-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
kajochaA. wrócił z pracy, zjadł obiad i zabrał Lale na spacer do jubilera odebrać mój pierścionek zaręczynowy. Oddałam go do jubilera bo wypadła mi jedna z cyrkonii. Fajnie tak sobie sama posiedze, posłucham muzyki, odpoczne !! tak trzymaj, wykorzystuj dla siebie choćby chwile
-
Dziubalko świetni synkowie to i świetne fotki A Maciuś z pampkiem the best Dla Ciebie też spokojnego weekendu
-
kwiaciarkaDzieciaki moje dostaly kase od cioci , wiec chyba pojedziemy spozytkowac :) Ela dostanie wozek dla lalek a Kuba jakies cudo sobie zarzyczyl , nawet nie wiem dokladnie co to :) Isa , nie chodzi o to, ze jak P. w domu to ja nie dokladnie czytam posty, po prostu piszac swoj post ,Waszych jeszcze nie bylo. A ze moj byl trochew dlugi, zajal troche czasu w pisaniu, wiec Wy zdazylyscie powklejac kilka swoich :) Ale jakos jest tak, ze jak P. jest w domu to jakos mi sie burzy caly rozklad dnia. Nic nie jest o czasie. Jak Go nie ma, to wszystko jest jak ma byc. miałam raczej na myśli, że o nim myślisz, bo jest obok co odbieram jako super sprawę i wcale mnie to nie zdziwiło Fajnie z dodatkową kaską, udanych zakupów
-
Ja tłuszczu nie dodaję. Tyle ile powstanie podczas gotowania tyle dostaje. Dodatkowo masełko na chlebek, bułkę.
-
Dziubalakajochakurcze nie wiem czy to ciśnienie, czy z wiartu, ale głowa mnie siakoś boli...Halny nie wiem czy w Łodzi halny, ale mnie też głowa boli już 3 dzień, dziś to może z niewyspania, ale raczej właśnie z powodu wiatru, ciśnienia... a za oknem jest prawdziwa złota polska jesień, cudnie, a ja z pracy do domu samochodem i tyle świeżego powietrza...
-
DziubalaAida - aż chce się powiedzieć "dla chcącego nic trudnego" oj to mnie się bardzo nie chce dbać o kondycję fizyczną choć powinnam, bo plecy i kolana bolą dzień w dzień Aida a tak z ciekawości ile snu na dobę potrzebujesz? Może tu tkwi sekret Choć na pewno dobra organizacja to podstawa, ja ciągle nie mogę dojść do wprawy
-
DziubalaIsa – dziewczyny dały wskazówki, może coś z tego skorzystasz, daj znać co się zmieniło, czy pomogło. Będę mocno trzymać kciuki Maciek też ma 2 drzemki, ale będę powoli starała się przejść na jedną, poobiednią. Może przez to, że ma 2 drzemki to w nocy między 3.00-5.00 ma „kryzys gadający”. A wiesz, a czy Ala nie za dużo (w sensie często) podjada między posiłkami. Chodzi mi o to, że tu pół bułeczki, tam jakieś coś. I może dlatego jak jest główny posiłek (np. obiad) to nie zawsze chce go zjeść? W weekendy nie, bo pilnuję tego. W tygodniu pewnie różnie... czeka mnie rozmowa z mamą, która po pierwszych słowach poczuje się obrażona Nie wiem właśnie ile Ala wczoraj spała, mama mówiła, że mało, ale właśnie w nocy 2-4 nie mogła zasnąć, oczy co chwilę otwarte... no nic, muszę coś zaradzić, bo inaczej jedynym ratunkiem dla mnie pozostanie ucieczka
-
RenataOslozmykam, Miko wstał, idziemy jesc rosołek z klusklami lanymi Ulubione danie Alci
-
Miłego Lema Znów się ubawiłam, Ala identyczna tylko tata i tata. A jak przychodzi co do czego to do mamy
-
Renata najważniejsze, że nic się nie stało Mikołajkowi
-
Babeczko nacieszyś się K. a nie zwariujesz Fajnie, D znów w niedzielę pojedzie...
-
moja za twórcze dyskusje i za brak reklamy lotto i innego badziewia na naszym forum
-
babeczqaok. Przepraszam skoro urazilam. Nie uraziłaś dziś jest nie mój dzień Po prostu nie wszystkie dzieci są takie same, zazdroszczę (dziś nawet dość mocno ) tych mniej problemowych
-
RenataOsloLotek doprowadza mnie do szału!!!!!! mnie też
-
Alutko gratuluję w takim razie takich Babć. Nigdy i nigdzie nie napisałam, że moja mama jest złą babcią, bo Ala ją uwielbia. (mama jest wręcz przewrażliwiona na jej punkcie, ale nie o to tu chodzi) Tyle, że nie zawsze ma siłę wychodzić z nią dwa razy, nie jej wina, że zdrowie już nie takie. A jeden spacer jest obowiązkowy A Jula je o stałych porach, bo po prostu chętnie je. Ala ma dni, że wszystko jest jak w zegarku i takie, że nie zje któregoś posiłku i wszystko się przesuwa. Także nie zawsze wszystko jest możliwe.
-
LemaWlasnie tak robie, ciesze sie tym. Ale chodzi mi o to, ze takie komentarze zwyczajnie sa wkurzajace. Przeciez nie robie niczego na sile, jest jak jest. Po czesci wynika to z tego, ze Franio taki jest, po czesci z tego, ze duzo, bardzo duzo czasu spedzamy tylko we dwoje. Zdarzaja sie cale tygodnie, kiedy po poludniu jestesmy sami, a po czesci moze i z tego, ze ze mnie taka matka kwoka... u nas jest tak samo. Po pracy tylko, albo prawie tylko ze mną.
-
RenataOslozrób tak, moze akurat bedzie dobrze, no trzeba próbować wszystkiego, tak jak ja kiedyś jak Mikołaj nie chciał się kąpać-jestem specjalistką od 30-sto sekundowego kąpania i "od pomysłów" na krzyczące dziecko w kąpieli! choć pewnie wtedy wcale nie było to zabawne.
-
kwiaciarkaNo wlasnie, jak mama bedzie oporna to nici. Powiedz jej, ze trzeba tak, bo Ala w nocy zle spi. A na dobry poczatek to w weeken przesuwaj sama drzemki i juz. Na poczatek naprawde wystarczy 15 minut, ktore kazde dziecko wytrzyma. A co Ty na moje propozycje spacerow - rano i po poludniu ? :-) Bo wiesz jak Ala po 3 godzinach od wstania idzie juz spac, a pozniej ma 8h przerwy i dopiero idzie spac na noc, to moze ona zbyt zmeczona zeby dobrze spac??? No ja sama eksperymentuje z Ela i narazie doszlam w lasnie do tego, ze 1drzemka od poludnia do 14 i spacer po poludniowy, nawet pozny, polepszaja jej spanie. A moze jednak nocne jedzenie ja wybudza? No to trzeba zaeksperymentowac wszystko, Tobie jest ciezej bo pracujesz, ale na poczatek wlasnie weekendy :) Dlaczego Ala je obiad o 16-17 - nie mozna jej dac go wczesniej? widze, ze moj grafik nie przypadl Ci do gustu ;), no ale moze choc czesc z tego co piszemy moglabyc sprobowac? np,kilka z nas napisalo o drzemce, ktora by przesunely na pozniej i obiad wczesniejszy. Wiem, ze moze Ciebie to denerwowac, ale jesli kilka osob zwraca uwage na to samo , to moze cos w tym jest. Ależ przypadł mi do gustu grafik. Dwa spacery jak najbardziej, ale napisałam wcześniej, że to zależy od mojej mamy, jej sił itd. I to nie jest wymówka Tą drzemkę postaram się teraz w weekend przesunąć, też to już napisałam Oj Kwiaciarko widać, że P. jest w domu Mnie nie denerwuje zwracanie uwagi na to samo, to akurat świadczy o tym, że może być w tym problem Generalnie jestem dziś wkurzona, bo niewyspana, więc mogę być trochę "agresywna" za co z góry przepraszam. Wszystim Wam jestem wdzięczna za spostrzeżenia i rady
-
moja za sen
-
A tak jeszcze w kwestii mięsa. Są dzieci, które go nie lubią, a jakimś cudem są zdrowe i wszystko z nimi dobrze. Więc nie u wszystkich to się sprawdza. Alicja też ma dni, że nie tknie mięsa. Zresztą myślę, że nie ma sensu dyskutować co i w jakich ilościach je moje dziecko. Jak się nie miało niejadka w domu to się nie ma pojęcia. Sorry, ale tak to wygląda. Ja już się nawet spotkałam z opinią, że gdybym jej dawała do jedzenia to co lubi to by jadła miała wtedy 9 miesięcy i naprwdę wyrobiony gust kulinarny
-
RenataOsloIsa, ja nie do końca zrozumiałam co napisałaś o nocnym jedzeniu... czyli jak dasz kaszkę koło 23.00 to zaczynają się sensacje spankowe spowodowane np bólem brzuszka po jedzeniu? Myślisz, ze Ala jak zje kaszę to potem gorzej śpi? Jeśli tak, to daj Jej kaszkę koło 21.00, czyli chwilę potem jak zaśnie. Bo mi sie zdaje, ze jak ona zje koło 16.00 czy 17.00, to minie te 4 godziny i dzieciak powinien być już głodny. No kurcze sama nie wiem. tak mi się właśnie wydaje... Spróbuję o 21 jej dawać, jeśli nie będzie jadła przed snem
-
kwiaciarkaisa32Poza tym nasze dzieci (oczywiście nie wszystkie) są teraz w okresie że 2 drzemki to za dużo a jedna to za mało. A mi sie wydaje,ze dzieci sa w okresie przechodzenia z 2 drzemek na 1. Trzeba im pomoc to "zrobic" , zazwyczaj wlasnie przesuwa sie 1 sza drzemke na pozniej, ona wtedy trwa dluzej ale jest 1. Jak kladziesz dziecko nadal spac w porze bylej 1 drzemki, to ona nie wytrzyma do wieczora i bedzie chcialo drzemki krotkiej ale poznej. 1 dni sa ciezkie, bo dziecko wlasnie chce spac, ale mozna po malu przesuwac te drzemki, mozna zaczac od 15 minut. Na pewno wytrzyma . No właśnie o to mi chodzi. Ja się postaram tak zrobić, ale jak mam zmusić do tego mamę? Mogę jej tylko powiedzieć a zrobi i tak po swojemu, jak to moja mama Lema wie o czym mówię
-
Babeczko a rytuał dnia jest zachowany, choć na pewno inaczej się Alą opiekujemy, tzn. ja i mama. Mięsko dostaje codziennie. Obiady takie jak my, naprawdę różne rzeczy dostaje do spróbowania. Kwiaciarka te dwa spacerki to racja, ale nie mogę zmuszać do tego mamy, jak ma siłę i jest ładna pogoda to wtedy wychodzą 2 razy. To wszystko nie jest takie proste,nie ma mnie w domu, trudno mieć wpływ na wszystko. Spróbuję przesunąć tą drzemkę na 12, może to coś da. Jutro jestem z nią sama w domu, bo nie wolno jej jeszcze wyjść na dwór to będę "eksperymentować"
-
RenataOslobabeczqa Babeczka, wcale nie, mój jak teraz nie pójdzie do łóżeczka, topołoży się na podłodze i zaśnie, po co dzieciaka męczyć, by się słaniał na podłodze.Tak tzn niechcialam zebys mnie zle odebrala sa dzieci co bardzolubieja spaci tego potrzebuja....tak jak Twoj Mikolaj i wiesz ze musisz go polozyc bo bedzie spac na podlodze:) 0 Tak, tak, źle nie odebrałam, wiem o co chodzi. Chciałam napisać, ze niekoniecznie dzieci, ktore duzo śpią w dzień nie chcą spać w nocy. Mikołaj jak z 2 drzemki wstanie np o 17.00, to i tak przed 20.00 już śpi na nockę. Renata moja Ala też śpi od 19.30.-20.00 do 6.30. I też jak Miko nie budzi się w nocy bo jest wyspana, tylko z innego powodu, który właśnie próbuję ustalić. A drzemki ma 2 krótkie albo jedną dłuższą, zależy od dnia i od niej samej, czy jest zmęczona. Poza tym nasze dzieci (oczywiście nie wszystkie) są teraz w okresie że 2 drzemki to za dużo a jedna to za mało.
-
babeczqanajwazniejsz jest jeszcze to zeby dziecko mialo taki" rytual dnia" tzn ze by tez wiedzialo co jest po czym co jest w kolejce... Twoja mama opiekuje sie Alka i robi po swojemu a ty jestes w weekdn i robisz po swojemu...i dziecko pozniej niewie... U mnie Przychodzi godz 17.00 i Oliwia sama ciagnie za palec i pokazuje na owoce...i mowi ban.....co onzcza ze banana chce...tak samo wie kiedy pora znu...dziecko to wyczuwa i juz jest przyzwyczajone. Moze warto zeby tez takie cos wprowadzic Alicji?? Ale co mam jej wprowadzić? Wiesz, nie wszystkie dzieci chcą i lubią jeść, uwierz mi. Jestem trochę przewrażliwiona na tym punkcie, bo niby wszyscy mnie rozumieją (nie chodzi mi o forum, tylko o rodzinę, znajomych) ale generalnie to ja robię coś nie tak, że moje dziecko je tyle ile je... przykre dla matki jak nie wiem co