Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Ja tez czasami kupuję słoiczkowe obiadki i zawsze mam kilka w zapasie, a to dlatego, że mój synek jak jest podziębiony, lub idą mu ząbki, nie chce jeśc nic innego na obiad tylko słoiczkowe danie. Jak jest z nim wszystko ok, to je z nami ,,nasze,, jedzenie i gotuje mu zupki, ale jak marudzi, to przecież na siłę go nie będę karmiła, jak wiem, że słoiczkowy obiad zje. Pozdrawiam
  2. Żana

    Sierpień 2009

    Dzień dobry Sierpnióweczki. Jakaś zrąbana jestem..... Pogoda do........ Ciemno na dworze, deszcz pada.... T pojechał do pracy, cały dzień dzisiaj pracuje.... A my z Titkiem sami urzędujemy. Miłego dnia dla wszystkich :*
  3. Żana

    Sierpień 2009

    Aniu trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli. Buziaki :*****
  4. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27Q jak na razie to od prezesa mam przekazane, zeby ,,wykorzystywac,, chłopów :) No ale ciągle tak nie można...... Roniu zaglądasz jutro do Lubelca???? Jakimi trasami jedziesz??wykorzystywać powiadasz to Prezes tak zarządził :)))) Wklejam zdjęcie. Ściana, a tak na prawdę kawałek ściany uTita w pokoju. Podoba się ??? jpg.gif 100_1968.jpg (96.5 KB) trochę krzywo wyszło....
  5. Żana

    Sierpień 2009

    Cześc Aniu :))) Jak Miki ?
  6. Żana

    Sierpień 2009

    Q jak na razie to od prezesa mam przekazane, zeby ,,wykorzystywac,, chłopów :) No ale ciągle tak nie można...... Roniu zaglądasz jutro do Lubelca???? Jakimi trasami jedziesz??
  7. Żana

    Sierpień 2009

    Dziękuję Madziu i tez zdrówka dla Kacperka :*
  8. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83Nie chce żebyście pomyślały, że mam gdzieś tych uczniów i te ich jedynki, mi to też ciąży na duchu, ale z nie mogę inaczej, są osoby które nic nie robią, nie uczą się w ogóle i myślą, że jakoś się uda.Zana a co na obiadek? Aniu no coś Ty.... Wiem, że są takie przypadki... A na obiad dzisiaj domowe kebaby :)
  9. Żana

    Sierpień 2009

    hehehe Aniu no to przynajmniej macie na wszystko oko :) Co do nauczania i wystawiania ocen to ja się nie wtrącam, ponieważ sie na tym nie znam, a jak Ty uważasz że tak ma byc to jest ok :) Kurcze, T zaraz z pracy wraca a obiad jeszcze nie dokończony
  10. Żana

    Sierpień 2009

    Hej dziewczyny. Tosiu biedna Majeczka. Zdrówka dla niej. Co do testów, to też się martwię trochę, bo tez mam niewyobrażalny lęk wysokości... Moj T zanim zamieszkał ze mną mieszkał na 3 piętrze, to ja się bałam u nich na balkon wyjśc;/
  11. Żana

    Sierpień 2009

    Aaaaaa.... i jeszcze cos.... STO LAT DLA NASZEJ MAMY MONIKI !!!!!!!!!
  12. Żana

    Sierpień 2009

    Hej. Ja już/dopiero jestem w domu. Mały właśnie zasnął. Q ja tam będe musiała wjeżdżac wózkiem na wysokośc ponad 3 metrów i np. szukac towaru ułożonego na najwyższym ,,regale,,. Dzisiaj dostałam tylko skierowanie na badania, mam iśc do neurologa, laryngologa, okulisty, zrobic badania krwi itd... Co do pogody to i u nas jest okropnie. Dobrze, że T wyrwał się z pracy i mnie tam zawiózł a jego brat przywiózł :) Obiecane zdjęcie guza. Nie widac go aż tak bardzo jak było na prawdę jpg.gif 100_1983.jpg (79.1 KB)
  13. Żana

    Sierpień 2009

    siema. Jak noc Wam minęła?? Ja lece niedługo robic badania wysokościowe. Nie mam pojęcia o co tam chodzi ;/ Pozdrawiam :)
  14. Żana

    Sierpień 2009

    Blondi gratuluję podpisania umowy :) Nooo i tylko pozazdrościc takiego śpiocha :) Roniu pewnie, ze budz Olę. Niech sie przestawi dziewucha na normalny tryb spania :) Co do Macka to popieram
  15. Żana

    Sierpień 2009

    Hej kochane. ja tak na chwilkę. Z małym i jego biegunką już lepiej, dzisiaj był podobno bardzo grzeczny :) Ja jakaś zmęczona jestem dzisiaj. Moze to tak jak MM pisała, pogoda ma taki denny wpływ na człowieka. Jutro mam wolne, bo musze badania wysokościowe zrobic, a mam ogromny lęk wysokości, więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Buziole
  16. Żana

    Sierpień 2009

    Ja uciekam się szykowac. Miłego dnia :)
  17. Żana

    Sierpień 2009

    Dzień dobry. MM u nas noc też nie za fajna. Takie same objawy jak u Lenki... Tyle, że ja małego nie musiałam na szczęscie brac do siebie. Miłego dnia :)
  18. Żana

    Sierpień 2009

    Ja uciekam kochane. Jutro z rańca postaram się zajrzec. Roniu jak najszybszego snu Olusi życzę Aniu bezstresowego remontu. Buziole :*
  19. Żana

    Sierpień 2009

    roniaania_83ronia przestan kobieto Olcia śpi? usilnie próbuje nie
  20. Żana

    Sierpień 2009

    Ania smacznego i na zdrowie :) Mam nadzieje, że będzie dobrze... Jutro pokaże Wam zdjęcia jakiego moj synio sobie dzisiaj guza nabił. Wchodze po pracy do domy a teś z Titem na rękach i łyżką przyłozoną do czoła, mówi, Bartuś ale mnie zaraz mama opi.....doli. Ona zabiera łyżkę a tam guz jak pięśc na czole i siny jak sliwka. Tylko co przed moim przyjściem do domu B się wyłożył w pokoju i głową w kant nogi od ławy czołem machnął. Teraz juz jest ok, wchłonęło sie, na zdjęciach tez jest już bez guza, ale to jutro :) Aha i teściowa mało nie płakała i dzwoniła do mnie czy chociaż małemu w głowie sie nie kręci i martwiła sie, że pewnie już jej małego nie dam bo guza sobie nabił.... Ludzie dziecko jest dzieckiem.. Wszystko sie może zdarzyc.... Dobrej nocki kochane :***
  21. Żana

    Sierpień 2009

    Ronia coś zakupiła ciekawego? Ja nie pamiętam kiedy byłam w biedro i chociaż mam męża zastępcę kierownika to nie znam żadnych nowości, bo on ciągle praktycznie w biurze siedzi :/
  22. Żana

    Sierpień 2009

    heloł. Miałam w planach byc wcześniej, tzn, plan był taki, że Titus zaśnie koło 21 a mamuska na neta a tu dupa. Nie dośc że mieliśmy gości, to jeszcze synuś raczył położyc się spac o 22.. Zanim się wykąpałam jest prawia 23 ;/// i zaraz trzeba leciec puniac....
  23. Żana

    Sierpień 2009

    A i jeszcze Aniu powodzenia w urządzaniu mieszkania i też czekam na efekt Twojej pracy :)
  24. Żana

    Sierpień 2009

    Witam. W końcu siądę i poskrobię co nieco :) Tosiu zdrówka dla Majusi :* Roniu Ty szczęsciaro A i Masz niezłą akrobatkę w domu :)) Więcej nie pamiętam A więc tak. Tito dzisiaj już o niebo lepiej, bo gorączka ustąpiła, ale jeszcze trochę kopa nie taka. Pije dużo, daję mu nifuroksazyd i smecte. Po 2 dniu w pracy mogę stwierdzic, że jest ciężko, ale już więcej rzeczy sama potrafię zrobic ;)Ekipa jest świetna. Ludzie są bardzo pomocni i mili. Nie tak, że o nowa przyszła i patrzą się z pod byka, ale na prawdę jest git. Prezes tylko ciągle nas śledzi przez monitoring, także trzeba cały czas latac...Ale jest dużo roboty i przynajmniej czas szybciej mija. Dzisiaj obsługiwałam małżeństwo z takim szkrabkiem jak nasze i aż mi się płakac zachciało z tęsknoty.... Tyle u mnie. Jest ktoś??
  25. Żana

    Sierpień 2009

    Cześc kochane. Mały wczoraj dał ojcu szkołę życia. Miał biegunkę i był marudny. Spał tylko godzinę w dzień i tęsknił za mną. Daję mu n przemian ibyprofen z paracetamolem i dzisiaj noc mi ładnie przespał. Do 8,15 :) W pracy jak na razie spoko. Jest ciężko, bo jest. Feri zdrówka dla synia :* Roniu Poczytałam, nie wiele pamiętam :) Odezwę się wieczorem, po pracy :) Buziole
×
×
  • Dodaj nową pozycję...