-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mafinka
-
No i się troszkę przespałam z Małym, uwielbiam te jego ciepełko. Jomira zazdroszczę kontaktów z szefostwem, też bym tak chciała. Niestety u mnie kadra kierownicza (i nie tylko) to ludzie z politycznego nadania. Większość to idioci wysokich lotów, bez wiedzy i doświadczenia ale za to z dobrymi plecami i duposchronem. Czekam z niecierpliwością na wybory samorządowe, bo jak nic czekają nas kolejne zmiany. A dziewczynki zapomniałam się pochwalić, coś jakby mi apetyt powrócił. Codziennie rano muszę wciągnąć kanapkę z jajkiem sadzonym. Zaraz biorę się za kotlety z cukini, rano jak zobaczyłam ją na targu to dostałam ślinotoku.
-
witaminkaaBożeee jak mi się nic nie chce, siedzę przed biurkiem i poprostu nie mam sił na nic. Dzisiaj kibluje w pracy do 19. Stwierdzam, że biometr mamy dzisiaj niekorzystny, zwłaszcza dla ciężarówek witaminkaaMoja Pani dyr jeszcze nie doprowadziła mnie do szału, ale czekam bo dzień bez mobbingu to dzień stracony. Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem
-
solange63Rodzice często zapominają, że mają dorosłe dzieci i pragną rządzić nimi aż po grób. Obyśmy my pamiętali jak bardzo nas to denerwuje i nie robili podobnych cyrków z własnymi dziećmi. Ja już się nauczyłam, że nie wolno owijac w bawełnę i trzeba walić prosto z mostu, jak się obrażą to trudno. Święte słowa Solange, tylko czasami trudno uniknąć sytuacji w których aż prosi się o ingerencję w życie bądź co bądź ukochanego dziecka. Co do "walenia prawdy prosto z mostu" to jestem w tym niezłą zawodniczką nie lubię fałszu, unikam niejasnych sytuacji, lubię wszystko mieć dopowiedziane na 100%.
-
Ależ mi się spać chce, a tu cały kosz prania czeka na prasowanie
-
Hej kobity Oj ciężki miałam wczoraj dzień w sumie nockę też. Jakby to delikatnie ująć miałam mega spięcie z mężem dobrze, że nie mam w domu broni palnej Co do tematu teściów, to się nie wypowiadam, po co mam psuć sobie humor na początek dnia, zwłaszcza że pogoda łaskawa. Jomira a teraz sobie pomyśl, że ktoś teraz będzie musiał przejrzeć te 400 stron, napisać protokół do przetargu etc, etc. A jak jest 15 oferentów, to jest dopiero hard core. Boże jak ja się cieszę, że jestem na L4. A tak niedyskretnie to jakiej firmy jesteś przedstawicielem? Pytam, bo trochę jesteśmy zawodowo powiązane.
-
solange63justynka1984 Jomira też się kwalifikuje do cesarki ze względu na przepuklinę (tak mi się coś kojarzy) więc trochę tych cesarkowych się zbiera. ja chciałabym urodzić naturalnie, no, ale nigdy nic nie wiadomo. moja mama wszystkie dzieci (3 sztuki) rodziła cesarką, moja siostra 2 naturalnie, więc historie z predyspozycjami genetycznymi można wsadzić między bajki.No to będzie trochę cesarkowych dzieci. Same cesarzowe i cesarze
-
justynka1984 jeszcze ja mam na 100% cesarke bo mialam za pierwszym razem Też miałam pierwszą cesarkę i pierwszym pytaniem po stwierdzeniu ciąży było czy drugi poród też będzie przez cięcie. Niestety odpowiedź nie była jednoznaczna. Wszystko zależy od grubości szwu, wielkości dziecka oraz stu innych rzeczy. U mnie nawet nie przemawia do lekarza fakt, że za pierwszym razem byłam cięta od pępka w dół (a byłam święcie przekonana, że klasyczne cięcie jest wskazaniem do następnego cięcia). Mam nadzieję, że moja miednica nadal będzie miała "ciulowate" wymiary a szyjka zapewni mi takie same atrakcje jak w poprzedniej ciąży. W razie czego dam w łapę okuliście za zaświadczenie, bo boję się okrutnie naturalnego porodu.
-
Karim fajnie, że babcia już po operacji i że dobrze się czuje. Pozdrowienia i trzymamy kciuki za dobre badania his-pat. Domyślał się, że babcia jeszcze nie jednego przeskoczy skoro tak szybko doszła do siebie po narkozie, mi to dobre 6 godzin zachodziło, żebym do świata kumatych powróciła
-
witaminkaa Normalnie wysiedzieć nie mogę sam fakt że za dwie godziny będę w pracy doprowadza mnie do mdłości. Moja praca tak mnie stresuje że obawiam się o nasze zdrowie No to po co się stresować, dawaj na L4. W pierwszej ciąży pracowała prawie do końca i stwierdzam, że była to największa głupota. Myślisz, że ktoś to docenił? a ja ledwo nogami powłóczyłam i codziennie o 8 meldowałam się w pracy, żeby przez następne 8 godzin wysłuchiwać życiowych mądrości "królowej szkotów Marii"
-
Amelka miłego wypoczynku u mamy. A propos łożyska, skoro Twoje zakrywa szyjkę to wiesz, że jesteś Naszą pierwszą kandydatką na CC (no może drugą bo Witaminkaa też pisała o wskazaniu do CC, ja jeszcze muszę nad tym popracować ). Jomira te tabletki Femisept to też na bazie ziołowej, zawiera m.in. żurawinę no i wit C. Mogę szczerze powiedzieć, że po 3 tabletkach jest o niebo lepiej bo nie musiałam wstawać do sikania w nocy co godzinę i nie czuję tego francowatego pieczenia. A z tą inseminacją to rzeczywiście fart
-
witaminkaaMafinka Gdy było ze mną tak źle to brałam furaginum, teraz gdy ból jest do zniesienia biorę dwa razy dziennie urosept + żurawinę w tabletkach. Powiem tak na mnie najlepiej działa furaginum ale w ciąży lepiej z nim nie przesadzać, więc biorę gdy naprawdę jest taka potrzeba. Nasiadówki dobrze robią :) + oczywiśnie dużoooooo płynów Właśnie lekarz rodzinny przepisała mi Furaginę w razie godziny W, na razie mam brać Femisept URO. W tamtej ciąży brałam Ginjal (fajnie się po nim sikało na zielono albo niebiesko) ale za chiny nie mogę go dostać w żadnej aptece. Dobrze jest też brać wit C, dla "zakwaszenia"moczu.
-
Jomira Czasem bylo komicznie, bo moj maz nazywa sie jak jeden z najlepszych dunskich pilkarzy, wiec czasami zdarzalo sie, ze jakis dziennikarz do mnie dzwonil i pytal np: "gdzie maz lubi lowic ryby"? A u mnie burza mozgu :) Ryby, jakie ryby? Czy ja czegos nie wiem? Najsmieszniej bylo, gdy ten pilkarz bral slub z byla dunska ksiezniczka. Bylo to dokladnie w tym samym czasie kiedy my bralismy slub. Trzeba bylo slyszec glos dzienikarza, gdy uslyszal ze slub bedzie w Polsce :) dobre, pewnie sobie pomyślał "Polska? a gdzie to do cholery jest?"
-
Amelka dobrze, że się wyjaśniło skąd te krwawienie. Teraz wypoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj. Jomira mam takie niedyskretne pytanie, piszesz o o inseminacji. Czy miałaś wcześniej robiony monitoring cyklu, USG przed inseminacją? Czy po prostu miałaś się zgłosić na zabieg w połowie cyklu? Ida ładne imię, też mi się podoba zwłaszcza, że jestem fanką Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz (jedną z bohaterek jest Ida Borejko). Teściów zazdroszczę, o moich można by było dużo gadać ale szkoda plomby ścierać. Nie są do końca tacy źli, ale to typ ludzi "bułkę przez bibułkę" zwłaszcza teściowa Witaminkaa co bierzesz na zapalenie pęcherza? Oczywiście tradycyjnie wróciłam z gór z tą "cudowną" dolegliwością. Ja na L4 jestem od 26.07, za tydzień jadę do ginka i wiem, że na bank będę już ciągła zwolnienie do dnia porodu.
-
Amirian cieszę się, że z dzidzią wszystko ok. Bardzo ładna fotka
-
Amelka trzymaj się, za chwilę 15 więc mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni. Skoro krew nie była jasnoczerwona to jestem dobrej myśli. Jomira tak naprawdę to na mojego M nie bardzo mogę liczyć. Wraca z pracy po 18, więc nie mamy za wiele żeby zadbać o ogród, zostają tylko soboty a pracy jest mnóstwo. Tym bardziej, że szanowny małżonek nie ma serca do prac ogrodowych. Zazdroszczę pomocy teściów, u Nas ogranicza się to krytyki - tego nie wycinać, tamtego nie wycinać. I ogród wygląda, jak wygląda.
-
JomiraWiem, ze nie urlop, dlatego nazwalam to "urlopik" :) My bylismy w czerwcu, ale przyznam, ze od kiedy mam dom z ogrodem, najlepiej odpoczywam w domu. Poza tym mamy dwa psy, z ktorymi jestesmy strasznie zwiazani, wiec mniej wiecej w drugim dniu urlopu zaczynamy gadac psim jezykiem, zastanawiac sie co robia, a w trzecim zaczynamy wydzwaniac do psich opiekunow i wypytywac. Generalnie wiec jezeli juz sie decydujemy to gdzies, gdzie potwory mozna zabrac. Widzę, że mamy taki sam problem z tym, że u mnie są dwa koty i jeden pies. Na szczęście psina była nami, kocury zostały oddelegowane do moich rodziców (ileż było tulenia po powrocie). A ja w przeciwieństwie do Ciebie wcale nie odpoczywam w domu, jak wychodzę na ogród to rozpacz mnie bierze, że tyle jest jeszcze do zrobienia a sił i ochoty coraz mniej.
-
Monsound Mafinka odkąd jestem w ciąży moje ciśnienie oscyluje w przedziale 85/54 - 90/65 i przy takich parametrach naprawdę robi mi się słabo i nie mam energii. Zastanawiam się jak funkcjonujesz ze swoim ciśnieniem, dużo niższym od mojego. Szacun:) Szczerze mówiąc to nie radzę sobie za dobrze, po prostu są dni kiedy nie mam ochoty na nic i są one totalną klęską. Najgorsze jest to, że jak spada mi ciśnienie to od razu zaczynają się mdłości, ratuję się Pepsi (kawy z zasady nie pijam). Lekarz zalecił mi dużo ruchu, a należę do osób które mają problem z klapnięciem na tyłku więc już nie mam pomysłu co mogłabym jeszcze zrobić. Przed ciążą dostałam skierowanie do kardiologa, pierwszą wizytę mam w grudniu, jak znam życie to na pewno wymądrzy się, że w ciąży to normalne
-
To nie był żaden urlop, po prostu taki długi weekend. Pierwszą część urlopu mieliśmy w czerwcu, druga będzie we wrześniu bo my tak zawsze na raty jeździmy.
-
Widzę, że nie jestem sama tu z niskim ciśnieniem. Zawsze miałam książkowe ciśnienie, dopiero jakieś pół roku po urodzeniu Młodego poznałam koszmar życia z niskim ciśnieniem. Mój zarejestrowany rekord (na SOR-ze na który przewieźli mnie z pracy, bo byłam cała sina i dostała totalnej trzęsionki ) to 70/35, teraz oscyluję w granicach 80/50
-
Co do jedzenia to nadal mięso jest w odstawce, co prawda zestaw pochłanianych wędlin rozszerzył się nieco. Nadal królują potrawy mączne, ziemniaczane (ostatnio jadłam placki ziemniaczane) i leczo.
-
Jomira Bardzo sie z tego ciesze, ale z drugiej strony troche niepokoje, bo za czesto jestem padnieta. Biore co prawda zelazo do 9 tygodnia, ale warto by bylo krew skontrolowac, zwlaszcza, ze dlugi czas mialam problemy z jedzeniem. No ale w naszym dziwnym kraju, to krew raz na kilka miesiecy badaja (ostatni raz mialam badana w 8 tygodniu). We wtorek ide do poloznej, moze akurat pobierze. Co prawda zmęczenie to normalny objaw w ciąży ale dla pewności i przy okazji zrób sobie poziom magnezu i jony (sód, potas).
-
Dobra poczytałam, odpowiedziałam co wiedziałam. Teraz mogę się przywitać. Hello babeczki. Wypad udał się znakomicie, zresztą jak zawsze kiedy jedziemy na Słowację całą ekipą. Pojadłam prażonego syra za wsze czasy. Pogoda nawet się udała, wczoraj mieliśmy burze ale i tak były one w Wysokich Tatrach uroczo przerażające. Nie wypuszczaliśmy się na forsowne trasy, ale i tak udało Nam się znaleźć nowe trasy, co uważaliśmy za niemożliwe bo jeździmy tam od dobrych 9 lat. No i w sobotę jestem pewna na 100% poczułam ruchy dziecka, dosłownie jakby mi się welonka w macicy obracała w boku na bok
-
MonsoundJomira gratuluję zdrowej córeńki:)Co do ubranek, to według tabeli rozmiarów ubranek angielskich marek, chyba zacznę kupować ciuszki od 68 rozmiaru. Przykładowo pajacyk r.62 ma długość całkowitą 57 cm, a jak dzidziuś urodzi się długi ok. 60 cm, to niedługo w nim pochodzi. A dresiki też przydałyby się odrobinę luźniejsze. Wierz mi pochodzi, 68 będą dużo za duże na maluszka, przydadzą się dopiero koło 2-3 miesiąca. 57 cm to długość od ramion do nóżek, dziecko mierzone jest od czubka główki więc nawet jeśli urodzisz brzdąca 60cm to pajacyk i tak będzie ciut za duży.
-
JomiraPRZYSZEDL!!! PRZYSZEDL! Dziewczynka bez zespolu downa. Normalnie ale się cieszę, wierz mi cały czas byłam myślami z Wami. Jomira przyjmij moje gratulacje. Jakbym była koło Ciebie to najzwyczajniej na świecie wyściskałabym Was obie
-
Wczoraj ostatnia, dzisiaj pierwsza .. oj dziewczyny obijacie się Ja tylko na chwilkę, wczoraj postanowiliśmy że jedziemy na weekend w góry, od rana walczyłam z pakowaniem i zaraz wyruszamy. Będę najpewniej w poniedziałek rano. Jomira kciuki cały czas zaciśnięte. Asiunia powodzenia na USG. Trzymajcie się i nie rozrabiajcie za dużo