-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez pat-k
-
lutkaPatka dokładnie czuje jak napisałaś, jestem szczęśliwa i pozbawiona wyrzutów sumienia które mnie wczesniej gryzły. I mam nadzieję ze wkrótce karmienie piersią stanie się dla Was czystą przyjemnością, a jeśli nie to butla nie bedzie powodem do zmartwień no i ze usmiech zagości na dobre na Twojej twarzy a radosc w sercu :)P.s Wczoraj w przychodni jak czekalam na mężą, Mlody zacząl jużstękac bo byl głodny: zaglądam do torby: butle w domu!!!! komórki nie wwzięłam, i tak chodziłam lekko spanikowana kołysząc go i prosząc o to zeby mi sie nie rozryczał. WIęc nie zawsze jest kolorowo :) z Tosia by to nie przeszlo :) jak jest glodna to od razu ryk! nie ceregieli sie z mamuska ;)
-
lutkai ja dzis pospałam: Młody spał od 22:30 do 4 !!!!! i od ok 5 do 9!!!! od tej pory zjadł 160 ml i dalej kwęka i popłakuje, kurde musze znowu mu zrobić papu, mam nadzieje ze nie wyrośnie z niego maly grubasek :/ a i dzis szczepienie, trzymajcie kciuki :) kciuki gwarantowane. grubasek z Szymka nie wyrosnie, bo nie ma po kim a jednak geny sa najwazniejsze
-
lutkaDaffodilpat-ka ja dzisiaj mowie kolezance, ze chce karmic piersia 3 miesiace a potem zobaczymy. a ona mi na to: "no wiesz, jestem oburzona!" i nastapila seria wyrzutow, pouczen etc. ona karmila 9 miesiecy i czuje sie jak madonna z dzieciatkiem i swieta matka Polka. a ja poczulam sie jak zwyrodniala matka, ktora zle swojemu dziecku zyczy k...wa mac, mam dosc tej presji otoczenia. chce karmic Tosie cycem, ale nie dlatego, ze jest na to nagonka zewszad tylko dlatego ze ja CHCE. a po takich tekstach wszystkiego sie odechciewa. mam wrazenie, ze karmie bo MUSZE Jak ostatnio byliśmy na ślubie cywilnym znajomych, to karmiłam Kubę butelką (w której był zresztą mój pokarm, ale to akurat mało ważne) i jedna baba z oburzeniem do M. "To żona nie karmi piersią?????" M. jeszcze nie zdążył nic odpowiedzieć, a ta z dumą oświadczyła, że syna karmiła 3,5 roku i że jeszcze jak wracał z przedszkola, to jej siadał na kolanach i ssał cyca. Jezzzzuuuu dla mnie to jakieś chore jest. Serio, to mi się obrzydliwe wydaje. I to jest własnie ten terror laktacyjny o którym pisałam, nawet ostatnio w gzaecie "twoje dziecko" opublikowali list kobiety która namawiala do karmienia w miejscach publicznych ( to oczywiście się chwali) i wszystko było by ok gdyby nie tekst: "o wiele bardziej wstydziłabym się podac butle miesiecznemu dziecku..." no i sie wkurwiłam , tak ze Patka nie słuchaj głupich kolezanek, najwazniejeze jest Twoje samopoczucie, a przeciez karmisz piersią więc wszystko jest ok :) karmie piersia ale nie wylacznie i nie robie z tego ideologii a to sie nie chwali... postnowilam to olac. musze sie uodpornic na krytyke, bo jeszcze wiele osob skrytykuje nie raz moje metody wychowawcze i osadzi mnie jako matke. mam nadzieje, ze kiedys Tosia wystawi mi 5 za caloksztalt i to bedzie dla mnie najwazniejsze. Bede karmic malutka piersia jak dlugo sie da, na ile mi mleka i sil starczy. moze z czasem bedzie szlo mi coraz lepiej i karmienie bedzie wylacznie przyjemnoscia. Teraz bywa roznie. sa momenty kiedy mala zasypia wtulona w cyca i za nic w swiecie nie chcialabym pozbawic siebie i jej takiego uczucia. a sa tez momenty, kiedy szarpie sie przy cycku, nie moze sie najesc a ja czuje tylko irytacje :( i z ulga lece po butle Zobaczylam Lutka twoje usmiechniete zdjecie i taki spokoj i pewnosc widac w twoich postach i pomyslalam, ze ja sie tak nie smieje od dawna i czuje sie samotna i niepewna strasznie. Dlatego Lutka podjelas najlepsza z mozliwych w swoim przypadku decyzji, bo jestes szczesliwa! ale sie rozpisalam... znowu ;)
-
mama2Daffodilmama2Lutka widze ze zdecydowałas sie na rotawiruisy a pneumokoki? i czy kltores z was biora te dodatkowe szczepienia? bo ja własnie mysle nad tym i nie wiem ... PS. slicznie sie usmiechasz na tym zdjeciu synkiemNam lekarka powiedziała, żeby na razie nie szczepić, tylko dopiero przed wysłaniem dziecka do żłobka czy przedszkola. Bo im później, tym mniej dawek trzeba podać. Chociaż u Ciebie trochę inna sytuacja, bo jest jeszcze Klaudia, która może coś z przedszkola przynieść. oj juz nie , juz skonczyla przedszkole teraz wakacje i szkoła:) Klaudia cieszy sie, ze idzie do szkoly? ale beda emocje :) takie wydarzenie
-
mama2pat-kmama2aha i wczorak oczywiscie na spacerze byl 3 razy wrzask w nieboglosy około 10 minut ale sie nie poddałam i zasypial , nie bede sie z nim kisic w domu, ale prawada jest taka ze wozka nie lubi..za to w ciagu dnia aniolek , naprawde kazdy sie dziwi ze taki spokojny , przedczworaj znow zasnal sam w lozeczku ale jak szłam spac to sobie go wzielam do lozka..wiem zle zrobilam ale nie moglam sie oprzec ...moja mala tez coraz mniej spi w dzien. a jak nie spi, nie je i nie zajmuje sie czyms ciekawym, to marudzi albo beczy. przestalam juz reagowac na ciagly placz, bo teraz jak jestem sam to nie wyrabiam. tzn jak zaplacze to ide, poglaszcze, wezme na raczki, bo moze odbic sie chce albo mokra pielucha, ale jak buczy dalej a jest to pora zwyczajwej drzemki to wkladam z powrotem do lozeczka. wczoraj pobuczala 3 minuty i zasnela. ech... z tymi teoriami wychowawczymi jest jak w lesie, mozna pobladzic Chcialam rozkrecic sobie laktacje i zrobilam tzw dzien lozkowy, czyli mala wisiala mi na cycu prawie caly wczorajszy dzien. efekt jest taki, ze teraz niechetnie ssie smoczka, bo chce possac cyca... to ci mała spryciula , odrazu wie co dobre.. oj tak... probuje ja przechytrzyc i maczam smoczek w moim mleku ;) zobaczymy
-
Jola30jola22lutkaJola karmienie w przymierzalni musiało byc nieco stresujące co? :)Eeee wcale -zasłoniłam się pieluchą i jakoś dałyśmy radę. Julka była tak głodna że po 5 minutach już się najadła, więc długo tym cycem nie świeciłam. ja to swiece cyckiem w calym miescie i nawet mnie to nie krepuje kupilam sobie swietne bluzki i jak wychodze a zdarza sie ze musze karmic to rach ciach i niech sie patrza mam to w dupie a jakie mam branie dziewczyny zwlaszcza u panow pakistanczykow i kurdow usmiech starszych pan i panow wszystko dla mojego malenstwa hehe :) starszych panow roztkliwia widok karmiacej mamy czy cyc fajnej kobitki? ;))
-
mama2aha i wczorak oczywiscie na spacerze byl 3 razy wrzask w nieboglosy około 10 minut ale sie nie poddałam i zasypial , nie bede sie z nim kisic w domu, ale prawada jest taka ze wozka nie lubi..za to w ciagu dnia aniolek , naprawde kazdy sie dziwi ze taki spokojny , przedczworaj znow zasnal sam w lozeczku ale jak szłam spac to sobie go wzielam do lozka..wiem zle zrobilam ale nie moglam sie oprzec ... moja mala tez coraz mniej spi w dzien. a jak nie spi, nie je i nie zajmuje sie czyms ciekawym, to marudzi albo beczy. przestalam juz reagowac na ciagly placz, bo teraz jak jestem sam to nie wyrabiam. tzn jak zaplacze to ide, poglaszcze, wezme na raczki, bo moze odbic sie chce albo mokra pielucha, ale jak buczy dalej a jest to pora zwyczajwej drzemki to wkladam z powrotem do lozeczka. wczoraj pobuczala 3 minuty i zasnela. ech... z tymi teoriami wychowawczymi jest jak w lesie, mozna pobladzic Chcialam rozkrecic sobie laktacje i zrobilam tzw dzien lozkowy, czyli mala wisiala mi na cycu prawie caly wczorajszy dzien. efekt jest taki, ze teraz niechetnie ssie smoczka, bo chce possac cyca...
-
Daffodilmama2pat-kTosia dzisiaj od rana wisi mi na cycu i jestem w szoku jak dlugo ssie i nadal mleko leci... a laktatorem wyciskam max 90 ml z cyca. sama nie wiem juz co robic. dokarmiac czy pozwolic wisiec na cycu ile chce. Dzisiaj nie mialam czasu zjesc niczego, siku pedzilam zrobic, bo mala na chwile zechciala possac smoczek. Strasznego marudera dzisiaj miala. Moze za M teskni?a moze Tosia ma ten przeskok w 6tyg i potrezbuje wiecej zjesc? Też mi się tak wydaje. Przy skokach rozwojowych dzieci tak właśnie wiszą na cycu. I marudne też są. no to znaczy, ze Tosia ma dzisiaj kolejny etap skoku. marudzenia ciag dalszy. moge sie zalozyc, ze tatus wroci i dziecko odzyska dobry humor ;)
-
i witam sie piatkowo. jutro wraca moj M i przywiezie w koncu naszego kota (zostal w Moskwie na 2 miesiace) ciekawe, czy kicia nas pozna w ogole i jak zareaguje na malutka. i mam nadzieje, ze mala nie ma alergii na sierc kota... to bylby problem
-
mysle, ze Maksiu lada moment zaskoczy cie ladnie przespana cala nocka :) ja tez nie moge sie zdecydowac co do szczepionek. z kasa u nas nie najweselej, ale nie chce tym sie kierowac przy podejmowaniu decyzji. a opinie lekarzy sa rozne
-
a to jeszcze Tosia "je" z łyżeczki:)
-
Daffodilpat-klutkaKatja a jakich metod zwalczania bóli brzuszka probowaliscie?mama2 nic a nic lepiej sie nie czujesz? z Twoich postow bije takie wycofanie i smutek :/ spotkałam dzis kolezankę, matke 2 dzieci, pierwsze karmiła 2 m-ce, a 2 5 m-cy i wiecie co? 1 prawie nie choruje a 2 nie dośc ze jest alergikiem, to łapie wszystkie choroby - nie powiem, pocieszyło mnie to, choc nie raz słyszalam o tym ze mleko matki nie koniecznie chroni przed calym zlem tego swiata. a ja dzisiaj mowie kolezance, ze chce karmic piersia 3 miesiace a potem zobaczymy. a ona mi na to: "no wiesz, jestem oburzona!" i nastapila seria wyrzutow, pouczen etc. ona karmila 9 miesiecy i czuje sie jak madonna z dzieciatkiem i swieta matka Polka. a ja poczulam sie jak zwyrodniala matka, ktora zle swojemu dziecku zyczy k...wa mac, mam dosc tej presji otoczenia. chce karmic Tosie cycem, ale nie dlatego, ze jest na to nagonka zewszad tylko dlatego ze ja CHCE. a po takich tekstach wszystkiego sie odechciewa. mam wrazenie, ze karmie bo MUSZE Jak ostatnio byliśmy na ślubie cywilnym znajomych, to karmiłam Kubę butelką (w której był zresztą mój pokarm, ale to akurat mało ważne) i jedna baba z oburzeniem do M. "To żona nie karmi piersią?????" M. jeszcze nie zdążył nic odpowiedzieć, a ta z dumą oświadczyła, że syna karmiła 3,5 roku i że jeszcze jak wracał z przedszkola, to jej siadał na kolanach i ssał cyca. Jezzzzuuuu dla mnie to jakieś chore jest. Serio, to mi się obrzydliwe wydaje. taaa a pewnie potem spal z mama w lozku do 10 roku zycia a mieszkal z mama pod jednym dachem do 40 roku zycia etc...
-
Daffodilpat-klutkaWiki byłam pewna ze nie przejęlas ise za bardzo bo jesteś bardzo optymistycznie nastawiona do zycia i radosna osobą :) i masz rację, wszystko bedzie ok, w końcu Majeczka będzie pod kontrolą.dobija mnie mój suwak dietowy, co na niego zerkne to mam ochote na czekoladę :/ faktycznie :) suwaczek apetyczny. Mleczna czekolada z wisniami i jakims kremem... mniam ja zjadlam dzisiaj loda w polewie czekoladowej, zobaczymy co brzuch Tosi na to Brzuszek pewnie nic, wzdęć po czekoladzie raczej nie będzie. W najgorszym wypadku może ją wysypać, ale bądźmy dobrej myśli :) to byla baardzo cieniutka polewa :) wiec mam nadzieje, ze przejdzie
-
Daffodilmama2pat-kTosia dzisiaj od rana wisi mi na cycu i jestem w szoku jak dlugo ssie i nadal mleko leci... a laktatorem wyciskam max 90 ml z cyca. sama nie wiem juz co robic. dokarmiac czy pozwolic wisiec na cycu ile chce. Dzisiaj nie mialam czasu zjesc niczego, siku pedzilam zrobic, bo mala na chwile zechciala possac smoczek. Strasznego marudera dzisiaj miala. Moze za M teskni?a moze Tosia ma ten przeskok w 6tyg i potrezbuje wiecej zjesc? Też mi się tak wydaje. Przy skokach rozwojowych dzieci tak właśnie wiszą na cycu. I marudne też są. uf, pocieszylyscie mnie, bo ja po dzisiejszym dniu nie wiem, jak sie nazywam jeszcze musze wyjac pranie i zlac wode z wanienki po kapieli a chce jeszcze cos zjesc, bo od 14 nic w gebie nie mialam
-
lutkaKatja a jakich metod zwalczania bóli brzuszka probowaliscie?mama2 nic a nic lepiej sie nie czujesz? z Twoich postow bije takie wycofanie i smutek :/ spotkałam dzis kolezankę, matke 2 dzieci, pierwsze karmiła 2 m-ce, a 2 5 m-cy i wiecie co? 1 prawie nie choruje a 2 nie dośc ze jest alergikiem, to łapie wszystkie choroby - nie powiem, pocieszyło mnie to, choc nie raz słyszalam o tym ze mleko matki nie koniecznie chroni przed calym zlem tego swiata. a ja dzisiaj mowie kolezance, ze chce karmic piersia 3 miesiace a potem zobaczymy. a ona mi na to: "no wiesz, jestem oburzona!" i nastapila seria wyrzutow, pouczen etc. ona karmila 9 miesiecy i czuje sie jak madonna z dzieciatkiem i swieta matka Polka. a ja poczulam sie jak zwyrodniala matka, ktora zle swojemu dziecku zyczy k...wa mac, mam dosc tej presji otoczenia. chce karmic Tosie cycem, ale nie dlatego, ze jest na to nagonka zewszad tylko dlatego ze ja CHCE. a po takich tekstach wszystkiego sie odechciewa. mam wrazenie, ze karmie bo MUSZE
-
lutkaWiki byłam pewna ze nie przejęlas ise za bardzo bo jesteś bardzo optymistycznie nastawiona do zycia i radosna osobą :) i masz rację, wszystko bedzie ok, w końcu Majeczka będzie pod kontrolą.dobija mnie mój suwak dietowy, co na niego zerkne to mam ochote na czekoladę :/ faktycznie :) suwaczek apetyczny. Mleczna czekolada z wisniami i jakims kremem... mniam ja zjadlam dzisiaj loda w polewie czekoladowej, zobaczymy co brzuch Tosi na to
-
lutkakurde znowu sama jestem :/dzisiejsze szczepienie się nie powiodło, bo zdecydowaliśmy się na dodatkowe przeciw rotawirusom a to bedzie w aptece dopiero jutro, więc całe zsczepienie właśnie jutro. Szymuś waży 4700 i lezy sobie nieswiadomy jutrzejszego kłucia spokojnie w łóżeczku. A tu nowy kolorek wlosów :) Lutka jakie cudne zdjęcie! Tak bym sfotografowala szczesliwe macierzynstwo i kolorek super wyglada w sloncu
-
mama2Katja bardzo ci wspolczuje...zycze Majeczce zeby wkoncu ten lek zadziałał Daffodil niezazdroszcze okresu dziewczyny jak sie zabezp. przed ciaza? ja sie zdecyduje na spirale wizyte mam za ok 2 tyg Jola30 super ze Nikus sie najada , jestes wytrwała w tym karmieniu , brawo! gumki
-
mama2corundziewczyny ja tylko chcialam wam napisac ze teraz bardzo rzadko bede na forum nawet nieczytalam co pisalyscie.u mnie bez zmian a nawet jeszcze gorzej bo teraz trzeba walczyc i niewiadomo jak dlugo bedzie to trwalo.czkaja nas rozprawy sadowe etc.wiec zrozumcie,naprawde glowy do forum juz niemam.bede czasem wpadac.ale to bardzo zadko. ciesze sie ze was poznalam i naprawde bede o kazdej pamietac i za kazde dzieciatko trzymac kciuki zeby sie zdrowo rozwijalo.caluje was mocno papa. :( kochana bedziemy czekaly na Ciebie, wracaj jak tylko minie ten zly czas
-
Tosia dzisiaj od rana wisi mi na cycu i jestem w szoku jak dlugo ssie i nadal mleko leci... a laktatorem wyciskam max 90 ml z cyca. sama nie wiem juz co robic. dokarmiac czy pozwolic wisiec na cycu ile chce. Dzisiaj nie mialam czasu zjesc niczego, siku pedzilam zrobic, bo mala na chwile zechciala possac smoczek. Strasznego marudera dzisiaj miala. Moze za M teskni?
-
Jola30gunia43Katja. Jola30 -polozna polecala tez czopki w Polsce tez sa bo sprawdzalam CARUM CARVI - WALA podawac po pol czopka jednorazowo przy kolce Nazwy tych kuleczek nie mam bo dostalam w fiolce odsypane. Ale moze zapytajcie w aptece. Na necie czytalam ze wielu dzieciakom wlasnie homeoptia pomogla w kolkach. Mojemu smykowi na 100% Jak reka odjal po zygodniu stosowania. No chyba ze samo przeszlo a to tylko przypadek...? Powodzenia. Jak bedzie polozna to spytam na pewno. Jola30 - jak tam pokarm???gunia pokarm jest znacznie mniej ale jest nie dokarmiam niczym a czas karmienia przedluzyl mi sie o 2,5-do 3 godzin ja juz tego nie rozumiem ale moze on sobie juz tak ustawil moje cycki i tak juz mi funkcjonuja.a moze jest wystarczajaco ja nie czuje abym miala zbytnio wiele bo sa miekkie ale jak maly juz nie chce jesc i sie odsowa to znaczy ze najedzony Dalej jednak mecze herbatki laktacyjne. Jolu ja mysle, ze po prostu laktacja Ci sie ustabilizowala i dlatego piersi sa miekkie a jednak Nikus wysysa z nich tyle ile mu potrzeba.
-
Dorcia kiedy Ty sie uczysz do tej obrony??? podziwiam i trzymam kciuki
-
jola22pat-kjola22Ja mm taki wózek w który wpina się fotelik i jest naprawdę zwrotny. A jeśli chodzi o przymierzalnie to Julcia oczywiście weszła ze mną - nie widzę inaczej - trochę było prześwitu przez zasłonkę bo musiałam zakryć wózek, ale mam to gdzieś - dla mojej królewny mogę tyłkiem świecić. :) my mamy ten stokke i on sie rewelacyjnie nadaje na wyprawy do miasta, zakupy etc, ale Tosia na razie go nie lubi. Oprocz tego kupilismy na Allegro uzywany Inglesina za 200zl :) w bardzo dobrym stanie, na pompowanych kolach i ten jest na wyprawy do lasu. Terenowa z niego nie do zdarcia i malutka lubi ten wozek, ale absolutnie nie wjade nim do centrum handlowego i nasz fotelik nie przypina sie do niego tylko do stokke. cos musze wymyslec bo skapcieje totalnie z takim trybem zycia. A nie boicie sie z maluchami krazyc po skupiskach ludzi teraz? tzn, sporo ludzi poprzeziebianych teraz etc Ja wychodzę z założenia ze choróbsko można złapać wszędzie - nawet samemu można coś do domu przytargać - a trzymać małą w domu jak jest ładna pogoda, szkoda ee, ja nie mowie o trzymaniu dziecka w domu kiedy ladna pogoda :) po lesie spacerujemy codziennie i minimum 2 godziny. Pytam o centra handlowe etc gdzie na zamknietej powierzchni jest spore skupisko ludzi. co racja to racja, chorobsko mozna zlapac wszedzie i trzeba bejbika uodparniac powoli. tylko mi sie do glowy wbilo, ze pierwsze 3 miesiace trzeba unikac takich wypraw, czy moze po szczepieniach...
-
witam sie czwartkowo, Tosia ma dzisiaj dzien gloda, od rana ciagle je. az zaczelam zaoisywac ile i o ktorej, ciekawa jestem ile przez caly dzin wciagnie. Nie wiem co prawda ile z cyca wypija, wiec licze butle plus cyc orientacyjnie
-
ok, smigam do wyrka. Padam na pysk. Jednak moj M sporo mi pomaga, dzisiaj to odczulam podczas jego nieobecnosci. Jeszcze 3 dni bedziemy we dwie z Tosia, wiec wprawie sie w boju :)