Skocz do zawartości
Forum

adriana8899

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez adriana8899

  1. Swoja coreczke rodzilam w tym wlasnie szpitalu i jestem mega zadowolona. Porod byl bardzo dlugi. Lacznie lezalam na porodowce 14h a ogolnie ze skorczami co 5min 39h. Przez caly czas na porodowce ktos przy mnie byl. Pani polozna pomagala dojsc pod prysznic i ogolnie doradzala co robic zeby poszlo latwiej. Podawala wode, telefon itp. Caly czas trzymala za reke. Lekarz na poczatku nie pojawial sie za czesto. No ale jak rozwarcia nie bylo to i po co? Po porodze(w trakcie zszywania) byl bardzo mily i caly czas ze mna rozmawial. Mial bardzo dobre poczucie humoru czym rozladowywal jakiekolwiek napiecie. Pozniej wszyscy w dyzurce zrzucili sie na posilek dla mnie bo nie jadlam nic przez 30h. a o 23 kuchnia byla zamknieta. Smiali sie ze w nagrode za to ze nie krzyczalam. Trafila sie co prawda jedna pani doktor ktora w trakcie "przegladu" na drugi dzien po porodze chlusnela mi w rane woda tak ze myslalam ze sie posikam z bolu i ogolnie nie byla ani troche delikatna. Ale to tylko jedna osoba i dlatego nie bede pprzez nia psula opinii ogolu. Sale byly bardzo czyste. I caly czas mialam malutka przy sobie(chociaz zaraz po porodzie cala noc byla na oddziale zebym mogla odespac ciezki porod). Jedyny minus dla mnie to lozeczka dla maluchow. Byly to stelaze na ktorych zawiazany byl material w ktory kladlo sie dziecko. Dla mnie nie wygladalo to solidnie dlatego mala byla caly czas w moim lozku. Panie pielegniarki na oddziale noworodkow chetne do pomocy. I mimo ze mialy mnostwo pracy bo urodzilo sie w tym czasie bardzo duzo dzieciaczkow to znajdowaly czas zeby porozmawiac z kazda z nas. Wolaly mamy do kapieli. Namawialy zebysmy pod ich nadzorem probowaly to zrobic same. Byly przy pierwszych przewijaniach itp. Naprawde byly niezastapione. Wyzywienie... Jak to w szpitalach bywa. Nic specjalnego. Ale panie ktore podawaly posilki byly bardzo mile. Przynosily nam do lozek zebysmy nie musialy chodzic. Ogolnie jestem bardzo zadowolona i polecam ten szpital na pierwszy kontakt z ukochana istotka.
  2. A moja madra pani Alicja dala mlodej jak byla w wieku twojej malej pomidorowke. Na drugi dzien ja wysypalo. Oczywiscie zrobila to jak mnie nie bylo. Jak chodzilam i sie zastanawialam co ja tak uczulilo to udawala ze nic nie wie. Dopiero szwagier ja wydal.
  3. No domyslam sie. :) W koncu juz duzy chlopczyk. Moja mloda taka mala a juz czasem zachowuje sie jak maly chochlik. Zaciera raczki i rozglada sie jakby patrzyla co ty zbroic. ;) Nie bede placila. Placilam za nia ostatnio. Wystarczy. Tak samo ode mnie pozyczyla kase jak jechala ostatnio do corki i powiedziala ze Goska mowi ze mi odda jak odwiezie tesciowa. A pozniej Goska przyjechala, pojechala i jak dzwonilam i spytalam to kiedy odda kase to nic oczywiscie nie wiedziala na ten temat. No i kasa przepadla. A odkladalam sobie na cos.
  4. Kurde moja raz wypalila z tekstem "Co ci ta stara znowu zalozyla?" i wiecej sie nie odwazyla bo tak ja objechalam ze az mi pozniej glupio bylo. Ale coz. Nie bedzie mi tak do dziecka gadac. Teraz poki mloda nie rozumie to ok ale pozniej? Nie wyobrazam sobie zeby moje dziecko powiedzialo do mnie "stara" bo ja tak babcia nauczyla.
  5. Witajcie. Czyzby tesciowki sie uspokoily? Cos mi sie wierzyc nie chce! Ja dzis sie dowiedzialam ze moja kochana tesciowa zrobila u kogos dlug na 50zl i powiedziala mu ze Krzysiu odda. Kurrr. A nam nic nawet slowem nie wspomniala i wyjechala do corci. Nie ma jej juz ponad 1.5 tygodnia a gosciowi powiedziala ze K odda na nastepny dzien jak dostanie tygodniowke od szefa. No h*j jasny by ja trafil. Ostatnio odstawila taki sam nr tylko ze na 20zl w sklepie i tez ze K odda bo ona wyjezdza(a wtedy nie wyjezdzala). No co to za kobieta zeby wkopywac swoje wlasne dziecko?? Nie rozumiem tego. Ostatnio przemilczalam, wzielam od szefa K ta kase i oddalam w sklepie. Ale teraz nie odpuszcze. Albo Krzysiek z noia porozmawia albo to ja zrobie taka wojne ze nigdy wiecej ani zlotowki nie dostanie ani nie wezmie od nikogo. Juz i tak sami robimy raz w miesiacu zakupy do domu i oplacamy niektore rachunki bo ostatnio przyszlo pisemko ze sa 4 raty za mieszkanie nie zaplacone a ona wielce jezdzila do miasta placic. I powiedzcie co zrobila z tymi pieniedzmi?? W domu nic nigdy nie ma. My zaczelismy remonty na nasz koszt. Narazie kibel odnowilismy. A ona nie wiem gdzie wklada te pieniadze. Normalnie mam teraz tak cisnienie podniesione ze szok.
  6. Witam. Czy sa moze jakies mamusie tak zachwycone tymi pieluszkami jak ja i moja corcia? Jesli tak to zapraszam. :)
  7. O. Wlasnie sie dowiedzialam ze moja kochana tesciowa zrobila u kogos dlug na 50zl i powiedziala mu ze Krzysiu odda. Kurrr. A nam nic nawet slowem nie wspomniala i wyjechala do corci. Nie ma jej juz ponad 1.5 tygodnia a gosciowi powiedziala ze K odda na nastepny dzien jak dostanie tygodniowke od szefa. No h*j jasny by ja trafil. Ostatnio odstawila taki sam nr tylko ze na 20zl w sklepie i tez ze K odda bo ona wyjezdza(a wtedy nie wyjezdzala). No co to za kobieta zeby wkopywac swoje wlasne dziecko?? Nie rozumiem tego. Ostatnio przemilczalam, wzielam od szefa K ta kase i oddalam w sklepie. Ale teraz nie odpuszcze. Albo Krzysiek z noia porozmawia albo to ja zrobie taka wojne ze nigdy wiecej ani zlotowki nie dostanie ani nie wezmie od nikogo. Juz i tak sami robimy raz w miesiacu zakupy do domu i oplacamy niektore rachunki bo ostatnio przyszlo pisemko ze sa 4 raty za mieszkanie nie zaplacone a ona wielce jezdzila do miasta placic. I powiedzcie co zrobila z tymi pieniedzmi?? W domu nic nigdy nie ma. My zaczelismy remonty na nasz koszt. Narazie kibel odnowilismy. A ona nie wiem gdzie wklada te pieniadze. Normalnie mam teraz tak cisnienie podniesione ze szok.
  8. Szani dziekuje. Powiem Ci ze ja do maturki podeszlam zupelnie bezstresowo. Wyszlam zalozenia ze co ma sie stac to sie stanie. I ze jesli czegos nie umiem to stres napewno mnie tego nie nauczy. Tylko zaraz przed odbiorem wynikow byla mala niepewnosc. :) K sie ze mnie nabija bo powiedzialam ze WOSu napewno nie zdam a zdalam lepiej niz polski. :) Takze jak ktoras chce to moge zdawac za Was. Sama przyjemnosc. :) A jak tam Twoj maluch? Maget i mama ma racje. Z moim tez bylo tak ze dopiero jak juz mu powiedzialam ze odchodze, wyprowadzam sie to sie otrzasnal. A tak to od urodzenia Gabi mialam ciagle jazdy w domu a Gabi miala wiecznie nieobecnego a jak juz to pijanego i wrzeszczacego ojca i zaplakana matke. Poprostu go nastrasz.
  9. No dokladnie... :) Jak katar maja to obloznie chorzy leza w lozku. A jak nas cos boli? K mowi wtedy "musisz rozchodzic"
  10. Taa. Ale jak nie my to kto?? Wyobraz sobie faceta z bolami porodowymi. Moj jak sobie palec rozetnie to prawie placze. A jakby mu tak d**e rozerwalo? O matko.
  11. Nie no mi tak delikatnie. Jutro bede za to co godz zmieniac korek....
  12. Hehehe. Biedactwo. Moj k mowi ze dobry marynaz to i morze czerwone przeplynie. Ale jakos nie jestem do tego przekonana...
  13. No wlasnie. Ciekawe co sie dzieje z tymi naszymi okresami... :/ Wzdety brzuch to swoja droga. Spodnie mialam luzne a teraz mi sie boczki zrobily przez okres.
  14. To znow dostalysmy w tym samym czasie. Ale albo zle obliczylam albo przypaletala sie tydzien za wczesnie. :/ Po ciazy mam takie rozchwiania emocjonalne w trakcie okresu ze sobie nie wyobrazasz. Jak w ciazy. Placze, smieje sie a za chwilke dre sie na K. Wczoraj mu sie oberwalo ze nic nie wymyslil zeby uczcic wyniki a za moment plakalam i go przepraszalam a jeszcze chwile pozniej sie z siebie smialam. On stwierdzil ze przez nastepne 6dni sie do mnie nie bedzie odzywal bo zwariuje przy mnie. ;) Nie mialam matmy. Jestem ostatnim rokiem bez obowiazkowej matmy. I dzieki Ci Panie Boze za to! :) Musimy sobie jakies znizki zalatwic w tym naszym klubie. ;)
  15. Hejka. :) Dziekuje za gratki. Maget jakbym czytala o mojej tesciowej. Normalnie wypisz wymaluj... Wspolczuje bo wiem co czujesz. Moja jeszcze tylko na mnie nie wrzeszczy. Ale to tylko dlatego ze ostatnio podniosla na mnie glos w moim pokoju i powiedzialam ze sobie tego nie zycze bo ja sie do niej odnosze grzecznie i tego samego od niej oczekuje. Nie daj sie kochana. Kim ona jest zeby Cie tak traktowac?? No i witaj w trzy osobowym watkowym klubie problemowych tesciowech. Emkus przyjmiemy Maget, prawda? Hehehe. Emka fajne pazurki. I spodenki tez. Laaaatoooo. Kuzwa odbija mi po tych wynikach. :) Paula nie chce cie zalamywac ale ja na PESEL czekalam 5tygodni. :/
  16. Hej laseczki. Mam wyniki maturek!!! Polski pisemny-57%, ustny 75% Angielski pisemny 91%, ustny 90% WOS pisemny 58% Ale mam boski humorek. Opijacie dzis ze mna??
  17. :) Nie wiem... :) Ale moja nie raz sikala tyle ze pamperch z 1.5kg wazyl i nic. A na poczatku mialam pampersy Pampersa i przemakaly...Nie wiem od czego to zalezy.
  18. Hej dziewczynki. :) Wiecie? To glupie ale wczoraj juz chcialam zakonczyc znajomosc z Bartkiem... Ale zadzwonilam do niego i jak uslyszalam jego glos... Ehh. Poprostu nie moglam. Wszystkie doly, smutki mi przeszly. W brzuszku zaczely latac motylki. Czegos takiego od dawna nie czulam przy K. I teraz znow nie wiem co robic. Ale to nic. Przynajmniej zostal mi dory humorek po rozmowie. Przeszlam sie na samotny spacerek po wosce o polnocy. :) Sliczne niebo bylo to polozylam sie na lawce i patrzylam w nie. :) Troche sie oderwalam od wszystkiego i chyba zdam sie na czas. Zobaczymy co pokaze :) Miska fajnie ze posiedzialas tam sobie. :) Pewnie odpoczelas tez sobie. :) Emka dajesz rade. ;) Beda lepsze! :) Asiu gratki dla synka. :) I dziekuje za tekst o tym kto jest tata. Mysle ze masz racje. K. stwierdzil ze on nie pozwoli mlodej na nikogo inego mowic "tato" a B. sie z niego smieje i mowi ze jest glupim cymbalem bo nie docenial rodziny a teraz wielce oburzony. Zreszta stwierdzil ze bedzie chcial zeby mloda mu po imieniu mowila a kiedys jak ona sama bedzie chciala to powie "tato". I podoba mi sie takie podejscie. Maget witam spowrotem. :) Paula ta biurokracja jest poprostu dobijajaca! :/
  19. A ja mam zwykle Dada z biedronki. I dla mnie sa rewelacyjne. Jeszcze ani razu nie zawiodly.
  20. Hejka. Dziekuje za wsparcie. Wczoraj dostalam od meza czas do wieczora na decyzje czy chce byc z nim czy z Bartkiem. Caly dzien chodzilam jak snieta ryba a mozg mi parowal od myslenia. I powiem wam ze gdyby B znalazl mieszkanie albo mial warunki to wczoraj juz by mnie nie bylo przy przy K. Mam dosc traktowania mnie jak piatego kola u wozu. Bartek szuka mieszkania do wynajecia a ja powiedzialam K. ze dostaje miesiac na wykazanie sie. Jesli w tym czasie podpadnie to definitywnie sie zegnamy. A jestem pewna ze nie wytrzyma tyle czasu. Wiec generalnie moje malzenstwo sie konczy... Madzik Melka sliczna! :) Emka cwiczenie czyni mistrza. Ja sie zajmowalam zelami. Tez na poczatku szlo jak po grudzie ale pozniej bylo super. Trzymaly sie ok 3tyg a jak na samouka to dlugo. Aniu ja zawsze myslalam zeby robic tak zeby innym bylo dobrze. Ale dosyc tego. Czas na moje szczescie...
  21. Hej. Wybaczcie zaniedbania z mojej strony ale moje zycie to ostatnio jedno wielkie bagno... Wszytko mi sie chrzani. Czytam Was ale nie mam sily pisac. Moje malzenstwo najprawdopodobniej sie zakonczy w niedalekiej przyszlosci. Nie piszcie ze mam probowac, starac sie, walczyc. Mam juz dosyc. Dosc udawania przed wszystkimi ze jest ok i placzu po katach i co noc. Dosc tego ze Gabi widzi wiecznie krzyczacego i pijanego ojca i zaplakana matke. Juz mi nie zalezy na nim. Nie kocham go. Zniszczyl wszystko co do niego czulam. Nie chce zeby mnie dotykal. Po seksie z nim czuje sie dziwnie. Jakbym byla brudna. Od x czasu nie powiedzialam ze go kocham. Wczoraj gadalismy 3h. On sie poplakal a ja nic... Nie rusza mnie juz. Na dodatek jest sie ktos kto za Gabi oddalby zycie a mnie traktuje jak ksiezniczke. Znamy sie od dziecka i od zawsze za mna latal. Ale ja go nie chcialam bo nie byl za przystojny. Ku*wa jaki czlowiek jest glupi. Nad morzem bylo w miare. Ale K. pil. W piatek chcial wieczorem koniecznie jechac poszalec terenowka po gorkach. To oznaczaloby ze bede znow cala noc sama z dzieckiem w pokoju. Sam na sam z telewizorem. I po 30min wojny zona szefa K. powiedziala ze zostanie z malutka a ja zebym jechala sie wyszalec z Marcinem(jej mezem-szefem K.). Dala mi swoja przepustke na zlot wiec ja jezdzilam po gorkach a K. patzryl zza zasiekow. I dobrze. Mamy pare zdjec ze soba ale musialam sie zmuszac zeby sie na nich usmiechnac. Po prostu totalne dno. Szef K. powiedzial mu ze w tym tygodniu konczy prace wczesniej i wczesniej wraca do domu bo widzi ze ja i Gabi tego potrzebujemy a on na bezczelnego "nie". I co ja mam o nim myslec? Dzis wyniki matury. Ale nawet nie jade bo nie ma czym. Tylko Gabi utrzymuje mnie przy zyciu. Kurcze ona wynagradza mi wszystko. Jeden jej usmiech i jest inaczej. Czesto patrze jak spi i dziekuje bogu za to ze mi ja dal bo gdyby nie ona to pewnie mnie by juz nie bylo. Mam tak zryta psychike przez tego faceta ze sobie nie wyobrazacie. Przepraszam ze tak tylko o sobie... Co u Was? Pozdrawiam Was goraco!
  22. Witaj. Moja corcia od malego darla sie(nie plakala tylko doslownie sie darla) przy przewijaniu, kapaniu i ubieraniu... Stosowalam wszystko co tylko wpadlo mi do glowy. Kapiel z recznikiem, z pieluszka, nawet w ubranku. Prawie wchodzilam glowa do wanienki zeby ja uspokoic. Nic nie dzialalo. Wrzask w trakcie i po kapieli. Az pewnego dnia weszlam z nia do normalnej wanny. Mloda byla tak zdziwiona i zachwycona ze nawet nie kweknela a i po kapieli "zapomniala" krzyczec. I tak juz jej zostalo. Kapalam sie tak z nia trzy razy i pozniej znow w jej wanience sama. I wrzask jak reka odjal... ;) Polecam i pozdrawiam. ;)
  23. Myslalam raczej o tym ze cie zaskoczy i rozwiaze sprawe.
  24. Piekna ale mi nie zostalo rozciagniete tylko normalnir tluszcz... :/ Emka ale juz za same checi. ;) Moze cie zaskoczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...