-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez adriana8899
-
Witam i przesylam pozdrowionka ze szkoly. :) Mamy informatyke wiec moge poklikac. :) Swieto? Swietuje wiadomosc o coreczce. :) Magdaloza a jak planujesz nazwac swoja kruszynke? Jakos mi slabo dzis... Ale dam rade. Buziaki mamuski. ;)
-
Monika ciekawe dlaczego podoba Ci sie to imie... Hehehe. :) Tak jakos tydzien temu wpadlo nam do glowy. Ucaluj coreczke. ;) Dziekuje bardzo za gratulacje. Zycze szybkiego powrotu do zdrowka! Zmykam do szkoly. Papa.
-
Dziekuje bardzo. :) Cos widocznie jednak jest z tymi przeczuciami i kobieca intuicja. Hehe. Moja mam tez od poczatku mowila ze bedzie dziewczynka. :)
-
Witam z rana... Wczoraj wrocilismy bardzo pozno i dlatego nic nie pisalam. Mamy corcie tak jak chcialam. Kurcze jestem przeszczesliwa. Nie mam zdjec 3d bo maleutka zakryla buzke raczkami i przez cale usg nie chciala sie pokazac i lekarz stwierdzil ze nie ma sensu robic. No i serduszko schowala pod moim pepkiem ze go nie bylo dobrze widac. Wiec za dwa tygodnie jedziemy jeszcze raz. Ale doktorek powiedzial ze juz za darmo nam zrobi za to ze tak musimy jezdzic. Dawno nie widzialam takiego usmiechu na twarzy mojego meza jak wczoraj kiedy patrzyl na malutka. Jeju. Zreszta mi tez az sie lezka w oku zakrecila. Ale sie rozpisalam... Ale wybaczcie... To tak ze szczescia. Hehe. :) Wreszcie jakis pozytywny dzien po wypadku.
-
Ale mnie zirytowal gosciu z ubezpieczalni... Grr. Pan wszystkowiedzacy sie znalazl... Ehh. Ale za chwilke wyjezdzamy na usg i to mi pewnie zrekompensuje zszarpane przez niego nerwy.
-
Wiecie co? Tak sobie przeczytalam jeden artykol i z jednej strony jestem przerazona a z drugiej chce mi sie smiac... tvnstyle.pl Przeczytajcie i powiedzcie co o tym myslicie...
-
Nasza ubezpieczalnia zglosila sprawe do funduszu gwarancyjnego. Bo w chwili kiedy te "pan" nie posiada ubezpieczenia na auto ktorym powoduje wypadek to odszkodowaniem zajmuje sie wlasnie ten fundusz. On wyplaca nam pieniadze a pozniej sobie jakimis tam procedurami sciagaja kase od tego kretyna.
-
No to Anetko zycze Ci z calego serca tez takiej lekarskiej pomylki. ;) I kolejny raz dziekuje za milutkie powitanie. :) A dzisiaj zakrecony dzien. Jeszcze dzwonil pan z ubezpieczalni ze bedzie za chwile obejrzec auto po wypadku. Ciekawe co z tego wyjdzie. mam nadzieje ze kasa z odszkodowania wystarczy chociaz na mala wyprawke dla malucha.
-
Hmm. Ale Anetko wiesz ze to tak dziwnie roznie bywa? Mojej znajomej przez cala ciaze mowili ze bedzie miala corcie... A przy porodzie okazalo sie ze ma chlopczyka. ;)
-
Chcialabym zdrowiutka dzidzie. ;) A co bedzie to zobaczymy... Cociaz bardziej mnie ciagnie do corci. :) Takie mam jakies dziwne przeczucie. Ciekawe czy sie sprawdzi.
-
No na pewno pochwale sie naszym malenstwem. :) Jak bedzie dziewuszka to od razu zdradze Wam imie. A jak chlopczyk... To nie wiem bo pewnie maz mi sie spije z moim tata i pozno wrocimy. :)
-
Witam, witam. :) Udalo mi sie wszystko z rana zalatwic szybciej i jestem. Dziekuje kochane za serdeczne powitanie. Mysle ze bede tu zagladac codziennie. ;) Co do macierzynskiego to juz pewne? Czy znowu okaze sie ze obiecali i nie dali? Na 19:20 jedziemy z Krzyskiem na 3d. Juz sie nie moge doczekac. W nocy nie moglam zasnac. Hehe. Jak dziecko przed obiecana wycieczka. Wszystkim chorowitkom duzo zdrowka. :*
-
A nasza to pierwsza dzidzia... :) Wogole ten rok mielismy pelen emocji. Zareczyny, slub, wiadomosc o dzidziusiu... Heh. Dobrze ze porod juz na nastepny rok. Hehe. I tak jak mowisz. Najwazniejsze zeby bylo zdrowiutkie. I tego Wam zycze z calego serducha.
-
Miska poczatek ciazy mialam okropny. Caly czas bolal mnie brzuch i ogolnie czulam sie strasznie. Ale teraz jest juz duuuuzo lepiej. Jakas nowa energia we mnie wstepuje. Hehe. Co do plci na poczatku oboje chcielismy coreczke. Ale ostatnio moj Krzysiek cos zaczal wspominac o synku. :)
-
O prosze. Jest i 114 stronka.
-
Ja bede pewnie dopiero jutro bardzo poznym wieczorem. Moje kochanie tez niedlugo wraca i pozniej jade do szkoly. A jutro rano na kontrol musze jechac i wieczorkiem na usg. Do uslyszenia i smacznego.
-
Faktycznie. Nie doczytalam na Twoich suwaczkach. Wybacz. ;)
-
Dziekuje ze pytasz. :) Nie no juz jest lepiej. Bardzo pomogl mi moj maz... Jak przychodzil z pracy to praktycznie nic nie moglam w domku zrobic. I wogole wszystko podane do lozka itp. Krzyczal na mnie nawet ze do ubikacji wstaje. Hehe. Teraz to przynajmniej pare godzin moge juz byc w pionie i mnie nie boli. Malenstwo sie biedne tez najadlo strachu. Cala noc w szpitalu po wypadku tak kopalo ze szok. Ale juz sie wszystko stabilizuje. A jak tam wasze dzieciaczki?
-
To bylo 2.5 tygodnia temu. Powiem Ci ze juz tak nie boli. Ale wczesniej to nie moglam zasnac, bo jak bym sie nie polozyla to gdzies tam ciagnelo strasznie bolalo. Mam zalozone druty tak ze otwieram zeby na 3mm. Jem tylko plynne rzeczy przez slomke. Heh. Ale jeszcze tylko dwa tygodnie i sciagna mi je. Szkoda mi maluszka, bo nie moge mu dac wszystkiego czego potrzebuje. W moim wypadku jak narazie policja staje na wysokosci zadania. Trafilam na policjanta, ktorego zona tez jest w ciazy i moze dlatego staje na glowie zeby doprowadzic tego faceta prdzed sad. Ale tak sie zastanawiam co trzeba miec w glowie zeby majac zone i dwojke dzieci pracowac na czarno i majac 2promile we krwi wsiadac za kierownice. Heh. I jakos nic mi nie przychodzi do glowy... A u Ciebie kto tam sie kryje w brzuszku? Wiesz juz? Ojjj. Ale sie rozpisalam. Heheh
-
Nasz maluch co usg albo sie chowa albo tak szaleje ze lekarz nie nadaza z patrzeniem. :) Po wypadku mam zlamana szczeke w dwoch miejscach. Ale najwazniejsze ze z dzidzia wszystko dobrze. Bo gdyby cos z nia sie stalo to bym tego **** chyba jakims kolkem zdzielila. Co do prawa jazdy to facet go nie mial. I na dodatek jechal nieubezpieczonym samochodem... Za chwilke Ci poprzesylam wszystkie dane. Chociaz mysle ze moze lepiej byloby gdybym zrobila to jutro po usg? Bede wiedziala wiecej. Moj maz powiedzial ze nie wyjdzie z gabinetu dopoki sie nie dowie czy ma synka czy coreczke. :)
-
My to sie cieszymy z kazdego dnia kiedy malenstwo tak bardzo szaleje. Bo mialam niedawno wypadek samochodowy i okropnie sie martwilismy czy bedzie wszystko dobrze. Ale na szczescie wszystko jest wporzadku. :) Mam za to do Was wszystkich prosbe. Jak widzicie ze ktos pod wplywem procentow wsiada do samochodu i ma zamiar kierowac to zareagujcie... Ja przez takiego delikwenta mam teraz mase klopotow... Monika a masz moze tak ze jak maz zaczyna mowic do brzuszka to maluch wtedy sie ozywia? Bo moj jak uslyszy Krzyska to doslownie szaleje. :)
-
Ja za kazdym razem kiedy atrze w ekran usg to mam ogromny usmiech na twarzy... Jeju. Juz nie moge sie doczekac az przytule nasza dzidzie. :)
-
Tak? I jak zareagowal Twoj maz jak zobaczyl malenstwo?
-
Mam na imie Adriana. Jestem w 24tygodniu ciazy i termin mam na 30 stycznia. :) Ciekawe jak to wyjdzie w praktyce. :) Jutro jedziemy na usg 3d. Juz sie nie moge doczekac az zobaczymy nasze malenstwo. :) A co do fal na brzuszku i wypinania to moj maluch dzisiaj przechodzi sam siebie. Mam wrazenie jakby mial tam w srodku jakas trampoline. :) Pozdrowionka!
-
Ja juz sie nie moge doczekac... Na pierwszym usg malenstwo drapalo sie po glowce i strasznie mnie to rozczulilo. :) A jutro moj maz pierwszy raz bedzie mogl zobaczyc malucha. Jestem ciekawa jego reakcji. Twoj maz byl z Toba?