MadziaK83
Użytkownik-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MadziaK83
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Żaneta starczy ze ktoś z was się zetknął i przyniósł, wy macie odporność to nie zachorowaliscie a synek tak. U nas znów od miesiąca męża męczy i raz lepiej raz gorzej ale dobrze nie jest a na i młody nic. Chcę go zaszczepić na ospe i na meningokoki ale czekam aż mąż wyzdrowieje, bo to że jeszcze nic nie złapał nie znaczy że nie złapie i boję się szczepic. Prawda, faceci to są dopiero zagadka, nie dość że nie powie o co mu chodzi to jeszcze będzie udawał że o nic. Też mnie szlag trafia jak mój mąż nie odpowiada, albo mi powie idź już stąd. Wrrr :/ -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
zaneta zdrówka dla synka. Magdalena mój to samo. Widzę że coś mu nie pasuje, że zły chodzi i właśnie i mi się obrywa, ale jak pytam co się dzieje to się wścieka i twierdzi że nic i mu wmawiam. Potem jak już się upora z tym co go gnebi go często się przyzna nawet co to bylo. A ja się dziś słabo czuje. Przez ten zatkany nos często jestem niedotlejiona, sterydy kompletnie nic nie dają, wickiem smaruje pod nosem i też niewiele pomaga. Woda morska czy inhalacje ani trochę. Zresztą nie mam kataru tylko spuchniete śluzówki, w pierwszej ciąży używałam kropli do nosa i kne działają genialnie. Ale wiem że jak zacznę to do końca ciazy będę musiała psikac, a po ciąży sterydem żeby móc jakoś te krople odstawić. Więc nie chce zaczynać. Ale nie mam siły ustac na nogach tak mi słabo, a jestem sama z młodym a do tego na 11 muszę jechać do Urzędu skarbowego bo mamy kontrolę krzyżowa i musz zawieźć jakeis faktury i wyciągi z konta. Takze jest super :( -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Zaneta ja nie pomogę, bo my z mężem nie mieliśmy nigdy opryszczki. Domary trzymam kciuki za powodzenie planu. Dziewczyny no z rodziną to tak właśnie jest, u nas nie lepiej niż u was :/ A ja się zbudzilam na siku, do tego młody zaplakal ale śpi, a mi się nie chce spac więc grzebie w telefonie. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Jak do dziadków to na pewno nie ta ostatnia ;) a też mi się ta dopasowana podoba najbardziej, jest taka elegancka w sam raz na tego typu imprezę :) -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Magdalena powiem Ci na pocieszenie, ze dzie też wszystko moja wina, w sumie to od wczoraj odkąd mąż się dowiedział że jego dorosły już syn nie odwiedzi nas w święta, ponoć przeziębiony. Ale oni mają dziwna relacje, albo przyjaciele albo na dystans i tak na zmianę. Mąż twierdzi że się nie przejmuje, ale wiem że go to gryzie. No więc moja wina bo młotek nie tam gdzie trzeba, bo kubek nie umyty, bo nie sprzątam tylko bałagan robię, o. Mimo, że wie że teraz się szybko mecze i co chwilę muszę odpoczywać, a i tak staram się jak najwięcej w domu zrobić. I choć wiem że odreagowuje w ten sposób smutki to mi przykro jest strasznie :( jutro jedzie do Warszawy to może jak się ruszy to przemysli i po powrocie już będzie ok, zazwyczaj w takich sytuacjach się reflektuje i przeprasza. Ptka super pomysł z tą impreza, bardzo fajna sukienka :) ale co do wujka to naprawdę niefajnie :( Kupiłam sobie tą base witaminowa bo akurat jest stoisko neonail w galerii niedaleko mnie. No i wzięłam też lakier jakiś ślubny blady róż z drobinkami. Gesty bardzo i już mi się tak ładnie nie pomalowalo, jak się to do skórek nazywało co smarowalam żeby były czyste? :p -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Mika śliczna ta sukienka :) przez pierwsze dwa tygodnie nic nie przenika do dziecka, więc rzeczywiście nie ma co przesadzac. Choć ja akurat uważam alkohol za zło i jestem totalna abstynentka, więc namawiać do picia na pewno nie będe :p -
A to nie wiem, nie doradze, na mam już taki bęben że każdy widzi to nie ma co ukrywać hihi ;) Co do syna męża to jak do nas przyjdzie to się dowie, bo również zobaczy, ostatnio był z miesiąc temu to moalam luźna bluzkę i nie zauwazyl. Miał być dziś to by się dowiedział, ale jest przeziębiony i młodego nie chfe zarazić, więc pewnie za tydzień lub dwa wpadnie do nas to się dowie. Ogólnie oni z mężem to mają dziwna relacje, raz są najlepsi kumple a potem jakiś taki dystans łapią i prawie się nie odzywaj do siebie, potdm znów kumple i tak na zmianę. A na tam się w to nie wciskam, ja mam dobry kontakt z nim, dzwonimy do siebie raz na czas spytać co słychać, starszy przychodzi pobawić się z Filipkiem gdy ma wolne, bo po pracy to Filipek już idzie spać.
-
Jak już tyle wytrzymałas to poczekalabym do prenatalnych zbey mieć pewność że jest ok wszystko. No u mnie wiedzą wszyscy z wyjątkiem dorosłego już syna męża, jak wieść o Filipku zareagował dziwnie, kompletnie nie wiedział co ma z sobą zrobić, dopiero jak Filipek miał kilka miesięcy i wziął go na ręce to jakoś go zaakceptował, teraz będzie drugie dziecko i pewnie znów będzie przeżywał, eh a dla niego to żadna zmiana bo mieszkał z mamą a teraz z dziewczyną.
-
Kasia no seby mój choć w weekendy był tak tylko dla nas, a jednak w soboty też często go nie ma, w niedzielę różnie hya, czasem musi wyjechać. Na urlop nie ma sza s bo jak masz własną firmę to nie masz urlopu. Musi wszystkiego pilnować. Tak więc cieszę się tymi dniami i mam nadzieję że ciut więcej mąż będzie z nami, bo będzie miał mniej wyjazdów na Ukrainę. Gdzie tylko jeden obiekt restaurujemy, wcześniej były cztery i dużo go nie było. A praca na miejscu oraz wyjazdy do Warszawy to już pikuś w porównaniu z Ukraina gdzie raz ze dslego dwa że kolejki na granicy.
-
Ale Ci zazdroszczę, mojego męża prawie nie ma, często też w weekendy, plusem jest to że ja nie muszę w ogóle pracować, mogę być w dzieckiem w domu, minusem że ciągle go nie ma i mi go brakuje :( a nawet jak jest go ciągle telefon dzwoni bo ktoś coś chce :(
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Domary o kurcze tak mi przykro kochana :( -
Kasia kurcze współczuję kochana, oby się poprawiło. U mnie to jak zwykle większy apetyt (już 5 kg na plusie mam czyli dokładnie jak w pierwszej ciąży), zatkany nos i zadyszka. Takze nie mogę narzekać. Od piątku mam w końcu męża w domu, szkoda że dziś ostatni dzień i znów do pracy. W każdym razie zrobiliśmy dużo w ogródku, tzn chłopaki robią a ja całymi dniami wyleguje się na huśtawce hihi
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Pena no właśnie :p pokoik będzie leśny, kilka rzeczy już mam, ale dodatki, a zwłaszcza ubranka to już będą pod konkretną płeć ;) -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
100% nie 400 -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Pena usg gen mam 25 w czwartek, a płeć poznam na 400% 26 lub 29 kwietnia bo robiłam Sanco ;) Bejbus jasne że każde dziecko inne i jedno cos boli inne musi się przytulić, jest głodne, niektóre odreagowuja bodźce z całego dnia itp wydaje mi się że najważniejsze to odszukać przyczynę i próbować przeciwdziałać. Choć zapewne są też dzieciaczki które nie wypracowaly sobie jeszcze odpowiedniego rytmu dobowego i budzą się z nocy bo są wyspane. Choć czytałam w wielu artykułach że 80% zaburzen snu u małych dzieci pozostaje niezdiagnozowanych, często ciazko znaleźć przyczynę, która może być dość blaha a z wiekiem dziecko wyrasta i jest ok. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Mika nie pomogę bo sie nie znam na tym. Pena mój to ewenement, od urodzenia do 6 tyg spał cała dobę, ponad 20 godzin jak nic. Budził się, jadł i spał dalej. Potem się z brzuchem zaczęło to było róznie ale gdy tylko było ok to spał w nocy od 18 do 6 rano z jednym jedzeniem (mm), potem się te pobudki zaczely ale to już było jak rozszerzałam dietę i był problem z brzuszkiem. Kolki też nas ominely, nie wiem czy dzięki tym butelkom czy mieliśmy fart. Choć trudno fartem nazwać tak złożone nietolerancje jak u młodego. Co się na cierpiał to jego :( mam nadzieję że profilaktyka zastosowana w przypadku drugiego dziecka uchroni nas od tego wszystkiego, choć na pewno produkty odzwierzece będę wprowadzać później niż to jest w kalendarzu, no ale to pod kontrolą lekarza wszystko, wiadomo. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Patka my uzywalisny butelek avent natural. One też mają taki naturalny smoczek jak cyc. O rany obejrzałam właśnie program o babce która w wieku 38 lat urodziła czteroraczki jednojajowe! A było ich pięć ale jeden zmarł od razu po porodzie, teraz dziewczynki maja cztery lata, są zdrowe i rozwijają się prawidłowo, i są identyczne jak mama. To 27 taki przypadek na świecie. Ciąża oczywiście naturalna, bez wspomagania, bo to w końcu jendojajowe ;) -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Mój się budził na mleko ok 1-2 i potem nie chciał spać. Miał z 5-6 mc, spał w swoim pokoju. Więc przytulalam, odkladalam, dawałam smoka, pieluszke koło kmbizi bo tak lubił i wychodzilam, jak tylko zaplakal to od nowa to samo, i tak ok 1-2 godziny kazxrej nocy przez jakiś miesiąc, a z nagle odkładam, daje smoka, pieluche i wychodzę a on nie płacze, po leżał chwilę i zasnął, i tak się nauczył. Nawet gdy mąż próbował go ululac to nie zasypial, musiałam przyjść ja, położyć go i wyjść. Tylko to wymagało determinacji bo jednak przez miesiac albo i lepiej każdej nocy po te 2 godziny kursowalam w te i z powrotem z 20-30 razy. Nigdy nie dopuściłam do tego żeby synek płakał w samotności. Tylko ze on lubił spać sam, nigdy nie zasnął z nami w łóżku, od razu się budził. Wiem że to nietypowe, bo zwykle dzieci lubią być przy rodzicach. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Mi się budził w nocy i nie spał kilka godzin, jak zasypial to ziewal, tarl oczy, płakał i zasnąć nie mógł, wszyscy lekarze a było ich wielu mówili że nie jest śpiący, ze jest wszystko ok. Nawet mój mąż zarzuca mi że na bym chciała żeby tylko spał. A ja chciałam żeby spał gdy jest spiacy. A on nie mogl. Wiedziałam że coś w brzuszkiem się dzieje, gdy odstawialam wszystko i jadł tylko kasze jaglana na mleku jaglanym to spał jak zabity. W końcu doszłam do tego że nie toleruje białek zwierzęcych, plus ma refluks, który nie objawial się typowo, właściwie objawem były biegunki, brak apetytu i złość. No i teraz śpi spokojnie, jednak muszę bardzo pilnować diety bo gdy zje cokolwiek czego nie powinien na nowo nie jest spiacy i chodzi zły. Takze to z mojego doświadczenia. Ale jak to Pani doktor twierdzi w życiu by nie wpadła na takie wnioski do jakich na doszłam, i że on to tak nietypowo reaguje na wszystko że aż strach cokolwiek sugerować czy przepisać jakikolwiek lek. -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Karolcia budzenie się w nocy kilkanaście razy na pewno nie jest normalne zwłaszcza tym wieku, wiem że przy mm dzieci dłużej śpią bo ono na dłużej starsza, ale a pewno przy KP dziecko nie ejst głodne co 20 minut. Jednsk du, o kobiet narzeka że dziedkocrobi sobie z piersi smoczka i wiszą tak cały dzień lub noc. Więc wydaje mi się że 10 miesięczne dziecko budzące się kilkanaście razy to jednak trochę za dużo, i jednak szukała ym przyczyny w przyzwyczajeniu niż rzeczywistym głodzie. Oczywiście nie oczekuję że takie dziecko będzie spało ileś godzin non stop, jednak jedzenie co 3-4 godziny w tym wieku chyba jest wystarczające? -
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
A ja myślę że z przyzwyczajenia się budzi. Na pewno odstawilabym cycka w nocy. W dzień niech podjadą ile chce, plus jakas kaszka na odcisgnietym mleku lub mm na kolacje. A w nocy smoczek lub woda. W tym wieku dziecko powinno spać większość nocy. Może się raz na jedzenie budzić. Ale kilkanaście to nie potrzeba tylko przyzwyczajenie to mietolenia cyca. Święta są a mnie na porzadkicwzielo. Podejmowała u nas i młodego firanki i zasłony. I właśnie się piora hihi. Kazalam też mezowicpoznaczyc gdzie zawiesic karnisz i obrazek u Hanuli oraz półki na strychu to we wtorek z samego rana nawierci dziurki i będę mogła kontynuować :p -
Nie daj sobie wmówić że coś jest Twoja wina, jeśli facet nie dorosl do odpowiedzialności i bycia rodzicem to nie zmienisz tego i to jego wina a nie Twoja. Życzę powodzenia i trzymam kciuki aby coś do niego dotarło.
-
Queen to super że się udało :) a w i strukcji nie piszą że musi być? Mi do tego pierwszego dołożyli mała buteleczke i jak się skończyła to oliwki używałam, teraz zamowilam sobie z dużą flaszka zelu, i z nim słychać najlepiej.
-
Queen szukasz pewnie za wysoko ;) dzidzia jest tuz nad kością lonowa, u mnie jest zawsze z lewej strony, i jak przykładam detektor to bokiem urządzenia jeżdżę po kości więc tym czujnikiem tuż nad kością. No i musisz mieć żel do usg a jeśli nie masz to i oliwka daje rade. I najlepiej nic nie jesc bo słyszy się własne jelita. No i czasem się dzidzia schowa za jakimś naczyniem i słychać własne tętno, ale da się wyłapać i serduszko. Daj znać czy się udało.
-
Kasia bardzo ładna :) Ja za to kupiłam sobie dziś butki Ecco, takie tenisowko-trampki, najwygodniejsze buty świata jak dla mnie. Muszę e sobie jeszcze jakieś wysuwane do sukienek kupić ale nie było nic fajnego akurat, aż nowej kolekcji to ceny zwala a z nóg, więc poczekam może się coś pojawi na przecenach.