-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez krawatek
-
na programie 2 leci masakryczna komedia, hihihihi :P okropny, płytki humor, ale : ...... hihihihihihihihi :P
-
no fakt, do "oazy spokoju" to mi baaardzo daleko, hihihihihihi :P ale smęty na gitarze lubię pograć ;) babcia spoko, radzi sobie ze wszystkim i pali jak smok(!!!!!!). Za to dziad masakra, przepił ich całe emerytury i jeszcze się do mnie dzisiaj rzucał, więc udałam że dzwonię na policję. Takiego chojraka zgrywał, a z domu spieprzał aż się kurzyło ;) byłam z siebie dumna sory że tak piszę forumowo, bo może to drażliwe tematy, ale mnie to nie rusza. nie pamiętam Gwiazdki, żeby dziadek nie był nawalony. A B. mogła odejść dawno temu i sprawa o rozwód już była, ale zrezygnowała... no cóż... współuzależnienie. Za to piszę o tym otwarcie,bo już mnie to nie rusza, a wiem, że masa ludzi ma z tym problem w rodzinie i ... tuszuje... chciałam wziąć B. do siebie, ale nie chciała... każdy ma wybór...
-
i jestem po ostrej przeprawie, głowa mnie boli z nerwów, siły brak...
-
Rado mm pije tylko w wyjątkowych sytuacjach i pierwszy raz tak naprawdę wypił po moich ostatnich baletach ;) nie miał bidulek innego wyjścia. za to dzisiaj wypróbujemy. Powoli rozglądam się za żłobkiem... u nas jest taka fajna Akademia Malucha i można wykupić tygodniowo tylko tyle godzin ile się chce i może na początek będę Rada zaprowadzać na 2 godzinki żebyśmy się przyzwyczaili... ale to od września... mam nadzieję, że miejsce się znajdzie...
-
własnie tak myślałam żeby zagęścić, bo mi cycki odpadną jak tak dalej pójdzie, nie mówiąc już, że mogę wylądować w wariatkowie;D
-
Kasiu, ja nie wiem, ale też liczę na jakieś rady, bo długo tak nie pociągnę. Dzisiaj w nocy Rado znowu darł się co godzinę. kurcze, może mu na noc butlę dam, więcej się naje i będzie dłużej spał... eksperymenty... cafe a Ty też gerbera ze streetcomu dostałaś?? mnie okrzyczeli że tylko 1 raport wypełniłam. muszę się zebrać i tam popisać wszystko ;)
-
a ja znowu od rana masakra, muszę jechać zrobić porządek, bo Dziad znowu wszystko przepił, uhhhhhhhhhh... poza tym u nas wszystko dobrze, tylko wszystko wokół się sypie. Kasiu gratulacje dla Adasia! Rado chyba za gruby :P hihihihi
-
kuzwa, a mi pralka wylała i znowu zbieranie wody, wrrrrrrrrrrr wysprzątałam duży pokój i opadłam z sił. a jeszcze mnie czeka obiad i góra naczyń do zmycia.... i jeszcze wiele innych rzeczy, ale co się będę forsować, hihihihi ;P
-
u mnie też kokos-gryka. Na chwilę obecną sprawdza się strona kokosowa:) piszę, bo pamiętam jaki sama miałam mętlik w głowie jeszcze niedawno:) och... jaki cudowny czas przed Tobą :)
-
ale tu puchy... czekam na M.,ma zapieprz w pracy, pewnie późno wróci. A Rado w końcu śpi...maruda wstrętna... ;) a barkuje mi tu znowu Ann, Szyszki, Marty, ELinki i innych...hop hop! gdzie Wy??
-
juhuuuu!! Rado się właśnie nauczył pić z niekapka :) :) :) co prawda jak mu niekapek wypadnie z rączek, to trzeba mu podać, ale trzyma i "ciągnie" sobie sam ;) tonasz kolejny mały sukces ;) jestem wykończona dzisiejszą nocą i spacerem z niedobrym Radiem. a w pracy byłam tylko chwilkę, bo nie wytrzymałam. taki ze mnie cienias...
-
Eulalio, mój M. jest z Bolesławca;) cafe to Tobie sił!!!:* moja noc też była koszmarem, pobudka co godzinę i baaardzo pogryzione sutki...bardzo. chyba Rado odreagowywał podróż. a był baaaaaardzo grzeczny!:) wszyscy się nim zachwycali:) piję kawke i tez do pracyy na troszkę...
-
co u Was Dziewczynki?? jak mija dłuuugi weekend?? my jedziemy jutro do dziadka M. (bo dzisiaj zamykałam sesję;P) ale tak jakoś mi się nie chce. najchętniej wylegiwałabym się do 12 i bawiła z Radziem- on się prawie cały czas śmieje!:) dobra, czas odespać, bo jutro znowu bardzo wczesnie wstać...
-
Liziia czy nie pomyliłaś forum? bo my na niemowlakach jesteśmy. Ale życzę powodzenia! i dobrego rozwiązania! :)
-
nitka a z tego co pamiętam, to też hist literatury była zmorą studentów;)
-
no i po sesji :) !!!juhuuuuuuuuuuuu:) wyniki po 15 ale myślę, że zdane ;) w końcu spisałam od mądrej sąsiadki;) hihihi Rado dzisiaj w nocy oszalał, obudził się o 3.30 i zasnął dopiero po 5, a ja z nim, bo mu się na zabawę i gadanie zebrało:) skoro po sesji to już nic nie usprawiedliwia bałaganu...ale dzisiaj wrzucam ba luz, a niech sobie jest balagan;) Miłego Babiny!
-
padam... spać mi się chce, ale czeka mnie wieczór z etyką. za to chłopaki jadą na mecz POL, na eurobasket do spodka...a ja z Radem w domu... i cóż z tego, że wejsciówki mamy za friko....
-
na naleśniki też nie ma szans- ani mleka ani jajek :P mam brokuły, kapustę i marchewki i to by było na tyle hihihihihi ale by było, jakby Twoje bliźniaki zakochali się w bliźniaczkach ;) a byłam wczoraj to tu to tam ;) na tańcach hulańcach w takim małym klubie;)i było mnóóóóóstwo znajomych:)fajnie.
-
cafe,Eulalia -ale macie super chłopaków! :) i TYLKO chłopaków! :) nie myślicie czasami, że przydała by się kobitka do towarzystwa?? ;) wczoraj ja zabalowałam ;P ale było suuuuuuper,tylko chyba się postarzałam,bo nie umiem już tak jak kiedyś,no i głowa duuuużo słabsza. ale wyśmiałam się za wszystkie czasy i znowu mam naładowane bateryjki ;) m. w pracy a ja muszę ruszyć duppkę po bułeczki albo coś bo z głodu padnę,a w lodówce pusto... alw mi sie nie chce... Dawać mi tu bułę!;P hihihihihi Miłego dnia! :)
-
z obozem w usa- jedzenie było koszmarne i prawie wszystko polane syropem klonowym: naleśniki, bułki, a nawet klopsy, to dlatego bleeeee:) a my po spacerze leśnym, M. na kacu i wnerwia mnie okropnie. przesadzil chłopak z piciem, musialam targac o 2 w nocy jego zwłoki z podłogi...ehhhh i jeszcze beszczelnie ze mną dzisiaj dyskutuje, jak 18latek... dobrze że niedługo wychodzę na "Babskie";P
-
tylko syrop klonowy, kojarzy mi się :P właśnie wróciliśmy (tzn. Rado i ja,bo mój chłop został, też mu się coś od życia należy) ale jestem w szoku! było baardzo dużo ludzi, jak na 18stkę przystało,ale kuuurcze, te wszystkie 17, 18latki miały mini mini mini...sukienki (część przezroczyste) i wieeeelkie szpilki! nie umiem tego przeżyć, bo w tym wieku miałyśmy niskie obcasy,jeśli wogóle miałyśmy, a tu takie 12-14 cm!!!!! jak dla mnie kosmos. i my (tzn. kuzynostwo) przyjechaliśmy w czapeczkach(Rado też miał:P), na dzień dobry dostała butelkę ze smoczkiem w kształcie pisiorka z zawartością mega drinka;) (oczywiście musiała wypić) i jaja robiliśmy, a tamci "Młodzi" tylko fajka na dworze i piwo w ręce i nic...no,może się rozkręcą jak wypiją. tylko że ja nie musiałam wypić żeby się bawić...obciach?? ja nie chcę żeby mój Rado taki był...
-
ja bym nie suszyła, chyba że na wietrze;)powoli szykujemy się do wyjścia;) i syrop klonowy..bleeeeeeeeeeeeeeeeee
-
:P ja się nie przejmuję, Rado lubi tańczyć:P
-
nie pierwszą, hihihihi;) ale 1 w remizie!:) a tata? nic, okłamał mnie że gdzieś jedzie, żeby się Radem nie zajmować. więc już nie będzie, choć dzisiaj sam pytał czy go dzisiaj zostawię, ale powiedziałam że nie.