Skocz do zawartości
Forum

ania_83

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ania_83

  1. ania_83

    Sierpień 2009

    Cześć mamuśki! Ja już po śniadanku, Mikołajek obudził się o 7, zjadł i śpi. A ja muszę ogarnąć mieszkanko, bo mi się bałaganu narobiło i pranie i prasowanie, nie wiem czy się wyrobię. Wczoraj byłam z nim u chirurga i on stwierdził, że ta górka za uszkiem to węzeł i mam tylko obserwować czy się z nim nic nie dzieje, powinien sam zniknąć i mogę go zaszczepić jutro. Ale wczoraj byliśmy wykończeni, do lekarza 40km, potem czekanie, wizyta, w między czasie karmienie w aucie. Mikołaj był grzeczny i prawie cały czas spał, ale po południu zachowywał się nieswojo, widać, że taka dezorganizacja porządku dnia mu szkodzi. Tosiu wyglądasz kwitnąco, super, że Majeczka już ochrzczona. A jak mała tak późno zasypia to może przesuńcie kąpiel na później. My na początku kąpaliśmy o 20 i też nie było spania zaraz po kąpaniu, a teraz kąpiemy o 21 i mały o 22 śpi twardo do 4 rano. A mi też się nie zdarza, żeby w ciągu dnia maluch przespał 4 godziny za jednym razem. My jeszcze się nie zdecydowaliśmy, ale myślimy, żeby zrobić chrzciny 6 grudnia, bo wypada w niedzielę i to są imieniny Mikołaja, ale myślę też zrobić wcześniej i mieć już z głowy. Kurcze nie mogę się zdecydować. Basiu u nas kupki są często, w rzadko której pieluszce nie ma kupki, ale pytałam o to położnej i ona powiedziała, że może się tak później zdarzyć, że kupka będzie jedna na 2-3 dni i tak może na piersi być i mam się wtedy nie martwić, więc ok u Was. Madziaas super, że wizyta udana i wszystko w porządku Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
  2. ania_83

    Sierpień 2009

    uciekam ogarnąć mieszkanie i siebie póki mały śpi, a potem na spacerek i odebrać pesel zajrzę potem miłego dnia pozdrawiam
  3. ania_83

    Sierpień 2009

    Izak1979Aniu no jak kazde szczepienie, myśle, ze wkłócie nie, ale rozpręzenie płynu napewno. ja zawsze przed szczepieniem biore receptę na krem EMLA i ustalam z pielegniarką gdzie będzie wkłócie i 2 godziny przed szczepieniem nakładam krem i wtedy nieboli nic...maciek 2 tygodnie emu nawet nie pisnał przy szczepieniu... o widzisz, nie wiedziałam o tym, a pani pediatra czy położna jak przychodzi powinna powiedzieć o takim kremie. Ale to jak zwykle jak się człowiek sam nie dowie to nic nie powiedzą dzięki
  4. ania_83

    Sierpień 2009

    dziewczyny a czy te szczepionki bolą przy podawaniu czy dziecko samo ukłucie czuje?
  5. ania_83

    Sierpień 2009

    Hejka laski! Ja przy śniadanku podczytuje Was. Nie chcę zapeszyć, ale mój synek już 4 noc z kolei budzi się 3-4 i potem już 7-8, czyli w sumie jeden raz w nocy, fajowo. Nie wiem czy mu tak zostanie czy to jakoś chwilowo sobie wymyślił Ferinka to niesamowite, że on dał radę tak długo nie spać, już ze zmęczenia powinien paść, współczuję. Basiu no być może to objaw po szczepionce albo po prostu gorszy dzień czy jakieś gazy, ja piję herbatkę koperkową taką dla niemowlaków Hippa przy karmieniu, podobno ma pomóc małemu przy gazach, a na pewno nie zaszkodzi. A jak Twoja laktacja? unormowało się? Wiesz ja zauważyłam, że po południu mam mniej pokarmu przeważnie, jak zawsze daje tylko jednego cyca i Mikołaj się najada tak po południu czasem musi dojeść z drugiego. Kasiunia witaj, to super, że karmisz piersią, jak Ci się udaje i nie masz problemów to po co przechodzić na butlę, no i fajnie że ciachanko z mężem zaliczone i udane. Mpearl miłego weekendu z rodzinką. Ale masz świętą rację, jak się patrzy na malucha, jak się śmieje, robi minki i w ogóle to zapomina się o całym zmęczeniu, niewyspaniu i innych niedogodnościach, najważniejsza jest dzidzia Ja mam szczepienie w środę, wybrałam skojarzoną 5w1, będę płacić 3 razy po 105 zł. To są podstawowe, na razie nie wiem co wybrać ponad to. Są te rotawirusy, pneumo i meningokoki, co wybrałyście dziewczyny?
  6. ania_83

    Sierpień 2009

    cześć mamuśki! U mnie bez zmian, czuję się dobrze, choć antybiotyk jeszcze parę dni będę brać. Byłam dziś na targu z maluchem, pierwszy raz wsadziłam fotelik w stelaż wózka, bo na targ musiałam autem podjechać i tak robiliśmy zakupy, Mikołaj lubi fotelik i wózek, od razu w nim zasypia. W sobotę jesteśmy zaproszeni na wesele, ale raczej nie pójdziemy, chciałam bardzo, ale po pierwsze boję się, bo tyle co byłam chora, organizm osłabiony i nie chce czegoś nowego złapać, a po drugie karmienie, nie wiem nawet jakbym to miała zorganizować Agatha wspólczuję bardzo, ale może nie taki diabeł straszny. Trzymam kciuki! My też mamy wizytę w przyszłym tygodniu u chirurga dziecięcego, martwię się, ale na razie nic nie wiem co to może być. A maluch słodki Mpearl super, że mąż Ci pomaga i że już rodzinka razem, ja w nocy sama wstaje, ale to z racji karmienia piersią, ale tak poza tym mąż robi bardzo dużo przy małym, aż się nie spodziewałam, że tak oszaleje na jego punkcie. A jak byłam chora to robił absolutnie wszystko przy małym i jeszcze mną się zajmował, stanął na wysokości zadania Aganiecha zdjątka fajowe, na drugim minka super MamaMonika witaj! Widzę, że wybór imienia padł na Lenkę, fajne. Co do usypiania, to mój Mikołaj całe szczęście usypia sam, nie nauczył się niczego innego, po jedzeniu czasem leży sobie, kopie nogami, czasem kładę go w huśtawce, a jak zaczyna ziewać kładę do łóżeczka lub do wózka, przykrywam, daje smoka i leży, leży aż uśnie, czasem muszę podać smoka jak wypadnie albo przełożę na drugi boczek jak się wierci i tyle. Był czas, że chciał tylko przy cycu zasypiać i właśnie dlatego kupiłam mu smoczek i teraz to jego przyjaciel, choć jak już uśnie to go wypluwa
  7. ania_83

    Sierpień 2009

    uciekam ogarnąć mieszkanie pozdrawiam, miłego dnia!
  8. ania_83

    Sierpień 2009

    Agathaania_83AgathaNie, ja jestem na sztucznym od początku, ale o kupy zapytałąm w szpitalu więc stąd wiem, ze to norma na piersi. Ja martwiłam się, ze za mało ich i wtedy mi mówili, ze jak przejdzie pani na pierś ( co mi sie nie udało) to b edzie właśnie tak, ze co bąk to kupa.a czemu w szpitalu od razu na sztucznym byłaś? Po cc przyniesli mi małego po 20 godzinach, nikt nie pomógł mi go przystawić a ja obolała i ledwie żywa zrobiłam to po swojemu w rezultacie mały zjadł mi sutki, położne dokarmaiły go. Cały czas próbowałam mimo bólu, potem laktator i max 15 ml z obu piersi udało mi się odciągnąć i to był szczyt formy moich piersi. Jak drugi raz trafiłam do szpitala bez małego mimo odciągania pokarmu było coraz mniej jakieś marne krople a jak wróciłam do domu mały był już roakochany w butli. Ale to jest tak jak mówisz nie dostałąm żadnej pomocy ze strony personelu, jedynie komentarze karm pani piersią i krytyka ze wszystkich stron. no właśnie niestety tak jest, w szpitalach bezduszność i krytyka, a my dzidzię pierwszy raz w życiu trzymamy i pojęcia nie mamy jak to zrobić ja trafiłam trochę lepiej, bo zaraz po urodzeniu jak już się mną zajęli i maluchem to położna przyszła i dostawiała mi go do piersi, oczywiście się nie udało i zostało dokarmiony i tak było 2 dni, ale położne super, siedziały przy mnie tłumaczyły i cierpliwie dostawiały go, bo bidula nie umiał złapać brodawki, bo mam krótką, ale udało się w końcu choć to jego łapanie brodawki niestety pozostało moją zmorą w domu, nieraz po pół godziny mijało zanim złapał i ssał dobrze, ale w końcu wpadłam na pomysł i mały je przez kapturki, od razu je łapie i się nie denerwuje oczywiście doradców w domu czemu on tak nie może złapać było co nie miara, a co mam jeść, a czego nie, a w jakiej pozycji mam karmić, tylko często te osoby same piersią nie karmiły, nawet moja mama 2 córki na sztucznym wychowała i też nie może mi nic doradzić dlatego postanowiłam sama do tego dojść, próbuje nowych rzeczy co 2 dni i patrzę jak reaguje maluch, jak nic mu nie jest to jem to dalej
  9. ania_83

    Sierpień 2009

    AgathaNie, ja jestem na sztucznym od początku, ale o kupy zapytałąm w szpitalu więc stąd wiem, ze to norma na piersi. Ja martwiłam się, ze za mało ich i wtedy mi mówili, ze jak przejdzie pani na pierś ( co mi sie nie udało) to b edzie właśnie tak, ze co bąk to kupa. a czemu w szpitalu od razu na sztucznym byłaś?
  10. ania_83

    Sierpień 2009

    a myślałam, że Ty na piersi no tak karmienie piersią to najtrudniejsze co mnie spotkało po urodzeniu dziecka i nawet się tego nie spodziewałam przed urodzeniem myślałam sobie jest pokarm to się karmi i już, a bałam się wszystkiego innego, jak sobie poradzę przy przewijaniu, przy kapaniu i w ogóle, a jednak to karmienie okazało się najtrudniejsze przynajmniej dla mnie myślę, że dziewczyny otrzymują za mało pomocy ze strony doradców laktacyjnych i położnych, powinno być wizyty w domu i pomoc przy karmieniu
  11. ania_83

    Sierpień 2009

    Agatha a Ty karmisz tylko piersią? pytam, bo mało chyba tu dziewczyn zostało co karmią tylko piersią i nawet nie wiem kogo pytać jakby co
  12. ania_83

    Sierpień 2009

    AgathaaniaCo do kupek, to na piersi może ich tyle być na modyfikowanym zawsze mniej, więc u was w normie co bąk to kupa:) dzięki, uspokoiłaś mnie, dokładnie co bąk to kupa
  13. ania_83

    Sierpień 2009

    AgathaByliśmy na spacerze, ale mój kretyński pies cały się w gównie wytarzał i musiałam wracać. Kur.. co za pomysł, to musi być nieziemska przyjemność! współczuję, kundel moich rodziców też ma taką przypadłość, że jak tylko się go spuści z oczu to zaraz sobie znajdzie jakieś przyjemne zapaszki i się wytarza, okropne to jest, potem jest kąpany, czego bardzo nie lubi, a następnym razem i tak robi to samo
  14. ania_83

    Sierpień 2009

    Hejka laski! Wracam do świata żywych, wczoraj już wstałam z łóżka i ubrałam się, bo wcześniej to w piżamie cały dzień, bo i tak leżałam bo na nic nie miałam siły. Dziś byliśmy na usg węzłów, pisałam Wam, że Mikołaj ma jakąś górkę za uszkiem, ale pani doktor stwierdziła, że to chyba nie węzeł i mamy skierowanie do chirurga dziecięcego, ja zwariuje chyba jak będą mu chcieli coś z tym robić. Jego to nie boli, nie rośnie, nie zmienia się, mam nadzieje, że to nic poważnego. Ale sprawdzić musimy. Tosiu super, że już jesteś w lepszym nastroju. Mój maluch też ma takie krostki na twarzy, szyi i uszach, pediatra stwierdziła, że to jest albo uczulenie na mleko modyfikowane albo reakcja na antybiotyk, który biorę, mam smarować kremem specjalnym emolium, może kup i też smaruj, na pewno nie zaszkodzi taki kremik U nas kupki są prawie przy każdej zmianie pieluszki, a u Was 1 dziennie? o kurcze może u nas za dużo tych kupek, ale żółte są ładne, jak powinno być na piersi?
  15. ania_83

    Sierpień 2009

    Witajcie! U mnie już lepiej, nie mam goraczki i już jakoś trochę więcej siły dziś mam, Izak właśnie dawałam Nan 1, pediatra przepisała mi teraz bebilon pepti, ale na razie mi nie potrzebne, pokarm całe szczęście ocalał i mam nadzieje, że już nie będę musiała podawać sztucznego. Izak w ogóle super, że już w domciu i że córcia zdrowa! Ronia ja cholera byłam tydzień temu i gina, ale z tą gorączką i całkiem zapomniałam o antykoncepcji, ale chyba zdecyduję się na tabsy, brałam przed ciążą 5 lat i się przyzwyczaiłam, można budzik nastawić żeby pamiętać albo codziennie przy kąpieli dziecka i już jedna pora będzie. Dziewczyny a czy wy miałyście już okresy? Bo ja chyba tak, w czwartek cosik mi się wykluło na czerwono jakby okres, ale do soboty tylko i mało tak raczej. Przyjęłam, że to okres, ale tak się zastanawiam, że przy tej mojej całej chorobie moze to coś innego Nikula super praca i super zdjęcie! Mpearl spróbuj może dodawać do kąpieli mleka albo mąki ziemniaczanej żeby zmiękczyć wodę. Córy śliczne
  16. ania_83

    Sierpień 2009

    Dziewczyny ja nadal chora, okazało się że mam ogromną infekcję dróg moczowych, tylko bez żadnych objawów oprócz gorączki 40 stopniowej, dopiero jak zrobiłam badania to było wiadomo, dostałam antybiotyk, ale nie zadziałał, po 3 dobach zmiana na zastrzyki dożylne i dopiero trochę poprawy, nie mam już temperatury od wczoraj. Ale jestem wykończona, tak osłabiła mnie ta gorączka i to wszystko, że nie wiem kiedy dojdę do siebie. Już o mały włos zrezygnowałabym z karmienia, bo u jednego lekarza takie właśnie dostałam zalecenie, przepisał bromergon, byłam załamana, pojechałam jeszcze do pediatry i ona przepisała inny lek i kazała karmić piersią. Całe szczęście Mikołaj jest zdrowy, dostał tylko uczulenia na mleko sztuczne, bo kilka razy był dokarmiony jak ja miałam 40st, ma krostki na buzi, ale oglądała go pediatra, mam smarować emolium - krem specjalny pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki
  17. ania_83

    Sierpień 2009

    cześć! Izak trzymaj się kochana, zdrówka dla Zosieńki! Nikula Dominiś śliczniutki, życzę wytrwałości i siły, trzymam kciuki żeby badania wyszły jak najlepiej! Abarka może spróbuj przed jedzeniem położyć Moniczkę na brzuszek, może ma jakieś gazy, które odwracają jej uwagę Ronia na baby w nosku mam sterimar baby, to jest fizjologiczny roztwór soli morskiej w sprayu kosztuje ok 20zł psikam maluchowi przed kąpielą, a po kąpieli albo wyciągam mu aspiratorem albo sam sobie oczyści jak kichnie, bo te suche baby rozmiękają. Nie robię tego codziennie. A u mnie dziewczyny weekend masakra, też zaplanowaliśmy wyjazdy na sobotę i niedzielę, ale w sobotę złapała mnie wysoka gorączka, rekord 40,8 st, nie wiedziałam od czego, zapalenia piersi nie mam, podejrzewam może zastoje, bo mały nie zjada wszystkiego, ale też pewności nie mam. Do tego doszły dreszcze, wymioty i ból pleców. No i zaczęło sie, okładanie piersi kapustą, zsiadłym mlekiem, rumiankiem, wykorzystaliśmy chyba wszystkie pomysły, brałam 2 apapy przed karmieniem, temperatura trochę spadała, karmiłam małego i zaraz od nowa 40 st, ale i tak nie jest źle bo tylko 2 razy podałam mu sztuczne. W niedzielę pojechaliśmy prywatnie do lekarki, zbadała mi wszystko co się dało, osłuchała mnie, gardło, nerki, gniotła mi brzuch i nic. Powiedziała, że nie ma pojęcia co mi jest, piersi wcale nie są takie twarde. Nic mi nie przepisała tylko kazała zrobić badania, odbiorę wyniki po 15 i jeszcze do gina pójdę. Ale ledwo żyję, w weekend był małż, a dzisiaj jest mama, ja leżę w łóżku, przynoszą mi małego do karmienia, potem zabierają i się nim zajmują
  18. ania_83

    Sierpień 2009

    zobaczcie jakie minki strzela
  19. ania_83

    Sierpień 2009

    Hejka, ale cisza tu dzisiaj.... My bylismy na pobraniu krwi, przykre to było i dla Mikołaja i dla mnie, biedaczek dzielny był nawet bardzo nie płakał, ale widok jak mu wbijają igłe w głowę ciężki do zniesienia. Potem do pediatry, ale naszej nie było, bo na urlopie, ale chciałam się dowiedzieć jak te wyniki. Wyniki wyszły bardzo dobre, żadnego stanu zapalnego, więc prawdopodobnie to powiększony węzeł, ale mamy jeszcze usg zrobić, termin mamy dopiero 23.09, więc jak nic się z tym nie będzie działo to poczekamy spokojnie. dziewczyny z tym brakiem czasu to chyba już teraz tak będzie, ważna dobra organizacja, a im dalej tym będzie lepiej, przynajmniej ja sobie to tak tłumaczę, na razie mamy maluszki w domu i jest nowa sytuacja, ale poradzimy sobie spokojnie ze wszystkim powolutku, bo jak nie my to kto... Aganiecha może to rzeczywiście potówki, nie masz kogoś pod ręką, mamy? babci? żeby spojrzała i oceniła czy to potówki ja ubieram czapkę na razie cały czas, nie wychodzę na dwór jak jest bardzo gorąco, tylko raczej po południu, boję się nie o to, że będzie mu zimno, ale że mu nawieje do uszek, cienka czapka byle uszy nie były na wierzchu, ja przynajmniej tak robię
  20. ania_83

    Sierpień 2009

    Hejka dziewczyny! U nas noc ok, 2 pobudki na jedzonko, zmiana pieluszki i lulu. Całe szczęście, bo wczoraj po południu złapała mnie rwa kulszowa i ledwo się ruszam, ból mi promieniuje na prawą nogę i poruszam się dzięki tabletkom przeciwbólowym, choć zwykle biorę dużo mocniejsze, ale w sytuacji kiedy karmię musi wystarczyć ibuprom. Ból niesamowity, całe szczęście, że ominęło mnie podczas ciąży. Wczoraj też byliśmy u pediatry, bo znalazłam u małego za uszkiem taką malutką górkę, pani doktor stwierdziła, że prawdopodobnie jest to powiększony węzeł, ale nie jest pewna i dzisiaj idę zrobić małemu morfologię i crp, a potem jeszcze usg, ale dopiero 23.09, chyba, że te badania wyjdą nie teges. Już się boję jak będą mu tą krew pobierać, będę chyba razem z nim płakać, nie wiem jak to zniesie, skąd pobierają krew takim maluszkom? Izak współczuję szpitala, bądź dzielna dla Zosieńki, niech szybko wraca do zdrówka! Mpearl miłego pakowania (o ile to może być miłe), ale najważniejsze, że będziesz już z rodzinką Alisss zdrówka dla synka! Justyna mojego syna już w szpitalu położna położyła na brzuszku i pokazała jak to robić, a teraz położna, która mnie odwiedza w domu mówi, żeby kłaść przed jedzeniem to maluch się wygazuje jak tam coś zostało po poprzednim jedzeniu. A jak się boisz go ułożyć to spróbuj trzymać go na rękach pionowo i wtedy się położyć tak żeby leżał brzuszkiem na Twojej klacie Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki! Życzę miłego dnia!
  21. ania_83

    Sierpień 2009

    wstawiam mojego Słodziaka
  22. ania_83

    Sierpień 2009

    Cześć laseczki! Ja tylko na chwilkę, podczytałam Was i spadam na razie, Mikołaj śpi to muszę ogarnąć mieszkanie i siebie Miłego dnia życzę, zajrzę potem
  23. ania_83

    Sierpień 2009

    Mpearl fajnie, że już w domciu i że malutka ma się lepiej! Agatha mój maluch też ma te gazy i takie bulgotanie w brzuszku, przeważnie wieczorem, podaje tą herbatkę raz dziennie max około 30-50ml po południu po karmieniu przed kąpaniem, ale na przykład dziś Mikołaj zaraz po jedzeniu o 17 zasnął i nie było mowy o herbatce. Zobaczymy jak się obudzi czy będzie go bolał brzuszek. On się pręży i płacze i nie chce złapać cyca ani smoczka. Masujemy mu brzuszek, nosimy go, w kąpieli też masujemy na ciepło, kładziemy na brzuszek, robimy rowerek i tyle naszej walki z tym dziadostwem. Poza tym ja też piję od wczoraj tą herbatkę, nie wiem czy to ma wpływ, ale jak może pomóc to czemu nie. Co do ciachanka no cóż, ja już się czułam na siłach nawet wcześniej, ale mój mąż się bał i mnie strofował, że za wcześnie. To indywidualna sprawa, przyjdzie i czas, że Ty będziesz miała ochotę. Justynko co za świnstwo się przyplątało. Ale jak nic nie dostałaś żeby mu ulżyło to co masz robić? czekać aż samo przejdzie? Zdrówka dla Bruca, trzymajcie się!
  24. ania_83

    Sierpień 2009

    Tosia27Hello Wow Ania już po ciachanku???? tak szybko??? nie bałaś się? ponoć trzeba odczekac te 6 tygodni... moja Maja też ma problem z gazami:( i nie chce pić tej herbatki koperkowej:( już nie wiem jak jej pomóc... nawet pod ręką czuje jak jej w brzuszku bulgocze:( już się zastanawiam czy to nie wina mleka Bebiko? może powinnam spróbować innego:( wiem że przez jej brzuszek to spałam dzis ze 3 godziny:( właśnie czy Wy pijcie kawkę z mlekiem? bo nie wiem czy można.. Tosiu trochę się bałam, ale nic mnie już nie boli, ładnie sie zagoiło i dziewczyny niektóre tutaj pisały że tez już są po, więc spróbowałam i było dobrze. Szkoda, że ta Twoja rana tak źle się goi, współczuję, ja już po około tygodniu czułam się całkiem nieźle, a po 10 dniach to już było całkiem dobrze, a po prawie 3 tygodniach ciachanko. Ale nie martw się i Ty się wyleczysz i zapomnisz szybko o tym bólu. Mój maluch też nie chciał tej herbatki na początku, on w ogóle nie umiał z butelki pić, więc na początku dawałam mu z kieliszka, a potem wtykałam tą butlę, a on trzymał sobie w buzi i nic, po 3 razy musiałam przygrzewać w międzyczasie, bo stygło. Ale tak kilka razy aż w końcu zaciągnął i już umie i pije, a przy okazji coraz gorzej łapie pierś, ale dzisiaj wpadłam na pomysł i daje przez kapturek i jak na razie mi ulżyło, bo od 2 dni karmienie to był koszmar, krzyk i płacz, a dziś ładnie pije, ale przez silikon wydaje mi się, że tym smoczkiem i butelką zaburzyłam mu ssanie piersi, tym bardziej, że on od początku miał z tym problem, bo mam krótkie brodawki ja też piję inkę z mlekiem, myślę że słaba kawka nie zaszkodzi, tylko może pobudzić dziecko a mąż Cię nieźle urządził, też bym się wkurzyła co do karmienia sama zdecyduj, bo wiesz najlepiej jak Ci to idzie, najważniejsze, żeby dzidzia była najedzona, a mama szczęśliwa, takie jest moje zdanie bo co z tego że się namęczysz a i tak dokarmiasz butelką, jesteś zdesperowana, zmęczona i obolała, spróbuj może jak pisze Ronia znaleźć kogoś profesjonalnego do pomocy, jeśli znajdziesz kogoś takiego
  25. ania_83

    Sierpień 2009

    Witajcie mamuśki! Mpearl zdróweczka dla Hani! Szybko wracajcie do domku Roniu wspólczuję, znowu się coś przyplątało, trzymaj się dzielnie U mnie na razie nie jest źle, przynajmniej nie narzekam Wieczorami od 3-4 dni Mikołajka boli brzuszek i jest niespokojny, przeważnie po kąpieli albo po, już przesunęłam pore kąpania i zobaczymy, ma gazy, pręzy się i płacze, ja piję herbatkę koperkową i małemu też podaje i zobaczymy, jak będzie gorzej to muszę coś innego zastosować, ale udam się do pediatry najwyżej. Ja używam smoczka od kiedy Mały mojej piersi używał jako usypiacza, kupiłam aventu model do karmienia piersią i jest dobrze Jeśli chodzi o karmienie to mały ma problem żeby się przyssać, bo mam małe brodawki, zawsze miał problem, ale teraz jest gorzej, dzisiaj dałam mu przez kapturek, trochę lepiej było. Nauczył się ssać smoka, z butelki herbatkę też już umie, więc złapać brodawkę to mega problem, ale moze te kapturki pomogą pokarm na razie jest i to dużo, wylewa się samo, więc się ciesze A i zapomniałam, my z mężem już po ciachanku, fajnie było, mój mąz trochę przestraszony był i cały czas pytał czy coś mnie boli, ale drugim razem już naprawdę fajnie było, brakowało mi tego....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...