-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Babeczko dla Oliwki A z kawką to chętnie, tylko jak ja dojadę w piątek wieczorem do Poznania to nie sądzę, że mnie D. wypuści gdziekolwiek
-
Ala je o 7. D. ją pyta: kto tu rządzi? A ona: Alunia Na to samo pytanie zadane ostatnio u dziadka nie odpowiedziała nic, hehe... nie chce się podpaść dziadzi
-
znów moja za samodzielność naszych Dzieci
-
Mój tata też mówi, że on butlę z mlekiem dostawał do 6 r.ż. Osobiście mam nadzieję skończyć to butelkowanie ok 2 lat. Na razie mi to nie przeszkadza. Ale pije mleko też tylko z kaszką - teraz bananowa na zmianę z malinową W nocy zawołała smoczek, ale raz, przytuliła się do misia i spała dalej. Także jeszcze coś w główce się kołacze
-
Lema Ala też złośnica. Są dni urocze, dziecko cudowne, aczkolwiek ostatnio rzadko, jakąś metamorfozę przechodzi wczoraj np. nie dała się przytulić tylko "ganiaj, ganiaj" wymiękam... no i bunt dwulatka chyba, albo przedsmak, aż się boję pomyśleć co dalej. Tupanie nogami z niecieprliwości bądź złości jest na porządku dziennym. Rano się obudziła, wkłada palce do oczu (moich oczywiście) mówiąc: oci, do buzi: buzia itd. Tak jakby matka się przeobraziła od wczoraj i któraś jej część wyprowała później: mama siku, zrobiła, następnie wrzask: mleko daj i tak codziennie. A jeszcze jak mieszam to mleko to tupie, że za wolno. Na szczęście dobre dziecko pozwala mamie kawę zrobić: mama kawe. Więc mam okazję się dobudzić jak ona pije, ech... cudowne te nasze bąki, predyspozycje do rządzenia mają jak nic
-
Lemaasia78Czesc!!Moj syn zwariowal. Pobudke zarzadzil o 6!!! Ledwo chodze, mimo, ze ja wstalam o 7.30 kwiaciarko ja daje rano kasze z butli z lenistwa, bo on chce jesc ok 5-6 To moj tez, bo on ciagle sie budzi o tej porze. A ja razem z nim, niestety To znaczy razem z nim sie budze, chyba nie zwariowalam jeszcze choc czasem niewiele mi brakuje (patrz post wyzej) No to moja córeczka również
-
LemakwiaciarkaBlisko mnie jest dom samotnej matki, bardzo skromnie zyja, zawioze tam buty i ciuchy jakie mam.Super pomysl Bardzo dobrze
-
kwiaciarkaU nas nocka oki, Ela jadla o 5 ( ja nie wiem czy uznawac to za nocne jedzenie , czy juz za sniadanie? bo ona jeszcze pozniej spi do 8). Kolacje zjada o 21.Chcialam zapytac, ktorej dziecko je rano kaszke z butli? moje
-
moja za wiosnę - żeby wreszcie zagościła na dobre
-
Lema dobrze zniesie musisz próbować Uwielbia dziadków, więc na pewno będzie ok. A Ty masz zjazd i L. też? Razem studiujecie? Coś mi dzwoni, ale nie wiem gdzie
-
Lema moja mama też mnie namawia na ten wyjazd Mam piątek wolny, bo załatwiam sprawy urzędowe, także i tak będę zawoziła Alę do mamy. Mogłaby po prostu tam zostać do soboty. W sobotę są imieniny mojej teściowej, moi rodzice też tam będę. Więc odebrałabym Alę od teściów i wróciła do domu, a całą niedzielę spędziłabym z córunią. Jeszcze się zastanawiam, ale D. tak mnie wczoraj prosił, żebym przyjechała, że może rzeczywiście to dobry pomysł.
-
Cześć Renia i Lema Nie będę brać wolnego. W sumie już całkiem dobrze się czuję- fizycznie. A jeśli chodzi o psychikę, to po prostu brakuje mi D. teraz szczególnie. Dlatego tak źle dziś spałam. Ale będzie dobrze wszystko wymaga czasu.
-
Hej U nas też nocka taka sobie. Mała się kręciła. W końcu o 24 dostała mleko i po pół godzinie usnęła. Pobudka o 6 - dziś było to dla mnie zdecydowanie zbyt wcześnie nie mogłam spać, myśli niespokojne i ból nogi... Poza tym D. nie wraca na weekend do domu bo ma jakąś nocną przebudowę sklepu w związku z tym namiętnie mnie namawia na przyjazd do Poznania, takie 24h we dwoje jeszcze się nie zdecydowałam...
-
Ja też się zbieram. Do jutra, miłego wieczoru Jestem jednak jakaś "nie halo"
-
Kwiaciarko współczuję na pocieszenie: moja teściowa też miała takie kłopotu dawno temu, jak była młoda, wycięli i spokój. Tylko nie powiem Ci dokładnie co to było, w każdym razie miała operację. I trzymam kciuki za diagnozę. Niech będzie możliwie najlepsza.
-
Miłego popołudnia Alutka i kuruj się na siostrę nie dmuchaj zarazkami
-
Kwiaciarko a kiedy masz wizytę u endokrynologa?
-
moja za Was, za Wasze wsparcie i obecność Dziękuję.
-
Kwiaciarko ja to już nie wiem kiedy moja Ala zacznie sama jeść i pić ze zwykłego kubka. Codziennie mamie powtarzam, że trzeba ją uczyć... ech...
-
Miłego Dziubalko już jestem ciekawa propozycji kolorystycznych ścian
-
kajochanie mam humoru... siakoś lipnie... wszystko się ułoży
-
DziubalaZdumiewające fakty......... Wg statystyków o nas: Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3 Udo jest tak twarde jak cement Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy Kobiety już dawno przeczytały ten mail Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk Ale się uśmiałam
-
Hej Alutka zdrówka
-
Ala właśnie też przestała jeść w nocy wcześniej było tak, że jak nie zjadła przed snem, to dostawała butlę w nocy. Wypijała i spała dalej. Ostatnio zjada w miarę dobrze przed snem. Wczoraj mało, więc jej chciałam dać o 23. Pociągnęła dwa łyki i koniec. I przespała do rana. Oczywiście jak się obudziła to wściekle głodna, ale w nocy już nie daję. Także bez smoka i bez nocnego jedzenia. Nieźle jak na jeden tydzień Co do samodzielnego jedzenia, to jest to nasza bolączka. Nie jesteśmy w stanie nadrobić w weekend całego tygodnia. A moja mama uważa, że Ala malutka. Niby ją uczy, ale jakoś efektów nie widzę... teraz nawet kanapki sama nie chce ugryźć, chociaż potrafi, tylko trzeba jej podać nie mam siły kłócić się z mamą, ona wszystko odbiera jako osobistą klęskę. Zresztą relacje z moją mamą to jest temat rzeka i na pewno nie będę o tym teraz myśleć. Wyszło słońce a ja jestem na tak dla optymizmu od jakiegoś czasu i postaram się nie złamać
-
Lema dlatego kupię taki kubek zakupy były zaplanowane na wczoraj, ale nie miałam siły, więc pojedziemy w przyszły weekend. Tzn. kubek może w tygodniu gdzieś nabędę Ale mi się nie chce pracować