-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez j_kaminska
-
Też sądzę, że jest ok. Tak bywa, że ilość odchodów połogowych zmniejsza się, później znów mogą się nasilić i to też będzie normalne. Możesz zadzwonić np. do położnej środowiskowej w Twoim rejonie i jej zapytać. Albo jeśli bardzo Cię to martwi, to udaj się do lekarza. A z własnego doświadczenia dodam, że rodzaj porodu jednak nie ma większego znaczenia.
-
Po prostu na badanie usg jest jeszcze za wcześnie i ciąża może być trudna do odnalezienia. Tyle tylko, że lekarka powinna Ci powiedzieć, abyś przyszła za 2 tygodnie gdzieś. Wtedy na pewno wszystko będzie już ładnie widoczne. Życzę spokojnej i zdrowej ciąży :)
-
Proponuję kupić zwykły nocniczek, bez melodyjek itp. Może jak synek zobaczy, że nic się nie dzieje, to zacznie z powrotem siadać. A tak nawiasem mówiąc, to co za mądrala uczy dziecko wkładać ręce do nocnika...
-
Wzmożone napięcie mięśniowe - przyczyny
j_kaminska odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
W naszym przypadku obniżone napięcie mięśniowe było po porodzie (Kuba urodził się z 1 punktem w skali Apgar). Wzmożone napięcie może być zapewne analogicznie. Słyszałam też, że kładzenie takich całkiem maluszków na leżaczkach-bujaczkach (takie, które są dość szerokie) też może powodować asymetrię ciała, a tym samym jakieś zaburzenia napięcia mięśniowego. -
Och dziewczyny dzięki :) Ale w sumie tak sobie pomyślałam, że byłam zawsze dumna z każdej rzeczy, którą mój synek zrobił np. po raz pierwszy - pierwsze słowo, kroczki, uśmiech, potem odpieluchowanie, pierwszy rysunek. Ale to chyba normalne dla każdej kochającej mamy. Pewnie też tak miałyście. I to chyba cały ten sens bycia rodzicem :) i nagroda za te miesiące noszenia w brzuszku, bolesne porody ;) Mnie ogromnie cieszy, że mój synek ma takie zdolności manualne (po mężu pewnie ;) ) i tak sobie myślę, że dzięki temu będzie mu w życiu łatwiej. A tak apropos porażek, to kiedyś z mężem myśleliśmy sobie, co dla nas byłoby może nie tyle porażką, co ciężkie do pogodzenia się. I wyszło nam, że gdyby się okazało, że nasz syn będzie miał problemy z nauką. I to chyba ze względu na to, że oboje z mężem uczyliśmy się raczej dobrze, a nawet bardzo dobrze. Miałyście też coś takiego? Macie takie rzeczy, sytuacje, które byłyby dla Was ciężkie do pogodzenia się z nimi?
-
Gratuluję Wam dziewczyny zdolnych dzieciaczków :) Ja jestem ogólnie dumna z mojego synka, ma duże zdolności manualne i bardzo mnie to cieszy. Np. ma teraz 3 lata a układa samodzielnie zgodnie z instrukcją lego z serii city i technic (takie do 5, 6 lat). Paciorek też sam mówi, ale tylko Aniele Boży, bo w sumie innych modlitw jeszcze go nie uczyliśmy. Jak miał 1.5 roczku sam zaczął puzzle układać. Jeśli chodzi o porażki, to w sumie nie zauważyłam, aby jego coś specjalnie denerwowało, bo tego nie potrafi. Gdy coś mu nie wychodzi, zawsze tłumaczę mu, że tak się zdarza i niech spróbuje znowu. A z mojej córeńki jestem dumna, że w wieku 5 tygodni zaczęła się do mnie cudnie uśmiechać :)
-
U mnie jest identycznie jak u Ciebie Margeritko. Sama uwielbiam żelki i mój synek ma to chyba po mnie. Ale za to za innymi słodyczami nie przepada i ich niewiele je, więc chyba żelki można mu wybaczyć ;)
-
Margeritko, nie za wcześnie. Co prawda mój Kuba pierwsze ząbki dostał w wieku 4 m-cy, ale mojej przyjaciółki córcia dostała pierwsze, gdy miała niecałe 2 m-ce.
-
W sensie, że nie wiem jakie zrobić, aby każdy zjadł, dzieci też, a żeby to nie był klasyczny kotlet :)
-
Wzmacniaj odporność swojego dziecka i wygrywaj nagrody!
j_kaminska odpowiedział(a) na Dorota Zawadzka temat w Konkursy
Super :) Bardzo się cieszymy z wygranej :) A akurat dzisiaj Kubuś-tester ma urodzinki, więc ma super prezent :) Gratulujemy wszystkim wygranym :) -
Dzięki Margeritko za podpowiedź. Taką kaczuchę to chętnie bym już sama zjadła :) Na pewno młode ziemniaczki z koperkiem to obowiązkowy punkt menu :) Chcę jeszcze do tego zrobić młode warzywka z wody z masełkiem, teraz akurat sezon w pełni, więc jest w czym przebierać. Tylko to mięso mnie gnębi ...
-
Współczuję dziewczyny tych opadów deszczu i powodzi... U mnie póki co samo słoneczko, warzywka i owoce rosną, nic nie gnije. Ale za to ziemia gliniasta jaka jest u mnie jest teraz jak skała... Nawet po podlaniu zostaje twarda skorupa. A i robić coś na ogrodzie w takie gorąco też ciężko. No i komarzyska tną jak wściekłe, zwłaszcza wieczorami. U mnie w zeszłym roku dynia pięknie wyrosła, ogromne liście miała, chociaż sam owoc jakiś wielki nie wyrósł. A jeszcze w takiej beczce to musi cudnie wyglądać rzeczywiście. Natka orientujesz się może jakie kwiaty odstraszają muchy, komary? Szukam czegoś, żeby powiesić nad drzwiami tarasowymi, bo tam muszysk się zbiera cała masa i do domu wlatują... A nie znam się aż tak na kwiatach i nie chcę, aby w kwiaciarni mi coś wcisnęli.
-
Witajcie, Mam następujący problem: zbliżają się chrzciny mojej córci. Po samej uroczystości w kościele planujemy zrobić u siebie w domu tylko obiad + kawka i ciasto. Wśród gości będzie najbliższa rodzina i chrzestni - łącznie około 10 osób dorosłych plus kilkoro dzieci. Problemem jest to, że nie mam pomysłu na menu. Nie chcę, aby to był nudny klasyk w postaci rosołu i kotleta. Ale muszę też wziąć pod uwagę, że przy dwójce małych dzieci i braku rąk do pomocy, będę musiała robić wszystko sama i to pewnie jeszcze dzień przed. Proszę pomóżcie z jakimiś fajnymi przepisami :) Coś fajnego, smacznego i żeby można to na drugi dzień tylko zagrzać i jeszcze apetycznie wyglądało :) Może same robiłyście taki obiad... Czekam na propozycje :)
-
Poza tym droga Redakcjo z tym katalogiem to chyba jednak nie tak. Jak próbuję założyć konto w katalogu, to podając adres e-mail wyświetla błąd, że na podany adres jest już konto założone. Czyli wniosek z tego prosty, że jednak te dwie bazy to jedna i ta sama baza, czyli nadal macie problemy jakieś, skoro opinii w katalogu jako zalogowany użytkownik nie mogę dodać. Poza tym zakładałam konto na portalu Parenting.pl, a nie na forum czy w katalogu...
-
Redakcja j_kamińska, bazy forum parenting.pl i katalog parenting.pl to dwie odrębne bazy, dlatego na każdej trzeba mieć oddzielne konto. Niedługo będziemy wprowadzać pewne zmiany, które to ujednolicą. No mam nadzieję, bo aż takiej głupoty to nigdzie nie widziałam jeszcze, aby na jednym portalu trzeba było kilka kont zakładać, aby w pełni z niego korzystać. Porażka... Ale miło, że chociaż próbujecie jakieś zmiany wprowadzać.
-
Ja w sumie nie pamiętam czy pierwsza pieluszka u młodej była moja czy szpitalna. Na pewno zaraz jak ją dostałam i byłyśmy na sali już, to i pieluszki miałam swoje i je nakładałam. Przy synku, który leżał na początku na oiom-ie to u każdego dzieciątka na wózeczku czy inkubatorze były własne chusteczki i pieluszki i te panie nakładały. Jak zaczynało brakować, to przychodziły i mówiły, że trzeba nowe przynieść.
-
Tak też sądziłam, że moje podejście jest dość zdrowe, ale czasami jak patrzę na inne mamy, to zastanawiam się czy dobrze robię, czy może to one przesadzają... Ale skoro mam dzieci zdrowe, dobrze rozwijające się, to chyba nie jest tak źle ;)
-
U mnie po narodzinach pierwszego dziecka najpierw nikt nie pomagał, a później jak mąż musiał wyjechać, to przyjechała moja mama. A teraz przy drugim, to w czasie mojego pobytu w szpitalu moja mama wzięła urlop i przyjechała, aby zająć się synkiem (bo mąż pracował), a jak wróciłam to sama wszystko ogarniałam już. W sumie nawet pomocy ze strony męża zbytnio nie miałam, bo on pracować musiał. Ale może to i dobrze, bo nie było czasu na jęki, stęki i ewentualne depresje ;) Chociaż czasem to człowiek by się wyspał porządnie ;)
-
Moja córcia ma miesiąc, a synek 3 latka i ja stosuję póki co zasadę, że młody nie może jej całować w usta i to wszystko. Co do obcych dzieci, to póki co staram się, żeby mała nie miała z nimi jakiejś bliższej styczności. Nic więcej poza typowymi zasadami odnośnie noworodków. No i młoda jest na cycku i planuję karmić ją cycem minimum rok. Ale rozmawiałam z naszą panią pediatrą o tym, że młody od września do przedszkola i czy jakoś szczególnie mam małą chronić. Pani doktor powiedziała jedynie, że w takim wypadku warto zaszczepić na pneumokoki, bo to najgroźniejsze i najczęstsze co dzieciaki mogą przytargać właśnie z przedszkola. Nie wiem czy robię dobrze czy nie, ale nie da się przecież dziecka uchronić przed wszystkim dookoła.
-
-
Czy wasze dzieci potrafią bawić się samodzielnie?
j_kaminska odpowiedział(a) na Ulla temat w Kącik dla mam
Wiesz co Ulla u nas było do tej pory tak, że Kuba bawił się raczej samodzielnie. Rozpakowanie u nas miało miejsce na początku maja, tydzień spędziłam w szpitalu, a do tej pory Kuba od urodzenia był ze mną. Nie wiedziałam jak będzie. Okazało się, że o ile sam mój pobyt w szpitalu był dla niego ok, to jednak po moim powrocie okazało się, że młody bardzo mocno to przeżył. Siostrzyczkę kocha, przytula przy każdej okazji, a jednak jak ma się bawić, to ciągle jest "mama, mama". Widać, że chce jak najwięcej cokolwiek robić z nami, pomimo tego, że staramy się mu poświęcać jak najwięcej czasu. Ale jakby ciągle było mu mało. A skoro u Was jeszcze do rozpakowania dochodzi przeprowadzka, to może nie być łatwo... Chociaż może będzie lepiej, bo synek skupi się na przeprowadzce, a nie na nowym rodzeństwie i braku mamy... Oby było jak najmniej boleśnie... -
No chyba nie do końca działa jak trzeba. Bo na forum jestem zalogowana, a znów się wyświetla "zaloguj się". Zauważyłam, że coś takiego dzieje się, gdy przechodzę do katalogu usług gdzie chciałam dodać opinię. Po napisaniu opinii wyświetla się komunikat, że nie uzupełniłam wszystkich pól, aby dodać opinię (czy jakoś tak) i później okazuje się, że nie jestem zalogowana... I zalogować się nie mogę, ale na forum pisać mogę już jako ja...
-
Wózek typu rok po roku
j_kaminska odpowiedział(a) na Margeritka temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Margeritko, koleżanka miała taki, tylko że siedziska były jedno za drugim, a nie obok siebie. I powiem Ci, że o ile sam wózek nie tak ciężki, to jego prowadzenie to tragedia. Podjechanie pod zwykły krawężnik graniczyło z cudem. W rezultacie koleżanka przerzuciła się na zwykły wózek, który miała, a drugie dziecię stało na takiej podstawce montowanej do wózka. -
Witajcie :) Mam nadzieję, że Wasze piersi mają się coraz lepiej i karmienie też idzie już sprawnie. U nas dobrze wszystko, cycki nie bolą, mała ładnie je. No i najważniejsze - pięknie śpi w nocy. W sumie jak nakarmię ją między 22 a 23 to później budzi się na jedzenie gdzieś o 4, a nawet 5. Pytałam w szpitalu jeszcze pediatry o to, czy dziecko wybudzać do jedzenia, bo większość położnych to krzyczała, że koniecznie budzić i karmić maksymalnie co 3 godziny. Ale lekarz powiedział, że jeśli dziecko potrzebuje spać, to nie budzić, tylko dać mu spać. Więc tak właśnie robię i tym samym wysypiam się dość dobrze :) Jedynie co, to w dzień moje dziecię chce coraz więcej uczestniczyć w życiu rodziny - czyli niekoniecznie chce między karmieniami ładnie spać :) Za to ładnie słucha co do niej mówimy, czasami się pozłości. Generalnie śpi coraz mniej... A od kilku dni młoda zaczęła się uśmiechać na mój głos i jak mnie widzi z bliska :) To właśnie te cudne chwile macierzyństwa :) A co u Was dziewczyny? Żyjecie?
-
No tak i znów problemy... Tak jak rano było ok, tak teraz nie mogę się zalogować... Tzn. piszę posty jakbym była zalogowana, ale opinii do katalogu już dodać nie mogę i po prawej stronie u góry zamiast mojego profilu jest "zaloguj". I na profil wejść tym samym też nie mogę. Masakra jakaś... Czy forum wreszcie zacznie poprawnie działać?