-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Dominika
-
cześć po nieobecności, ale zalatana strasznie jestem :( remontowąłam mieszkanie, to znaczy wymieniłam 33 najbardziej przegniłe cegły w pokoju chłopców, modgrzybiałam, malowałam, skończyłamw niedzielę zesżłą, ale do tej pory rąk nie czuję :/
-
Dziękuję Ci, Radość... Moniq jak zwykle mnie zmobilizowąła do pojawienia sie na forumn, dzięki, Kochana :* Justyna - w zesżłym tygodniu u Dziadka byliśmy, żałowałam, zę nie umówiłyśmy się jakoś, bo bładziliśmy dwie godzinki bez celu po Tarnowie, ale nic straconego, w wakacje będę tam częściej :)
-
Spóźnione, ale najszczersze zyczenia urodzinowe dla Natanka!!! ta nie mam czasuna pisanie, nadal niestety w biegu, bo szkoła, praca, cześc robię w domu, ale praca w domu jest trudna, bo nie da się dobrze robić na raz opieki nad dzieckiem i pracy, albo, albo ;) w sobote zmnarła moja ciocia, wieczorem natomiast telefon od kolegi naszego, ze wasnie wsiada do samolotu, bo córka sie utopiła ... chyba nie musz episac, jak sie czuję??
-
Witam się po nieobecności w Niedzielę komunia masakra mam dość latania w domu syf dzieci zmęczone ja wykończona w kosciele spedzamy około 6 godzin, dziennie... w poeniedziałek myłam okna, wczoraj skrobalałm kraty i je malowałam w kosciele, dzisiaj po probie (do 21...) myjemy ławki i kończymy dekorowac, jutro myjemy a w sobotę po spowiedzi froterujemy podłogę... a kiedy ja mam gotowac i piec??
-
Zaraz nadrobię kawałek,na razie widziałąm cud panieneczkę z uśmiechniętym wujkiem :) KAcper dostał się do przedszkola koło domu, Kajtuś natomiast do przedszkola dalej od domu :/ Szkoda, że nie do jednego, no, ale nie narzekam, bo ciezko było bardzo, w pierwszym przedszkolu 5 dzieci przyjęto, 2 5 latków (w tym mój Kacper) i 3 6-latków... w drugim tylko dwóch trzylatków ( w tym Kajtusia mojego, z czego sie ciesze, bo nagięli przepisy, no, ale poza wiekiem, to warunki spełnia :-) )
-
Wow, Madalenko - super praca, gratulacje :) Niech Ci sie wspaniale pracuje :)
-
Katia - sliczny skrót świąt :) i bombowa firanka, prześliczna :-)
-
To nasze Wielkanocne śniadanie :) Po śniadaniu spacer po Niepołomicach I wczoraj Nie za dużo??
-
Bloomo - Ogromne Gratulacje :-) Ale piękne zdjecia, wsyztskie, bez wyatku obejrzałam, z ostatnich 10 stron :) nie ejstem w stanie an arzie wiecej nadrobić. Moniq - pytałas o przygotowania do komunii - no właśnie przez nie głównie nie mam czasu, bo codziennie praktycznie musimy być w kościele, albo masza, albo coś innego, albo spotkania, a własciwie to już dzieciaki maja próby. Masakra, rozbity cały dzień. Bo raz,z ę siostra po lekcjach zabiera dzieciaki do kościoła na godzinkę, dwie i ćwiczą piesni, to i po południu muszą być w kościele na tych próbach, cuda wianki jednym słowem. Ale do 17 Maja niedaleko,przezyjemy ;) Komunię robimy bardzo skromna, bo u moich rodziców (u nas nie ma warunków, bo mamy malutki stól, miejsca w ogóle), tlyko nasza piątka, moi rodzice, mój brat z dziewczyną, jak raczą sie pojawić ... i teściowa ze szwagierką i wsio. Robię tylko obiad, tort, kawa i tyle, zadnych cudów, skromniutko. Jak słucham, w czym dzieci do komunii pójdą, na ile osób w restauracjach robi sie przyjecia to mi słabo, autentycznie.... Zaraz postram sie kilka zdjeć pokazac,a le teraz lecę ratowac zupę
-
Naprade slicznie dziękuję za wszystkie życzenia, bardzo mi miło :) Kajtek w kościele nokautował kurczaczka z koszyczka :) Poza tym w kościele nie chciał zbaytnio siedzieć. Podobnie, jak Olimpia... było "chodź śtąd", "idziemy na pole",jajo ma pani, itp... na cały gos, ludzie na nas sie patrzyli(niewiele, bo może ze 30 osób było :) ), my go uspokoić próbowaliśmy,a on jesczze głośniej, ksiądz staruszek w końcu z ambony powiedział,że to dziecko i mozę sie głośno zachowywqać (taki maleńki kościółek niedaleko nas, drewniany z 18 wieku :) ), i żeby dać mu spokój i puscić go, zeby sobie pochodził :) potem pobłogosławił mi cała trójkę :) Popisałam, Kajtek zmywacz rozlał i po nim łazi, na arzie, zaglądnę jeszcze !
-
Obiecuję, zę zaglądnę na forum, może się uda przez święta :) Radosnych i Wesołych wszystkim !!!!! I ślicznie dziękuję za życzenia urodzinowe :-)
-
Gratulacje dla Cioci Gda :) Niech sie mały zdrowo chowa!!! podczytałam 3 strony wstecz, w życiu nie nadrobie :( Zdrowia życzę chorującym buziaki posyłamy potrzebującym Dlaczego doba ma tlyko 24 godziny?? :(
-
u mnie straszna bieganina. Ksiadz jest nienormalny, latamy do kościoła co chwila - to znaczy Kubę odprowadzam, sam chodzi, bo ja chłopców mam, a poza tym potrzebna mu nie jestem, ja niepraktykująca, najłagoniej tak to ujmę.... w poniedziałki - spotkania o 19 w kościele ... piatki - droga krzyżowa, niedziela - gorzkie zale, masakra, do tego dzieci zamiast gimnastyki mają 3 godziny religii w tygodniu, brrrr,wrrr... zła jestem o to, no, ale do maja niedługo, przeżyjemy ... Od września moi maszerują do przedszkola, to znaczy KAcper z Kajtkiem, bo teraz ciagam ich do pracy, częśc wykonuję w domu, ale przy trójce to awykonalne, conajmniej :/ ogólnie mam kociokwik. Kajtek odpieluszkowany, od dwóch tygodni chodzi bez pieluszki, ze tak powiem sytuacja nas przymusiła i nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :) poza tym sporo gada, jest super chłopczyk, ma 86 cm i wazy prawie 10 kg :) wiec jest szczuplutki, ale za to ruchliwy jak diabli i ma apetyt, jak i jego starsi bracia :)
-
cześc Wam, wiem, zę wpadam, jak po ogień, ale nigdy już Was nie nadrobię, a nie mam czasu siedzieć na forum :(
-
Cześć:) Nie nadrobię, za dużo piszecie, aja czasu nie mam w ogóle :( Przesuperowe zdjęcie Wikiego na samochodziku widziałam na NK i przyszłam pohcwalić :) KAsia, cudny jest i jaki wieeeeelki chłopczyk !!!!
-
witam się, kochane nie nadrobię, szans nie ma, teraz sajgon za plecami, usiłuję przez pół godizny napiusac posta i robię to na raty
-
Pomysłowe masz córcie, Patusiu :) Pytanko mam, czy to zielone to nocnik?? Ja też najlepszego wszystkim życzę!!!!! będę zagldac, ale nie wiem, do któej, bo komputer jest męża, a jak on jest, to nie mogę z niego korzystać :(
-
Pięne życzenia, Patusiu, dziękujemy i my najlepszego życzymy, wsyztskim!!!!!! Ciacho - Justyna - no piękne jest!!!!!!!!!!!!!!
-
ja znikam, podobnie jak Gosia się wymrozić, a raczej chłopcków wymęczyć , na razie!!! na pewno będe jeszcze, jak wrócę :)
-
Gosia - ja też taka byłam, nigdy zadnych protestów, tylko płacz w poduszkę, bałąm się odezwac, zeby nie odszedł itp, dogadząłam, zebyjaśnie pan był zadowolony, wsytzsko dla niego i pod niego,a na niego nigdy liczy nie mogłam, nawalał zawsze i nawala nadal... Ty silna jesteś i dasz rade, tlyko nie bój sie walczyć, bo musisz, żal, gorycz narastają, wiesz?? a potem, jak wsyztsko wyjdzie na wierzch, wiesz, moze nie zaraz, ale za kilka miesięcy, lat (tak jest u mnie), to będzie Ci dopiero ciezko ... Warto wywalczyć po kawałku, niż cokolwiek dusić w sobie ...
-
Ja przepraszam, bardzo chaotycznie piszę, ale chłopcy, każdy chce się bawić, a ja chcę troszke poczytać, ponadrabiać, dopóki włsoy mi schną,a potem wybiegać ich musze po mrozie, bo mi mieszkanie roznoszą. Chciałabym pomóc, dużo napisac, ale nie potrafię, tysiace myśli się kłębią,ale cięzko pisać. Gosia - silna kobieta jesteś i walcz i bedzie dobrze! i to nie są puste słowa, tylko stwierdzenie faktu!!!!
-
Gosia - ja z takim facetem jestem od 12 lat, w tym 10 lat małżeństwa, miałąm 17 lat wtedy.... Powiem Ci,z ę żałuję, że cicho siedziałam, powiedz mu, że nie chcesz, zęby szedł, kto wazniejszy jest dla niego?? na zabawy miał czas, teraz to już zwłaszcza zabawy z Wami, a nie samotne imprezki. Ja niedawno przejrzałam na oczy, Tobie życze, zebyś moich błędów nigdy nie popełniła!!! bądź silna i walcz o was, sama nie jesteś, masz wirtualne wsparcie, młodziuteńka jesteś i śliczna, masz fajową Amelką, najcudniejszą dla Ciebie :) a maż, każ mu szybko dorosnąć!!!
-
Gośka - silna bądz !!! i Nowy bedzie lepszy, być musi!!! nie ma innej opcji !!!! mój mąz to takie wiczny chłopczyk.... niedojrzały do wszustkiego...
-
Gosiu - mam nadzieję, zę się na mnie nie obrazisz?? ja od jakiegoś czasu bardzo szczera jestem... Twój to niedopowiedzialny gówniarz i tyle!!! i nie mije mi za złę moich słów.... proszę
-
Dziadek mieszka w Tarnowcu, ale na szpitalnej mamy znajomych i resztę rodziny :) i w dzień raczej miedzy ludźmi siedzimy, a nie na zadupiu u dziadka :)