-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Żana
-
dbozutau mnie wszyscy lubią dziś ich wykonawcą bedzie mąż :d no wierzę że smakują :) Heh, jeszcze chętniej bym zjadła jak by mi ktoś zrobił
-
dbozutapierś roztłukuję jak na schabowe przyprawiam w garnku robię ciasto naleśnikowe i maczam w nim pierś i smarzę Dziękuję bardzo. Jutro po pracy zrobie takie. Muszą byc pyszne :)
-
dbozutaPierś z kurczaka w cieście naleśnikowym, ziemniaczki pieczone, buraczki dbozuta jak robisz te piersi z kurczaka w cieście naleśnikowym???? Bo brzmi znakomicie :) Obtaczasz piersi w cieście jak na naleśniki i smażysz?????
-
kasia001zana niestety,ale trzeba sobie radzic jakos :/ bloki tez tak pobudowane sa,ze nie ma gdzie wozka trzymac,trzymam przy drzwiach od piwnicy,a tam stoi juz jeden wozek tez i sasiedzi jak wchodza do piwnicy odstawiaja mi go na bok i nie stawiaja juz na swoje miejsce i stoi tak na srodku,tylko otworzyc klatke i zabrac.. A nie moge trzymac u siebie na 2 pietrze bo na 1 pietrze trzyma babka i musialabym niesc wozek pod sufitem zeby przejsc,w dodatku sasiedzi sa okropni,wykrecaja mi kolo z wozka,albo raczke proboja wyjac ,chca pewnie dac mi do zrozumienia,ze ma nie stac tam i tyle. Mam to gdzies:).A co do wagi no to ciezko musialo ci byc napewno,moja mama ze mna 30kg przytyla,mowila,ze na koniec to juz wygladala jak rozwscieczony byk w lustrze hehe.. Niby dobrze,ze lato bo klapeczki tak jak piszesz,ale i tak ciezko,ja lato zle znioslam w ciazy,takie upaly a ja plywalam Kasiu co do wózków, to ja tez trzymam przed drzwiami, tyle, że ja mieszkam na parterze. A Twoi sąsiedzi to są po prostu okropni.... Ja tez pod koniec ciąży czułam się i wyglądałam jak balon. Dosłownie!! W lustro nie mogłam patrzec....
-
Kasiu ja w ciąży przytyłam jakies 23-24 kg A kilka dni po porodzie 12 kg już nie było. Żadnych butów nie mogłam na nogi wsadzic, dobrze, że było lato jak byłam w zaawansowanej ciąży, to w T klapkach chodziłam, tak strasznie miałam nogi popuchnięte..... Nikomu nie życzę, na prawdę... Co do zimy i śniegu to ja to akurat lubię, ale w Twojej sytuacji poglądy by mi się zmieniły ..Faktycznie ciężko kobiecie ciężarnej z małym dzieckiem przemieszczac się po zaśnieżonych ulicach, czy chodnikach....
-
kasia001Czesc,ale u nas ponuro dzis u Was tez??? Normalnie mam swiatlo zapalone bo nie widze jak pisze,niebo szarne i wieje,nawieje pewnie snieg :/alissskasia001Mysle ze tak,taki brzuch jak mam teraz mialam w 6miesiacu z Maksem :-D ale glupia ciagle wierze,ze nie utyje tych 17kg jak wtedy,ale mniej :-)Wcale nie musisz :) Wielkosc brzucha nie ma zwiazku z kgmami. Poprostu skora jest chyba juz bardziej rosciagnieta i szybciej rosnie. Jak ja bylam w ciazy to brzuch zaczal byc widoczny dopiero pod koniec 5 miesiaca a moja kol od 10 tyg chodzila jak slonik, a wcale nie przytyla duzo wiecej ode mnie. Ja 11kg, a ona duzo wyzsza i troszke grubsza 15. Choc brzuszkami bardzo sie roznilysmy hehe Spoko, nie martw sie na zapas, bedzie dobrze no tak moze i masz racje :) jak nie bede jesc jak swinka to napewno nie bedzie tak zle ale minal juz okres zachcianek,jem co jest,brakuje troche ruchu,pogoda w kratke to sie z domu nie chce wyjsc. MM wracaj do zdrowia,corka tez :) Kasiu wszystkiego dobrego dla Was :) Ja powiem Ci, że w ciąży starałam sie nie jeśc dużo, na kolację tylko warzywa, albo owoce, a i tak przytyłam straaasznie... Czego nikomu nie życzę.. Później się okazało, że większośc to opuchlizna, bo woda mi się w organizmie zbierała, ale nadmiar kg jeszcze został. Po zdjęciu widzę, że Ty bardzo szczuplutka jesteś, tak więc nie masz się co martwic :)) U nas bialutko na dworze
-
Izak1979powiem Wam, ze ja rzadko narzekam, ale jestem już naprawdę zmęczona...wczoraj zrobiłam sobie wyjściowy dzień, żeby odetchnąć. Pojechałam na zakupy mięsne i do galerii, połaziłam sobie sama...było super...potrzebowałam już tego, bo jeszcze z maluchami tydzień co najmniej w domu, żeby nie przeziębić tej ospy a teraz jeszcze Szymon, pewnie antybiotyk, wiec znowu siedzimy w domu.... Izak wierzę Ci kochana, że potrzebowałaś wytchnienia. A taki wypad dobrze robi. Ja jak nie pracowałam, to ciągle siedziałam z małym w domu, i tez potrzebowałam czasami wyjśc gdzieś, odpocząc, ale niestety nie udawało m się to.... A jak Ty jesteś z trójką chorych, to brak mi słów..... Strasznie Ci współczuję....
-
Izak1979dzień dobry..u nas chorób ciąg dalszy, Szymon rozłożony na maxa, oj nie wygrzebiemy się chyba z tych chorób...poczytam potem co u Was..idę po kawę Izak współczuję kochana. Dużo sił Ci zyczę i szybkiego pokonania choróbska przez maluchy. Tulam mocno
-
ania_83zana27Hej Aniu No fajnie jest tak sie wyrwac, to prawda. Tyle, że wcześniej, jak ja nie pracowałam to kumpela jakieś tam dorywcze prace miała, a teraz juz nie musi a teraz ja pracuję i tak wyszło, że dzisiaj sie spotkałyśmy, ale też nie posiedziałam długo, bo zmęczona jestem. Kochana tak juz z tymi chłopami jest, ze z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej. Ja często kłócę się z T, także wiem o co kaman. Wszystkiego dobrego życzę :*dzięki no tak to już jest jak dłużej popracujesz to wydaje mi się że nauczysz się lepiej organizować sobie czas i w sumie więcej zrobisz niż wtedy jak siedziałaś w domu, bo człowiek jakiś rozleniwiony, na wszystko niby jest czas, a jak przyjdzie co do czego to nie zdążymy ze wszystkim, a jak się ma mało czasu to się lepiej nim dysponuje a z T mam nadzieje, że się dogadamy dzisiaj, chociaż poszedł się kąpać i już długo tam siedzi, chyba nie chce mu się ze mną gadać, my mało się kłócimy ogólnie, ale czasem jest jakaś różnica zdań, dzisiaj męska duma ucierpiała, bo zwróciłam mu uwagę co do zachowania wobec Mikołaja, że to ja go wychowuję, reaguje na jego złości, na jego płacze żeby coś wymusić, tłumaczę co jest dobre a co złe i dlaczego, a tatuś jest super, bo tatuś jest od zabawy, no extra wychowanie nie chciałam się z nim kłócić tylko wytłumaczyć mu że to nie koniecznie jest super, ale on bardzo się obraził.... ci faceci i ich ego Aniu u nas tez tak było jak ja nie pracowałam, że Tatuś był najlepszy na świecie, bo mama krzyknie i czasami w dupkę klapsa da, a tata przychodził z pracy i na wszystko niuniowi pozwalał, bo sie stęsknił etc. A teraz, jak zostaje czasami sam z niuniem , jak ma wolne od pracy, to sam mi mówi, że czasami ma dosyc, bo mały na Nim wymusza, bo do tej pory się udawało.. A teraz tatuś zobaczył jak to jest fajnie, siedziec w domu, dopilnowac dziecka i ogarnąc mieszkanie...
-
Hej Aniu No fajnie jest tak sie wyrwac, to prawda. Tyle, że wcześniej, jak ja nie pracowałam to kumpela jakieś tam dorywcze prace miała, a teraz juz nie musi a teraz ja pracuję i tak wyszło, że dzisiaj sie spotkałyśmy, ale też nie posiedziałam długo, bo zmęczona jestem. Kochana tak juz z tymi chłopami jest, ze z nimi źle, a bez nich jeszcze gorzej. Ja często kłócę się z T, także wiem o co kaman. Wszystkiego dobrego życzę :*
-
Jesteśmy już z Titkiem w domku. Kumpela ma córkę poł roku starszą od Titula, także zabawa była przednia. Mieszkamy od siebie dwa bloki dalej, a pierwszy raz byłam u niej ;/ Zaproszenie ode mnie przyjęte :) Maluchy szalały, tylko z początku Tito był nieśmiały, bo nowe otoczenie i nowe zabawki, ale pozniej sie rozkręcił :) W końcu wziął kumpelę za rękę, poprowadził do kuchni i krzyknął ,,AM,, I zjadł michę rosołu z kluchami Znowu pusto tutaj :/
-
MM zdrówka dla Was kochane i buziaki. :* . ja sie jutro odezwę bo na razie jestem u koleżanki i jutro zdam relację :)))
-
Czesc kobiety. Ja juz po pracy. Tito rozrabia:) Aniu Tosiu współczuje niewyspania..... Kasia brzuszek przesłodki :****
-
A więc rozpisze się trochę ;) Izak kochana wspieram Cię duchowo ile mam sił.... Brak słów... Oby maluszki szybko powracały do zdrowia... Tosia dużo zdrówka dla Majeczki :**** Tosia Ania moj też wszystko, ale to wszystko papuguje... Ostatnio swoimi chusteczkami do dupki umył telewizor, bo widział jak ja myłam, tyle, że ja myłam uniwersalnymi do kurzu....Właśnie wziął lalkę i zasypkę, rozwalił lalce nogi i robi jej ,, sypu, sypu,, :) W pracy wziął mnie nerw, bo już od poniedziałku miałam chodzic na dwie zmiany, tzn albo 8-16 albo 12-20, a okazało się że prezesowi sie odmieniło, i nadal będę chodziła na 11 do 19.... Niby dobrze bo się jeszcze podszkolę, ale te godziny mnie dobijają... Pytacie o teściową. Otóż nie jest źle. Nie marudzi, nie narzeka, codziennie małemu coś ugotuje, nie to, ze ja nie gotuję, ale np. ja dzisiaj zrobiłam rano gulasz a T miał ugotowac kaszę gryczana do tego i ona o tym wiedziała, bo wczoraj się umówiłyśmy, że ja zrobie obiad, a mimo to przyniosła naleśniki ze swojskim dżemem :) Mniammm. Na jutro już im przygotowałam kotlety, tylko T usmaży, bo ja jutro pracuję 8-16, bo tak jest sklep czynny. Tyle u mnie.
-
Mama_MonikaA i jeszcze mi się przypomniało, wczoraj jak ksiądz u nas chodził, to Roksana oczywiście czatowała ze swoim zeszytem od religii, zeby sie jej podpisał, no i ksiądz tak przegląda ten zeszyt i mówi "o widzę, że o nawróceniu rozmawialiście, a co to według ciebie jest to nawrócenie?" a Roksana na to "no nawrócenie to jest jak sie wyjdzie ze sklepu i sie okaże, ze czegos zapomnieliśmy kupić i trzeba sie po to wrócić"! Dobrze, że ksiądz miał poczucie humoru
-
Cześc MM :) Nooo to fajowe prezenty wymyśliliście :) Mamy nowe słowo :pleple: A jest to Opel :) Zobaczył przez okno nasz samochód, ja mowię, powiedz Opel, a Tito :pleple:
-
Dzień dobry. Ja też z Mpearl ja nie mam pomysłu na Dzień Babci i Dziadka. Też myślałam o zdjęciach Bartka. Dzisiaj znowu na 11 do 19.... Jutro chyba na 8 do 16
-
roniajeszcze jest aktywna ale już dogasa zaraz myju i kima no to super. Oby nie szalała do 2
-
Czeeeeeśśśścccc Roniu Jak Oluśka??? Spi juz czy szaleje??? Moj padł jakieś 20 min temu. Niestety zaraz T wraca z pracy i muszę mykac, bo też trzeba ze trzy zdanie z mężem zamienic
-
Aniu dla Mikiego. Pochwal sie co kupiłaś mężowi :) Roniu masz jednym słowem przerąbane kochana... A i dziękuję ;**** Mpearl biedna Nastuśka... oby mocno nie bolało i szybko się zagoiło... Dobrze, że Hani przeszło. Ale nie przespanej nocy współczuję.. Basia dzięki :* Ja w końcu usiadłam z zimnym piwkiem w ręku Tituś jeszcze biega, rozrabia. Myśle, że pojde dzisiaj spac razem z nim ;) Nie poczekam na T. Znowu jak ja jestem to żadnej z Was nie ma ;/ Buziaki :*
-
nie ma nikogo to spadam się szykowac. Miłego dnia i do wieczora :*
-
Hej. Witam z Jak tam nocka minęła ?? U nas dobrze. Pospalismy do 8 :) MM masz rację. Najgorsze są początki. Pozniej mam nadzieje będzie lepiej...
-
Hejo. Zaglądam na chwilę. Moj Titus koło 21.30 zasnął, t teraz musiał wyjś na chwilkę, także ja okupuję kompa :) Mpearl oby to tylko taka przelotna gorączka... Mi Tito znowu robi na rzadko. Od jutra znowu seria leków. Tzn clemastinum, wapno, nifuroksazyd i smecta......, Jak nie pomoże idziemy do lekarza... Życzę zdrówka wszystkim dzieciaczkom i dla Was kochane Sierpniówki ;*
-
Hej babeczki. Ja już po pracy. Dzisiaj jestem niesamowicie zmęczona.... Dużo pracy było. Tosiu całe szczęście, że Mai nic sie nie stało...
-
Cześc Ania :) Ja uciekam kobiety. Czas sie zacząc szykowac. Miłego dnia życzę ;)