Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. LemaMacie moze jakies pomysl jak zachecic Franka do powrotu ze mna do domu od babci? Normalnie koszmar zgarnac go do domu... Nie mam juz pomyslu Ciężka sprawa... moja też uparta jak osiosłek. My z kolei jak wychodzimy to trwa to godzinę wtedy psoty w głwie, ucieka, chowa się, niby chce wyjść, ale nie do końca Nie mam pomysłu. A rada typu: "tłumaczyć" bokiem mi wychodzi. To tak jakbym grochem o ścianę rzucała
  2. Kwiaciarko z zup Ala dostała ostatatnio szczawiową. Smakowała Za żurkiem nie przepada. Hitem jest rosół i krupnik, lubi pomidorówkę, jarzynową, ogórkową (ale tą rzadko i nie za dużo). A najchętniej wszelkie kluski, kopytka, pierogi, lane. Jak tatuś
  3. Monika super, bardzo się cieszę, że Filip zdrowy
  4. moja pełna prywata żeby mnie głowa przestała boleć, plizzzzz....
  5. Wykończy mnie ta głowa Moja Alka to sto lat za murzynami jest z jedzeniem w porównaniu do reszty Lipcówiątek... no ale jest jak jest. Ważne, że w ogóle je
  6. Babeczka nie martwię się scenami. Raczej staram się je przeczekać w przeciwieństwie do mojej mamy, która zawsze musi pokazać jaką jest dobrą babunią no dobrze, że mi pomaga, ale czasem bokiem mi to wychodzi
  7. A u nas wyszło słonko Mam nadzieję, że u Lemy wszystko ok...
  8. A mnie znów ból głowy dokucza normalnie to chyba reakcja na pracę albo na kompa - co bardziej prawdopodobne. Dziubalko jaki miły relaksik też muszę o takim pomyśleć
  9. Ala wczoraj też zrobiła scenę z jedzeniem serka. Chciała "danio" - tak mówi na danonki (dostaje te duże, najchętniej zjada te pół na pół). Mówię, że nie ma, że mam inny, ładny z hipopotamkiem (Bakuś). Pokazuję, pytam czy zje, tak. No więc otwieram a ta jak zobaczyła łyżeczkę to nie nie zjadała, to mnie nie denerwuje, ale to że nie chciała nawet spróbować to mnie wkurzyło jak nie wiem. To jest właśnie szkoła mojej mamy, dawać Aluni tylko to co lubi. Alka zrobiła scenę, mama siedziała na kanapie i przyglądała się jak "wychowuję" własne dziecko Jestem wściekła i mam dość. I jeszcze mi mówi, żebym przełożyła do opakowania po danonku (zostawiłam jedno właśnie na takie akcje). I mówię ok, ale nie dzisiaj. Jakaś konsekwencja musi być. Tak, ale ona jest głodna. Jak głodna jak nie chce nic jeść. No żesz... ech... mam chyba znów przesyt własnej mamy we własnym domu
  10. Hej u nas mroźno, śnieg leży, ale słońca brak. Nocka w miarę. O 22 nurofen i do mnie do łóżka, z jedną pobudką (chyba coś się przyśniło ) spała do 6.30 Ja wczoraj znów "umierałam" na ból głowy. W poniedziałek idę do okulisty, coś mi się wydaje, że to jest przyczyna. Zobaczymy... Alutko fajnie, że udało się z pracą, tzn. z godzinami D. trochę lepiej, ale wczoraj w nocy jechał do Jeleniej Góry oni tam powariowali! W niedzielę w nocy do Poznania, cały dzień w pracy, wczoraj w nocy do JG i od rana cały dzień w pracy, chyba dziś znów wraca do Pz i jutro znów w biurze Podobno czwartek i piątek ma wolny, właśnie z tego powodu, jak dla mnie to jakiś horror jest. Niby kiedy ma się wyleżeć, wychorować, o wyspaniu się już nie wspomnę Ja lepiej, tylko z gardłem coś nie bardzo. Przychodznia zamknięta. Spisałam tel. do tzw. zastępczej i spróbuję się umówić do lekarza. Bez antybiotyku chyba się nie obejdzie.
  11. Dobra babeczki, do jutra. Ale się dziś napisałam Zdrówka potrzebującym i miłego popołudnia oraz nocki przespanej. Do jutra. Pa
  12. Dziubalakwiaciarka Jeny jaka Ela sie niedobra zrobila, mowie Wam. Awanturuje sie od wczoraj ( a pisalam niedawno, ze nie), bije Kube, szarpie go za wlosy, pyskuje .... ja nie wiem co sie z Nia dzieje. Ide, bo znow awantura, ze nie moze siedziec na biurku i kopac w klaw ...Sorki, ale się uśmiechnęłam Ja też bo Alka taka sama jak ma dzień to oszaleć można generalnie z założenia jest na "nie"
  13. Kajoszko dla Aluni Mam nadzieję, że już lepiej. Bidusia malutka
  14. Tak czytam o indukcjach i nie indukcjach i sama też pewnie będę miała podobny dylemat ale to jeszcze trochę Na razie mam gazową (innej opcji po prostu nie było) i nic fajnego. No ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma
  15. Witajcie w poniedziałek Weekend szybki. D. to jest dopiero chory masakra. Teraz patrzę, czy Ala przypadkiem czegoś od niego nie złapała ja lepiej, ale gardło, krtań w stanie tragicznym. Do tego suchy dudniący kaszel. Muszę iść się osłuchać, ale nie wiem czy przychodnię już otworzyli.... Ali tak koszmarnie idą te górne 3-ki, że wczoraj zasypiała 1,5h, budząc się co pół. W końcu dałam nurofen i zasnęła ale oczywiście ona tylko z mamą chce spać. Więc spała. Obie spałyśmy. Ja czujnie, bo sprawdzałam czy jej nie zimno, czy nie ma temp. itd. I znów tydzień przede mną. Jak to Kajoszka mówi, żeby mi się chciało jak mi się nie chce. No i zima u nas na cełego.
  16. Miłego weekendu Kochane odpoczynku, relaksu i spokojnego snu D. jednak nie pracuje w weekend ufff....
  17. asia78DziubalaA ja sobie mogę siedzieć . W międzyczasie doglądam Maciusia, ogarniam troszkę chatkę. Adasia odbierze K więc mam luzik Moja kolezanka to pol roku przed wyprowadzka tylko odkurzala. Nic wiecej, bo jej sie nie oplacalo hehe, dobre. Mnie się przypomniało jak w Niemczech się wprowadziłam do mieszkania to prawie szczoteczką do zębów kuchnię i łazienkę szorowałam tak niby było czysto jak oglądałam, ale jak się gość wyprowadził to koszmar ujrzałam aż się wszystko lepiło peweni też tylko odkurzał
  18. Widzę, że moja Alka strasznie delikatnie chowana nawet nie pomyślałam, że mogłaby już zjeść frytki ale ja sama sporadycznie jadam, więc tak wychodzi... myślę, że gdybym była w domu to pewnie dostwałaby inne rzeczy (czyt. bardziej dorosłe). Moja mama to straszna panikara ale pomarańczkę jej dała, jak miała kilka mies. pamiętacie? Alutka to Ty pisałaś, że Jula lubi paluszki Junior? Kupiłam Ali ostatnio i też wcina. Mnie też zasmakowały, choć za paluszkami nie przepadam
  19. Alutka gratuluję wytrwałości w diecie i mądrego! odchudzania
  20. hihi, Ala też uwielbia kredki i rysowanie. Przedwczoraj przybyła nam kolejna kreseczka na ścianie, tym razem czarna - chyba dla kontrastu poprzedniej czerwonej muszę Wam zrobić zdjęcia tej ściany. Obłęd, a miałam malować mieszkanie na wiosnę. D. mówi, że to bez sensu, no ale brudno już jest, najwyżej zostawię jej tą jedną ścianę na inwencję twórczą Kiedyś w swoim pokoju na pewno będzie tak miała
  21. Alutka ja Ali też nie pozwalam zdejmować kapci, a tym bardziej skarpetek. Ale niestety, takich samoprzylepnych jeszcze nie robią o, dobry patent na biznes
  22. asia78babeczko w salonie i pokojach mam parkiet a w przedpokoju, kuchni i lazience plytki. A czemu mowisz, ze zupy za cienkie? Ja zazwyczaj gotuje na misku jakims albo na udku. Do tego daje cala wloszczyzne i jest super zupka. Zalezy czasem oczywiscie jeszce kluski albo ryz albo kasze. Moi sie najadlaja To tak jak u nas
  23. Alutka gratulacje a wiesz jak to jest: strach ma wielkie oczy Będzie dobrze. Fajnie, że się udało tak jak chciałaś
  24. asia78Jejku moje dzieci znowu boso A pola to nawet bez rajstop w samych majtakch lazi A myślałam, że tylko moja taka gorąca. Też ciągle zdejmuje kapcie a później skarpetki i po zimnych płytkach biega w domu obowiązkowo będzie podłogówka
  25. asia78Isa a Ty bys sie zgodzila? Gdyby rura przechodziła wzdłuż płotu (a tak by było w tym przypadku), a nie po środku to tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...