-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
moja fryzura odświeżona z balonem w tle
-
roniaania_83ja już po fryzjerze, ufarbowana i obcięta siostra z małym została i obiad podszykowała, dobrze mi dzisiaj dawaj fotkę zaraz jakąś wykombinuje ronia moja znowu w kime ... może ona chora? pewnie po tym szczepieniu, nie denerwuj się, obserwuj, zjadła normalnie?
-
Ja też już muszę za kaszkami się rozejrzeć, jak mały skończy 4 miechy to na noc coś zapodam właśnie, Roniu super promocja, warto nawet dla puszki, bo się przyda, mnie już denerwuje, że nie mam mleka w czym trzymać. MamaMonika szkoda Lenki, że tak mocno przeżyła szczepienie, tak jak Ronia napisała okłady z sody, a może czopek przeciwbólowy jej daj, paracetamol czy jakiś, bo skoro płacze to pewnie coś ją boli Roniu jak mała wczoraj mało spała to dziś sobie odrabia, może to po szczepieniu, mój zawsze senny po szczepieniach był
-
ja już po fryzjerze, ufarbowana i obcięta siostra z małym została i obiad podszykowała, dobrze mi dzisiaj
-
Agathaania_83AgathaDziewczyny a jak będziecie rozszerzać dietę. Zgodnie z nowym czy starym schematem żywienia bo opinie różne. Chciałam zgodnie z tym nowy, ale sama nie wiem.A co do mleka ryżowego to nie próbowałam ale gotowanie ryżu kilka godzin to po pierwsze nie dla mnie a po drugie zastanawiem się co to ma za wrtości odżywcze po kilku godzinach gotowania. no w sumie masz rację, dlatego się zastanawiam, niby to mleko w proszku jest całkowicie sztuczne, sama nie wiem a co chodzi stary i nowy schemat, bo ja jeszcze nie w temacie? Chodzi głównie o kolejność podawania kaszek tzn. czy najpierw bezglutenowe czy glutenowe. Kiedys zalecali zacząć od tych bezglutenowych czyli ryżowa a teraz zalecają, zeby zacząć od glutenowych czyli manna bo niby wtedy mniejsze prawdopodobieństwo celiakii czy innej nietolerancji glutenu. Dlatego się zastanawiam bo peduatrzy starej daty wolą ten stary schemat, ale świat idzie do przodu i skoro to zmienili to widocznie były powody. ta doradca od żywienia poleca wprowadzenie glutenu po 12mż i poprzez płatki owsiane, bo zawierają go mało, a kaszka manna zawiera dużo glutenu i dziecko ma trudniej, żeby go przyswoić
-
moje szczęście z balonem
-
Blondi19Witajcie. Ja po wczorajszych zakupach tak sobie bo Kubę zostawiłam u teściowej a ta co kilka minut do mnie dzwoniła jak mały zapłakał albo nie chciał zjeść wszystkiego i nie wiedziała co wtedy zrobić. Koszmar Mój ulewa jak dostanie herbatkę koperkową i potem przez cały dzień jak zje mleko to mu się ulewa. Więc chyba nie będe mu jej juz dawać. U mnie dziś pada i jest ponuro. U mnie w szpitalu są dwa przypadki zarazenia wirusem AH1N1.Ale przebiega łagodnie. Jest zakaz przychodzenia jeśli nie ma pilnej potrzeby. My byliśmy też wczoraj na szczepieniu i Kuba waży 6100g i ma 65cm wystraszona kobicina, zapomniała jak swoje miała ja swojej to bym dziecka na minutę nie zostawiła, ale to inna historia pochwal się chociaż co kupiłaś? Kubuś duży chłopak, a ile miał jak się urodził?
-
roniaJa Ole już częstowałam trochę jabłuszko pomlaskała ale najbardziej smakują jej soki ku mojemu zdziwieniu ale i uciesze bo ona bardzo mało pije pluje mi wodą herbatkami, ale też soku daje nie więcej niż 30ml na dzień gdzieś tak czytałamco do spania to wiecie trochę sobie bicz na własną dupę ukręciłam bo Olka większość nocy śpi z nami i tak jak Wczoraj J ją przekłada przełożył a ona ding i wielgaśne oczy i nie śpi :) więc chyba czuwa jak ją wykopują z interesu to się mści fajna cwaniara ja mojego zabieram rano koło 7-8 jak się budzi i jak uśnie jeszcze próbowałam go przekładać, ale nie da rady, już się obudzi w łóżeczku, ale to chyba dlatego, że już nie śpi tak głęboko
-
AgathaDziewczyny a jak będziecie rozszerzać dietę. Zgodnie z nowym czy starym schematem żywienia bo opinie różne. Chciałam zgodnie z tym nowy, ale sama nie wiem.A co do mleka ryżowego to nie próbowałam ale gotowanie ryżu kilka godzin to po pierwsze nie dla mnie a po drugie zastanawiem się co to ma za wrtości odżywcze po kilku godzinach gotowania. no w sumie masz rację, dlatego się zastanawiam, niby to mleko w proszku jest całkowicie sztuczne, sama nie wiem a co chodzi stary i nowy schemat, bo ja jeszcze nie w temacie?
-
Ronia kobieto jak Ty dajesz radę? ja bym chyba w nerwicę wpadła
-
roniatak patrze dzisiaj 2 grudnia równo rok temu dowiedziałam się że nosze w sobie mała fasolkę jej ale zleciało do dzisiaj trzymam tego teściora a klucha już z wielkości ziarenka maku przybrała do 8kg szok Ja pierwszy test 21 grudnia, nie wierzyłam, potem 22 grudnia nie dowierzałam, bo kreseczka blada była i 24 w wigilię trzeci test i już uwierzyłam
-
Roniu współczuję chorej rodzinki, zdrówka dla nich, a tata rzeczywiście uparty i chyba nieodpowiedzialny, żeby dzieci narażać na to cholerstwo. Daj jeszcze pospać teraz, a może nie pozwól spać po południu już bliżej kapieli to może wcześniej uśnie. Mpearl ta zmiana mleczka to ze względu na zaparcia? Ja wieczorkiem też Nan1 podaje, poza tym pierś i kupka 1 dziennie. Choć teraz nie wiem czy jest sens z tym mlekiem, bo miał dłużej spać w nocy po butli i tak było na poczatku, a teraz praktycznie tak samo jak na piersi, ale przynajmniej przyzwyczai sie do butli, a po 4 mscu dodam kaszki
-
roniaania_83Roniu daj znać jak synek Twojej koleżanki, myślę o nim cały czas i mam nadzieje, że coraz lepiej niestety na chwilę obecną niestety nic lepiej. Serduszko nadal pracuje jak przed operacją czyli nie najlepiej. Niedawno zamykali mu klatkę i odstawili część leków nadal czekamy na to co Bóg pozwoli a ja wczoraj na roratach modliłam się za niego i zalewałam łzami bardzo mi przykro
-
Wczoraj poczytałam posty naszej doradczyni od spraw żywienia dzieci i ona tam poleca mleko ryżowe, zastanawiam się czy małemu dziś nie ugotować, czy któraś próbowała może?
-
U nas nocka znowu z pobudkami nie wiem czemu tak się dzieje, wieczorem zjadł 120ml więcej już nie chciał i pobudka o 2 i o 5, a o 7 już wstaliśmy, jak się budzi to nie wiele je, ale smoczkiem nie da się oszukać. No trudno, jakoś musimy to przetrzymać, przecież wiecznie tak nie będzie. Wczoraj też malutko spał w dzień, 3 drzemki po 30 minut, ja nie wiem jak jemu się spać nie chce Kasiunia dobrze, że z małym ok i że się odezwałaś. Buziaki Pozdrawiam Was serdecznie!
-
basia681dziewczyny padam Wczoraj zakupy tzn ciuchy dla niuni i dla nas na chrzest Dziś spożywka Jutro alkohol NIeeeee mam dość ! Dobrze ze kucharka ma mi wszystko zrobić bo bym padła To widzę Basiu, że będziemy imprezować w tym samym czasie Mój Mikołaj będzie miał chrzest w imieninki i święto mikołajkowe dzieci Ja też powoli robię zakupy, ubrania też już mam, dziś idę do fryzjera farbować włosy i podciąć troszkę. Ja nie mam kucharki, ale rozłożyłam prace po rodzinie i mama mi pomoże aganiecha Widzę, że zaraziłam pierogami, moje (ruskie) wyszły pyszne. Ania 83, a do takich z grzybkami to Ty dajesz tylko grzyby i cebulkę??? Bo ja tylko z kapustą i grzybami robiłam, a takich teraz nie odważę się jeść kiedy karmię piersią. A swoją drogą to grzyby są ciężkostrawne, ciekawe jak dzieciaki na nie reagują. Tak daję tylko grzyby i cebulkę, teraz cebulki dałam tylko pół na cały farsz bo wiem że jest wzdymająca. Grzyby już wcześniej jadłam i było dobrze, także miałam sprawdzone. Pierogi były pyszne, my z małżem mieliśmy obiad i jeszcze siostra zabrała do domu, więc i rodzice mieli pyszny obiadek Ja za to ruskich nigdy nie robiłam
-
Mikołaj też śpi na plecach, ale nawet jak go położę czasem na boku to i tak za chwilę się przekręci, teraz to już wiercioch z niego niesamowity My na dworze nie byliśmy, przyszła do mnie siostra, zajęła się małym, a ja pierogów narobiłam z grzybami, bo narobiłyście mi ochoty
-
Basiu a mam pytanie jeszcze, ile dajesz tej herbatki i dlaczego rumiankowej częściej, a koperkowej raz w tygodniu?
-
ferinkaania_83a ile Ci przesypia w łóżeczku? tyle samo co na dworze?tak. Tyle samo co na dworze jak spał.różnie to bywa 2-3 h czasem nawet 4-5h :) To zależy od tego czy on jest zmęczony i jaki ma dzień :) ja tu siedze a on na razie mial dwie drzemki po 20 min ale tak to lezy w łóżeczku i nie płacze jak nie śpi :) to super masz
-
a ile Ci przesypia w łóżeczku? tyle samo co na dworze?
-
ferinkaania_83ferinkaRozumiem cię. Bo to samo przechodziłam. Mały tylko wtedy zasypiał. Więc o 13 zawsze był spacer 2h. Ale powiedziałam sobie koniec. I 4 dni udręki by mały nauczył się spać w łóżeczku i udało się :) Teraz spacery wtedy kiedy oboje mamy ochotę. Ferinka ale nie chodzi o to że dziecko nie zasypia w ogóle, mój Miki zasypia sam w łóżeczku czy w nocy czy w dzień, ale śpi bardzo krótko i w tym jest problem, a na dworze, jak jestem 2h czy 3h to spi cały czas Ale Mi chodzi o to że robiłam tak jak Agatha. Wychodziłam bo musiałam bo pies i wiedzialam ze mał tylko w aucie i w wózku zasypiał. Ale nauczyłam go spać i potrafi w ciągu dnia spać w łózeczku bez potrzeby wychodzenia na spacer. Chodzi o to że wyjscie na spacer to dla nas było jedyne wyjść by on usnął :) u mnie nie ma problemu z zaśnięciem tylko z dłuższym spaniem, więc jak chce by Miki pospał dłużej muszę wyjść
-
ferinka ja na samą myśl o chrzcinach już się robię chora :( Nie wyobrażam sobie tego :( no ja też jestem trochę przerażona jak dam radę, wczoraj już zaczęłam zakupy, zrobiłam menu i listę rzeczy potrzebnych, Miko już ma cały strój i ja też sobie kupiłam, tatuś ma garnitur wiadomo to chociaż tyle z głowy
-
ferinkaAgathaania_83Agatha myślę, że masz złe podejście, odbierasz to jako coś co musisz robić, a tak to jest z obowiązkami, że mniej ma się na nie ochotę. Ja idę na spacer jak mam ochotę, są dni, że mi się nie chce, bo gorzej spałam albo boli mnie głowa albo zwyczajnie mam lenia i nie idę i nic sie nie dzieje, uważam, że i tak wystarczająco dużo wychodzę z małym na powietrze. Tak samo z czasem, nieraz jestem godzinę, a zdarza się że i 3-4 godziny, nigdy za bardzo nie patrzę na zegarek, myślę gdzie by tu dzisiaj wyjść i idę, a czas swoją drogą nie kontroluję, że to musi być 1,5h na przykład. A może jak nie masz ochoty to wystaw go na balkon tylko? No właśnie jest tak jak mówisz, ale z drugiej strony to jedyna szansa, zeby dłużej pospał i pies ma spacer przy okazji no i ja się ruszę troche. Rozumiem cię. Bo to samo przechodziłam. Mały tylko wtedy zasypiał. Więc o 13 zawsze był spacer 2h. Ale powiedziałam sobie koniec. I 4 dni udręki by mały nauczył się spać w łóżeczku i udało się :) Teraz spacery wtedy kiedy oboje mamy ochotę. Ferinka ale nie chodzi o to że dziecko nie zasypia w ogóle, mój Miki zasypia sam w łóżeczku czy w nocy czy w dzień, ale śpi bardzo krótko i w tym jest problem, a na dworze, jak jestem 2h czy 3h to spi cały czas
-
Agathaania_83AgathaJa też się nie mogłam doczekać i staram się nie narzekać, ale ja mam jakiś wewnętrzny mus chodzenia codziennie na conajmniej 1,5 godziny i umnie nie ma gdzie chodzić i muszę iść jedną drogą w tą i na zad, aż minie czas spacerowy. Agatha myślę, że masz złe podejście, odbierasz to jako coś co musisz robić, a tak to jest z obowiązkami, że mniej ma się na nie ochotę. Ja idę na spacer jak mam ochotę, są dni, że mi się nie chce, bo gorzej spałam albo boli mnie głowa albo zwyczajnie mam lenia i nie idę i nic sie nie dzieje, uważam, że i tak wystarczająco dużo wychodzę z małym na powietrze. Tak samo z czasem, nieraz jestem godzinę, a zdarza się że i 3-4 godziny, nigdy za bardzo nie patrzę na zegarek, myślę gdzie by tu dzisiaj wyjść i idę, a czas swoją drogą nie kontroluję, że to musi być 1,5h na przykład. A może jak nie masz ochoty to wystaw go na balkon tylko? No właśnie jest tak jak mówisz, ale z drugiej strony to jedyna szansa, zeby dłużej pospał i pies ma spacer przy okazji no i ja się ruszę troche. z tym spaniem u nas niestety to samo, jedynie w wózku lub w aucie, w domu drzemki, zdarza się sporadycznie, że pośpi 1h w domu, ale zazwyczaj krócej a obowiązek z psem to rozumiem, potrzebuje pobiegać ja dziś nie idę, nie chce mi się i pogoda jakaś niefajna, poprasuje trochę i dom ogarnę przed chrzcinami
-
Agathaania_83AgathaDziewczyny, która pójdzie ze mną na spacer? Te samotne spacery, dzień w dzień stałą trasą zaczynają mnie dobijać.chętnie bym poszła, ale trochę mamy za daleko ja nie zawsze wychodzę codziennie, nieraz co drugi dzień i tez mi sie nudzi, czasem umówię się z koleżanką albo z siostrą, ale to rzadko, najczęściej też sama chodzę, ale nie narzekam, pamiętam jak nie mogłam się doczekać tych spacerów jak byłam w ciąży i już wózek czekał staram się chodzić różnymi drogami żeby było ciekawiej Ja też się nie mogłam doczekać i staram się nie narzekać, ale ja mam jakiś wewnętrzny mus chodzenia codziennie na conajmniej 1,5 godziny i umnie nie ma gdzie chodzić i muszę iść jedną drogą w tą i na zad, aż minie czas spacerowy. Agatha myślę, że masz złe podejście, odbierasz to jako coś co musisz robić, a tak to jest z obowiązkami, że mniej ma się na nie ochotę. Ja idę na spacer jak mam ochotę, są dni, że mi się nie chce, bo gorzej spałam albo boli mnie głowa albo zwyczajnie mam lenia i nie idę i nic sie nie dzieje, uważam, że i tak wystarczająco dużo wychodzę z małym na powietrze. Tak samo z czasem, nieraz jestem godzinę, a zdarza się że i 3-4 godziny, nigdy za bardzo nie patrzę na zegarek, myślę gdzie by tu dzisiaj wyjść i idę, a czas swoją drogą nie kontroluję, że to musi być 1,5h na przykład. A może jak nie masz ochoty to wystaw go na balkon tylko?