-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Ardhara
-
ja mam na szczęście pracę w domu więc siedzę sobie spokojnie :)
-
klimator z nawilżaniem + herbata w ilościach hurtowych i jakoś idzie
-
kajka - ciężko porównać w sumie. 1 poród był ze znieczuleniem ale z okropnym personelem więc dochodziłam do siebie z 3 msc aby funkcjonować :/ - znieczulenie spartolili i działało jedynie na połowę ciała. 2 poród - trafiłam na izbę gdy było już 6 cm rozwarcia, nie zdążyli ze znieczuleniem ;) bóle krzyżowe miałam - nic miłego ogólnie ale to były z 3 takie rozdzierające i poszły parte. Ogólnie jak już porównywać to 2 był lepszy - po porodzie poleciałam pod prysznic a potem chciałam iść do domu ;) Nie nacinali mnie - lekko pękłam ale nie sprawiało mi to dyskomfortu.
-
był 2 razy i 3 raz tez się wybiera :)
-
noszę normalnie te same co i przed ciążą - Bausch&Lomb SofLens ( kwartalne ) i również kupuje z allegro.
-
Interesuje się ogółem, książek nie czyta - w 1 ciąży podczytywał ale i tak niewiele mu to pomogło bo praktyka mija się nie raz z wiedzą książkową ;) Był przy 2 porodach, teraz też się wybiera. Na szczęście nie tyje jak ciężarne
-
w 1 ciąży - II trymestr jakoś przechodziłam, początek i koniec tragedia ( wymioty, osłabienie, puchnięcie itd. ) w 2 ciąży - od początku do końca jak bym w niej nie była :) obecnie - I trymestr okropny ( stałe mdłości, ledwo żyłam - bez wymiotów ). Teraz w II jakoś ujdzie a III to się okaże ;)
-
no a moje dziecię w najlepsze się wywinęło głową w górę i siedzi sobie tyłkiem u dołu... cwaniara... wcześniej na usg była ładnie do dołu główka a teraz walnęła focha ;)
-
Czy ktos slyszal o naszyjniku z bursztynu na zabkowanie?
Ardhara odpowiedział(a) na ewaszot temat w Ankiety, sondy
oo kolejny gadżet do "trzepania" kasy na rodzicach :) taki wspaniały a dopiero wymyślili ? bursztyn jest znany od wielu wielu lat i dopiero teraz na to wpadli ? i darujcie sobie komentarze że komuś się nie podoba moja opinia a jak chce samych pozytywów to lepiej blog założyć z administracją wpisów a nie na forum ogólnym wątki zakładać bo tu się dyskutuje "za" i "przeciw" oraz dlaczego tak a nie inaczej. -
na bóle zawsze jest jeszcze zzo ;)
-
nie wiem jak to u was ale ja mam wrażenie że też sporo od personelu i czasu porodu zależy. Ja 1 poród miałam w środku nocy ( urodziłam o 5,53 , personel jak muchy w smole - nie daj boże czegoś byś chciała.... Do tego koniec zmiany - położna wielce obrażona że nie może przekazać bo sama końcówka ( i to ona mnie tak załatwiła - wyrwała wręcz łożysko przez co nawet nie wiedzieli gdzie szyć za bardzo ) za to 2 poród był za dnia ( o 14 się zakończył ), personel na nogach i pełen werwy, proponowali różne pozycje porodowe, cała ekipa na miejscu, nikt się nie pakował już do wyjścia gdy był koniec itd. Moje maluchy urodziły się z wagą 3800 prawie, porody trwały obydwa po 4h :) ( chociaż pierwszy trwał dla nie wieczność )
-
mafka - niestety pierwsze porody często są tragiczne :/ Ja przez 3-4 msc dochodziłam do siebie aby jakoś funkcjonować a z 2 lata zanim doszłam całkiem do siebie - ale za to drugi - gdyby nie fakt że skurczybyki bolą to może być i trzeci podobny :)
-
cc nie miałam, 2 razy rodziłam naturalnie w odstępie ponad 5 lat. 1 poród ze znieczuleniem a drugi bez, obydwa po 4h i drugi wspominam lepiej mimo że bolało :) Jednak chwilę po już mogłam łazić i w sumie tylko mnie szlak trafiał że muszę w tym szpitalu siedzieć bo chciałam do domu. Ogólnie na cc bym się sama z siebie nie zdecydowała - chyba że nastąpi taki mus to co innego.
-
jeśli jesteś na utrzymaniu rodziców to dochody liczą się na każdego członka domu ( rodzice, Ty i maluch ), jeśli pracujesz to liczysz się jako ty sama i dziecko ja zaświadczenia do urzędu otrzymałam w szpitalu z wypisem na podstawie karty ciąży że byłam pod opieką i należy mi się becikowe.
-
ciągłe badania podwozia nie są niczym pożądanym ani zdrowym - wiele kobiet ma po tym plamienia a nie jedna dostaje zakażenia. Ja w 2 ciążach stale łykałam leki na to wszystko, przez ciągłe badania doprowadzili do mocnego skrócenia się szyjki już w połowie ciąży teraz mam usg co jakiś czas, zwykłe badania z krwi i moczu i jak dotąd ani jednego leku potrzebnego.Szyjka długa i piękna. Może i nie robią w innych krajach tylu badań i tu fakt - nie jest to ok ale co do tego macania w podwoziu to jak dla mnie wiedzą co robią.
-
mnie też czeka cukier tyle że u mnie nie jest tak różowo - już ponad 3 lata temu wyszedł stan przedcukrzycowy :/ ale co tam - może i padnie na ryja po 75g ale musi zrobić badanie...
-
z wagą to luzik równy - ostatnio na ważeniu wyszło że na plusie w porównaniu z 1 wizytą jest 0,6 kg w tym sama malucha waży już 0,5 :) więc może uda się prawie nic nie złapać dodatkowego
-
u nas w obwodzie ok 105 cm a to z dzisiaj ( tylko mało wyraźne i na szybko )
-
kajka - niekoniecznie kopie ;) może być bokser ;) moje 2 ostatnie tak właśnie dokazywały - ułożenie piękne główkowe od pierwszych usg i tak do końca a razy stale obrywałam w dole - ani razu nie dostałam w żebro czy żołądek ;) stale czuje uderzenia po pęcherzu, po okolicach szyjki itp. :) :) młodziak to tak dawał że miałam wrażenie iż zaraz mi rękę wystawi i pomacha he he
-
u mnie wedle usg ( a tylko to biorę pod uwagę bo cykle mam jak kalejdoskop ) termin po raz 3 jest na 13 października więc też jeszcze się łapie na 1 połowę ;)
-
no jak ktoś ma za wiele czasu to inna sprawa - ja mówię o sytuacji kiedy się pracuje lub uczy spędzając poza domem 3/4 czasu na zajęciach i zachodzi w ciąże po raz pierwszy chociaż ja bardziej się obecnie stresuje gdy mi dziecko walnie w brzuch ( a roczniak nie bardzo wie co i jak ) niż jak przez pół dnia mi się dziecko nie ruszało jak bączek a wieczorem dało 2 kopniaki i poszło spać. Dziecko w macicy nie ma obowiązku stale szaleć - ma dni spokojne kiedy na tym etapie ciąży można nawet nie wyczuć delikatnych ruchów ( nie zawsze musi skakać i fikać koziołki ) No i ja nie polecam szukania na siłę co może się stać - to jak wmawianie sobie chorób... przeglądając podręczniki medycyny można dojść do wniosku że ma się z połowę chorób tam pisanych bo zawsze znajdą się podobne symptomy :/
-
MedardaAsiu a powiedzieli Ci coś konkretnego z tymi ruchami, czemu ich nie czułaś wcześniej? Ja panikuje że moja mała za dużo się rusza ciągle czuje jej fikołki i obracania a to chyba też nie za dobrze. Pierwsza ciąża jest mega stresująca. Zwariować idzie możesz mi wierzyć że 1 ciąża jest lajtowa ;) dopiero przy kolejnych można się zaciukać znając już co i jak oraz wiedząc jakie są zagrożenia
-
używamy linomagu - jest dużo tańszy a w działaniu niczym nie odbiega od sudocremu ( płaci się za markę głównie ) z linomagu używamy też olejku do kąpieli - działa jak oilatum.
-
ja ślub brałam w wieku lat 20-stu i nie żałuje :) Obecnie od katolicyzmu odeszliśmy wspólnie z mężem - taki nasz wybór. Dzieci nie są chrzczone. Zapewne będzie walka w szkole o religię itd. ale mogą sobie psioczyć ile chcą ;) to samo tyczy się dziadków i dalszej rodziny - nic im do tego. A co do ślubu to dla nas obydwojga ta uroczystość była potwierdzeniem naszej decyzji i ukoronowaniem ;) Obydwoje czujemy się lepiej niż na tzw. kocią łapę. Ślub brałam po ok. roku znajomości z M merr jeśli pozwalasz dziadkom uczyć religii którą wyznają to ucz też o innych bo inaczej to nie jest wolny wybór a narzucony styl życia :/ Jeśli dziecko wyrasta w czymś to jak ma nagle znać inne i wybierać ?
-
u nas Sonia