-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez monikouette
-
jestem dopiero dotarlam ale z dobrymi nowinami Noas ma sie dobrze, zarobil siniaki na lokciach i kolanach ale poza tym nic innego, czyli jednym slowem ufffffffffffff buziaki dla wszystkich :)
-
Związki mieszane czyli mężowie obcokrajowcy:)
monikouette odpowiedział(a) na monikouette temat w Kącik dla mam
jestem tylko zeby powiedziec ze wszystko w porzadku, niestety duzo do zrobienia dzis wieczorem wiec zmykam :) kata, ja oba porody bez znieczulenia, dalam rade ale tez i dlatego ze krotko trwaly :) -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
witam i zmykam, dziecko jedno marudzi a drugie poszlo do do sasiada pobawic sie z kolega :) -
jestem, z dobrymi nowinami, Noah zarobil tylko siniaki... uffffffffffffffffffff
-
jestem, zabiegana jak zwykle ale z wiadomoscia ze wszystko ok :)
-
jestem, nocka w porzadku i dzien tez, czyli : uffffffffffffffffffff
-
tak sie tu profilaktycznie robi, budzic co 2 godz zeby sprawdzic "trzezwosc" umyslu i reakcje dziecka, czy nie jest jakies oglupiale czy "niewyrazne", nie bardzo wiem jak to po polsku okreslic.. no i trzeba zrenic pilnowac zeby byly rowne a nie rozszerzone i nie takie same obie ( stad tez wybudzanie) poza wymiotami to nic szczegolnego, bo on sie tak w zasadzie nie potlukl, bo polecial z tych schodow jak ptak normalnie, jeden fikolek a reszta ponad stopniami, tylko na koncu sie walnal w glowe, ale tez nie za mocno.. bo K juz tam byl i go lapal... tylko ze jak stoisz w kuchni i widzisz jak Ci dziecko leci a Ty nic nie mozesz to serce masz w gardle i w dodatku bic przestaje, jak pomysle to az mi slabo...
-
zagladam tylko zeby dac znac ze na razie wszystko ok, maluch spi, obudzony dobrze reaguje, zero wymiotow, zrenice bez roznic, oby do rana... pa
-
jutro sie okaze, wiesz, tak sobie wracam pamiecia, szok normalnie, jak widzisz jak dziecko leci jak lalka... bezwladne... ale on pofrunal normalnie, te dwa siniaki to na dole jak go Krzysiek za noge zlapal, bo tak to nawet nie stuknal niczym o te schody...
-
anulka, dzieki za wsparcie, licze tak samo jak Ty, ze na strachu sie skonczy.... normalnie dzis sie cud stal, ze on caly i bez szkod...
-
atena, no wlasnie pilnuje, zjadl butle, poczekalismy godzinke i polozylam go, teraz zagladam co godzine ale wyglada na to ze spi dobrze, rownomiernie oddycha, obudze go na sekunde kolo polnocy zeby sprawdzic oczy... ide sie troche polozyc bo bede pewnie wstawac pol nocy... buziaki
-
ja tez zycze Waszystkim spokojnej nocy, u nas bez zmian... czyli dobrze... dominika, bylam w galerii, jak fajnie zobaczyc chlopcow, tylko Ciebie mi jakos brakuje!! :) buziaki!! justyna, cos mi takie zdjecie mowi, u nas ostatnio bylo kichanie podczas obiadu -- puréé z ziemniakow i marchewki plus cielecinka, mamusia byla piekna
-
kamikaze jak ta lala, no :( tylko ze on tak naprawde spadl, z samej gory, przekoziolkowal, na dole Krzysiek go zlapal za noge, w locie, jak nie to by z pietra wyladowal na posadzce..... wole nie myslec... mnie sie tam nie spieszy zeby chodzil :)
-
monia, gratki rolet, to juz wszystko pozakladane :) a u nas noc czuwania, Noah spadl ze schodow........ do szpitala nie jedziemy bo generalnie nic mu nie jest poza dwoma guzami, gonil i czolgal sie ile wlezie, gadal jak najety i uchachany po pas. ale trzeba co dwie godziny budzic i sprawdzac czy nie wymiotuje...
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
monikouette odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
witam i zmykam monia, gratki rolet, teraz trzeba slonca zeby sprawdzic czy dobrze zainstalowane anulka, fota boska!! -
witam ale tylko biegiem, sorki ze kopiuje ale jakos sil nie mam juz na nic u nas, strach o wielkich oczach i chyba ciezka noc przede mna Noah spadl ze schodow, Krzysiek zlapal go doslownie w locie, ale zaliczyl fikolki przez jakies 8 schodow....... dobrze ze drewniane... do szpitala tylko dzwonilam, wiem ze trzeba obserwowac wiec tu czy tam.. tym bardziej ze Noas po wydarzeniu bez zmian, uchichany i w pelni sil, tylko dwa siniaki na glowie... ale co dwie godziny trzeba go budzic... wszystko z posredniej naszej winy a z bezposredniej Natanka, ale nie ukaralismy go, wystarczajaco sie sam przestraszyl i w ostatnich iskierkach jasnosci umyslu zawolal do nas " Noah zaraz spadnie!!!!!" i tylko dzieki temu dobieglismy na prawie czas jak nie to by wyladowal na posadzce, do tej pory sie trzese... a wszystko dlatego ze Noas wyrzucil smoczek na schody i Natanek otworzyl barierke i chcial po smoczka dosiegnac, ale maluch w miedzy czasie wepchnal sie za barierke... my oczywiscie bylismy na dole przekonani ze chlopcy bawia sie razem, choc wiem ze Natanek duzy i rozsadny i w sumie chcial dobrze, nie przewidzialam takiej opcji.. to teraz juz bede myslec za troje...
-
Związki mieszane czyli mężowie obcokrajowcy:)
monikouette odpowiedział(a) na monikouette temat w Kącik dla mam
witajcie :) ciesze sie ze wszystko ok, ja troche do tylu dzis bede bo ciezki dzien, sorki ze kopiuje ale sil nie mam zeby powtarzac :( u nas, strach o wielkich oczach i chyba ciezka noc przede mna Noah spadl ze schodow, Krzysiek zlapal go doslownie w locie, ale zaliczyl fikolki przez jakies 8 schodow....... dobrze ze drewniane... do szpitala tylko dzwonilam, wiem ze trzeba obserwowac wiec tu czy tam.. tym bardziej ze Noas po wydarzeniu bez zmian, uchichany i w pelni sil, tylko dwa siniaki na glowie... ale co dwie godziny trzeba go budzic... wszystko z posredniej naszej winy a z bezposredniej Natanka, ale nie ukaralismy go, wystarczajaco sie sam przestraszyl i w ostatnich iskierkach jasnosci umyslu zawolal do nas " Noah zaraz spadnie!!!!!" i tylko dzieki temu dobieglismy na prawie czas jak nie to by wyladowal na posadzce, do tej pory sie trzese... a wszystko dlatego ze Noas wyrzucil smoczek na schody i Natanek otworzyl barierke i chcial po smoczka dosiegnac, ale maluch w miedzy czasie wepchnal sie za barierke... my oczywiscie bylismy na dole przekonani ze chlopcy bawia sie razem, choc wiem ze Natanek duzy i rozsadny i w sumie chcial dobrze, nie przewidzialam takiej opcji.. to teraz juz bede myslec za troje... asik, pogadamy pozna noca, obiecuje :) KATA, SERDECZNOSCI ROCZNICOWE!!!!! -
skoro moja to za spokoj w sercach i za nadzieje, ktora zawsze odzyje, nawet po zalobie.... za Marte....
-
no, ann, tak sie tydzien zaczal ze wole nie myslec o piatku... :( ale jak na razie jest ok, zjadl butle z kaszka, nie wymiotuje i spi spokojnym regularnym snem i oddechem...
-
ktos pytal o wychowywanie, martusia chyba... ja bez ksiazek, w momentach wahan szukam odpowiedzi w glebi siebie i we wspomnieniach z dziecinstwa... a czasem obejrzalam tez jakis odcinek "super nany" :) ale za bezstresowym wychowaniem nie jestem, dziecko nie moze zyc bez ograniczen i zakazow, bo w takim przypadku konfrontacja z rzeczywistoscia w pozniejszych latach moze okazac sie bardzo bolesna... a poza tym jestesmy rodzicami a nie kumplami, szacunek jest podstawa relacji rodzinnych. a co do liczenia do trzech, u nas jest, co nie znaczy ze po "3" jest lanie, ale jest kara ;)
-
witam dla wyciszenia i odprezenia zaraz poczytam co u Was... u nas, strach o wielkich oczach i chyba ciezka noc przede mna Noah spadl ze schodow, Krzysiek zlapal go doslownie w locie, ale zaliczyl fikolki przez jakies 8 schodow....... dobrze ze drewniane... do szpitala tylko dzwonilam, wiem ze trzeba obserwowac wiec tu czy tam.. tym bardziej ze Noas po wydarzeniu bez zmian, uchichany i w pelni sil, tylko dwa siniaki na glowie... ale co dwie godziny trzeba go budzic... wszystko z posredniej naszej winy a z bezposredniej Natanka, ale nie ukaralismy go, wystarczajaco sie sam przestraszyl i w ostatnich iskierkach jasnosci umyslu zawolal do nas " Noah zaraz spadnie!!!!!" i tylko dzieki temu dobieglismy na prawie czas :( jak nie to by wyladowal na posadzce, do tej pory sie trzese... a wszystko dlatego ze Noas wyrzucil smoczek na schody i Natanek otworzyl barierke i chcial po smoczka dosiegnac, ale maluch w miedzy czasie wepchnal sie za barierke... my oczywiscie bylismy na dole przekonani ze chlopcy bawia sie razem, choc wiem ze Natanek duzy i rozsadny i w sumie chcial dobrze, nie przewidzialam takiej opcji.. to teraz juz bede myslec za troje... wroce pozniej...
-
justyna@Witam po bardzo intensywnym ale miłym rodzinnym dniu spedziliśmy popołudnie z kuzynem Gajki na koncercie niedaleko nas było mnóstw oatrakcji wrócilismu do domu z ogromnym balonem w kształcie kwiatu ma ok 1 metra długosci MoniQ gdzie sie szuka takich facetów jak ma twoja swagierka ??? Ann fajnie że akumulatory naładowane ja tez czekam na 20 z utęsknieniem justyna, przyjezdzaj!!!! ja juz nie moge z ta moja szwagierka!!!!
-
ale sie tu rozruszalo oli, sliczne fotki, widze piaskownice skradziona z mojego ogrodka ann, uwielbiam pozowanie rodzinki a Uliska pomnik jest boska!!! Natanek wrocil do domu, juz spi, maluch tez chrapie :) a my cieszymy sie cisza w domu :)
-
optymizm optymizmem, wczoraj bylismy u szwagierki na kolacji (u tej fajnej) ale i ta druga byla i wiecie co?? ja jej naprawde nie lubie
-
Album Na Zdjecia Inaczej Czyli --- Scrapbooking
monikouette odpowiedział(a) na monikouette temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
mialam wkleic to wklejam :) my boy, rzadko robie tytuly po angielsku ale tutaj jakos az sie narzucal a tutaj druga tworczosc, swieza i wiosenna bukiet