Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Kasiaa88

Użytkownik
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Odpowiedzi dodane przez Kasiaa88


  1. MamaAnia ale szybko, gratulacje :)

    Night jeszcze troszkę i Ty będziesz tuliła dzieciątko zobaczysz :)

    Dziewczyny wydaje mi się że malutka już nie leży poprzecznie bo czuje teraz taką gulkę ruszającą pod piersiami tuż, pytanie czy to pupa czy to głowa. W czwartek idę jeszcze prywatnie do innej gin, chyba zaczynam świrować :)


  2. Katia gratulacje i zazdroszczę że już po wszystkim :) )

    MamaRadzia to mnie rozumiesz, ciężko tak w ciąży z małym dzieckiem i jeszcze w te upały.
    Night współczuje ale tak to wygląda niestety w szpitalu, ale pomyślcie o dzielnej j Zakochanaco to chyba z miesiąc tam leżała. Jeszcze trochę!
    MamaAnia to i Ty niedługo będziesz mieć maluszka przy sobie :)

    Dziewczyny u mnie też noc koszmarna, wieczorem poszłam na spacer wróciłam z takim bólem bo mała znowu mnie zaczęła kopać nogą w pęcherz, całą noc się budziłam a to do toalety, a to z gorąca ech...


  3. Hej,
    Zakochana to super że tak Ci się laktacja rozbuchała, czyli jednak to wszystko w głowie siedzi.Mam nadzieję że moja się odblokuje, kiedy będzie trzeba czy to po porodzie cc czy sn.
    Cyśka jeszcze trochę, niedługo tu naprawdę będzie babyboom :D

    U mnie też ciężka noc. Spałam przy samym wiatraku :)
    Głupio mi, ale strasznie mnie irytuje moje dziecko,chciałabym pobyć sama z myślami,poczytać coś a on cały czas podchodzi i mnie zaczepia. Potrafi mnie tak klepnąć znienacka albo ugryźć masakra... Jestem okropna ale jeszcze tydzień i wróci do przedszkola i mam nadzieję że chwilę odpocznę...


  4. Dziewczyny trzymajcie się, jeszcze trochę!

    Mi do terminu został miesiąc chyba zacznę dni skreślać, już bym chciała mieć córeczkę przy sobie :)

    Miałam ten cewnik Foleya dość nieprzyjemne przy zakładaniu, u mnie nic to nie dało akurat, ale niektórym ponoć pomaga w rozkręceniu akcji.
    Zakochana a jak z karmieniem po cc, normalnie? bo słyszałam że pojawia się u niektórych dziewczyn problem z pokarmem po cc.


  5. Bożka czyli już jutro będziesz miała maluszka przy sobie. Trzymam kciuki :) :)
    Mazos dzięki za słowa otuchy, może się jeszcze odwróci a jak nie to tak dzidzia zdecyduje. ja to jeszcze mam schizy że przy ułożeniu poprzecznym np każą mi rodzić naturalnie :( im bliżej terminu to mi się taka panika włącza...
    A co do szpitala Orłowskiego to na forum na fb kilka osób rodziło w tym szpitalu i są zadowolone z przebiegu porodu jak i opieki.
    Patrycja szok jak Ty dajesz radę, moja mama podobno też była w pracy do dnia porodu a ja sobie tego nie wyobrażam.


  6. Dziękuje dziewczyny za wsparcie, w grupie siła :)

    Powiem Wam że przeżywam te położenie poprzeczne dziecka zwłaszcza że już była główką w dół. Ta niepewność jest najgorsza czy się przekręci czy nie :(
    Co do ktg to mi nie zleciła gin póki co,mam mieć na następnej wizycie czyli w 37tc.
    Katia dawaj znać co u Ciebie. Czyli póki co czekasz do poniedziałku czy jak?


  7. Bławatek to fajnie, że jednak dzidzia się obróciła, Twój przypadek podobny do mojego. Akurat w 37tc mam następną wizytę, więc może nie powinnam tracić nadziei.
    Tylko ta niepewność najgorsza, i najgorzej że tak ciągnie w kroczu jak chodze, teraz już wiem dlaczego :(
    wlaśnie dziwne że mi to zaproponowała...
    A czułaś ten moment przekręcenia? :)
    Katia to jesteś jak na tykającej bombie,masakra....


  8. Dziewczyny melduje się i ja po wizycie.
    Mam ogromnego doła.
    35tc a raptem się okazuje że mała leży poprzecznie :( :(:(
    niby gin kazała się nie martwić, ale jak tu się nie martwić.
    Coś wspominała o jakiś mechanicznych metodach przekręcania dziecka w brzuchu. Tylko ja nie chce się na to godzić. Chciałam rodzić naturalnie, ale nie za wszelką cenę.
    I co to będzie? boje się :(

    Bławatek super że dzidzia się obróciła, czyli to możliwe :)
    Arlusiek domyślam się co czujesz, jeszcze trochę końcówka jest najgorsza.
    Koza musisz im postawić granice choć to nie takie proste.
    Zakochana dobrze że choć chwilę znalazłaś żeby odetchnąć i napisać co u Ciebie :)
    Katia naprawdę niepoważni że masz tak daleko a każą jeździć w te i spowrotem.


  9. Hej, za mną ciężki dzień.
    Byłam u dentysty z bolącą ósemką jest w tak fatalnym stanie, że nadaje się tylko do usunięcia tylko na razie lepiej żebym z nim wytrzymała do porodu bo usunięcie zęba może wywołać przedwczesny poród, chodzi bardziej o znieczulenie. Kurcze co za pech, że też odezwał się akurat teraz :(
    A druga sytuacja jeszcze lepsza chce odebrać paczkę z inpostu facet przede mną rzuca się, że on był pierwszy (miał aż trzy paczki do wysłania), ja mu odpowiadam, że jestem w ciąży i mam pierwszeństwo a on takim ironicznym tonem: przy odbiorze paczek też ma Pani pierwszeństwo. To się wkurzyłam i mu powiedziałam: widać że nie ma Pan dzieci a on do mnie: a Pani kultury :( oczywiście potem w domu przeżywałam tą sytuacje,bo jeszcze nikt od początku ciąży mnie tak nie potraktował.


  10. Hej :)
    Ja dziś zajrzałam do sklepu i miałam już nie kupować więcej rzeczy dziecięcych, ale nie mogłam się powstrzymać :)
    Dzidzia ostatnio słabo się rusza głównie czkawki łapie, a wizyta dopiero w środę.

    Cyśka o rany, oby jeszcze dzidzia poczekała trzymam kciuki!
    Zakochana oby ruszyło, nie wiem czy na tym etapie wypuszczą Cię do domu to chyba zbyt niebezpieczne. Daj znać co lekarz powiedział.
    Cobra ja będe z Tobą do końca coś czuje że mała prędko nie wyjdzie, żadnych skurczy, twardnień, chyba będe się prosić o ten poród :P


  11. Dziewczyny bo z nimi to trzeba wprost :) ja to swojemu ostatnio powiedziałam że wszystkie ciuszki i wyprawkę sama kupuje i wybieram, to zaangażował się w kupno rożka i wybór pościeli i dzięki temu te swoją cegiełkę dołożył :D
    I wózek i fotelik będziemy razem wybierać, to na pewno.
    Kiki to już zaraz :)
    Ja siedzę jak na szpilkach bo dziś termin ma moja bliska koleżanka miała zgłosić się do szpitala, prawdopodobnie cc.


  12. Hej :)
    Mnie wczoraj było źle, co zjadłam to mi tak jakby podchodziło pod serce i zgaga. W dodatku mała mi na pęcherz napierała, więc nie mogłam za bardzo chodzić bo co chwilę toaleta...
    Dziś już chyba lepiej, także może po prostu gorszy dzień.

    Iwona to normalne że się boisz, u mnie drugi poród ale obaw tyle samo albo więcej.
    Boję się że nie dam rady urodzić (mam traume po pierwszym porodzie) boję się karmienia chciałabym żeby się udało a nie ból, ból i problemy z przystawianiem, godziny przy laktatorze niestety tak wspominam karmienie :( pociesza mnie tylko to że tak marzyłam o drugim dziecku i jeszcze dziewczynka na dodatek, więc nie mogę się teraz załamać.

    MamaRadzia super że tętno takie dobre
    Dziewczyny co są w szpitalu powodzenia!
    Koza dobrze że wyniki ok :)


  13. Dzień dobry :)

    Rany dziewczyny to aż szok, że jesteśmy już na końcówce. Ja tak samo boję się długiego porodu zakończonego i tak cc. Powiem Wam że jestem na grupie na fb z Warszawy i okolic i normalnie wysyp codziennie nowourodzone dzidzie :) jedne po cc ale dwie dziewczyny urodziły sn i to w niecałe 4h także nastrajają pozytywnie :)

    Smerfetka gratulacje :)
    Katia zdrówka mnie też coś rozbiera ale na razie tylko katar, zobaczymy. Jak mnie boli głowa to biorę apap i piję bardzo dużo herbaty.
    Bergamotka Twoja historia daje do myślenia, rany aż się sama zestresowałam na dniach też zdejmę.
    Koza daj znać


  14. Dzień dobry, jakieś przeziębienie mnie złapało i przez to jakieś takie ogólne zmęczenie.
    Mój synek ma dziś zakończenie roku w przedszkolu także czuję się podekscytowana :)

    Cobra to będziemy razem czekać na dzidzię kto wie może nawet urodzimy tego samego dnia :)
    Skakanka dzięki za linka :)
    Dziewczyny piękne kąciki dla dzieci :)

    Rany to już się zaczyna, już niedługo nowe maluszki pojawią się na forum :) :)


  15. Dzień dobry weekend szybko zleciał w sobotę spacery, w niedziele przyjechali znajomi z dwuletnią córeczką :)

    Macie rację ciąża to piękny stan, ja tak samo staram się nią cieszyć mimo dolegliwości, bo nie wiem czy jeszcze będzie mi dane być w ciąży. Dwójeczka to tak akurat będzie :)

    Współczuje dziewczyny, że Waszych mężów nie ma tak długo, najważniejsze żeby się znaleźli o czasie w terminie porodu.

    Do szpitala biorę butelkę bo różnie może być.Chciałabym żeby z tym karmieniem tym razem lepiej poszło.

    Zakochana trzymaj się wiadomo że chciałabyś być w domu, ale tam przynajmniej badają Cię na bieżąco i wiesz co i jak.

    Skakanka ja bym chciała zaproszenie do forum bo chyba wtedy nie byłam zalogowana i nie doszło do mnie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...