Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. marzen@

    Nasze wypieki

    Moja babcia takie pierniki robiła Ale mi smaka narobiłyście, a ja sie lenię i nie piekłam nic dawno. Ale dostałam orzechy od dziadka męża, mam jabłka to zrobię taki placek z jabłkami i orzechami na weekend.
  2. Co dałam rade to poszło gratuluje brzuszkom :)
  3. bella_gianna nic na siłę, zostaw kota w spokoju, to sam do dziecka przyjdzie Moja też ostatnio niezbyt pcha sie do Zuzi, bo ją potrafi złapać.
  4. Dywan mamy kudłaty to pewnie wszystkiego i tsk bym nie wypatrzyła, tym bardziej żem stara i ślepawa
  5. A ja ciągle czekam az małżonek obniży materacyk w łóżeczku. Pewnie zabierze się za to, kiedy Zuzia już do "dorosłego" łóżka się wyniesie
  6. Na szczęście te problemy przy ubieraniu sa przejściowe, za rok będzie lepiej Znam sporo osób, których dzieciaczki wściekały sie przy ubieraniu zimowym, trzeba to przeczekać. Zuzia coraz wyzej pupke podnosi, kiedy leży na brzuszku. Ciekawe kiedy zacznie raczkować?
  7. jadzik skąd ja to znam... moja jeszcze nie ma takich "strachów", ale siostrzeniec miał etap, kiedy krzaków sie bał. można go było spokojnie na ogródek wypuścić i bawił się na środku trawnika, za dom nie poszedł, bo krzaki po drodze teraz juz z nim tak łatwo nie jest Zuzia nawet ładnie ostatnio współpracuje, nawet pół dnia potrafi byc pieluszka sucha i nawet tatus załapuje w końcu kiedy trzeba wysadzić Teść ostatnio zdziwiony był, skąd ja tak wiem, ze jej się siku chce
  8. Margeritka trzymam kciuki, żeby badania wyszły ok Karolina współczuję skuterów, moim rodzicom tez kiedys auto ukradli spod okna, na dodatek zza ogrodzenia, jeszcze psa wtedy mieliśmy, ujadał strasznie już trzecią noc (oni sie wtedy przyczajali, jak sie później okazało) i wszyscy przestali zwracac na psa uwage i nie wypuszczaliśmy już jej z domu. No i dobrze, bo auto by i tak ukradli, a psa pewnie otruli, a tak to chociaż pies cały Ale znam tez przypadki kradzieży np. starego swetra suszącego się na balkonie, kurtki, nawet rury wydechowej Ludzie wstydu nie mają Zuzia tez nie cierpi ubierania w kurtki czy kombinezon. Wszystko jest ok, zakładam jej spodnie buty rekawiczki, przy szaliku juz troche marudzi, a czapka to wróg nr 1, kiedy dochodzimy do kombinezonu to jest juz dziki szał, eh... Całe szczęście, ze kiedy skończę i biore ją na ręce, czy wkładam do wózka to juz się usmiecha
  9. marzen@

    Witam :)

    Witaj alex Może warto wybrać się z maluszkiem do pulmunologa, skoro infekcje dotycza głównie dróg oddechowych
  10. marzen@

    Po cesarce

    iskra0110A słyszałyście dziewczyny ten kawał: -Co bardziej boli poród czy kopnięcie w jaja? -Poród bo żaden facet drugi raz by się na kopnięcie nie zdecydował dobrowolnie:) nieźle sie uśmiałam
  11. Hej, hej wczoraj nie zagladałam bo miałam wizyty teściów wieczorkiem. W sobote bylismy u taty na imieninach, ale Zuzinka marudna nieco była i za bardzo nie pobalowałam Zuzia też próbuje pełzać, ale jeszcze zabówjczych odległości raczej nie pokonuje. Troche się poobraca, troche pokręci jak wskazóweczka dookoła osi i juz jest w innym miejscu. Juz trzeba codziennie z odkurzaczem latac, bo wylatuje poza matę. Dzis podwinęła koniec maty i "grzebała" w dywanie. Musze uważac, żeby zadnych "skarbów" nie znalazła :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...