Skocz do zawartości
Forum

Żana

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Żana

  1. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83Zana a jak Wasza sprawa z chrztem? udało się coś załatwić? PW
  2. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83a gdzie Ronia, Madzias, Qlczak, Tosia??? przyłączam się do pytania ....
  3. Żana

    Sierpień 2009

    Aniu no to masz dzielnego synia :) Moj właśnie zasypia. My jeszcze nie byliśmy na szczepieniu, bo a to Tito miał gorączke, a to biegunka, a to ja poszłam do pracy i teraminy nam sie nie zgadzają...Ale jesteśmy wstępnie na niedzielę umówieni. Ja ugotowałam rosołek, mały zjadł salaterkę, a jeszcze mam udka w piekarniku. A, że nie przepadam za drobiem, to sobie zrobiłam kanapkę :)
  4. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaciekawe czym by sie miała objawic u dziecka ta toksyczność tych pianek czy jak dziecko ich używa poł roku, rok to czy już by się coś nie zadziało? no właśnie.... tez o tym pomyślałam....U nas tak jak pisałam są one wyciągane raz, na jakiś czas, także pewnie je zostawie....
  5. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikaha zana mamy obie po 17 sztuk zęboli:) No tak jak na razie komplet jedynek, dwójek, trójek, czwórek i jedna piatka
  6. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_Monikazana27Mama_Monikano własnie warto sie nad tym zastanowić, jednak coś w tym jest, ja zresztą pisałam o naszych szczepieniach ostatnio i ciężko mi było finansowo wydolic na te wszystkie szczepienia, ale nie ukrywam, że teraz poprostu pożyczyłam, resztę dołożyła mi mama i zaszczepiliśmy . A koleżanki z pracy synek 2,5 roku własnie ma rota, od 3 dni nie śpią, gorączka i wszystko przez niego przelatuje, dodam, że ona na rota nie szczepiła, może to i zbieg okoliczności, ale może warto to przemyśleć. ania załamałas mnie z tymi matami, my mamy takie dwie w domu i co jak myślicie walnąć do kosza? ania oczywiście dzięki, że wstawiłaś linka :-* I dziękuję wszystkim za życzenia zdrówka, naprawdę kochane jesteście Bardzo pomału mi to mija, jedyne co ustapiło to ból gardła, a poza tym nadal katar i wstrętny kaszel , osłabienie i pocę sie w nocy bardzo. ja tez mam takie maty.... Z jednej strony, to dobrze że się pocisz w nocy, bpo z tego co słyszałam, to choroba z człowieka wychodzi.... Zdrówka życzę :* no wiem, wiem, z dobre to pocenie jest. No i co planujesz z tymi matami, wywalic czy zostawiasz?[/QUOTE sama nie wiem.....Mały za często sie nimi nie bawi, czasami je składamy i pudełko z nich robimy, on to dostał na pół roczku od J ( byłego przyszłego chrzestnego ) i na razie nie mam pojęcia czy je wyrzucic czy nie.... A Ty jak myślisz???
  7. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaHa kurcze zapomniałam z tego wszystkiego powiedzieć, że mamy nowego ząbka - górna 5 po lewej stronie, odkryta przez przypadek, więc wyszła chyba bezproblemowo ;)
  8. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaIzak1979uciekam spać laseczki..dzięki za miłe słowo, a o rota tak tylko zapytałam.Tyle tych wirusów teraz, ze zaczynam myśleć o dawkach przypominających...no własnie warto sie nad tym zastanowić, jednak coś w tym jest, ja zresztą pisałam o naszych szczepieniach ostatnio i ciężko mi było finansowo wydolic na te wszystkie szczepienia, ale nie ukrywam, że teraz poprostu pożyczyłam, resztę dołożyła mi mama i zaszczepiliśmy . A koleżanki z pracy synek 2,5 roku własnie ma rota, od 3 dni nie śpią, gorączka i wszystko przez niego przelatuje, dodam, że ona na rota nie szczepiła, może to i zbieg okoliczności, ale może warto to przemyśleć. ania załamałas mnie z tymi matami, my mamy takie dwie w domu i co jak myślicie walnąć do kosza? ania oczywiście dzięki, że wstawiłaś linka :-* I dziękuję wszystkim za życzenia zdrówka, naprawdę kochane jesteście Bardzo pomału mi to mija, jedyne co ustapiło to ból gardła, a poza tym nadal katar i wstrętny kaszel , osłabienie i pocę sie w nocy bardzo. ja tez mam takie maty.... i to identyczne jak na zdjęciu.... Z jednej strony, to dobrze że się pocisz w nocy, bpo z tego co słyszałam, to choroba z człowieka wychodzi.... Zdrówka życzę :*
  9. A ja nie znam żadnej Żanety, oprócz siebie :) A do tego jeszcze Żaklina, Giewont, Bonawentura ...
  10. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27ania_83Wy mieszkacie u mamy w mieszkaniu chyba tak? to co innego, bo płacisz tylko za siebie, a my wszystkie rachunki i jeszcze za wynajem, a do tego nic nie możesz zrobić po swojemu, musieliśmy tu pomalować, nie było mebli, musieliśmy kupić, co prawda weźmiemy je do nowego, bo tak kupowaliśmy, żeby pasowały już nam, ale właśnie do sypialni musimy nowe robić na wymiar, łóżko, szafę i biurko, bo ta szafa którą teraz mamy nie będzie tam pasować, ale szukamy na nią kupca, chociaż trochę pieniędzy się odzyska i to widzisz 2 razy się traci Tak u mamy. Wiem co to znaczy płacic na kogoś, bo T siostra przez wiele lat mieszkała na stancji. Ja mam jeszcze taka sytuację, ze należy mi się spadek po tacie i po dziadku,czyli pół dużego, piętrowego domu, ale mam skąpą babkę i nie moge sie doczekac. Jestem jej jedyną wnuczką, nie ma już dzieci, bo miała dwóch synow i obaj nie żyją. Jak dziadek żył to dzień w dzień do mnie dzwoniła żebym przyszła tam mieszkac itd ( sytuacja wyglądała tak, ze dziadek mieszkał w tym domu a babka z nowym mężem kupili sobie mieszkanie w bloku), że ona mi pomoże w remoncie itd. Dziadek zmarł w zeszłym roku, 3 stycznia. Od tamtej pory kochana babcia zadzwoniła do mnie raz, poinformowac mnie, że sprzedaje mieszkanie w bloku i idzie mieszkac do tego domu i ze z czasem jak już nie da rady sama przy sobie robic, sprzeda dom, tzn wezmie pieniądze jak za pół domu, żeby ktos się nią do śmierci opiekował a te pieniądze odda mi, bo mi się nalezą w spadku. Rodzina, co? przechlapane, czy starość mózgi wypacza czy coś? ja mam podobną trochę sytuację z jedną babcią, ale co tam bez jej pieniędzy sobie poradzę, a ona swoją zachłannością jak na razie wywalczyła że jest prawie sama jak palec my mamy jeszcze działkę na której mieliśmy początkowy się budować, ale przeraziło nas ile kasy potrzeba na dom po pierwsze a po drugie na wynajmowanym średnio się udaje się coś odłożyć, a teraz w razie co możemy sprzedać i spłacić część kredytu nie wiem czy to starosc, bo ma tyle lat co mój teśc, czyli 62... To poprostu zachłannośc. Jej nikt nie lubi bo jest wredna. Zawsze mówi to co myśli, a że ma coś z głową ( pochowała dwóch synów w końcu) to plecie ostro, ale każdy ma się nad nią litowac. Jest wredną baba. Jak zaszłam w ciążę, zadzwoniłam do niej i mówię,, babciu, mam dla Ciebie prezent pod choinkę, będziesz prababcią,, A ona bez żadnej emocji w głosie ,, tak, to fajnie,, ....Urodziłam Bartka, T do niej zadzwonił i mówi ,, babciu Żaneta urodziła synka, mały jest zdrowy, ale poród był bardzo ciężki, strasznie się wymęczyła,,,, A ona na to ,, nie ona pierwsza i nie ostatnia,,................... T się rozłączył.... jak przyjechała zobaczyc małego to nie dośc że sie nawet nie zapowiedziała to nawet na rece Go nie chciała wziąc...... A jeszcze dodam, że mój teśc, myśliwy, cały tydzień był na bani bo wnuk mu się urodził Niestety kiełbasy z dzika nie pojadłam bo karmiłam, ale pozniej pojadłam jego wyrobów, a żarcie robi przepyszneeeee...
  11. Żana

    Sierpień 2009

    ania_83zana27Cześc Aniu. No fakt, mam zamiar wogóle sie nie ruszac dzisiaj z domu :) Cały dzień poświęcam małemu ;) My na razie nie mamy możliwości wzięcia kredytu, ale coś mi mama wspominała, że trzeba większe mieszkanie i chyba sprzedamy to w którym mieszkamy, dobierzemy kredytu i kupimy jakieś większe... Ale to nie prędkoWy mieszkacie u mamy w mieszkaniu chyba tak? to co innego, bo płacisz tylko za siebie, a my wszystkie rachunki i jeszcze za wynajem, a do tego nic nie możesz zrobić po swojemu, musieliśmy tu pomalować, nie było mebli, musieliśmy kupić, co prawda weźmiemy je do nowego, bo tak kupowaliśmy, żeby pasowały już nam, ale właśnie do sypialni musimy nowe robić na wymiar, łóżko, szafę i biurko, bo ta szafa którą teraz mamy nie będzie tam pasować, ale szukamy na nią kupca, chociaż trochę pieniędzy się odzyska i to widzisz 2 razy się traci Tak u mamy. Wiem co to znaczy płacic na kogoś, bo T siostra przez wiele lat mieszkała na stancji. Ja mam jeszcze taka sytuację, ze należy mi się spadek po tacie i po dziadku,czyli pół dużego, piętrowego domu, ale mam skąpą babkę i nie moge sie doczekac. Jestem jej jedyną wnuczką, nie ma już dzieci, bo miała dwóch synow i obaj nie żyją. Jak dziadek żył to dzień w dzień do mnie dzwoniła żebym przyszła tam mieszkac itd ( sytuacja wyglądała tak, ze dziadek mieszkał w tym domu a babka z nowym mężem kupili sobie mieszkanie w bloku), że ona mi pomoże w remoncie itd. Dziadek zmarł w zeszłym roku, 3 stycznia. Od tamtej pory kochana babcia zadzwoniła do mnie raz, poinformowac mnie, że sprzedaje mieszkanie w bloku i idzie mieszkac do tego domu i ze z czasem jak już nie da rady sama przy sobie robic, sprzeda dom, tzn wezmie pieniądze jak za pół domu, żeby ktos się nią do śmierci opiekował a te pieniądze odda mi, bo mi się nalezą w spadku. Rodzina, co?
  12. Żana

    Sierpień 2009

    Cześc Aniu. No fakt, mam zamiar wogóle sie nie ruszac dzisiaj z domu :) Cały dzień poświęcam małemu ;) My na razie nie mamy możliwości wzięcia kredytu, ale coś mi mama wspominała, że trzeba większe mieszkanie i chyba sprzedamy to w którym mieszkamy, dobierzemy kredytu i kupimy jakieś większe... Ale to nie prędko
  13. Żana

    Sierpień 2009

    Dobry ;) Aniu zazdroszczę nawet i tego bałaganu, bo wiesz, że sprzątasz po to, żeby móc sobie wygodnie pomieszkac, na swoim :) A co do męża to i u nas tak było. Miałam dzisiaj polatac porobic badania, ale tak to wygląda, ze okulista dzisiaj nie przyjmuje, neurolog jest od jutra, laryngolog od 30, a morfologii dzisiaj by mi się nie udało zrobic, bo robią tylko do 10 a dzisiaj u nas dzien targowy i ludzi jest tyle że Także dzisiaj się poddałam
  14. Żana

    Sierpień 2009

    No nic... Spadam i ja. Miłej i spokojnej nocki kochane i zdrówka dla Was i maluszków. Paaa
  15. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana27kasia001moj o 20 zaczal marudzic to go polozylam juz.. myslalam,ze nie ma nikogo juz,w ogole cisza tu taka,nie to co dawniej jak kazda z brzucholem byla,siedzialy tu i plotkowaly do pozna :) Moj koło 21 zaczą byc wredny. Dałam mu butlę mleka i śpi. No ja jak byłam w ciąży to niestety nie udzielałam się tutaj, a bardzo żałuję, bo tyle co się wynudziłam przed kompem to masakra ;// A że pustki to fakt..... ale z postami nadgonilas nie jedna osobe :) mnie przegonilas.. :) no to teraz cieszmy sie spokojnym snem naszych maluchow do rana,ja uciekam juz,mam kilka szklanek do umycia,uporam sie z tym,zrobie dla mezula kolacje i mykam lulu,takze kolorowych snow :) papa A nawet nie zwróciłam uwagi na ilośc postów ;) A to dlatego jest ich dużo, bo bardzo lubie pisac z dziewczynami stąd. Buziaki. Miłej i spokojnej nocki ;*
  16. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana27kasia001zana tosz to pyszota jakas zrobie to,zapisze sobie i sprobuje ktoregos dnia. Smaczka mi zrobilas :)Noooo to jest pyszne ;) Musiałm uciec na chwilę, bo małego kładłam spac ;) moj o 20 zaczal marudzic to go polozylam juz.. myslalam,ze nie ma nikogo juz,w ogole cisza tu taka,nie to co dawniej jak kazda z brzucholem byla,siedzialy tu i plotkowaly do pozna :) Moj koło 21 zaczą byc wredny. Dałam mu butlę mleka i śpi. No ja jak byłam w ciąży to niestety nie udzielałam się tutaj, a bardzo żałuję, bo tyle co się wynudziłam przed kompem to masakra ;// A że pustki to fakt.....
  17. Żana

    Sierpień 2009

    Mama_MonikaWitam, blondi brawo dla twojego Synka - zuch chłopak! A jak on woła, że chce się załatwić?zana co Ty za bomby kaloryczne serwujesz wieczorami? hihi mmmm... zjadłby ;) kasia dobry wieczór i miłego wieczoru :) uciekam pod kołdrę przeganiać to COŚ co sie do mnie przyplątało:/ MM dużo zdrówka :* A no czasami można. A co :))))
  18. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana tosz to pyszota jakas zrobie to,zapisze sobie i sprobuje ktoregos dnia. Smaczka mi zrobilas :) Noooo to jest pyszne ;) Musiałm uciec na chwilę, bo małego kładłam spac ;)
  19. Żana

    Sierpień 2009

    Kurcze, no to faktycznie miałas nie za ciekawie... Prawdziwy przepis na makaron jest taki. Makaron :) Jakis boczek wędzony albo szynka, szczypior, 8 łyżek śmietany, 4 jajka, 2 długie serki topione i kawałek sera zółtego Boczek albo szynkę kroisz i podsmażasz, makaron gotujesz, do makaronu wrzucamy podsmażone mięsko i rozpuszczone serki topione. Jajka roztrzepujesz ze śmietaną, startym na tartce żółtym serem i szczypiorem i zalewasz makaron. Przez chwile na wolnym ogniu trzeba to podsmażyc ciągle mieszając aż zrobi się jednolita papka. Smaki serków wedle uznania. Możesz też kupic kilka trójkącików, każdy inny smak. Pyszne to jest. A że teraz mi się nie chce tego wszystkiego robic, to pewnie ugotuję makaron, rozpuszcze serki i wymieszam razem, tak na szybko :))
  20. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana27kasia001a to zalatany dzien :/ to nie fajnie jednak.. A sobut pracujacych nie lubilam nigdy,choc buzia usmiechnieta bylo na wyplate jak widialo sie ladna sumke,ale czlowiek zmeczony za to, Weekend dla mnie powinien byc wolny, nie lubie systemow w zakladach,kilka dni robisz potem wolne,to nie dla mnie w tesco tak mialam,wole caly tydzien robic i w week odpoczywac. no niby tak. Tyle, że mi to pasuje. W porównaniu do wcześniejszej pracy, gdzie tylko niedziele miałam wolne... A teraz co druga sobota wolna a jak pracujesz w sobotę to w tyg masz wolne. A w sobotę czas szybko leci i po 16 już w domku jestem :) dobrze,ze ci odpowiada,to najwazniejsze :) a jak sobie dajesz rade ogolnie,praca dom,obowiazki,jeszcze nie zmeczylo cie to? mnie dopadlo tak po 2-3 miechach,mialam dosyc.. wszystko w pospiechu,zakupy po pracy i do domu Oj, jakos muszę. Teraz do 14 jest T z Bartkiem, a pozniej teściowa dopóki ja na wróce z pracy. Ale to juz ostatni tydzień jak chodzę od 11-19. Pozniej zostaję już sama i będę miała zmiany 8-16 i 12-20. Jak na razie wstaję rano i szykuje im obiad, albo mam ,, coś z wczoraj,,, albo wieczorem coś nastawiam. Dzisiaj mam ochote na makaron z serkami topionymi na kolację ;)Dobrze, że jest dużo pracy, to nie myśle tak o małym i o domu. Ja na raizie nie całe 2 tygodnie przepracowałam, ale jestem zadowolona. Nie przychodze taka zmęczona fizycznie jak z poprzedniej pracy...A najważniejsze, że jest przestrzegany kodeks pracy.... Nie tak jak wcześniej w mięsnym jak pracowałam...
  21. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana27kasia001oo to odpoczniesz troszke :) no można tak powiedziec, bo musze troche po lekarzach polatac, w związku z badaniami do pracy. Jutro mam wolne za pracująca sobotę. :) a to zalatany dzien :/ to nie fajnie jednak.. A sobut pracujacych nie lubilam nigdy,choc buzia usmiechnieta bylo na wyplate jak widialo sie ladna sumke,ale czlowiek zmeczony za to, Weekend dla mnie powinien byc wolny, nie lubie systemow w zakladach,kilka dni robisz potem wolne,to nie dla mnie w tesco tak mialam,wole caly tydzien robic i w week odpoczywac. no niby tak. Tyle, że mi to pasuje. W porównaniu do wcześniejszej pracy, gdzie tylko niedziele miałam wolne... A teraz co druga sobota wolna a jak pracujesz w sobotę to w tyg masz wolne. A w sobotę czas szybko leci i po 16 już w domku jestem :)
  22. Żana

    Sierpień 2009

    kasia001zana27Hej dziewczyny. Zdrówka dla Was i Waszych pociech. Blondi dla Kuby. ja już w domu. Jutro mi prezes dał wolne :)))oo to odpoczniesz troszke :) no można tak powiedziec, bo musze troche po lekarzach polatac, w związku z badaniami do pracy. Jutro mam wolne za pracująca sobotę. :)
  23. Żana

    Sierpień 2009

    Hej dziewczyny. Zdrówka dla Was i Waszych pociech. Blondi dla Kuby. ja już w domu. Jutro mi prezes dał wolne :)))
  24. Żana

    Sierpień 2009

    Nikogo nie ma to uciekam sie do pracy szykowac. Wieczorem zajrzę. Miłego dnia :)
  25. Żana

    Sierpień 2009

    Witam w nowym tygodniu. A cóż tu takie pustki????
×
×
  • Dodaj nową pozycję...