dokładnie, ale wiem, że pobyt w szpitalu z noworodkiem do przyjemnych nie należy.
a Marcel miał bilurbinę bardzo wysoką, a jak się okazało to była żółtaczka pokarmowa, szkoda tylko, że wcześniej na to nie wpadli - 7 sesji pod lampą
yupiii, mamy stopę w buzi a co tu tak cicho w ogóle?
wczoraj Marcel jadł pierwszą zupkę ( tą co przysłali w paczce ).
posmakowała mu. a, słuchajcie, dowiedziałam się, żeby nie dawać dzieciom przecierów z młodych warzyw bo sraczka murowana
witajcie. czytałam na czerwcówkach, że wiktorio ciągle w szpitalu ze względu na żółtaczkę Michalinki. oby szybko wyszły. aż sobie przypomniałam mój pobyt
12 dni