Skocz do zawartości
Forum

ana79

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ana79

  1. yasmelkaagula7777Zamówiłam sobie pizze:)mmmm,do tego piwko... Cherry gdzie jesteś?hihiihihihihihi a yasmelka to już nie łaska...ale wiem trzymasz sztame z niekarmiącymi bo wypiją....dobra....dobra... popieram....co karmiące to juz gorsze? hihi,poczekajcie jak karmiące tylko bedą mogły,to imprezki non stop,zawsze jakaś okazja się znajdzie
  2. agula7777Dziś stwierdziam,że mi się należy bo już mi brakło sił:) Wasze zdrowie:))) szkoda,że nie mogę się dołaczyć
  3. no i znów zapomniałam się przywitać więc witam i jestem porobiłam porządki i wybrałam się na spacerek,a jak zmarzłam to szok,aż mnie głowa boli
  4. agula7777Ja sobie dziś zrobiłam dzień bez karmienia:) Napiłam się piwka i jestem 7 niebie oj jak Ci zazdroszczę.....ja nie dałabym rady z cyckami,chyba rozsadziło by je...a z drugiej strony serducho pękłoby mi jak musiałabym dać butlę,więc wolę się przemęczyć
  5. AguuSię rozpisałyście.... Moja Żaba o 7:30 pobudka, cyc, pogadała trochę do pajacy na ścianie, pozwiedzała pokój, cyc i 9:15 śpi dalej :) tatuś z resztą też śpi Hmm... to gdzie te pączki? .... Na szczęście (odpukać) nie mamy problemów z teściami, ale za to nie ma narazie jak odłożyć na własne mieszkanie Chrzcicie swoje dzieci? Jak tak to kiedy (w jakim wieku)? :) My Małą mam nadzieje jeszcze teraz w lutym, ale póki co nie mogę dojść do porozumiena z P kto ma być ojcem chrzestnym, bo jemu wszystko jedno i dla niego chrzestni to pic na wodę że tak powiem... Aguu ja chrzczę w świeta ,no chyba,ze coś się zmieni np.ostra kłotnia z teściami,bo już przyszły chrzestny mnie wnerwił gosiajAguu: my na razie nie chrzcimy. K nie nalezy do zadnego kosciola, czesc jego rodziny to ewangielicy, ja katoliczka...powiem szczerze, ze w sumie podobja mi sie niektore zasady koscola ewang., ale niestety nie orientuje sie na tyle, zeby powiedziec, ze chce aby moja coreczka wychowywala sie we wierze ewang. i przez kosciol w polsce troche mam opory, zeby ochrzcic olivke w polsce w kosciele kat. najchetniej poczekalabym az olivia bedzie na tyle duza, zeby sama zdecydowala gdzie chce byc chrzczona. na razie jeszcze czekamy, moze jeszcze w tym roku cos zdecydujemy- k daje mi tu wolna reke.panna- mi smutno, bo ja tu sama jak palec bez rodziny- rodziny tylko na skype. no i niemiecka rodzina to tak troche inaczej niz w polsce- taki wielki dystans...chociaz czasem tesciowej sie zdarzy jakis glupi tekst, wiec cie rozumiem, ze cie to strasznie wkur.... ja jak jestesmy u nich to staram sie robic kolo malej jak najmniej- zawsze mowie, zeby kay ja przewinal albo wykapal, albo tesciowie- wtedy mnie nie oceniaja i jest super. ale marzy mi sie juz wyjazd z mala na jakies 2 tyg. do polski- na pewno byloby inaczej....tu kurde caly dzien sama....wczoraj o 20 wrocil k do domu, ja musialam isc mala uspic, on w tym czasie musial jeszcze gdzies pojechac...i w sumie przyszedl do mnie do lozka sie przytulic...inaczej bysmy sie nie widzieli w ogole....smutne... ana: co do lekow przed sexikiem to cie rozumiem...ja co prawda nic nie widzialam z tego co mi robili na koniec porodu, bo zamknelam oczy...i tez nic mnie za mocno nie bolalo juz jak mi olivke kleszcami wyciagali...ale jakos ciagle mnie tam cos piecze- chyba jeszcze nie wszytsko do konca wygojone...no ale k cierpliwy- apoza tym kiedy mielibysmy sie kochac, skoro go wiecznie nie ma? panna- a jak usypiasz swoja majke? ja niestety zazwyczaj cycem, potem ona go wypuszcza z buzi i tak leze jeszcze z nia chwilke....ale chcialabym bez cycka... cherry: a bierzesz nathanka do pracy ze soba`? wielkie dzieki za paczki...zupelnie zapomnialam, ze dzisiaj tlusty czwartek...moze mi k jakiegos paczka przywiezie...bo mnie jakos gardlo drapie i snieg pada- wiec to argumenty za siedzeniem dzisiaj w domu- niestety :-( aaaaaa, apropos tesciow- wlasnie tesciowa zadzwonila sie zapytac czy mi pomoc cos ugotowac na sobote na moja urodzinowa kolacje...wiec ustalilysmy , ze mi ciasto upiecze :-) bardzo milo z jej strony :-) no ja niestety nie musiałam patrzeć,bo za to bardzo czułam yasmelkaa ja pod wpływam aguli sprzatam w szafkach...już dwa worki poszły na PCK....po co ja to wszystko trzymałam? i mojego T ciuchy i moje i córci - te co sie nam nie podobały..... jak zaczne teraz to bede miała mniej do pakowania...heheh :P no no te same myśli mamy,ja też robiłam porządki w szafkach......zaczęłam od swojej,bo wnerwiały mnie plączące sie ubrania ciążowe,a skończyłam na Marice,bo mnóstwo rzeczy za małych i ile ,w które w ogóle nie weszła,to szok.
  6. panna-emana jak zapomnialas jak ja paczkami od rana czestuje mialam wypracowanie walnąć ale Pszczoła sie wyspała, narazie prowadzi ciezka debate z Kubusiem puchatkiem ale pewnie zaraz jej sie znudzi zajrze pozniej ktoras chetna zeby wpasc poprasowac Pszczołowe ciuszki?? wczoraj jeszcze pamiętałam a dziś zapomniałam,ale zaraz moje lecą po pąki...... moja też się własnie zbudziła i gada sobie,ale z córa ale kupę zwaliła rozmawiałam właśnie z kumpelą na skypie i coś mi komp zwarował...tysiąc okienek powyskakiwało,ale juz opanowałam sytuację dobra mykam troszke sprzątnąć chatkę,bo przewrócić się można.....zajrzę potem A Wam życzę miłego pączkowego dnia.....hihi i nie objadać się za dużo,bo ptem nie dojdziecie do kompa i kto tu bedzie ........buziale i do potem
  7. patrycja`81Witajcie ja tylko na chwilke,musze leciec juz:/ Smacznego Tlustego czwartku ooooooooo zapomniałam......przeciez tłusty czwartek
  8. panna-ema w pizdu z tym, nie wrocilam po takim czasie na forum żeby marudzic poradze sobie z pomocą czy bez bo jak nie jak tak ogarne pokoj i walne wam wypracowanie pt "Ginekologiczna maniana panny-em"
  9. panna-emjak juz sie wkur*** na maxa to spakuje siebie i Maje i pojde do rodziców, P wroci z pracy i zastanie pusty pokoj to moze wtedy sobie wszystko przemysli. Ostatnio sie oburzyl że powiedzialam że mam nadzieje że szybko bedziemy mogli wziasc jakis kredyt bo ja zwariuje, chyba nie myslal ze mieszkanie z rodzicami to moje marzenie od dziecinstwa?! powiem Ci szczerze,że taka rozłaka nam dobrze zrobiła....a właśnie u was jest najgorsze to ,że nie mieszkacie sami
  10. panna-emana79Panna,może Twój P czuję się odtrącony?....ale ja myślę,że tak długa rozłąka źle wpłynęła na wasze relację,a na dodatek wpierniczanie się rodziny też robi swoje.......ja z moim ponad 2 lata temu przez to rozstałam się,bo nie dawałam rady......no ale potem zeszliśmy się i jest ok,juz od tamtej pory nie popiera rodzicówrodzina sie wpiernicza jak P nie ma a jak jest to udają że sie interesują (jego mama zwłaszcza) a jak P jest w pracy to siedzi w pokoju na NK a ja wszystko z Maja na rękach robie.... szkoda gadac.....az sie poryczałam.....znowu wiem co czujesz,bo jak mieszkałam w jednym domku z byłymi teściami,to to samo przechodziłam.....byłam bardzo młoda i jeszcze nie doświadczona we wszystkim,a na dodatek w innym mieście oddalona od mojej mamy i wszystkich znajomych,więc nie miałam na kogo liczyć.... a moja była teściowa tylko dopierniczała,dbała tylko o siebie i wnuczki ją nie interesowały...nigdy mi nie pomogłą,a było mi naprawdę ciężko,moj były wtedy pracował i przez cały tydzień byłąm sama z noworodkiem i 2 letnia córa.....potrafiła tylko przyjść jak płakały i powiedzieć ,,co ty im robisz''
  11. yasmelkayasmelkaana79Panna,może Twój P czuję się odtrącony?....ale ja myślę,że tak długa rozłąka źle wpłynęła na wasze relację,a na dodatek wpierniczanie się rodziny też robi swoje.......ja z moim ponad 2 lata temu przez to rozstałam się,bo nie dawałam rady......no ale potem zeszliśmy się i jest ok,juz od tamtej pory nie popiera rodziców ana ma racje....najważniejsi jesteście WY moja mama sie na mojego T obraziła i pojechała do domu.... to tak jak u mnie ostatnio,bo mój sam się zdenerwował,że go poucza i poprawia.....a potem obraza na całego i miałam spokoj od niespodziewanych wizyt teściówale tylko przez tydzień
  12. yasmelkaana79Yasmelka rozpisałam się,bo mam chwilę dla siebie.....dziecioki śpią,a mama szaleje i git...ja po cieżiej nocy...ale dam rade... no w sumie ja też,bo tej mój żarłoczek chciałby non stop cyca,ale mam sposób,po nakarmieniu daję jej smoka i śpi spokojnie,gorzej ja go zgubi to krzyk taki,że prawie wszystkich budzi
  13. Panna,może Twój P czuję się odtrącony?....ale ja myślę,że tak długa rozłąka źle wpłynęła na wasze relację,a na dodatek wpierniczanie się rodziny też robi swoje.......ja z moim ponad 2 lata temu przez to rozstałam się,bo nie dawałam rady......no ale potem zeszliśmy się i jest ok,juz od tamtej pory nie popiera rodziców
  14. Yasmelka rozpisałam się,bo mam chwilę dla siebie.....dziecioki śpią,a mama szaleje
  15. noooooo ja też witam...... zapomniałam się,bo przecież ostatnio o tej porze to ciężko tu na kogos trafić
  16. panna-emgosiaj panna- witaj po przerwie! mieszkasz nadal u tesciow? bo widze, ze masz znow dostep do netu...mam nadzieje, ze nieporozumienie z P tylko chwilowe...pewnie ty domagasz sie za duzo sexu a on juz nie daje rady nadal u nich.....podłączylismy sobie neta na naszego kompa a nieporozumienie to raczej na dłuższą mete.... seks?! a co to jest i z czym to sie je?! dobre ja to po moim porodzie dostałam jakiejś blokady i się boję.....mam uraz
  17. Panna jeżeli chodzi o maść majerankową to na katar smaruję pod nosek,bo ułatwia oddychanie .....a sól fizjologiczną uzywam na codzień do oczyszczenia noska,tak poprostu profiktycznie i podaję jeszcze wit.C,na w razie czego,bo u mnie ostatnio wszyscy chorzy byli.....a poza tym hartuje małą a odnosnie wpierniczania się innych co do wychowania dzieci,to ja też tak reaguję,,,,ostatnio teście równo mnie zeźlili słowami ,,bo tak a tamto tak'' .....tak jak ja bym nie wiedziała,a przecież już wychowałam dwójkę,a poza tym powiedziałam,że te 30 lat temu były inne czasy Yasmelka cieszę się bardzo,że choć troszkę mogłam Ci pomóc...ale cioteczka,wiedz,że zawsze będziemy się wspierać....myślałam,że zerducho mi pęknie jak słyszałam jak Marysia się meczy i mam nadzieję,że szybciutko wróci do zdrówka.....a odnosnie macierzyństwa po 30,to naprawde cudowne uczucie Gosiu nic nie straciłaś,że wcześniej nie zostałaś mamusią.....różnica jedynie w tym,że nie masz porównania jak to jest zostać młodą mamą.....ale uwierz mi,im człowiek dojrzalszy,to wszystko inaczej wygląda Pati ale ten Twój synuś,to wielki jest....w życiu nie powiedziałabym,że to wcześniak Aguu podziwiam Cię,bo ja nie dałabym rady pracować z dziećmi....no chyba,że w żłobku lub przedszkolu Zosieńko na ciemieniuchę? tak szczoteczka i oliwka.....ja już się jej wyzbyłam.....zawsze przed kąpielą natłuściłam oliwką,a w czasie kąpieli głowkę myję mydełkiem,bo odtłuszcza skórkę i pomaga usunąć ją.....po ususzeniu głowki znów smaruję oliwką i wyczesuję szczoteczką.....tym sposobem przez 3 dni pozbyłam się jej Cherry córcia jest zazdrosna,bo jeszcze mała i nie rozumie do końca wszystkiego,więc musisz jej też więcej czasu i ciepła poświęcać.....słuchaj moje córy już są duże i też potrafią okazać momentami zazdrość,tyle,że one powiedzą mi to
  18. a to moja pchełka :) troszkę fotki źle wyszły,ale zawsze coś [ATTACH]26104[/ATTACH][ATTACH]26105[/ATTACH][ATTACH]26108[/ATTACH]
  19. NO I ZAPOMNIAŁAM SIĘ PRZYWITAĆ,WIĘC DZIEŃ DOBRY KOCHANE A JA OSTATNIO TROSZKĘ ZAGANIANA,A WIECZORKAMI TO PADAM JAK KAWKA DO SPANIA....A STARSZE CÓRY MAJĄ OSTATKI FERRI,WIĘC STARM SIĘ IM POŚWIECIC TROSZKĘ CZASU,A JAK WRÓCĄ DO SZKOŁY,TO ZNÓW BĘDĘ SIE NUDZIŁA
  20. yasmelkasandra1237ja juz po szczepieniu tragedia maly uspokaja sie doslonie na 5 min i placz nie mowiac juz o polozeniu do lozeczka mam nadzieje ze to szybko minie...:) tak do trzech dni po szczepieniu może być....ale mam nadzieje że u ciebie juz mineło od wczoraj... A miśka ma straszny katar...całą noc nie spałam...tak tylko drzemałam po kilkanascie minut....wyciągam jej aspiratorkiem glutki...ma strasznie zapchany...ledwo je tak ją zatyka...no i woda marimer i nasivin dla niemowląt...matko która ma jeszcze jakieś sposoby ratunku!! ja zawsze używam soli fizjologiczną i maśc majerankową,sól pomaga rozrzedzić katar a maść pomaga w oddychaniu
  21. panna-emWitajcie ciotki WRÓCIŁAM dzisiaj mam zamiar cos was troszke podczytać tak żeby wiedziec co i jak, która z kim i wogóle mam teraz troszke czasu bo Maja pewnie z godzine pośpi a jak mi sie tęskniło za wami i za forum to jakaś masakra normalnie uzależniłam sie ale troche tak smutno bo wszystko mnie ominęło narodziny dzieciaczków, pierwsze kupy i wszystko pierwsze no to ide coś poprzeglądać dzis tylko wyczytałam że Agula dostała @ a Marysia zrobiła rzadkiego kupsztala moja Maja też takie cisnie to źle? witaj Panna oj jak Cie tu brakowało,gadusińskiej naszej....widac od razu Twój powrót no mam nadzieje,że juz nam nie znikniesz na tak długo AguuNo, pochwalę się, zdałam na 4 :) I.... mam.... FERIEEEE!!!! GRATULACJE NO TERAZ TO TERAZ MASZ LUZIK panna-emno to sie zapytam czy któraś z was pije kawe?? i niech mi cycuchowe mamy powiedzą dlaczego moja Pszczoła po kąpieli jak jej daje cyca to raz pociągnie i przestaje i krzyczy jakoś tak dziwnie i nie wiem o co jej chodzi. Pozycja do karmienia jest taka sama jak zawsze. ehhhh trudno zrozumieć kobiety..... KAWE TO JA PIJE,BO BEZ NIEJ ANI RUSZ,OCZY WTEDY NA ZAPAŁKACH....A U MAŁEJ NIE ZAUWAZYŁAM ZADNEGO POBUDZENIA panna-emno to uwaga chwale sie moją Śnieżynką lalunia moja żółwik dla Salwadora ŚLICZNIUSIA....A TE PIEKNE OCZKA TO PO MAMUSI yasmelkapierworódki pisć mi tutaj jak się czujecie w roli matki....mamuśki ...matuli...mlekodajni kiedyś na początku niektóre sobie nie mogły wyobrazić....i co jakie teraz miotająwami uczucia :) no i cudna ta miłość do dziecka nie? CO PRAWDA.TO JA JUŻ PO RAZ TRZECI JESTEM MAMUSIĄ,ALE POWIEM CI JEDNO.....MACIERZYŃSTWO PO TRZYDZIESTCE INACZEJ SIĘ ODCZUWA....NIE POTRAFIĘ TEGO DOKŁADNIE OPISAĆ....JA ZOSTAŁAM PIERWSZY RAZ MAMĄ ,GDY BYŁAM BARDZO MŁODA,TO NIE ZNACZY,ZE BYŁAM GORSZA,ALE TERAZ MACIERZYŃSTWO ODCZUWAM JESZCZE SILNIEJ,URODZENIE MAŁEJ ROZBUDZIŁO WE MNIE MNÓSTWO UCZUĆ.....JESTEM SPOKOJNIEJSZA,BARDZIEJ WYCISZONA I CIERPLIWA,KOCHAM MOJE TRZY POCIESZKI I CIESZĘ SIĘ,ŻE TERAZ MAM CZAS DLA NICH I ZAUWAŻAM WIELE RZECZY,GDY WCZEŚNIEJ BYŁAM ŚLEPA,BO WCIĄŻ ZAGANIANA I NERWOWA......................................... NO POPROSTU NIE POTRAFIE DO KOŃCA WYRAZIĆ TO SŁOWAMI ,JAK SIĘ CZUJĘ....ALE TO CUDOWNE cherry82a mowilam wam ze zas pale faje no ale jak tu nie zapalic jak czlowiek jakis kryzys przechodzi ktora z was tez zaczela zas CHERRY,NO NIESTETY JA TEŻ ZACZĘŁAM POPALAĆ.......W CIĄZY TEŻ POPALAŁAM,ALE POTEM RZUCIŁAM,CHOĆ ZDARZAŁO SIĘ CZASAMI ZAPALIĆ,BO MIAŁAM MNÓSTWO STRESÓW I WIEDZIAŁAM,ŻE TO BARDZIEJ ODBIJE SIE NA DZIECKU,WIĘC JAK NIE DAWAŁAM RADY,TO ZAPALIŁAM.....A TAK W OGÓLE TO NIGDY NIE PA;IŁAM I BYŁĄM STRASZNĄ PRZECIWNICZKĄ,ALE ZACZEŁAM W PRACY PRZY KOLEŻANKACH PONAD 2 LATA TEMU agula7777Netka witaj kochana A z przeprowadzką??Jutro będę przewoziła część rzeczy i tam układała-robota na miesiąc albo i dłużej? NO AGULA PO MAŁU DACIE RADĘ....A POTEM TO JUŻ TYLKO BĘDZIE DOBRZE,ODPOCZNIENIE I BEDZIESZ SZCĘŚLIWA agula7777netka3agula7777I bardzo dobrze,nie pal!!!szkoda kasy:) Ja wtedy jak zapaliłam to myślałam,że trzeba będzie pogotowie wezwać,tak mi było słabo,że nie mogłam na nogach ustać,hihi serducho pewnie waliło jak szalone I to jeszcze jak?Paskudne uczucie. Mam tylko nadzieje,ze wytrwam w tym i już nie złapie się za faje. Poprzednio rzuciłam i niestety po jakimś czasie zaczęłam palić. Poza tym może byłoby łatwiej gdyby mój nie palił ale on nie rzuci,już próbował i chodził taki nerwowy-myślałam,że wszystkich pozabija ZNAM TO UCZUCIE,HIHI.....JA TAK ZROBIŁAM JAK BYŁAM NA LAPAROSKOPII I JAK TYLKO WYBUDZIŁAM SIĘ Z NARKOZY,TO CZMYCHNĘŁAM NA FAJECZKĘ,A POTEM zosieńkahej babeczki obiecałam Aguli i udało się jestem!!!!!!!!!!!!!!! O widzę ciekawy temat a mnie też jusz ciągnie do fajek buuuuuuuuuu ale mam nadzieję że uda mi się nie wrócić!!! Co słycać poproszę o szybki skrót bo niezdążę nadrobić!!! WITAJ ZOSIEŃKA....BRAKOWAŁO CIE TU I ŚWIETNIE,ŻE JESTEŚ.....BUZIALE sandra1237ja juz po szczepieniu tragedia maly uspokaja sie doslonie na 5 min i placz nie mowiac juz o polozeniu do lozeczka mam nadzieje ze to szybko minie...:) OJ NIE STRASZ MNIE...JA IDĘ NA SZCZEPIENIE 16
  22. no nie mogłam sie powstrzymac....przeczytajcie,a zwłaszcza mamusie wiecej niz 1 dziecka "Ciuchy Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciżowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciązże. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się Twoimi normalnymi ciuchami. Przygotowanie do porodu Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8 miesiącu ciąży. Ciuszki dziecięce Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? Placz Pierwsze dziecko: Wyciagasz dziecko z lozeczka jak tylko pisnie. Drugie dziecko: Wyciagasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczenstwo, ze jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakrecac grajace zabawki w lozeczku. Gdy upadnie smoczek Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. Przewijanie Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchy co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchy co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchy zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. Zajęcia Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. Twoje wyjścia Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, ze ma dzwonic tylko jeżli pojawi siękrew. W domu Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz sie na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: Spogladasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz sie przed własnymi dziećmi. Połknięcie monety Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz sie prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wysra. Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. Co to sa wnuki ? Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci"
  23. Dzień doberek!!!! a tu jak zwykle nikogo nima no cóż,ale weekend mamy,więc życzę miłego i spokojnego weekendu Wam kochane cioteczki
  24. wszystkiego naj......dla naszych kochanych solenizantek Marysi i Oliwii....rośnijcie zdrowo i abyscie dawały jak najwięcej szczęscia i radości mamusi i tatusiowi
  25. gosiajAna: powiedz mi, co robisz na twoja bolaca kosc ogonowa? moja nie jest zlamana, ale ciagle taka wyguieta, bo az wypukle mam w tym miejscu...i boli zajebiscie... nie wiem czy to tak normalne po kleszczowym porodzie jest czy zawsze tak boli... Gosiu może też masz złamaną o czy nie wiesz...ja też nie wiedziałam.....a lekarz zapisał mi czopki przeciwbólowe i kazał siadać tak aby tej kości nie naciskać,bo tego ponoc sie nie leczy,bo w gips nie darady,ale najleoiej kotrolować u chirurga....a odnosnie wygiecia,to właśnie złamanie tak sie objawia a przy porodach kleszczowych to złamanie zdarza się bardzo często cherry82patrycja`81cherry82Ide pod prysznic tylko tam sie umyj pozadnie ja ide zaraz spac-nareszcie sie zmobilizowalam do wczesnego ukladania sie do snuOJ TAAK WYMYLAM SIE I NAWET SCIELAM TRAWNIK NORMALNIE GRZECZNA DZIEWCZYNKA HIHI A JA SE TERAZ PAZURKI MALUJE HMM COS MNIE WZIELO BYM SIE WZIELA ZA SIEBIE CHYBA TO JUZ CZAS HEHE JUTRO ZAS WYCIGNE Z SZAF MOJE 36 CIEKAWE CZY TERAZ WEJDE JESZCZCE 2 TYGODNIE TEMU DUPA NIE WLAZILA JAK NALEZY NO ALE JUTRO MOZE KTO WIE HEHE ALE MAM NADZIEJE CIO no masz rację...też stwierdziłam,że muszę się wziąść za siebie,ale póki co jakoś do fryzjera wybieram sie już drugi tydzień.....narazie wybrałam się na zakup paru ciuszków agula7777Powiedzcie mi kochane.ile wasze maluszki spią w dzień? Bo moja praktycznie wogóle-zrobiła się strasznie ciekawska:) moa jak zaśnie gdzieś o 22,to śpi do rana do godz 7 jedynie pobudki do karmienia,potem ją przebieram znow cycuś i lula do 10 lub 11,zaraz potem idę na spacerek,po powrocie cycuś i i czuwanie gdzieś koło godzinki,a potem dalej pośpi...ogólnie dużo śpi,ale coraz więcej czasu spędza na rozgladaniu się,a najbardziej lubi gdy się z nią rozmawia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...