hello
widzę, że ruszył wątek znowu.
cieszę się. ja lenię się w domu, ale mam dość ciągłego leżenia, odpoczywania.
ale z drugiej strony - trzeba.
ciekawe jak będzie dalej. i pamiętajcie, że zawsze macie we mnie wsparcie i że zaglądam tu jak tylko jestem na forum. przeszłam to samo co wy, same wiecie, więc rozumiem was.
i naprawdę wierzę, że ten wątek jest szczęśliwy, więc się proszę nigdzie nie ruszać stąd, no chyba że na wątek ciężarówkowy