Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

eRa

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez eRa

  1. eRa

    Sierpień 2008

    ja mam termin na 14 sierpnia.
  2. eRa

    Sierpień 2008

    karolinaper super!!! Dzieci są naprawdę cudowne :) Właśnie tak siedzę i nie czuję ruchów małej. Chyba śpi, ale ja wolałabym żeby mnie cały czas kopała... Lepiej się wtedy czuję.
  3. eRa

    Sierpień 2008

    kamila oczywiście, że się poprawi :) ale na jak długo? Kiedy wymyśli sobie nowe problemy i kiedy o mnie znowu zapomni? Ciekawa jestem jak wybrnęłaś z niektórych pytań swojego synka :) np. jak w Twoim brzuszku znalazła się dzidzia? :) Fajny ten Twój maluch :)
  4. eRa

    Sierpień 2008

    kamila :) ja jestem raczej optymistką, ale też i przez ten fakt mój m. często myśli o mnie jak o lekkoduchu... Przede wszystkim dlatego, że często w obliczu problemów gdy nie chcę wplątać się w czarne myśli odsuwam je od siebie i mówię "jakoś to będzie", albo "napewno będzie dobrze". To nic, że on taki jest. Czasem rzeczywiście jest mi ciężko, ale nie ma tego złego. Nawet jeśli się kiedyś rozstaniemy to przecież świat z tego powodu się nie zawali. Nie on jeden jest na świecie. Może nie jesteśmy dla siebie?
  5. eRa

    Sierpień 2008

    karloinaper widzę, że u Ciebie zaczyna słoneczko wychodzić :) może jednak się ułoży? :) na rozwód zawsze będzie czas. Może Ci nasi mężczyźni naprawdę trochę się w tym pogubili? Myślę, że teraz musisz przybrać strategię chwalenia. Niby to tak jakby do dziecka ;) dla faceci tak mają. Powinien wiedzieć że podoba Ci się to co robi i jesteś mu za to wdzięczna, inaczej może się zniechęcić. Oczywiście to tylko moje sugestie ale ja bym tak zrobiła :)
  6. eRa

    Sierpień 2008

    To co powyżej pisałam wczoraj wieczorem i udało mi się zrobić kopię :) inaczej chyba już bym zrezygnowała ;) Za każdym razem co próbuję do Was odpisać to operator odłącza mi internet! Dziś rano coś mojemu m. się stało w głowę! Gdy wychodził do pracy to ja jeszcze spałam, a on przyszdł do sypialni, okrył mnie szczelnie kołdrą i nawet buziaka dostałam i informacją, że dziś będzie później... Normalnie to nie zwraca na mnie uwagi i nieważne czy jestem przykryta czy nie no i buziak też nie jest codziennością. Ciekawa jestem co będzie gdy przyjdzie z pracy? A może ma kochankę i próbuje zagłuszyć winę? ;) hahaha to by było :)
  7. eRa

    Sierpień 2008

    pupciocha ja w zasadzie mam trochę inny pogląd, ale moja mała na drugie będzie miała Magdalena po mnie, więc patrona ma załatwionego :) Gdybym jednak w to wierzyła to nie dałabym jej tego imienia, bo moje życie nie układało się dobrze, a nie chciałabym żeby i mojej córci było tak ciężko. Ja wierzę w to, że każdy z nas ma swojego anioła, który się nim opiekuje i to mi wystarczy :)
  8. eRa

    Sierpień 2008

    MlodaMamusia cieszę się razem z Tobą zmianą Twojego narzeczonego :) I też trzymam za Was kciuki :) oby tak dalej i niech po ślubie się nie zmienia :) Tuśka_Martuśka Tobie też gratuluję udanego związku. Człowiek od razu może poczuć się lepiej wiedząc, że ktoś gdzieś jest naprawdę szczęśliwy. To podnosi na duchu. Oglądałam wczoraj miasto kobiet. I było o młodych rozwódkach z dziećmi... One sobie dobrze radzą i dalej układają życie więc jak coś to wierzę, że nie wszystko stracone. Będzie co ma być i napewno będzie dobrze :) w kocu całe życie męczyć się nie m sensu :)
  9. eRa

    Sierpień 2008

    Karolinaper :) a ja myślałam, że taki gagatek jest tylko jeden. Nie znam drugiej takiej osoby. Mój też ciągle mówi jaki to jest zły. Ja mu nigdy tego nie powiedziałam, ale według niego jest inaczej… Ja czepiam się m. tylko tego, że nie ma dla mnie czasu i jest zimny. Cała reszta dla mnie się nie liczy, bo zależy mi na więzi między nami, a ona jest coraz słabsza. On natomiast czepia się o wszystko, przede wszystkim o to, że nie jestem w stanie posprzątać w jeden dzień całego mieszkania. A ja zwyczajnie nie mam teraz tyle energii żeby to wszystko zrobić. Robię więc na raty codziennie po trochu i jest źle. Już mu powiedziałam, że gdybym chciała być gosposią to bym się u kogoś zatrudniła, bo dostałabym chociaż wynagrodzenie, a od niego nawet dobrego słowa nie usłyszę. Ja kanapek do pracy już mu nie robię, koszul mu też nie prasuję. Mam to w nosie. Ja zawsze robiłam mu śniadanie, a odkąd któregoś dnia wstałam i zobaczyłam że zrobił sobie a o mnie nawet nie pomyślał (oczywiście psa też olał) stwierdziłam że dość. Ja nie patrzę czy on śpi. Gdy robię sobie to robię i dla niego. Tak samo z herbatą, sobie zrobi a mnie nie zapyta czy chcę. Czubek własnego nosa jest dla niego najważniejszy. Jest mi przykro bo w wielu sytuacjach nie potrafię postąpić tak jak on. Głupie to moje wychowanie! Teraz zamiast trzymać lub przybierać na wadze to chudnę. Allayiala czyli, że powinnam znaleźć się w szpitalu żeby coś zrozumiał? Na szczęście mam końskie zdrowie i do szpitala wybieram się dopiero na poród :) Którego dnia wybraliśmy się na zakupy do marketu, miałam za sobą męczące sprzątanie, a zakupów nie planowałam tego dnia. Oczywiście on miał inne plany. Tak długo i dokładnie wszystko musiał obejrzeć, że dla mnie stanie na nogach stało się problemem. Nadszedł w końcu moment kiedy już musiałam uwiesić się regału z pułkami bo nie byłam w stanie ustać. Nie powiem, żeby jakoś specjalnie się przejął, mnie brzuch rozbolał i musiałam poczekać aż minie. Minęło, wytrzymałam, a jestem na tyle głupia że męczyłam się do końca zakupów zamiast wyjść. On kiedyś był zupełnie inny, a teraz... ciężko jest w nim szukać tamtego faceta... Allayiala cieszę się, że podjęłaś próbę analizy mojej listy :) Dziękuję. Moja mama namawia mnie na Antoninę :) ale swojego m. już pytałam i było "nie"! Oczywiście listy jeszcze nie przejrzał... Pamiętam, że kiedyś myślałam, że jak będę miała córeczkę to dam jej imię Karmen. Ale to było dawno temu i jeszcze z poprzednim facetem :) No i Ramona jest też śliczne, ale nie wiem jak to ładnie zdrobnić, z resztą tak samo jak Karmen :( No i jeszcze podoba mi się Apolonia, bo od tego imienia pochodzi Pola, a mała Pola też ładnie brzmi :)
  10. eRa

    Sierpień 2008

    kamila cieszę się, że już się pogodziliście :) Tłumaczyłaś już synkowi, że będzie miał rodzeństwo?
  11. eRa

    Sierpień 2008

    karolinaper ja do szkoły rodzenia jeszcze się nie zapisałam, a to tylko dlatego, że nie mam kiedy z moim m. pogadać na ten temat. Chcę żeby chodził ze mną, ale muszę ustalić z nim termin, bo nie wiem w jakie dni znajdzie czas... Ja swoim rodzicom też staram się za dużo nie mówić. Tylko, że nawet gdy udaję że jest wszystko ok to i tak znają mnie na tyle żeby nawet przez telefon wyczuć że coś jednak jest nie tak. Z resztą w sobotę byli moi rodzice u nas i m. zrobił mi taką awanturę przy nich że już teraz nic się nie ukryje. Mój tata, twardziel jakiego długo by szukać po tym co usłyszał zwyczajnie się popłakał gdy go odprowadzałam. Nie może znieść tego jak mój m. mnie traktuje. Mało brakowało, a zabroniłby mi wracać do domu. Ja cały czas próbuję skleić naszą rodzinę. Będzie dziecko i nie chcę żeby to tak wyglądało. Chcę żeby moja córka miała ojca. Jednak nie zrobię tego za wszelką cenę. Nie wytrzymam jeśli moje dziecko będzie musiało żyć w domu w którym rodzice ciągle się kłócą, a ojciec urządza ciche dni. Uważam, że wtedy lepiej gdy się rozstaniemy. Próbuję teraz uczyć męża rozmowy, bo z naszych rozmów nic nie wynika. On nie do końca rozumie, że ja nie jestem jego pracownicą. Odnosi się do mnie najczęściej z wyższością. Składa zdania jakby był na rozmowie biznesowej. Ja chcę żeby jego wypowiedzi były konkretne i takie żeby coś z nich wynikało. A zanim on skończy swoją wypowiedź to ja już nie wiem o czym jest mowa. Fakt, że w domu nie miał najlepszego przykładu, ale może uda się to zmienić. Ja nie chcę żyć jak jego rodzice w ciszy... bez uczucia... Nie wiem co Ci poradzić. Ja z moim m. przeszłam już dużo, ale cały czas daję mu szansę. Choć faktycznie nie mam w nim oparcia. Wiem jednak, że każda głupota ma swoje granice. W sobotę po tej kłótni wyszłam z domu, wsiadłam w samochód i on myślał że nie wrócę. To było koło północy. Potem wysyłał mi smsy twierdząc że bardzo mnie kocha i chce żebym wróciła. I że mnie bardzo przeprasza. Wróciłam, cały następny dzień przegadaliśmy, ale czy będzie lepiej? Wczoraj trochę mnie zaskoczył, bo powiedział, że będzie jeździł do pracy wcześniej żeby też wcześniej wracać a wtedy będzie miał czas dla mnie. Ciekawa sprawa, zobaczymy. Jak coś to wiem, że zawsze mogę liczyć na rodziców. Dziwnie się z tym czuję, bo zawsze byłam bardzo samodzielna i ciężko jest mi teraz myśleć, że to ja mogę potrzebować pomocy... pupciocha jak pomyślę, że lista jest niepełna to niedobrze mi się robi bo już i tak jest długa :) Wczoraj wysłałam mężowi tą listę mailem, może na nią zerknie? Ja również wolę Alicję, ale m. się nie zgadza. On chce Zofię i obawiam się że te imiona które spisałam bardzo odbiegają od Zofii ;) Może nic nie wybrać :( Co do dzieci po trzydziestce, to ja też chciałam zdążyć. Udało się :) ale z drugim raczej się już nie wyrobię...
  12. eRa

    Sierpień 2008

    Dziewczynki, to moja wczorajsza lista imion. Które Wam się podobają? Nie wszystkie są żadkie, bo skupiałam sie też na tych które mi się po prostu podobają... w nawiasach są ich zdrobnienia. nie wszędzie są bo nie wszystkie dopisałam, ale też nie wszystkie wiem jak zdrobnić :( Alicja (Ala, Alka, Alusia) - tak mówię teraz :) Anita (Ania, Anicia, Anitka, Anusia, Aniusza, Nita, Niusia) Antonina (Antosia, Antośka, Nina, Tonia, Tosia, Tośka) Apolonia (Pola , Polka, Polunia, Polusia, Polonka, Połonka, Lonia) Arlena Arletta (Arletka, Letka) Aurelia (Aurelka) Dagmara Danuta (Danka, Daniś, Danna, Danusia, Danuś, Danuśka) Daria (Darka, Darunia, Darusia) Dominika (Nika, Niczka) Emilia (Emilcia, Emilka, Mila, Milcia, Milka) Ewelina (Ewelinka) Gabriela (Gaba, Gabi, Gabrycha, Gabrysia) Gloria Hanna (Hania, Hanka, Haneczka, Haniusza, Hanula, Hanusia) Helena (Halinka, Hela, Helcia, Helenka, Helka, Helusia, Lena) Inez Iwetta (Iwka) Jadwiga (Iga, Jadwinia, Jadwisia, Jadwiśka, Jadwiżka, Jadzia, Jadźka, Jaga, Jagienka, Jagna, Jagoda, Jagusia, Wiga, Wisia, Hetka) Jaśmina (Jasia, Jaśminka, Minka) Judyta (Judytka, Juta, Jutka) Julianna (Julcia, Julka) Julietta (Julcia, Julka) Karmen Klaudia (Klaudynka, Klaudeńka, Klaudusia, Klaudzia) Konstancja (Tina, Tinka, Tynka, Konstantynka, Kostka, Kostusia) Kornelia (Kornelka) Lauretta Lea Lilianna (Lila, Lili, Lilianka, Lilka) Luiza Łucja (Lucia, Łuca, Łucka) Marietta Naomi Natalia (Nacia, Nastusia, Natalcia, Nata, Natala, Natalka, Natka, Natusia, Natuś) Oriana Owidia Paulina (Paulincia, Paulinka, Paulka) Pola Ramona Rebeka (Beka) Roksana (Roka, Roksanka, Ksana, Loka) Róża (Rózia, Różyczka) Salomea (Salusia, Salomejcia) Stella (Stelcia, Stelka, Stelusia) Weronika (Wera, Werka, Weronisia, Weronka, Ika, Isia) Wiktoria (Wichta, Wika, Wikcia, Wikta) Wioletta (Wiola, Wiolcia, Wioletka, Wiolka)
  13. eRa

    Sierpień 2008

    Agusia gratuluję udanego ślubu :) pupciocha trzecie dziecko??? :) zawsze chciałam mieć trójkę dzieci :) a czekam dopiero na pierwsze :/ obawiam się, że mój małżonek nie będzie tak ochoczo nastawiony na następne... nawet za tym dzieckiem nie szaleje... a przynajmniej ja tego nie widzę... karolinaper to chociaż nie czuję się sama :) mój ma też ciągle muchy w nosie... do tego oświadczył mi dziś, że idzie na rower i teraz codziennie będzie jeździł. A dla mnie nie ma czasu... A niech idzie, ja obserwuję. Najwyżej któregoś dnia wróci do pustego mieszkania... zna moje potrzeby, a ja żebrakiem nie jestem więc ciągle prosić się o uwagę nie będę. Ja też nie liczyłam na samotność w związku w takim przypadku wolę być sama. Chociaż byłby czas na znajomych, a od nich można uzyskać większe wsparcie jak sie okazuje. MlodaMamusia to dobrze, że Twój narzeczony uspokoił się gdy się dowiedział o synku :) teraz nerwy są Ci niepotrzebne. Ja drugi raz za mąż bym nie wyszła :) ale Tobie nic nie radzę, bo to kwestia sytuacji i ludzi :) przecież bywają też dobre, udane małżeństwa :) Allayiala jak grzanki? ;) zastąpiły chociaż trochę pizzę???
  14. eRa

    Sierpień 2008

    Allayiala spokojnie już zjadłam :) ale nie pizzę
  15. eRa

    Sierpień 2008

    Allayiala pisałam przecież, że Antonina to ładne imię :) ale wiadomo gusta są różne :) sama zaczynam się nad tym zastanawiać :) kamila u mnie mąż mówi, że jest jeszcze trzy miesiące. To ja mówię, że zostały tylko trzy miesiące. Czas tak szybko mi leci, że mam wrażenie iż zaraz znajdę sie na porodówce :)
  16. eRa

    Sierpień 2008

    pupciocha ja na początku ciąży byłam pewna, że to chłopiec, ale lekarz stwierdził dziewczynkę. Nie powiem żebym się zmartwiła, bo marzyłam o dziewczynce :) i jak lekarz to powiedział to się popłakałam ze szczęścia :) Co do imienia to dla chłopca nie miałam wybranego imienia i wydawało mi się, że z dziweczynką będzie łatwiej :( błąd! Wczoraj zrobiłam kolejną listę imion, ale co zapytałam męża o zdanie to on "nie"! Jak to facet nie ułatwia sprawy, a jedynym jego typem jest Zisia, na którą ja się nie zgadzam... Chcę, żeby imię było "inne" bo właśnie nie chcę żeby co drugie dziecko nazywało sie tak jak moja mała. Właśnie gdzieś czytałam, że w tej chwili jest tak, że w przedszkolach czasami dzieci wołają po nazwisku, bo mają tak np. 5 Julek. A Julia to takie ładne imię :) moja znajoma też jest z ciąży i tak właśnie chce nazwać swoją córkę. Ostatnio zastanawiałam się nad Arlettą. I brzmi tak dziwnie (choć ładnie), ale doszłam do wniosku, że brzmi tak dlatego, że nie jest osłuchane. Mało osób się tak nazywa i stąd jest dla niekórych dziwne... tak więc zmieniam podejście i szukam zdrobnień :) żeby jak najbardziej osłuchać sobie dane imię :) Ja jakoś nie wierzę, że z Inflanckiej nie odsyłają. Jak im się tam wszystkie rodzące będą się pchać to na korytarzu będą je kłaść? Tuśka_Martuśka :) znamy się z innego forum dlatego pisałam, że widzę po zdjęciach :) widzę, że też jesteś Zosia-samosia :) MlodaMamusia to dobrze, że Twój mąż choć trochę nadrabia jak już przyjedzie. Ja mam swojego codziennie, a jest i tak jakby go nie było i nigdy nie nadrabia... On jest teraz moim największym problemem i chwilami nawet zastanawiam się nad rozwodem... Zamiast się więc cieszyć ciążą, zastanawiam się nad jej tatą... Allayiala napisałaś, że po naszych komentarzach nad Tośką nie będziesz się już zastanawiać :) Ja tylko jestem ciekawa czy spróbujesz walczyć, żeby w urzędzie wpisali Tosia, czy to będzie tylko zdrobnienie a w metrykę wpiszesz ineczej? karolinaper rzeczywiście współczuję tych korków. Widziałam je w tv, a ludzie strasznie narzekali. Dobrze, chociaż że sobie odpoczęłaś :) jak miłe wspomnienia to i ten powrót można wybaczyć :)
  17. eRa

    Sierpień 2008

    Allayiala Tosia brzmi rzeczywiście słodko :) a jesteś pewna, że u urzędzie się na to nie zgodzą. Mi Antonina się podoba, dorosła Antonina brzmi fajnie, a jak mała to możesz wołać Tosia :) Moja mała na drugie ma dostać moje imię czyli Magdalena więc też muszę wybrać tak żeby pasowało i do imienia i do nazwiska... ciężka sprawa :) dlatego tak mi pasuje Alicja :) napisałam listę różnych imion, ale nadal nie mogę się zdecydować :( chciałam uzyskać kompromis z małżonkiem, ale pewnie skończy sie na tym że imię wybiorę sama skoro on nie ma czasu żeby o tym porozmawiać... a może zostanie Ala??? W końcu już się do tego przyzwyczaiłam :) Jak chcesz rodzić na Madalińskiego, a nie wiesz czy Cię przyjmą to czekaj do ostatniej chwili potem już Cie nie odeślą ;) przerażające! Podobno dobrze jest chodzić wcześniej do szkoły rodzenia należącej do szpitala. Wtedy inaczej pacjentkę traktują... chore! Poczekam z porodem na Ciebie i obie przykujemy się do kaloryferów ;)
  18. eRa

    Sierpień 2008

    Ja chyba też szybciej namówię brata... Mój mąż twierdzi, że zdjęcia są mi niepotrzebne! a i z dniem wolnym to ciężko u niego. A jak już jest dzień wolny to wymyśla sobie w domu jakies głupie roboty, więc nawet ze spaceru nici. Póki co to powinnam się cieszyć, że na każdej wizycie u lekarza jest ze mną. Resztę czasu sama muszę sobie organizować i sama chodzić na spacerki :(
  19. eRa

    Sierpień 2008

    :) oj tak dziewczynki :) pogoda była dziś super. Szkoda, że opalać się nie wolno :( Zrobiłam dziś big pranie i czułam to piękne słoneczko jeszcze długo po tym jak weszłam do domu :) Poza tym trochę się dziś przeforsowałam, ale tak mają "Zosie-samosie" gdy nie czekają aż ktoś je wyręczy... Allayiala, a myślisz, że na Madalińskiego będą miejsca??? W końcu wyjdzie na to, że urodzisz w samochodzie, bo Cię odeślą... Obecna sytuacja w szpitalach trochę mnie przeraża... Daszka ja też zastanawiam się nad Lilianną (tylko przez 2 "n") :) Na razie mówię do małej Ala, ale mąż się nie zgadza na to imię więc próbuję iść na kompromis :) Nadanie dziecku imienia to strasznie ciężka sprawa, nie myślałam, że będzie tak źle... MlodaMamusia nie martw się ja o szkole rodzenia też ciągle zapominam, a już najwyższy czas iść na te zajęcia... Tuśka_Martuśka po zdjęciach widzę, że znamy się już z widzenia :) Naprawdę ciągle zazdroszczę innym zdjęć ciążowych, bo mi nie ma kto zrobić. Potem żadnej pamiątki nie będę miała. A to w końcu pierwsza ciąża jest... :(
  20. eRa

    Sierpień 2008

    Allayiala :) po ostatnim usg lekarza stwierdził termin porodu na 9 sierpnia. Ja jednak trzymam się pierwszego terminu, bo nic przecież nie wiadomo :) Nie wiem jeszcze gdzie będę rodziła... na Madalińskiego mam trochę daleko. Pewnie fajnie byłoby tam rodzić, ale muszę brać poprawkę na korki. Przecież nie wiadomo o jakiej porze dnia moja córcia będzie chciała już wyjść na świat :) Tuśka_Martuśka jak ja bym sobie też chętnie gdzieś wyjechała, a tu po długim weekendzie i nic... Tak to jest gdy mąż pracuje 24h na dobę, beznadzieja...
  21. eRa

    Sierpień 2008

    Witam serdecznie wszystkie przyszłe mamy :) Dołączam do Was również z terminem sierpniowym. Dokładnie ma być 14 dzień tego ciepłego miesiąca, ale to się okaże ;) Gartuluję przyszłym mamom córeczek i syneczków (u mnie ma być babeczka) A szpital na Madalińskiego rzeczywiście nieźle się prezentuje :) Pozdrawiam
  22. eRa

    Witam serdecznie :)

    Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Jestem w 25 tc i mam 27 lat. Noszę w brzuchu małą córeczkę, jak twierdzi lekarz :) Chciałam tu pogadać z innymi przyszłymi mamami i teraźniejszymi mamami i wymienić się doświadczeniami albo dowiedzieć się o doświadczeniach innych :) Ot tak żeby sobie pogadać :) Pozdrawiam :) eRa
×
×
  • Dodaj nową pozycję...