-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mosia
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
hello ja wczoraj znowu 2/3 Tzg + ćwiczenia na brzuch ze skalpela andzia gratki za zrobienie killera -
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
kwiatuszek9876Ja mam zakwasy . Mała do spania i TZG ale chyba tylko z Sadowską . A jakie macie ćwiczenia na brzuch wrzućcie tu ja robię te z TzG+ te ze skalpela a te na boczki też z Ewą, z pytania na śniadanie: leżysz na boku i dźwigasz biodra -
wybaczcie me wcięcie ale zobaczyłam na szpiegu i od razu mi się skojarzyło buziaczki w brzuszki cmok cmok
-
ŚwieżakJa to słabo widzę jak będę miała jakieś zachcianki,dopóki sama sobie nie kupię, to nie będę miała, mój mąż to bardzo trudny przypadek. tylko nie jedz lodów + winogrona jak byłam w szpitalu to jedna dziewczyna trafiła na oddział po takiej mieszance
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
uff zrobiłam co zamierzałam + krótka seria na boczki do jutra dziewczynki -
ulcia, yvone, arisa - wow, jakie pyszności
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
ja dopiero koło 19 będę ćwiczyć TzG szok i na brzuch+ brzuchowe ze skalpela -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
DaffodilMośku akurat na mózgu bruzdy są mile widziane, czy jakieś tam pofałdowania no fakt -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
curryCiekawe czy ów ksiądz żadnych bruzd nie ma... na mózgu chyba -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
currymosiacurryZnaczy się ja też muszę być z in vitro i opowieści mojej mamy są kompletną ściemą bo i ja mam jakąś bruzdę. Podobno to zmarszczka ale kto wie a kysz, siło nieczysta Należy mnie bezwzględnie odizolować od społeczeństwa muszę u siebie poszukać jakiś bruzd -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
curryZnaczy się ja też muszę być z in vitro i opowieści mojej mamy są kompletną ściemą bo i ja mam jakąś bruzdę. Podobno to zmarszczka ale kto wie a kysz, siło nieczysta -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
ooo dokładnie WSTYD -
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
agaluk1Rorita Też jestem za blond:-)Ja dziś skalpel, mam problem z nerką i mam nadzieję, że nie będzie d..a z ćwiczeń... uuuuu zdrówka -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
DaffodilMnie temat nawet nie zbulwersował, co raczej oszołomił, bo takich bredni dawno nie słyszałam. Zwłaszcza o bruździe na twarzy widocznej gołym okiem u dzieci z in-vitro...j_kaminska kościół ma problem głównie z zamrażaniem zarodków. o to chodzi - kretynizm kompletny a widziałyście jak uciekał przed dziennikarzami? -
Wypowiedź księdza profesora o dzieciach z in vitro - wasze opinie?
mosia odpowiedział(a) na Ulla temat w O wszystkim
słyszałam, widziałam ciemnota ludzka jak w średniowieczu po prostu zostaje siąść i płakać nad taką osobą -
HelenaDaffodilmama225Ja pogubiłam się nieco, oświećcie mnie, jak to ukrywają płeć dziecka? w sensie stroju? wyglądy czy jak? a imiona jakie dziecko chce, no męskie choc jest dziewczynką, nie łapię tego i co dzieci na to.Ja przyznaję, że też nie do końca zakumałam temat :) Bo z tym, że dzieciom nie narzuca się typowo chłopięcych czy dziewczęcych zabawek, to się spotkałam, ale nic ponadto. nie ukrywaja plci- tylko nie dziela na dziewczyni i chlopczykow- takie ono bawia sie zabawkami, po ktorych nie widac jakiej plci jest- ani to chlopczyk ani dziewczynka- ono jak pisalam wczesniej-w bajkach sa homoseksualni rodzice, samotni rodzice (sa tez bajki o tradycyjnym modelu rodziny) ubrania pewno sobie same dzieci wybieraja, wiec jak chce sobie kupic rozowa sukienke w sklepie, to mu rodzic kupi ale mysle, ze to sporadyczne- raczej wodzice wybieraja sklepy, gdzie ubrania sa unisex o imionach ja nic nie pisalam, wiec ja nic nei wiem w tym temacie:P ja pisałam o imionach kiedyś na ddtvn było jbioKurcze słowo zboczeniec nie pasuje mi bo to okropne słowo, ale no cóż jest to dla mnie jakieś zboczenie. Nie twierdzę, że nie można znaleźć fajnych gejów ale ja ich nie spotkałam. a ja znam we Włoszech pracowałam u jednego i naprawdę bardzo fajny człowiek
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
no, już po dzisiaj szok z Sadowską abs z Mel b - dotrwałam do 8 minuty, uda mi wysiadły; jutro spróbuję raz jeszcze -
truskaNa wczasy to ja bym z chęcia pojechała. Prognozy pogody są super, za dwa tygodnie powyzej 15 stopni, juz nie mogę się doczekac. oby się sprawdziło
-
HelenaMargeritkamnie chodziło o związki partnerskie w Polsce, ale wiem, że jest to temat do którego porównuje się to, co jest za granicą, więc nie mam nic przeciwko mówieniu też o związkach partnerskich za granicą, za granica niby jest wieksza tolerancja...ale czesto na pokaz wszystko zalezy w jakim sie jest towarzystwie i dosc czesto heteroczlowiek czuje sie dyskryminowany, bo musi wszystko i wszystkich tolerowac i musi uwazac, zeby niczym nikogo nie urazic w jednym z panstw skandynawskich doszlo do tego, ze pojawiaja sie przedszkola dla dzieci bez plci- nie ma chlopczyka ani dziewczyni, nie uzywa sie formy "on" "ona"-wprowadzono nowe slowo zastepcze- w wolnym tlumaczeniu "ono" nie ma zabawek typowo dla chlopcow, typowych dla dziewczynek- obuplciowe sa, lalki tez sa obuplciowe- wszystko po to, zeby w dzieci wciskac- ze nie ma podzilau na plec w bajkach dla dzieci, nie wystepuja heteroseksualni rodzice- sa za to samotni rodzice, i rodzice tej samej plci tak wyglada ta super tolerancja eee to ja też oglądałam program o rodzicach, które nie narzucają dziecku płci czekają aż samo zdecyduje nawet imienia nie nadają, żeby nie sugerować nic
-
Ćwiczymy z Ewą Chodakowską
mosia odpowiedział(a) na Żana temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
kwiatuszek9876mosiakwiatuszek9876Zrobiłam ćwiczenia ze Sadowska dałam radę :))A czy coś to da jak tylko będę ćwiczyć to ze Sadowską ? da, tylko codziennie, sumiennie i dokładnie Sumiennie robię , bo powiem że fajne ćwiczenia są . Tylko nie podobało mi się ze Swed było za wolno :) tych nie robiłam ale potwierdzam, fajny ten trening taki misz masz, wszystkiego po trochu -
DaffodilmosiaDaffodilTak teoretyzuję teraz i uogólniam, ale chyba w większości przypadków wygląda to tak, że rodzice decydują się na dziecko dla siebie. Bo akurat do tego dojrzeli, czy nadszedł odpowiedni moment w ich życiu zawodowych, czy po prostu poczuli pierwotny instynkt. Co wcale nie wyklucza faktu, że jak się dziecko pojawia w ich życiu, to nie zrobią dla niego wszystkiego i nie zapewnią mu szczęśliwego dzieciństwa...no ale wiesz, no nie bardzo rozumiem, że rodzice decydują się na dziecko dla dziecka o adopcji tak można powiedzieć, ale uważam, że w przypadku powiedzmy decyzji o staraniach, o zostaniu biologicznymi rodzicami, nie bardzo Wydawało mi się, że to był Twój główny zarzut przeciwko adopcji, chciałam Ci uświadomić, że tak samo jest w przypadku planowanej ciąży, co absolutnie nie wyklucza tego, że się to dziecko kocha i odpowiednio się nim opiekuje. nie nie to nie główny zarzut ale też ważny ale planowanie ciąży i macierzyństwa dla dziecka, to tak brzmi jak planowanie dziecka ze względu na "przedłużanie gatunku" czy coś w tym stylu, bo mówiąc nawet, że planujesz dziecko aby dać życie to też poniekąd myślisz o sobie
-
DaffodilcurryDaffodilCurry w idealnym świecie na pewno każde dziecko z Domu dziecka zostałoby adoptowane przez kochającą mamę i kochającego tatusia. Najlepiej z mnóstwem pieniędzy, bez problemów, nie krzyczących, z pokładami anielskiej cierpliwości. A w świecie rzeczywistym domy dziecka są przepełnione i do adopcji nikt się nie kwapi, bo wszyscy chcieliby noworodka, a nie dziecko z problemami :/Tak jak już pisałam wyżej, temat jest zbyt kontrowersyjny, żebyśmy wszyscy mogli zająć jedno stanowisko :) Domy Dziecka są przepełnione dziećmi, których nie da się adoptować, bo polskie prawo jest kulawe. Nie rozumiem do czego dążysz pisząc o idealnym świecie. TAK, dzieci powinny być adoptowane przez rodziców cierpliwych, kochających, których na to stać i fajnie by było żeby na te dzieci nie wrzeszczeli. Należy dążyć do ideału, chociaż ludzie są tylko ludźmi i każdy popełnia błędy, w tym wychowawcze. Co wcale nie oznacza, że należy celowo pozwolić na wychowywanie dzieci przez osoby, które z racji tworzenia takiego, a nie innego związku nie są w stanie stworzyć dziecku prawidłowych warunków do rozwoju. Ja nie oczekuję, że ktoś zajmie takie stanowisko jak ja :)) Prawo prawem, ale czy nie jest tak, że ludzie nie chcą adoptować dzieci starszych, obciążonych psychicznie i z problemami? Pisząc o idealnym świecie chodziło mi o to, że owszem sytuacja dziecka jest lepsza kiedy jest ono adoptowane przez parę heteroseksualną, ale moim zdaniem pozostanie w domu dziecka ma na niego gorszy wpływ niż gdyby zostało adoptowane przez parę homoseksualną. Tak czuję po prostu. Nie mam na to dowodów naukowych, ale jeśli takie badania zostały przeprowadzone, to chętnie się z nimi zapoznam :) oj gdyby się spotkało z dyskryminacją z tego powodu i jakimiś "prześladowaniami" to nie wiem
-
Daffodilmosiano wiesz, to troszkę inna sytuacjaw momencie gdy podjęliśmy decyzję o staraniach, oboje z m pracowaliśmy, więc wiedzieliśmy, że "mamy" odpowiednie warunki dla dziecka, oboje rzuciliśmy papierosy, dla dobra dziecka, nie chodziło tylko o etap ciąży, tylko, żeby i potem nasze dziecko nie wąchało tego smrodu itd. więc owszem, myślałam o dobru tego dziecka myślałam też o sobie, bo chciałam zostać mamą udało się, jestem mamą i staram się być najlepszą mamą dla mojego dziecka nie jest tak, że udało się, byłam w ciąży a teraz mi się mamą np. nie chce już być nie mam dziecka na pokaz nie wiem jak to inaczej ująć, żeby ci w pełni oddać to co myślę ale też jak już pisałam według mnie to troszkę nie da się tych dwóch sytuacji do siebie porównać Mosia nie do końca o to mi chodziło. Takie czynności, o których piszesz nie są obce żadnemu rozsądnemu rodzicowi. Chodziło mi o samo uświadomienie, że decyzję o ciąży rodzice podejmują ze względu na siebie. Chyba nawet bardziej niż w przypadku adopcji, kiedy to dziecko jest już na świecie, jest rzeczywiste, a nie jest tylko 'potencjalnym' dzieckiem. Co do porównywania, to ja absolutnie nie chcę nic porównywać, bo to nie ma sensu w przypadku tych dwóch tak diametralnie różnych sytuacji. no dobrze napisałaś, diametralnie różnych
-
agusia20112jbioNo to załóżmy, że Twoje dzieci nie miałyby nikogo. I albo DD albo para homoseksualna. Łatwo się mówi o czyichś dzieciach ale co z naszymi?powiem tak jesli miałoby umrzec z głodu,nikt inny by ich nie chciał to tak zgodziłabym się -i nie rzucam słów na wiatr nie chodzi mi o zabieranie dzieci i rozdawanie homoseksualistą pytałam czy lepiej że umierają czy jakby miały miec dom u homoseksualistów ale to naprawdę skrajne przykłady wydaje mi się mało realne