-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Gunia_G
-
rekozGunia no właśnie ze mną jest tak, że chodzę do dwóch lekarzy do dr. Miśka i do dr Roguli... ten pierwszy pracuje na onkologii więc nie ma mowy o obecności przy porodzie no chyba, ze uda mi się trafić na jego jeden w miesiącu dyżur na Prostej... a dr. Rogula też jest z Kościuszki jak Twój... wiem, że mam jeszcze sporo czasu, ale chciałam ogólnie o lekarzach pogadać i szpitalach , które polecacie... dzięki kochana za odpowiedź i cieszę się, że jesteś zadowolona z Kościuszki Powiem ci ze z Kosciuszki godny polecenia jest jeszcze Rokita, nie byl moim lekarzem a potraktowal mnie bardzo dobrze (chociaz slyszalam ze on niby jest tylko mily dla swoich pacjentek). Ja wybierajac lekarza kierowalam sie opiniami innych kobiet i tym aby jednak mial praktyke w szpitalu, pare razy bylo tak ze cos w moich wynikach bylo nie tak i Lepiaryczk od razu to wykrywal, kierowal na dodatkowe badania do szpitala zeby miec mnie na oku i zebym nie musiala niepotrzebnie tracic pieniadze na badania, jestem z niego bardzo zadowlona, czesto tez bywalo tak ze inni lekarze kierowali swoje pacjentki do niego aby potwierdzic diagnozy. Ja ze swojego doswiadczenia mowie ze jestem zadowolona ze szpitala na kosciuszki, tak samo jak moja siostra (rodzila tam 2 razy- wiec chyba jakby bylo tam zle to nie poszlaby tam drugi raz). Zycze spokojnej ciazy i lekkiego rozwiazania
-
rekoz ja jestem z Kielc, rodzilam na Kosciuszki, cala moja ciaze prowadzil dr Artur Lepiarczyk i powiem ci ze bylam bardzo zadowolona, tak samo jak z opieki z szpitalnej, ale wiesz co kobieta to bedzie inna opinia. A kto prowadzi twoja ciaze?? Zapytaj lekarza moze cos ci doradzi
-
Witam U nas chorowania ciag dalszy. Zle za mna dalej jestem nietomna dzis mowie do M idz zmyj naczynia bo ja nie mam sily, poszedl i za chwilke wraca wiec ja juz podminowana mowie jak ci sie nie chce to nie ja wstane i sama pozmywam a on do mnie "puknij sie w glowe w zlewie nic nie ma" zle ze mna nawet nie pamietam kiedy pozmywalam. Tusiu widzisz jak to jest- biedny Mateuszek jak nie urok to sra...czka (sorki za wyrazenie) wycierpi sie maluch. Asiu zazdroszcze snu ja przez ta chorobe nie moge w nocy spac a w dzien padam na twarz
-
Witam U nas chorowania ciag dalszy. Wczoraj bylam taka nietomna ze jak zadzwonil telefon i ktos zapytal o Agnieszke G (czyli mnie) to powiedzialam pomylka a dzis mowie do M idz zmyj naczynia bo ja nie mam sily, poszedl i za chwilke wraca wiec ja juz podminowana mowie jak ci sie nie chce to nie ja wstane i sama pozmywam a on do mnie "puknij sie w glowe w zlewie nic nie ma" zle ze mna nawet nie pamietam kiedy pozmywalam.
-
TuśkaTeż sobie tak tłumaczę, że lepiej teraz niz później, że natura nie jest głupia i tak musiało się stać. Teraz chyba łatwiej pogodzic się ze stratą niz gdyby to sie miało stać w zaawansowanej ciązy, kiedy czułaym już ruchy dziecka, kiedy wiedziałbym czy to chłopiec czy dziewczynka, kiedy byłyby jeszcze szanse na uratowanie go. Tusiu ja wiem ze wczesna czy zaawansowana ciaza to strata jest taka sama ale masz racje natura nie jest glupia i widocznie tak mialo byc, trzymaj sie cieplutko, jestes mloda, silna jeszcsze wszystko przed toba. Wybacz sloneczko ale bede znikac Piotrus strasznie sie przez sen wierci i wola mame a ja i tak juz przestaje myslec, wylacza mi sie kontrolka znowu, glowe mam rozpalona wiec ide spac (na szczescie kolacji M nie musze robic, jak przyjdzie to sam sobie zrobi- tak mi powiedzial ze jestes chora to sie kladz ja sobie dam rade) Wiec do jutra Tusiu i trzymajcie sie
-
Zobaczysz Mateuszek szybko wroci do siebie, wazne ze juz zaczal ci jesc (bo moj teraz nie chce jest tylko ciagle chodzi i wola picie duzo picia). Kochana wiem ze to nie pocieszenie ale chyba lepiej ze to teraz niz pozniej w bardziej zaawansowanej ciazy (chociaz ja juz przyzwyczailam sie do mysli ze bedzie nowy dzidzius na forum- czego ci zazdroscilam)
-
Wiesz juz wole nie miec na nic czasu- z dwojga zlego to jest lepsze :) A ty jak sie czujesz? A jak Mateuszek po szpitalu- szkoda mi go musial bardzo sie wycierpiec. Ze tez te malenstwa tak musza chorowac
-
Zauwazylam ze gorzej jest jak siedze w domu najchetniej wyszlabym na dwor przewietrzyc sie ale nie mam sily, jakby mnie sytuacja zmusila np. M mialby 1 zmiane to pewnie bym juz biegala bo bym musiala a tak wiem ze nie musze i jakos lece z sil, powiedzialam sobie ze jutro chociaz na chwilke wyjde chociaz smieci wyniesc bo calkiem zasiedze sie i bedzie coraz gorzej, Piotrus biega po domu jak szalony i nie ma czasu odpoczywac a ja jak jest M to mnie wygania do drugiego pokoju jak sa rodzice to to samo i jak starowinka leze i na nic nie mam sily, musze sie za siebie zabrac a przede wszystkim moze zaczne od tego ze to ostatnie uzalanie sie nad soba
-
Tusiu ja biore leki ale czasem takie domowe sposoby sa tez dobre jak np syrop z cebuli czy czosnku wada tego jest to ze nie mozna ich dlugo trzymac i stosowac, na razie lecze sie tradycyjnie ale jak mi nie przejdzie to mzoe cos zaczne sobie wprowadzac. Najlepszy byl dzis numer zadzwonil telefon i pani pyta o Agnieszka G..... (czyli mnie) a co ja na to?? Pomylka, zaskoczylam jak juz pani sie rozalczyla
-
Witaj Tusiu Ja i Piotrus damy rade, powiem ci ze on sie lepiej trzyma ode mnie ja to nieprzytomna chodze a po nim nawet nie widac ze jest chory gdyby nie ten zmieniony glos to nikt by nie powiedzial ze on jest chory a ja sie slaniam z jednego lozka do drugiego. nawet obiadu nie zjadlam a do tego polozylam dziecko bez kapieli, zorientowalam sie gdy juz zasnal, oj zle ze mna, cieszy mnie to ze M ma 2 zmiane wiec do poludnia jest ze mna a po poludniu juz ktos w domu jest wiec jest mi latwiej, teraz siedze i pije herbatke z duza ilosci cytryny, leki juz wzielam i siedze bo nawet wstac mi sie od kompa nie chce, czytac sobie w necie o przeziebieniach i domowych sposobach leczenia
-
Witam Tusiu serduszko jak sie czujesz? A jak Mateuszek?? Trzymaj sie i odzywaj sie zawsze to bedzie ci lzej Asiu no to mialas przygode, dobrze ze Balbince nic nie jest. Piotrek spi a ja ledwo na oczy widze, nic mi nie przechodzi a jego krtan chyba nadal jest w zlym stanie bo strasznie chrypi, mam nadzieje ze jednak mu przejdzie, pewnie bylo by lepiej gdyby zastosowal sie do wskazowek lekarki czyli gdyby milczal- ale to jest nie realne :)
-
Witam Jak to milo poczytac co piszecie i w koncu sie usmiechnac. Od soboty moje dziecko znowu na lekach ma zapalenie gornych drog oddechowych i krtani ma zakaz mowienie, placzu i krzyku tylko badz tu czlowiku madry i zrob to, jemu sie buzia nie zamyka. Mnie zlamalo wczoraj wieczorem, od tego kataru glowa mi peka, dobrze ze M mial dzis 2 zmiane i zajal sie dzieckiem bo ja calkiem odlecialam, nawet nie wiem kiedy. U nas ostatnio jest ciagle akcja "dom" mlody wygrzebal gdzies swoja mate edukacyjna kladzie na nia koc i mowi ze to jego dom, zabiera tam kredki i "maluje" a jak sie sciemnia to nie pozwala zapalic swiatla tylko bierze latarke i siedzi tam z nia, ja mam dosc, teraz spi a ja chyba zaraz sie do niego dolacze bo glowa mi puchnie a leki chyba nic nie dzialaja bo nie widze nawet malej poprawy
-
Witam Tusiu kochana tak mi przykro, tulam cie kochana. U nas choroby sie przyplataly, w sobote bylam z Piotrkiem w przychodni bo zaczal tak chrypiec, okazalo sie ze ma wirusowe zapalenie gornych drog oddechowych i krtani ma zakaz mowienia, placzu, krzyku (tylko jak to zrobic), a mnie zaczelo lamac wczoraj, glowa mi puchnie od kataru, chodze nie kontaktowa, dobrze ze M mial dzis 2 zmiane bo w pewnym momencie odlecialam nawet nie wiem kiedy, zajal sie dzieckiem, bawil sie z nim, potem posprzatal (ciesze sie ze mam takiego M, ze nie wdal sie do swojej rodziny bo u nich to nie przystoi zeby mezczyzna zajmowal sie dzieckiem a moj od poczatku pierwszy sie do tego rwal, kapal, przebieral a jak piotrus przeszedl na butelke to potrafil w nocy do niego wstawac i karmic). Oki widze ze zaczynam bredzic, goraczka mnie meczy, Piotrus spi wiec moze poloze sie kolo niego, postaram sie wpasc pozniej i poczytac dokladnie co u was i odpisac bo teraz powaznie ledwo na oczy widze
-
Dobra dziewczyny wy sobie dalej gadajcie a ja spadam, ide poodkurzac i lece po auto i kto wie moze faktycznie wpadne do Edzi z ciachami
-
Asiu ja padam na twarz ale do gotowania jakos mnie ciagnie, bo jak sie nagotuje i nawacham to sporadycznie cos jem a jak ktos inny gotuje to tylko siedze i jem :)))
-
Asiu o butach, gotowaniu, pieczeniu i sprzataniu czyli nic nowego
-
Asiu piekny masz suwaczek i to zdjecie Oliski
-
Powiem ci ze tak :)))) na kosci schabowej, na wedzonym boczusiu i podsmazanej kielbasce, z duza ilosci warzyw a na koniec czesc fasolki (Daje zawsze wiecej) miksuje blenderem i dodaje jako zageszczacz ( nie daje zasmazek) powiem ci ze dzis wyjatkowo mi wyszla nie przepadam za takimi zupami ale dzis chyba ja zjem
-
Kurcze nie mam cieplej wody, nie mam jak pozmywac
-
Fasolowa :))))) Agusia gdzie jestes??
-
Zupa prawie gotowa i pyszna mi wyszla, az chyba zaraz sobie jej zjem, bo znajac zycie pozniej jej nie bedzie jak do garnka dobierze sie moj tato i maz :)))
-
agusia8888Dzien dobry.Mam chwilke wiec kozystam z okazji i chce z kims pogadac bo mam takiego dola ze szok. CZesc Agula Co sie dzieje???
-
Sowko bardzo ladne, mni sie na obcasach podobaja ale ja przy moim dziecku nie moge takich miec, bo albo biegam za nim lub tak jak ostatnio jest po zlobku jego nozki bola i czesto go nosze :))) Bede co pewien czas znikac bo siedze w kuchni i przy kompie
-
SowkaOgladam kozaki na stronie ccc i juz normalnie zachorowalam na jedne, tylko ze drogie sa troche Pochwal sie i wlej linka
-
Moje dziecko nie chcialo wczoraj wyjsc ze zlobka, on zostaje i bedzie sie bawic- jak milo bylo mi to uslyszec