Skocz do zawartości
Forum

NuSiAaa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez NuSiAaa

  1. NuSiAaa

    Promocje

    w biedronce do świąt wogóle dużo fajnych rzeczy bedzie. Wirtualne gazetki można obejrzeć na BIEDRONKA :)
  2. Sabinka... patrzałam w swoja karte ciąży... nie jednokrotnie miałam ciśnienie takie jak ty lub nieco wyzsze i nigdy lekarz nie kazał mi żadnych leków brac ani nie mówił że jest źle... w taka pogode może tak byc a każdy organizm reaguje inaczej... na twoim miejscu kontroluj cisnienie jak powinnaś rano i wieczorem, zapisuj sobie a tabletek narazie nie bierz... w między czasie napisz na forum go naszej kochanej pani ekspert i odrazu bedziesz spokojniejsza... a teraz na nerwy polecam cos słodkiego.... polożyc się...jakaś ulubiona herbatka lub soczek... ulubiony serial albo może książka (jednym słowem cos odprezającego) a bedzie ok. nie potrzebnie tylko i siebie i dzidziusia stresujesz :* Jestem z toba kochana
  3. renka32 nusia ja mam oprócz tej zamówionej jeszcze 2 komplety po córci moze nie sa w idealnym stanie ale sa!!!! a no to pewnie nie ma co szaleć... skoro juz masz.., :) ewelwJEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSUUUUUUUUUUU Nusia - o 10.00 piłam kawkę i zjadlam trochę czekolady (i po takiej dawce zawsze mała dawała czadu!!!!!!) A dziś nawet po tej kawie i muzyce - tej co zawsze - nic!!!!!! jejuś...dobrze...skąd mogłam wiedzieć.... to jak tak bardzo się martwisz to idz do lekarza czy tam na izbe przyjęć.... :/ nie widze problemu....
  4. tinka_20A ja tylko wpadlam sie przywitac.Usiadlam na chwilke, zeby odpoczac bo od rana biegam, zalatwiam i sie smieje, ze w samochodzie urodze. zaraz znow wychodze. no Tinkus tylko nie przesadz żebys potem nie cierpiala za bardzo :/ A u mnie właśnie mama byla :) wracała z pracy i wpadła żeby mi mięsko zostawić na krokiety (hura jednak bedzie je robic w sobote). Przy okzaji oczywiście niechcaco kupila mi kwadratowa tortownice w biedronce i..... koszule do szpitala... za niecałe 15 zl :) ach ta mam ciagle o mnie mysli
  5. ewelw Koło 12.00 wypiłam zimny sok z lodówki (tak mi koleżanka doradziła - ponoć przed samym ktg tak robią - żeby się dzidzia ruszała)..... no tylko nie przesadzaj z tym zimnym sokiem.... chcesz jeszcze na koniec sie pochorować??
  6. ewelw Renka - pocieszałam cię pocieszałam... ale u mnie bez zmian :(( Po tym jednym przeciągnięciu wtedy co pisałam... nic. Koło 12.00 wypiłam zimny sok z lodówki (tak mi koleżanka doradziła - ponoć przed samym ktg tak robią - żeby się dzidzia ruszała). I powiem Ci, że tylko czkawki na krótko mała po tym soczku dostała (chociaż to!!) Ale ja się już martwić zaczęłam - bo co to jest 1 ruch i 1 czkawka na cały dzień do 16.00????????????????????????????????????????? Ponoć ileś tych ruchów ma być ...... Co tu robić? No nic - jeszcze poczekam. Ale ta pogoda dziś rzeczywiście nie zaciekawa - i łudzę się, że to przez nią.... Ewelew a zjadłaś cos slodkiego ?? u mnie zawsze jak Fifi się mniej rusza jem coś słodkiego (najlepiej czekolade) i kłade się na lewym boku... chwile to trwa ale potem szaleje jak zawsze... albo nie za mocnej kawki się napij... pogoda nie jest dzis sprzyjajaca... mój Fifi tez mniej się rusza no ale jak już się przeciągnie to aż boli... mi się nic nie chce a co dopiero jemu.... nie wiem jak wy ale ja aż tak bardzo nie panikuje z tego powodu że jest spokojny... każdy musi czasem odpocząć ..nawet dzieciatko w brzuszku... A! U mnie tez staje się aktywniejszy jak biore kąpiel... kłade się w wodze (np.gazete sobie poczytam) i przez te 15 minut moczenia się zaczyna szaleć... lubi kapiele..mam nadzieje że mu tak zostanie i po porodzie
  7. Sabinko... jak mi przykro... widocznie babka musiala się wyżyć na kimś i akurat tu sie napatoczyłaś...Nie przejmuj się tą kwoką !!! pomyśl sobie o tym słodkim maleństie co w sobie nosisz i....
  8. O! Pranie się zrobiła.. tak więc ide porozwieszać te śliczne, malutkie ubranka
  9. newania Miłego popołudnia wszystkim życzę, bez marudzących mężów, niespokojnych mam, i żadnych dolegliwości!! Wzajemnie... No ale fajnie by było: -posluchać marudzenia męża.... (no tak to jest gdy widujemy się tylko rano przed jego wyjściem do pracy i wieczorem po jego powrocie) -posiedzieć z mamą (spokojniejsza niz ja) -no i bez żadnych dolegliwości .... a tak to ciągle mi się cos chce.... nie wiem co.... wszystko mnie boli :/ masakra :/
  10. No byle nie zapeszać :) wiesz co... prawie zawału przed chwilą dostalam.... Cisza w domu...wiatr szaleje za oknem...ja wcinam serek przed kompem a tu cos leci.... padam do łazienki a tam mam nad kibelkiem półeczki. na najniższej za płytkami (taki schowek zrobiony) jest licznik... no i jak zawialo tak mocno na dworzu to te płytki wypadly...a wszystko co stało na półce (dezodoraty,kremy,perfumy,wody po gileniu) poleciały na ziemie i do kibelka... dobrze że nic się nie potłuklo no ale stracha mi narobilo... dla bezpieczeństwa zalepilam to taśmą
  11. heheh to tak jak ja... ciągle głodna ale nie wiele moge zjeść.... mało miejsca mamy w brzuszku na jedzenie dlatego na krótko się najadamy :) mi mąż musiał przed wyjsciem do pracy kanapki robić bo inaczej bym nie zasnęla... a właśnie.... a propo męża.. nie napisałam wam jeszcze.... nie wiem czy któraś doczytała to że wieczorem jako przykładna żona miałam mu obiad odgżać i się nie odzywać... no więc chyba sms-y co mu w dzień wysyłalam coś tam na niego podzaiłały.... przyszedł..przywitał się...zjadł, podziękowal(bla bla było pyszne...vbla bla ...nie spodziewałem się obiadu) usiadł i zaczął pytać jak się czuje, jak Filip się sprawowal...co robilam przez cały dzień... i wogóle wszystko to co chciałam wiedzieć się dowiedziałam... skubaniutki jak wie że podpada takbardzo że go chce z domu pogodnić do rodziców to odrazu grzeczny się robi..ciekawe na jak długo.... no a rodzice krótko go trzymali tak więc nie dziawie sie że nie chce do nich wracac
  12. No..oczywiście po sniadanko nie dotarłam... dotarłam za to wkońcu do łazienki.... a mianowicie wstawiłam pierwszą porcje ciuszkoów do prania :) wogóle jakie podzialy mi wyszły : białe żółto-zielone niebieskie
  13. heja. miałam spać do bólu ale oczywiscie listonosz mnie obudził.... no i dobrze..miałam dzis durne sny.... no dziś moi teście mają zadanie....iść do sklepu z wózkami i sprawić cud by facet zarezerwowal nam wózek (mogą tez kupić ale wiem że chwilowo kasy nie mają) renka32nusia ta pościel z tego linku co przesłałas jest śliczna !!!! żałuje ze nie zamówiłam na allegro!!!! a tak to musialam kupic osobno poduszke i kołdre a osobno zamówiłam pościel z ochraniaczem w sklepie ciekawe kiedy to otrzymam maja zadzwonic!!!! renka a jedną czy dwie pościele ?? no bo na zmaine tez trzeba by mieć ... widze u was dzis pogoda do bani a u mnie niby słonecznie no ale wieje... ale caaałąąą noc i poranek normalnie lało jak by kto kran odkrecil... dobra ide coś zjeść ...
  14. mnie lekarz bada na każdej wizycie ginekologicznie... a na wage to sama z ciekawości wpadam bez proszenia mnie o to :) no renka.. no to módl się módl... ;p ja też ide sie polożyć... do jutra....
  15. no..ja juz po kąpieli... teraz tylko poprawić pościel i moge sie polożyc... oczywiście jako przykładna żona ..poczekam na męża.. odgrzeje mu obiad (w sumie sama tez mam ochote) i bez słowa spać.. no chyba że łaskawy pan zechce pogadać... co do fryzjera...moje odrosty.. matko! jak fryzjerka je zobaczy to chyba mnie pogoni... ostatnio przecież byłam przed ślubem... czyli dwa miechy temu no a ja myśle żeby ściąć....zawsze chcialam mieć dłuuugie włosy ale tak sobie myśle że teraz nie chce mi się nimi zajmować bądź nie mam czasu a co dopiero przy dziecku... chce ściąć ale na tyle bym mogła jeszcze w kitke związać... jejus..ale ja niecirpliwa... nie wiem czy wytrzymam do niedzieli żeby mi łóżeczko skręcil ;p aj..te dzieciaczki.. tyle zamieszania robią w naszym zyciu ... w tym tygodniu niby snieg ma u mnie padac jeszcze jego do szczescia brakuje a tak pozatym...rozmawialam dziś z mamą że nie wiem jak te świeta będą wyglądać... ona tez jakoś sobie nie może wyobrazic jak da rade szykować u siebie żarelko i wpadać mi pomagać... no ale cóż jakoś damy rade
  16. No mój tez jak zobaczyl i uslyszał serduszko był w niebo wzięty.. chyba wtedy dotarło do końca do niego że nosze malego człowieczka w brzuchu... klnął tylko na lekarza mojego ze na pierwsze usg go nie wpuścil...
  17. ale jestem jakas taka wypluta .... no nic chyba po prostu czas na kąpiel (matko moje włosy aż się proszą o umycie.. nie wspominając o fryzjerze) no właśnie ..mialam iśc do fryzjera po świętach... no a po świętach to watpie że bede miała siły siedzieć kilka godzin na krzeselku z dala od Filipka.. no a po sywestrach..to juz wogóle... więc teraz przed narodzinami mam ostatnia szanse.. na dodatek moja fryzjerka tak jest kochana że powiedziała że najwyżej jakiejś babeczce odwola wizyte u niej byle mnie wcisnąć... :) wkońcu jako mamusia też musze być ładna i zadbana
  18. no ja ostatnio pierwszy raz kupiłam "mamo to ja" i jestem zadowolona. tez musze zaprenumerowac. akurat wiedzialam kiedy kupic :) dzuo pomocnych artykulow...no bo m jak mama idzie w odstawke
  19. konpawWitam,Jutro zona ma USG!! Nie moge sie doczekac a jednoczesnie bardzo sie boje!! Mam nadzieje, ze dzidzia rozwija sie dobrze i wszystko jest ok!! A co u pozostalych?? :-) Pozdrawiam!!!!!!!!! Witaj. usg...cudowne przezycie... a z maleństwem napewno będzie dobrze bo czemu mialo by być inaczej... Mój mąż tylko raz byl na usg jak bylismy praywatnie ... mój lekarz prowadzący nigdy go nie chciał wpuścić... :( Pozatym.. mówiłam mężowi ostatnio że mamy faceta na forum.. mówił że chyba zabierze mi kompa i tez zacznie siedzieć na forum... no ale na szczęście (dla mnie) tego nie zrobil a to tylko dlatego że od 8-22 pracuje więc nie ma kiedy :p Pozdrawiam i dużo zdrówka zycze dla całej trójki no i czekamy na wieści z usg oczywiście
  20. littlemum.... nie ... pierwszą miłość na polsacie :) no cóż..zebrałam pranie i co... znów kupka się nazbierała tak więc biore sie za prasowanie bo jutro popiore ciuszki tak więc znowu będzie co prasować
  21. no to ja o makowiec i uciekam na serial
  22. no ja tez uciekam na jakiś czas... zaraz mój serial :) no a ja drugi komplet pościeli zleciłam mamie żeby uszyła :) tym razem coś w zieleni :) (pokój mam zielono-żółty)
  23. no pewnie.. niech ci przywiezie.. a poki co możesz kupić inna... zresztą i tak wypadało by miec pościel na zmiane w razie róznistych wypadków :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...