Witajcie,
my dziś pobudkę mieliśmy przed 8, ale jeszcze razem leżeliśmy do 9.. pogoda u nas pod psem- leje i leje i leje.. raczymy się teraz z M. kawą, a Mały śpi.. obiad w połowie zrobiony- jeszcze mielone muszę tylko zrobić.. mam teraz więcej roboty przy Małym i ogólnie w domu, bo M. się uczy i staram się raczej we wszystkim go wyręczyć, więc na pieczenie nie starczyło wczoraj czasu.. pozdrawiam Was serdecznie i dobrej niedzieli życzę.. A w temacie piersi- moje raczej są w odpowiednim rozmiarze, a może nawet w górnej granicy, więc jakby słodycze szły tylko w cycki to miałabym problem.. hehe.. a aktualnie jestem przed @ i strasznie mnie bolą, więc najchętniej bym się ich na te kilka dni pozbyła..