Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

czoko25

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Odpowiedzi dodane przez czoko25


  1. Jul
    aja chcę ponarzekać bo... :Płacz: nie mogę zajść w ciążę... bardzo chcę i najwyższa pora a jak na złość... dupa :Wściekły:
    staram się nie myśleć, nie chcieć a i tak nic się nie udaje..

    zamieniłabym się z wami za te bóle, duszności, opuchnięte kostki, z ate wszystkie trudy noszenia w sobie nowego życia.. byle tylko czuć je pod sercem... :Smutny:
    Dopiero teraz zauważyłam ten wątek dzięki Jul:Całus::Całus::Całus:...
    Ja też oddam wszystko za spuchnięte kostki, wymioty od rana do wieczora, mogę utyć... byle byś już skarbie się pojawił i powiedział do nas mamo - tato:Płacz::Płacz:

    Dziś przylazła @:Wściekły: po długim i pięknym miesiącu pełnym nadziei i wielkich starań:Histeria:... moje smutki, moje żale... spojrzenie mojego męża pełne rozczarowania:Smutny::Smutny:

    Oddam wszystko co mam za dzieciątko...


  2. Tak jak napisałam już prędzej nie mnie Cię oceniać, ale zrobiłabym wiele by zmienić Twoją decyzję.

    Zdaje sobie sprawę, że nie jest łatwo dowiadywać się o byciu mamą w tak młodym wieku.
    Piszesz, że wszystko przed Tobą, całe życie - ta kruszyna w Tobie jest tym wszystkim, kiedyś to zrozumiesz.

    Nie dziw się ludziom, że tak reagują to bardzo kontrowersyjny temat i nie ukrywam, że przykry, w wielu z nas budzi mieszane uczucia i wywołuje tak różne emocje:Smutny::Smutny::Smutny:

    Po Twoim poście nie potrafiłam się pozbierać przez cały dzień, wróciłam do domu i zapłakana wtuliłam w męża opowiadając mu o tym co przeczytałam. Często też zaglądałam do niego by zobaczyć czy jesteś i jak to się wszystko potoczyło.

    Dziś jest mi jeszcze ciężej, bo cały miesiąc mocno walczyliśmy o ty by doczekać tego cudu jakim zostałaś obdarzona, ale wszystko wskazuje na to, że się po raz kolejny nie udało:Płacz::Płacz::Płacz:

    Jeśli chodzi o rodziców to cholernie współczuje i nie ogarniam ich postępowania. zamiast Ci pomóc, podsuwają tabletki:Histeria:... czego się boja opinii otoczenia?:Wściekły::Wściekły: A może w taki sposób dbają o "Twoje dobro"?:Wściekły::Wściekły:

    Cóż ja mogę więcej napisać... kończąc zacznę od początku nie mnie Cię oceniać, ale zrobiłabym wiele by zmienić Twoją decyzję.


  3. ronia
    Mamusiu!
    Coś się stało, Ja żyję,
    Ja naprawdę żyję.
    Dar życia otrzymałam,
    i braciszka mojego z boku poznałam.
    On też prawdziwie się raduje
    I świata ze mną oczekuje.
    Dzięki Ci Mamusiu!
    I kochany Tatusiu!
    Braciszku! Patrz, coś się stało,
    Jakieś światło się tu dostało,
    Jakieś narzędzie błyszczące...
    Ała! Jakie kłujące!
    Braciszku co oni Ci robią?
    Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?
    Mamusiu! Braciszka rozrywają!
    Rączki mu powyrywają! Właśnie wykłuli mu oczko
    I serduszko rozdarli głęboko.
    Jestem krwią braciszka umazana
    Mamusiu moja Kochana!
    Już nie ma Nas dwoje - zostałam sama!
    Sama jak kłoda na morze rzucana
    Jak Ja się Mamusiu boję!
    Pocę się w kolorze krwi.
    Mamusiu! Nie pozwól umrzeć i mnie!

    MAMUSIU!
    Ten potwór paluszki mi obcina,
    Już jest kaleką Twoja dziecina!
    Mamusiu! Co Ja takiego zrobiłam?
    Ja tylko życiem się cieszyłam!

    Mamusiu!
    Ja jestem miłością Boga dla ciebie,
    On naprawdę chce mieć nas w niebie?
    Jego miłość nigdy sie nie kończy,
    Nawet po śmierci się sączy
    Ratunku mamo!
    On urwał mi już kolanko!
    Tatusiu! Ja będę Twoim Skarbeczkiem,
    Będę Twoim małym Aniołeczkiem, ale pomóż mi,
    Niech nie wyrywa mi drugiej rączki!

    Mamusiu! Tatusiu!
    Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy.
    Kochani! Ja mogę żyć w nędzy,
    Ale nie pozwólcie, aby mnie zamordowali
    I życie mi odebrali!
    Mamusiu, Ja jestem jeszcze mała,
    Ja będę zawsze Cię Kochała!
    W Twojej starości będę Promyczkiem słońca,
    Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
    Mamusiu! Jakiś błyszczący nóż gardło podrzyna mi już.
    Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie
    I dlaczego mnie nie kochacie?

    Mamusiu!
    Czy Ja umieram dlatego, że Tatuś Cię dręczy?
    Że Cię nie Kocha i męczy?
    Ja Ciebie tysiąc razy mocniej będę Kochała!
    Ja - Twoja córunia mała!
    Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała.
    Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
    Nie pozwól, żebym została zamordowana!
    Mamusiu moja Kochana!
    On teraz szczypcami oczy mi rozdusi.
    Nie będę widziała Mojej Mamusi!
    A Ty Mnie Mamusiu będziesz widziała.
    Nie pozwól, żebym została zmasakrowana!
    Spójrz do śmietnika, tam będę leżała!
    Na dnie śmietnika pogrzebana

    Mamusiu! Tatusiu!
    Dlaczego życie Mi daliście?
    I tak okrutnie je odebraliście?
    Mamusiu patrz!
    Twoją córunię w krematorium spalili,
    Ale duszy Jej nie zabili.
    Ja w Twoim umyśle będę żyła,
    Będę po nocach Ci się śniła!
    I będę po nocach do Ciebie wołała.
    Ja - Twoja córunia mała.
    Mamusiu! Dlaczego zatykasz uszy?
    Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
    To przecież Ja, Twój Skarbek Kochany,
    Ten, co miał brzuszek rozrywany.

    Mamusiu!
    Pamiętasz jak się bałam?
    Pamiętasz jak o pomoc do Ciebie wołałam?
    A pamiętasz Mamusiu oczy tego lekarza?
    Co śmiercią dzieci obdarza?
    Kto mu dał prawo, by zabił Twoją dziecinę?
    Twoją niewinną kruszynę, Mamo...
    Czy ta powolnej śmierci porcja
    Nazywa się aborcja?
    zapytaj rządzących o nazwiska
    poznaj tych ludzi z bliska
    sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają
    czy tylko ciebie w pogardzie mają

    Mamusiu!
    W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
    A niewinnym łamie się kości
    Ustawy ludobójcze podejmują
    I Tobą się wcale nie przejmują.
    Mamusiu, Moja Kochana!
    Dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
    To przecież Ja - Twoja córunia kochana!
    Mamusiu Moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła...
    Na pewno byłabyś szczęśliwa
    Przyniosłabym Ci wiele radości
    I tuliła w wielkiej miłości
    Mamusiu! W Twoim sumieniu będę ciągle żyła
    I będę za Tobą bardzo tęskniła.
    Pamiętaj, że Twoja córeczka
    Najbardziej by Cię Kochała!

    Mamusiu Moja
    Ja nawet teraz jestem cała Twoja!...
    :Płacz::Płacz::Płacz: nie napisze już słowa w tym temacie tu jest wszystko:Płacz::Płacz:


  4. Ja też uważam, że niestety współżycie niesie za sobą konsekwencje poczęcia i zgadzam się z Wami, jest mi tym bardziej przykro, że z mężem staramy się o to błogosławieństwo:Płacz::Płacz:, czas mija, nadzieja czasem zanika... a tu:Smutny:

    Wiem, że pewnie sie boisz, zdaje sobie też sprawę, że to Twoje życie i Twoja decyzja, ale musisz to jeszcze przemyśleć, zastanów się czy nie będziesz żałowała tej decyzji, czasu nie cofniesz niestety.

    Może masz przyjaciółkę, kogoś zaufanego, pogadaj z nią o tym.
    Tak jak napisałaś wyżej, że nie zrozumie Cię ta dziewczyna, której to nie dotyczy... sama pamiętam czas, kiedy myśl o ciąży przerażała mnie. Wiadomo szkoła, młodość, presja przed tym co powie otoczenie, strach przed rodzicami.

    Mówisz, że kochasz dzieci, jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość? Chciałabys być kiedyś mamą? Mieć bliskich wkoło siebie? Bo ja tak zawsze marzyłam, że kiedyś tak i u mnie będzie.
    Skończyłam szkołę, znalazłam parce, wyszłam za mąż. Mam męża, którego kocham i który jest dla mnie podporą...ale czuje pustkę i nieraz płaczę w poduszkę uświadamiając sobie, że nie mam najważniejszego - dziecka... a Ty masz już je teraz, jest pod Twoim sercem, jak mu pozwolisz to kiedyś powie: MAMO KOCHAM CIę, wiele bym oddała by usłyszeć kiedyś te słowa.

    Decyzja należy do Ciebie, ale zrobię wiele by Ci pomóc w zmianie zdania.


  5. Błagam przemyśl to jeszcze... nie mnie Cię oceniać, ale serce mi pęka jak to czytam...:Płacz::Płacz::Płacz::Płacz::Płacz::Płacz::Płacz::Płacz:

    Nawet nie wiem co napisać, patrzę na tego posta i łzy mi lecą i to nie chodzi tylko o to, że ja bym tak bardzo pragnęła dziecka, ale konkretnie o to, że ono już w Tobie jest, żyje.
    Wiele osób jest w podobnej sytuacji, z reguły na początku zawsze wydaje się, że niebo nam na głowę się zwaliło, ale potem wszystko się układa. Spróbuj porozmawiać z rodzicami, z chłopakiem ja Cię bardzo proszę.

    Posłuchaj rad kasioleqq.:Smutny:


  6. Dostałam tą wiadomość dziś z rana i pomyślałam, że warto przekazać ją dalej.

    >DZIECKO
    >
    > Witam Was Wszystkich moi Drodzy Przjaciele, Koledzyi Znajomi.
    >
    > Piszę do Was ponieważ potrzebuję również Waszej Pomocy !!!
    >
    > Ostatnie wydarzenia mówiące o bitych i maltretowanych dzieciach bardzo
    mną
    > wstrząsnęły, zwłaszcza historia 3,5 letniego Bartka, który między
    innymi
    > torturami był tak bity kablem, że na całym ciele miał otwarte rany cięte
    i
    > który po pobiciu prosił swoją mamę aby nawet nie wyciągała go z
    łóżeczka
    > gdyż był tak obolały. Chłopczyk zmarł na sutek krwotoku wewnętrznego.
    >
    > Długo by mówić na temat ilości jego obrażeń - na pewno większość z Was
    > słyszała tą tragiczną historię.
    > W pierwszej chwili miałoby się ochotę dostać w swoje ręce konkubenta-
    > zwyrodnialca i zrobić mu chociaż to samo (niestety chroni go prawo)
    > później
    > szukamy winnych w matce która nie reagowała lub nawet się przyczyniła,
    na
    > końcu w sąsiadach którzy również nie reagowali - dlaczego?
    >
    > Może się bali a może nie wiedzieli gdzie można to zgłosić, może nie
    > chciało
    > im się szukać kontaktu do instytucji która mogłaby się tym zająć?
    >
    > Bezsilność w tej sprawie doprowadza mnie do szału! I jedyna rzecz jaka
    > przyszła mi do głowy, przynajmniej na tą chwilę, to pomoc w
    wypromowaniu
    > strony internetowej Kampania przeciw przemocy fizycznej wobec dzieci "Zobacz-UsĹ�ysz-Powiedz" (może być wraz
    z
    > poniższą, tą lub dowolną treścią)
    >
    > Jeśli każdy z Was prześle poniższą wiadomość do wszystkich swoich
    > Znajomych
    > (wiadomości od znajomych się czyta - reklamy kasuje) a oni do swoich,
    to
    > stanie się bardzo prawdopodobne, że kogoś ruszy sumienie albo wskażemy
    mu
    > drogę lub po prostu pobudzimy do działania.
    >
    > Niech nawet połowa adresatów potraktuje tą informację poważnie ... i
    niech
    > to uratuje jedno dziecko przed zakatowaniem na śmierć ...
    >
    > ps. nawet jeśli wyda się Wam to śmieszne, rozesłanie tej wiadomości nic
    > nie
    > kosztuje, bardzo proszę i dziękuję z całego serca.
    >
    > pozdrawiam
    > Ola Gruszka
    >
    > Jeśli wiesz, że DZIECKO JEST BITE, nie bądź OBOJĘTNY, zobacz jak
    możesz
    > mu
    > pomóc pozostając anonimowy.
    > Kampania przeciw przemocy fizycznej wobec dzieci "Zobacz-Us�ysz-Powiedz" * POMӯCIE W WYPROMOWANIU
    > STRONY *
    >
    > ps. Prześlij ten link do jak największej liczby znajomych - możesz
    ocalić
    > życie bezbronnego dziecka ...


  7. Ja szczególnie polecam zabawki tej firmy, może są droższe, ale warto bo oprócz tego, że bawią to i uczą:Śmiech:

    Wypróbowałam też krzesełko uczydełko:

    Fisher Price - Krzese�ko Uczyde�ko K0433 - Porównanie ofert i cen w sklepach internetowych

    i szczeniaczka uczniaczka:

    Fisher Price - Szczeniaczek Uczniaczek K0422 - PorĂłwnanie ofert i cen w sklepach internetowych

    Moja bratanica była zachwycona, wiele ją nauczyły a my "stare konie":Śmiech: mieliśmy nie mniejsza radoche :Oczko:


  8. fewa poprosiłam o pomoc eksperta. Jak tylko uzyskam odpowiedź dam znać.

    No i mamy odpowiedź:

    "Po miesiączce można rozpocząć starania. Jeśli ostatnio brała Pani tyle leków, może to znaczyć, że jest PAni osłabiona i może rzeczywiście poczekać chwilę i wzmocnić się przed ciążą. Proszę prowadzić zdrowy tryb życia, z dużą ilością aktywnego wypoczynku i snu. Proszę racjonalnie się odżywiać, jeść dużo warzyw, unikać fast-foodów, nie objadać się słodyczami. Dobrze by było zrezygnować z używek (papierosy, kawa). Proszę również brać kwas foliowy i ...unikać (łatwo powiedzieć) stresów. Za 2-3 miesiące zdrowie powinno się znacznie poprawić. Można "pobrać" witaminy, ale teraz kiedy pojawiły się warzywa i owoce może Pani je spożyć w naturalnej formie. Pozdrawiam"

    Mam nadzieje, że troszkę Cię to uspokoi. Pozdrawiam.


  9. fewa z chęcią bym Ci pomogła, ale nie mam pojęcia.
    Ja też planuje mieć dzidzie i szczerze nie myślałam w tych kategoriach, jedyne co zmieniłam to odrobinkę sposób żywienia na bardziej zdrowszy, ograniczyłam kawę, bo bez niej jakoś nie funkcjonuje i zupełnie nie tykam alkoholu. Jem też kwas foliowy.

    Żadne pytanie nie jest mało ważne, czasem ktoś nie zauważy w danej chwili postu, bo jest ich dziennie naprawdę sporo a czasem tak jak ja np nie zna odpowiedzi na zadane pytanie.
    Pozdrawiam cieplutko:Uśmiech:

    Jeśli chcesz zadam to pytanie ekspertowi w Twoim imieniu?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...