-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Alutka dawaj przepis :Uśmiech: ja czasem lubię takie zdrowe jedzenie, a już płatki, rodzynki i cynamon brzmią apetycznie. Chętnie spróbuję.
-
A u nas całą noc padało i nadal leje...
-
Kwiaciarko myślę, że skoro mała chce chodzić do przedszkola, tylko nie tego, to może rzeczywiście dobrze by było żeby siostra poszła z nią i się przyjrzała. A jeśli stwierdzi, że coś nie tak, to inna placówka. Najważniejsze, że mała nie zraziła się do przedszkoli ogólnie. A my kupujemy tą działkę od małżeństwa, gdzie babeczka jest dyrektorem przedszkola. Musieliśmy w sobotę podjechać do niej z zadatkiem (D zgubił kartę...). Super przedszkole, integracyjne, na pierwszy rzut oka wygląda świetnie. No ale drugi koniec miasta. Poza tym do tego czasu jak Ala będzie przedszkolakiem będziemy juz raczej mieszkać na tej naszej wsi Mnie się wydaje, że Alicja ma bardzo mało urozmaicone menu... no cóż. Pocieszyłam się, że bywa gorzej (wątek na eksperckim u psycholog - niejadek). Wagowo jest 3-10 centyl, wzrost 25-50. Teraz może wzrostem podgoniła. Urosła bardzo szybko, tak nagle. Do tej pory ubranka na 74. Ostatnio kupiłam dwa bodziaki na 80, chciałam dokupić kolejne, nie było rozmiaru, więc wzięlam 86 - niewiele Ali brakuje. Śmiało może w takim chodzić. Ona jest szczuplutka więc zazwyczaj nosi jeden rozmiar dość długo. Teraz tak nagle wszystkie spodnie było troszkę za długie (dżinsy, zawijałam dół) a wczoraj prowadziłam ją po chodniku, to w sam raz. A dresy domowe to przed kostki, ale akurat dobrze, jak jej się zsuną z tej chudej dupki to przynajmniej ich nie przydeptuje. Dziękuję za pocieszenie, na szczęście rozwija się dobrze, nie widzę żeby jej coś dolegało. Poza kolejnymi ząbkami, co może być przyczyną obniżonego apetytu.
-
moja :Uśmiech: za zdolność logicznego myślenia, a co
-
asia78Na pierwszy rzut oka widac ze maly zazdrosny o siostre a ci wielkie zdziwienie:grrrrrrziecko w kazym wieku jest zazdrosne o to drugie Też właśnie. Czasem to się wierzyć nie chce, że u takich niby na poziomie ludzi taki brak umiejętności logicznego myślenia. Wielkiej filozofii w tym nie ma.
-
Dziubalko działka 1700m. 30km od Łodzi, ale bliżej rodziców, jednych i drugich :Uśmiech: oczywiście nie przez płot nasza jest pierwsza od drogi, za nami jeszcze 4 kolejne do następnej drogi, do nich będzie droga, więc będziemy mieć narożną. Prąd przy działce, woda po drugiej stronie ulicy, mam nadzieję, że dogadamy się z sąsiadami i sprawnie to pociągniemy. W oddali las, powietrze takie, że się czuję jak w innym wymiarze. Na działce sporo drzewek smosiejek i brzozy. Część będzie trzeba wyciąć, ale jest fajna. Kolejny teren za nami też jest już podzielony na działki budowlane, więc za kilka lat może być to całkiem spore osiedle. Mogliśmy kupić działkę w głębi, ale miała 1200m, zresztą jest już sprzedana. Jak pojedziemy w przyszłym tygodniu to zrobię fotki i wstawię.
-
Ja w ogóle nie oglądałam tańca z gw. ani nowej edycji, ani tej eurowizji Terminal widziałam już kiedyś, fajny. Wczoraj widziałam jednym okiem Nianię, ale ominął mnie ten fragement z biciem po twarzy taki synek 3-letni, zazdrosny o 3-mies. siostrę, tak? Mnie to zdziwiło od początku, że nawet na chwilę go nie przytulała, a później była zdziwiona, że on taki agresywny. Wiadomo, że dzieci są zazdrosne, nie takie proste to wszystko pogodzić, ale trochę przesadzała. Najlepiej jakby synek grzecznie czekał i patrzył jak mama tuli siostrę. A pomysł z lalką dla niego bardzo mnie zaskoczył. Oczy nam się z D szerokie zrobiły na to bym w życiu nie wpadła. Choć wiem jak wybrnąć z wielu sytuacji, poza jedzeniem, o zgrozo.
-
kwiaciarka No to dawaj jej zamiast zupy np. marchwke ugotowana - z zupy wyjmij i do raczki daj niech je. Warzywka - kalafior, marchekwe, fasole itp. w calych kawalkach na plastikowa miseczke i niech sobie sama je , raczkami, moze mala lyzeczka niech sama probuje nabierac.... Wczoraj Ela tez miala na drugie makaron + potrawke z wolowiny ligawa - robilas z tego? bardzo smaczne, moj bardzo wybredny Kuba uwielbia to danie. Moze Ali by smakowalo? nie, a jak to robisz? marchewkę lubi i je, ziemniaki, makaron, lane kluski, byle nie w zupie. Dzisiaj już mamie powiedziałam, że ma jej nie gotować zupy, tylko drugie. Będzie sos z warzywami i ziemniaczki. Tak czy inaczej jest tragiczna do jedzenia... zazdroszczę mamom, których dzieci jedzą, normalnie jedzą... Wczoraj ją zważyliśmy. równo 9kg, ale bardzo urosła przez ostatni miesiąc, więc wszystkie żebra widać, tylko jak zje to brzuszek się uwypukla ona jak jest ubrana to nie wygląda na taką szczuplutką, ale taka jest do tego drobna. Ja wiem, że to fajnie, że nie jest np. za gruba, ale z jedzeniem chodzi mi głównie o wartości odżywcze. Dostaje teraz jeden posiłek z Bebiko. Tak ma być do następnej wizyty u pediatry, na razie jest ok.
-
Mama zadzwoniła, ufff... Kwiaciarko a córeczka siostry mówi dlaczego nie chce tam chodzić? Może warto pomyśleć o zmianie przedszkola albo grupy. Wiem, że to nie takie proste, ale coś jest nie tak...
-
A z jedzeniem Alki to już jest mega-tragedia :Smutny: mleko tylko rano i wieczorem wypija w granicach 180 i też nie zawsze, w ciągu dnia max 100. Obiad składał się wczoraj z niewielkiej ilości makaronu z sosem. No i cały deserek. Zupy w ogóle nie chce :Smutny: nawet ulubiony rosół nie podszedł
-
Kurcze, mama dzwoniła, a nie mogłam odebrać i teraz dzwonię już trzeci raz i nie odbiera... jak za chwilę nie oddzwoni to jadę do domu...
-
Ala w wózku zawsze zapięta. Dopóki jej nie wyciągnę to siedzi, czasem marudzi, ale jak już stanie na nogach to bardzo ciężko ją wsadzić od nowa. Od rana przynosi buciki żeby wyjść na dwór... Za włosy nie ciągnie, ale jak mam spięte lub związane to wtedy ściąga gumkę i każe sobie zakładać Złośnica straszna, jak coś nie po jej myśli to wyje można oszaleć. Rączkę podnosi rzadko, kiedyś częściej, ale coś tam do tej główki trafiło z naszych tłumaczeń. Ale o zgrozo gryzie mnie próbowała wczoraj w brzuch (D już ugryzła) a w sobotę teściową w rękę, aż jej się krwiak zrobił i też ciągle tłumaczymy nie wolno nikogo bić, gryźć. Dobrze, że jeszcze nie pluje. Pewnie to też kwestia czasu Dobrze, że Oliwka zdrowa
-
Aida, najserdeczniejsze życzenia Imienionowe, zdrowia, radości, sił, wytrwałości, miłości, uśmiechu i szczęścia.
-
Serdecznie dziękuję za życzenia Dla Poli Asi, dziewczynek Aidy, Julci Alutki, męża Nuchny szybkiego powrotu do zdrowia.
-
Witam poweekendowo :Uśmiech: Działka kupiona, tzn. umowa przedwstępna jest Teraz "trochę" załatwiania. Ale humorek taki, D mi działał wczoraj na nerwy spadek formy u mnie... ale jak tu mieć dobry nastrój, jak byłam na nogach od 6 rano do 21... z przerwą na obiad i na jedną kawę, resztę piłam i jadłam w biegu. I żebym jeszcze wszystko zrobiła, ech... No ale nic, nowy tydzień, nowa sznasa na poprawę nastroju
-
Miłego weekendu Kobietki :Uśmiech: My mamy jutro plan działkowy, ale na razie wszystko pod górkę A w niedzielę słodkie lenistwo. Może D też będzie miał pomysł na grzybobranie, ale ja nie bardzo. Spacerek to owszem. papa
-
moja :Uśmiech: za weekend
-
Miłego dla żegnających się :Uśmiech:
-
miłego Asia :Uśmiech:
-
Alka też lubi "szmatki", koraliki, świecidełka :Uśmiech: i też buty i inne części garderoby musi obejrzeć
-
kwiaciarkaRenataOsloKwiaciarka, super poranne wyczyny Eli Widać, że kobieta będzie przebierała w garderobie!hahahhaha ja chcialam skromna dziewczynke na codzien a widze ,ze rosnie strojnisia. Jak wstaje rano czy po drzemce to sciaga moj zegarek, naklada sobie i idzie i sie chwali jaki ma , przy tym cmoka sobie, komedia :) mała strojnisia
-
haha, Ela artyskta słodko.
-
Dziubala Raczej nie będę miała gastroskopi, tylko... kolonoskopię Współczuję :Smutny: nie wiadomo co gorsze...
-
Dziubalko dobrze, że wyniki ok. Szkoda tylko, że nadal nie wiesz co Cię boli... Moje kolano boli, za 2 tyg. urlop, może wtedy wybiorę się do lekarza z prawdziwego zdarzenia. A wracając do bólu brzucha, ja też cierpię od jakiegoś czasu. Byłam ostatnio u gin na kontroli, zaczęłam nawet podejrzewać przydatki, bo niestety przed ciążą się zdarzyło kilka razy. A ona do mnie, że wszsytko ok, tylko za dużo dźwigam i wszystko mi się poprzesuwało, obsunęło i nie wiem co tam jeszcze :Smutny: ciekawe jakim cudem mam nie dźwigać
-
Dziubala szkoda, że się nie udało ze zmianą grupy. Ale może nie ma tego złego... Grunt, żeby Adaś szybko się przyzwyczaił