Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Anielinka fajnie, ze Ł. pomogł w sprzątaniu, u mnie nawet z pomocą K. byłoby ciężko przy szalejącej trójce. a samochód to rzeczywiście skarbonka, nasz wciąż się psuje, dlatego chcemy zmienić, zresztą to już dziadziuś stary:)
  2. Ja popołudniu poszłam do mamy na kawkę, z dziećmi oczywiście, K. nigdzie nie pojechał, bo ogólnie umiera Wściekła jestem na niego jak nie wiem, niech spada na drzewo!!! Co do siusiania, to u nas tylko jedna wpadka dzisiaj, z samego rana, przez cały dzień pięknie wołały, nawet kupkę zrobiły na nocnik. Naprawdę jestem w szoku, że tak gładko to poszło. Do mamy poszliśmy bez pieluch, z nocnikami i też pięknie robiły siusiu. I jakoś tak mi dziwnie wiece, że takie dorosłe mam już dzieci
  3. Gosia ale masz super extra dorosłego syna, już dawno go nie pokazywałaś. I jak pięknie chodzi. Wydaje mi się, ze coraz bardziej się robi podobny do P. Superrrr!!!
  4. Zrobiłam dzisiaj nowościową zapiekankę, jak wyjdzie dobra, to Wam wrzucę przepis. Magda widze, ze i u Ws bojowe nastroje. Ja mam ochotę nakopać K. do tyłka, pierwszy od nie wiem kiedy dzień w domu, a ten mi fochy strzela a Michał uparty, ale chyba lepsze to niż łobuzowanie. U mnie Stasiu lał przez 2-3 tyg. w gacie, zanim zakapował o co chodzi, a jeszcze ze 2-3 miesiace zdarzało mu się popuszczać, także głowa do góry.
  5. Cafe fanie, ze rodzice proponują pomoc, może widza, że jest CI już ciezko. A ja obiecuje, ze przestane opowiadać różne be rzeczy, bo mam wyrzuty sumienia, że spać przeze mnie nie możesz Gosia na pewno z samochodem łatwiej, ale korzystaj z dnia wolnego i polen się troszkę Anouk małż pewnie zmęczony całą sytuacją, ale Ty przecież tak samo to wszystko przeżywasz Na pewno się jakoś dogadacie!!!Fajnie, ze masz gdzie wybyć z Julką. Mei moja mama też typowy skorpion, mam dwie koleżanki spod tego znaku i też ten sam charakter. Za to mój brat-skorpion-zupełne przeciwieństwo mamy. Justynka a pokażesz w koncu ten brzuchol? Fajne plany na popołudnie!!!
  6. Gosia jak masz jeszcze ochotę na kawkę to hono ino U nas leniwie, pada i wieje, więc przedpołudnie domowe. Planujemy zmianę auta i właśnie jedno sensowne ogłoszenie było w wolsztynie, mówiła K., ze mam tam koleżankę i jakby co to się zabiorę. A przedwczoraj K. znalazł jedno ogłoszenie dużo blizej od nas, więc stwierdził, że na razie odpuszcza ten Wolsztyn. I koniec tematu. Dzisiaj od rana łazi i kicha i prycha, mierzy temperature, na mój widok pociaga nosem, żebym czasem nie zapomniała, ze się źle czuje. Oczywiście znowu na mojej głowie, teraz dziołchy poszły spac, a ten mi przed chwilą wypalił z tekstem, ze chyba pojedzie do tego WOlsztyna. Nosz k...mac, jak pojedzie, to mu dzisiaj walizki spakuje, bez kitu
  7. MeiandziaMi to jedynie zostaje spalanie kalorii z mężemPograłam chwilę ze Stasiem, popołudniu musimy wyjśc na zakupy, bo jutro sklepu zamknięte. Mieliśmy jechac do Wolsztyna ogląda samochód, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, moja mama ma jutro urodziny, więc pewnie pójdziemy na jakąś kawkę i rogale marcińskie:) Moja też Wszystkiego najlepszego dla Twojej mamy! No coś Ty? Dla Twojej też najlepszego!!! Też jest takim typowym skorpionem? Co do sikania to i tak jestem pod ogromnym wrażeniem, bo Marysia przez cały dzień zaliczyła tylko dwie wpadki, jak widac obie są gotowe do pożegnania z pieluchą, tylko ja nadal nieWiem, że jestem głupia, ale wkurza mnie to latanie co minutę do kibla, a u nas jak jedna siada, to i druga musi i tak jak piszesz co chwila po troszku. Mam nadzieje, ze to minie. Justynka co tak skromnie dzisiaj z jedzonkiem? ANielinka zapomniałam wcześniej, zdrówka dla Amelki, oby nic się nie rozwinęło!!!
  8. Za nami ciężkie popołudnie, ale to nic nowego. Najpierw poszliśmy na spacer, w drodze powrotnej do domu czyli po jakiejś godzinie łażenia spotkaliśmy mojego tate, wybrał się do sklepu po jakies części do czegoś tam no i poprosił czy moglibyśmy podejść z nim do kwiaciarni, kupić kwiaty i zanieść do domu, bo on o kulach ich nie doniesie. No i poszliśmy, zajęło nam to kolejną godzinę, dziewczyny już marudziły na maxa, Stachu zmęczony, jak wróciliśmy to nie wiedziałam jak się nazywam. I breczenie do wieczora, ja już nie mam siły na te dwie małpy, tego się nie da opisać co one robią
  9. Cześć śpiochu My się szykujemy na spacer, ale dziewczyny zamiast się ubierać to się oczywiście rozbieraj a
  10. Justynka witam. CO tam dzisiaj dobrego zjadłas???
  11. magda_79A w ogole to wrocilam z ping-ponga i nogi mi sie trzesa jak galareta. Dzisiaj gralam z facetami, a ze dopbrze mi szlo to kazdy chcial sobie udowodnic, ze z baba wygra A ja sie wtedy nakrecam. No i ... ledwo zyje. A jeszcze przeciez aerobik Hehe, ja mam tak samo, im bardziej ktoś chce mi coś udowodnić, tym bardziej ja się nakręcam, a co tam, pokażę mu itd:)
  12. Jesuuu myślałam, ze wyjde z siebie przy obiedzie, dziewczyny co minut e latały siku i za każdym razem robiły kilka kropelek. w efekcie prawie nic nie zjadły i narobiły mega jublu, trasa kuchnia łazienka cała w burakach i sosie koperkowym
  13. magda_79andziaMi to jedynie zostaje spalanie kalorii z mężemPograłam chwilę ze Stasiem, popołudniu musimy wyjśc na zakupy, bo jutro sklepu zamknięte. Mieliśmy jechac do Wolsztyna ogląda samochód, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, moja mama ma jutro urodziny, więc pewnie pójdziemy na jakąś kawkę i rogale marcińskie:) Z korzyscia tez dla meza :) Ja po tych moich ćwiczeniach juz na kolejne nie mam ochoty I jak Ty chcesz to rodzeństwo dla Michała zrobić?
  14. Mi to jedynie zostaje spalanie kalorii z mężem Pograłam chwilę ze Stasiem, popołudniu musimy wyjśc na zakupy, bo jutro sklepu zamknięte. Mieliśmy jechac do Wolsztyna ogląda samochód, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, moja mama ma jutro urodziny, więc pewnie pójdziemy na jakąś kawkę i rogale marcińskie:)
  15. Magda super i z wolnym i z aerobikiem I Ty narzekasz, że nie masz ruchu, ja się właśnie posiliłam czekoladą, jak zwykle poległam w diecie
  16. My pospacerowałyśmy, szaro i buro jakoś, ale 7 stopnie, wiec luzik. Nie pamiętam kiedy w połowie listopada chodziłam w jesiennej kurtce i butach. kasioleqq dzieci zdrowe? jakieś foteczki może? Anielinka wstawaj śpiochu
  17. cafe82andziacafe82dzis jestem u rodzicow nie bardzo mi sie to usmiechalo ale dobra dziadek wzial olka na spacer a ja mam luz,i o to chodziNo i dobrze, starsza doświadczeniem kolezanka nastraszy Cię jeszcze troche i w końcu zaczniesz się oszczędzać staram sie oszczedzac,serio chce jeszcze minimum 3 tyg wytrzymac z drugiej strony troche jeszcze chciALABYM porobic no i olka nie chce zaniedbywac- i tak mam wyrzuty,bo niby spoedzamy ze soba duzo czasu ale glownie czytamy,rysujemy albo ukladamy puzzle czy klocki No i bardzo dobrze, na pewno go nie zaniedbujesz.Ide poogarniać zabawki, które są już wszędzie i zmykamy na spacer
  18. cafe82dzis jestem u rodzicow nie bardzo mi sie to usmiechalo ale dobra dziadek wzial olka na spacer a ja mam luz,i o to chodzi No i dobrze, starsza doświadczeniem kolezanka nastraszy Cię jeszcze troche i w końcu zaczniesz się oszczędzać
  19. cafe82no andzia posluchalam rad doswiadczonej kolezankiu lekarza nic nie zalatwilam,bo oKAZALO Sie ,ze nawet nie ma jeszcze zapisow na nowy rok a w tym roku moge pomarzyc,mimo,ze mam na skierowaniu pilne w przyszlym tyg ide prywatnie zeby bylo smieszniej,przy okazji poszlismy pogadac z nasza polozna wchodze na oddzial a tam moj gin chcialam uciec ale nie bylo gdzie dostalam opierdziel porobilam chwile za malpe.bo kazdy chciAL zobaczyc tak wielki brzuchol a na koniec gin do mnie,ze za szybko chodze Przyzwyczajaj się, bo jeszcze trochę i autografy będziesz rozdawać A z tymi terminami jak zwykle kicha
  20. magda_79Moja byłaza wszystkie teściowe! Dziękować, nie dziękować, oto jest pytanie
  21. magda_79cześć Andzia! O co chodzi tej Twojej T.?A z Michała naprawde uparciuch (po mamusi ) Kocha mnie ponad życie i już od rana chce mnie oglądać
  22. A Cafe chyba na serio wzięła moje opowieści z Krypty i odpoczywa "na zaś"
  23. aaaa, od wczoraj popołudnia Maryśka też chodzi bez pampka, nagle zażyczyła go sobie zdjąć. Ładne siada na nocniczek i siusia, choć kilka wpadek było, no ale Zośka też nadal ma wpadki. Teraz potrzebuję dużo siły i samozaparcia, żeby nie wrócić do pieluch-wczoraj latały na nocnik zo 5 minut, dosłownie, jedna szła, to druga też od razu i tak w kółko, miałam dosyć i mówiłam do K., że wedle mnie to one i do 18-tki mogą w tych pieluchach łazić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...