-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Tobie ta tesciowa niedlugo z lodowki wyskoczy...
-
Oooo nie. To teraz to dopiero sie ataki zaczna!
-
Powiedziala przyszla mama... Problem kiedy ktos uwaza ze we wszystkim ma najlepsza rade i na kazdym kroku takowej udziela... Emka co o tym powiesz?
-
Emkaagula7777Mam taką zaje...ciotke lekarke,która twierdzi,że jak wypije to jej sie krew rozrzedzi a jak zapali to zagesci-nic tylko brac przyklad,hahahahhaahahahahahahahahahahahhaTak i teraz ewidentnie trzeba brać przykład z lekarza Tata a Marcin powiedzial...
-
agula7777Mam taką zaje...ciotke lekarke,która twierdzi,że jak wypije to jej sie krew rozrzedzi a jak zapali to zagesci-nic tylko brac przyklad,hahahahhaahahahahahahahahahahahha Hahaha. To juz wiem czemu niektorzy pala tylko kiedy pija.
-
A ja jestem lepsza od wazzzz bo nie pale! Ha!
-
Huraaaaaaa. Jak to powiedzial ktos madry, mlody i bezczelny z innego watku "Na cos trzeba umrzec". Pozdrawiam Cie cytowana osobo.
-
Ja ja ja ja ja ja. Wybierz mnie!!! :) I kebaba bym zjadla. Ehhh. Ale ja moge-bo nie w ciazy. A Wy cierpcie bez! Ha.
-
Ja tam zadnego ataku nie zauwazylam... Zdrowa dyskusja z poczuciem humorku. I wsio.
-
Hehehehehe. A pizzy sie nie piecze na blaszce?? Albo to o to chodzi w fotce. Kurde. Zdurnialam.
-
Ojojojojoj. Sie splakalam. Z tej kupy tez. A jak zobaczylam ze tez z niej lejesz to juz calkiem.
-
Emkaadriana8899My to juz nawet myslimy podobnie. Kasiek to sie robi niebezpieczne... Monis pakuj sie w karton i kurierem. E ale chyba pod zboczenie nie podchodzi co Patrz nie pomyślałam o kurierze To pewno przez te cytrusy, sery plesniowe i mięsa surowe Wez bo ja juz bez kitu placze przed monitorem i wybucgam salwami smiechu. Dziecko na mnie patrzy jak na pomylona.
-
Emkaadriana8899IzAbela326chyba nie powinnas sie glosno tym chwalic, surowe miesa ? a jak by cos dziecku zaszkodzilo, to bys sie chyba tak nie usmiala zly przyklad dla innych troszke , nie obraz sie na mnie, ale dziewczyny nie jadajcie tego w ciazy, wlasnie co wymienione powyzej , szczegolnie te sery plesniowe i surowe mieso A to ktos szuka autorytetow i przykladow na forum? Hmmm. Chyba kazdy ma swoj rozum i zdecyduje czego sluchac a czego nie. Co? Jakbym napisala ze jadlam kupe w ciazy bo zdrowa to ktos by lecial jesc kupe bo ktos na forum napisal ze dobra na cere dziecka? Nie sprecyzowałaś jaka to ma być kupa i czyja Obojetne czyja. Byle nie po pasztecie, mielonym ani kebabie. O cytrusach nie wspominajac...
-
tinaAdriano to nie ironia. W Irlandii kobiety w ciazy dostaja liste od lekarza czego powinny unikac i jest tam m.in. surowe mieso, sery z mleka nie pasteryzowanego, alkohol, nikotyna. Chodzi mi o to ze nie czytalas ze zrozumieniem. Przeczytaj prosze jeszcze raz post o jogurtach...
-
My to juz nawet myslimy podobnie. Kasiek to sie robi niebezpieczne... Monis pakuj sie w karton i kurierem.
-
Heh. A ja mam przyklad w rodzince. Szwagierka stosowala sie do wszystkich zalecen. Tego nie jadla, tamtego nie robila... Urodzila corcie z rozszczepem kregoslupa. Ja jadlam, robilam i mam zrowa core(przezylysmy nawet powazny wypadek samochodowy w 5mscu). Wiec moim zdaniem co ma byc to bedzie. Niektorych chorob sie nie uniknie. A ze akurat sie jadlo i urodzilo chore malenstwo to moim zdaniem przypadek. Bo jesli by tak bylo to na pasztetach bylaby informacja "Nie dla ciezarnych" i wszystkie zaciazone jedzace pasztet rodzilyby chore maluchy. I tyle.
-
Mam pomysla. Emka dawaj sie spotkamy. Jedziem do Wawy zrobic Moni(Ty prawa ja lewa reke) i tam w samolota do Madzi. Co Wy na to??
-
tinaIzAbela326kiedys kobiety rodzily w polu, ale i tez przy tym umieraly one lub dzieci bo nie bylo opieki gdy cos sie stalo, to nie sa zakazy, dobrze napisalas , ze kazdy robi to na wlasna odpowiedzialnosc, kiedys rowniez nie bylo tyle chemii co teraz nie nalezy porownywac bo nie jest to adekwatne do tamtego zycia , organizmy byly inne, zreszta rodzenie w polu raczej nalezy do zamierzchlych czasow, wszystko sie zmienilo te listy niby "zakazow" sa robione przez lekarzy, ktorzy sugerowali sie przypadkami kobiet i ich dzieci, czyli mozesz jesc i ryzykowacIza ma racje, skoro wiemy co moze zaszkodzic to dlaczego sie do tego nie stosowac. Wiadomo juz, ze jedzenie surowego miesa czy picie niepasteryzowanego mleka moze byc przyczyna chorob odzwierzecych, ktore sa bardzo niebezpieczne dla plodu. Wiadomo kazdy robi jak uwaza ale moze ktoras po prostu o tym nie wie i nieswiadomie naraza swoje dziecko na ryzyko chorob czy nawet smierci. A ktos tu napisal tez o jogurtach, to slysze pierszy raz. Czy jogurty sa tez niebezpieczne?? Mam nadzieje ze to ironia...
-
EmkaA teraz se idę dmuchnąc w płuca o będę mieć raka, zatory i inne cuda, cóż na cos trzeba umrzeć Grunt to poczucie humoru, a jak te ssaki lesne biorą tak do siebie to cóż, kupie im po szklanej kuli na głowe i niech chodzą Tak wiem jestem bezszczlna, ale tak mam na drugie Seksmisja mi sie przypomniala.
-
Ajjj. :) Pewnie tak. Degeneruchy.
-
IzAbela326chyba nie powinnas sie glosno tym chwalic, surowe miesa ? a jak by cos dziecku zaszkodzilo, to bys sie chyba tak nie usmiala zly przyklad dla innych troszke , nie obraz sie na mnie, ale dziewczyny nie jadajcie tego w ciazy, wlasnie co wymienione powyzej , szczegolnie te sery plesniowe i surowe mieso A to ktos szuka autorytetow i przykladow na forum? Hmmm. Chyba kazdy ma swoj rozum i zdecyduje czego sluchac a czego nie. Co? Jakbym napisala ze jadlam kupe w ciazy bo zdrowa to ktos by lecial jesc kupe bo ktos na forum napisal ze dobra na cere dziecka?
-
A idz ty w buraki... Nie wiem co sie na tym forum ostatnio dzieje. Same psychiczne sie ujawniaja.
-
Ehhhhhhhhhh. Jadlam pasztet, kebaby, poledwice, parowki, cytrusy... Potrafilam zjesc 3kg mandarynek dziennie. Lekarka mowila zeby jesc na co ma sie ochote-jak ma sie ochote znaczy organizm sie domaga, organizm sie domaga znaczy potrzebuje czegos co jest akurat w tym jedzonku. Mowila zeby nie dac sie zwariowac i ufac swojemu organizmowi bo on wie czego mu trza.
-
Hehehe. A takie buty Kasik. :) Kurcze ja nie pamietam kiedy ja pilam. Hmmm. Chyba dzis wyciagne moje marudy na bilard i sobie walne jakies piwko. A co!!! He. Leci serial... Wchodzi facet do domu a tam totalny sajgon. Burdel w trzy d***y. Jedno dziecko na stole z garnkiem i wali w niego lyzka, dwie corki biegaja dokola domu i sie dra, piszcza itp. Zona na kanapie czyta ksiazke z lampka wina. On o niej "Sheryl co tu sie dzieje??!!" a ona "Wczoraj sie zastanawiales co ja takiego robie calymi dniami" "No" "Wiec dzis tego nie zrobilam"
-
No Paula oby sie nie odzzwyczaila... Bo bedziesz miala dwoch lokatorow malzensko-dzieciecego loza. He.