Skocz do zawartości
Forum

renataki84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez renataki84

  1. gosia19900 Chyba faktycznie skorzystam z tej wody i cytryny i nie będę słuchać tych Bab w laboratorium, ze nic nie wolno do ust brac! A mi smakowało to co mi tutaj podali. Było lekko słodkawe- jak sok winogronowy. Zresztą byłam na czczo- już tak głodna i spragniona, ze było mi wszystko jedno co piję.. Poczekałam godzinę- pobrali krew, zrobili pierwsze KTG (które- jak się później dowiedziałam, będę miała już regularnie- co wizytę). Kolejny termin mam za 3 tyg więc chyba częstotliwość tych wizyt zacznie już wzrastać..
  2. Ewelinchen, ja też mam dużo załatwiania- z kasą chorych, urzędem pracy i jeszcze paroma instytucjami. stosy papierów do wypełnienia... Aż chce się żyć :/ Najgorsze, ze teraz na tym zwolnieniu to lepiej sobie za dużo po urzędach nie spacerować (i nie tylko po urzędach:) bo w razie kontroli mogłoby być niefajnie..
  3. Hej Eszel, ja też 8 do przodu i mam nadzieję, ze jeszcze tak z góra 4 i koniec (mam nadzieję). Najwięcej przytyłam w pierwszysch dwóch miesiacach ciąży- 4 kilo, jadłam jak wściekła. Później się to uregulowało i teraz tak naprawdę jem normalnie (ostatnio mam nawet brak apetytu). Wracając do wagi - po stronie mojej rodziny jest wysoka waga urodzeniowa (co i tak nie jest 100% gwarancją, ze urodzę duże dziecko, ale jednak..). Ja sama po urodzeniu ważyłam 2900, moja bliżniaczka 2750, podobnie starsze rodzeństwo (tez bliżniaki). Mama mówiła, ze jak była w 7-8 miesiącu (w obu ciążach z nami) to miała tak ogromny brzuch, że ludzie zaczepiali ją na ulicy, mówiąc: "Pani to chyba urodzi koszyk dzieci":):) Moja siostra (ze starszych bliźniaków) urodziła syna miesiąc przed planowanym terminem, ważył prawie 4 kg (siostra nie miała cukrzycy ciążowej). Więc faktycznie coś w tym jest... Za to od strony mojego Maćka wszystkie dzieci rodziły się maleńkie. Pamiętam, ze jeszcze parę miesięcy temu jak porównywałam moją Liliankę z Waszymi bobaskami to też mi się wydawało, ze jakaś taka mała jest. Widocznie teraz ma taki "skok".
  4. Hej Kornelia, a ja wcale sie nie obraziłam :):)
  5. Sprawdzalam w internecie- waga malej jest prawidlowa- nieco w gornych flgranicach siatki centylowej. Z tym suwaczkiem cos nie tak.. Z reszta na tym etapie ciazy nie ma co porownywac- zaczynaja pojawiac sie czasami duze rozbieznosci
  6. Faktycznie w suwaczku ta waga jest zanizona, ale wiek ciazy sie zgadza
  7. Hej dziewczyny, tak doczytuje Wasze posty- ja miałam pobieraną krew tylko raz (po godzinie od wypicia)...Wyniki za 2 dni.
  8. Właśnie napisałam swojemu szefowi, ze już nie wrócę. widzę, ze przeczytał wiadomość ale nie odpisał (jeszcze):)
  9. Hej Dziewczyny, Kornelia mój post kieruje w szczególności do Ciebie. Otóż dzisiaj jest pierwszy dzień mojego chorobowego. Dostałam zwolnienie na dwa tygodnie i po tym terminie mam się udać po kolejne. Później mam urlop wypoczynkowy,a później zaczynam urlop "macierzyński" (z nazwy).Mała ma się świetnie, za to ja czuje, ze muszę odpocząć. Ostatnie miesiące dały mi popalić- mam problemy ze spaniem, po 16 godzin na nogach, dojazdy, bieganina). Wcale, ale to wcale nie czuję się winna z tytułu tego, ze w siódmym miesiącu udaje się na zwolnienie. Nie czuję się też złodziejką podatków (w żadnym wypadku nie). Od 18 r. ż pracuję non stop (ostatnie 4 lata można powiedzieć, ze haruje), więc uważam, ze dawno sobie na ten swój "odpoczynek" uzbierałam. Mam 32 lata, to moja pierwsza ciąża, za którą nie mam zamiaru przepraszać :):):) Co do wizyty. Malutka waży prawie 1200g, szyjka mi się trochę skróciła (mała ma tam nóżkę i napiera mi troszkę na tą szyjkę). Miałam też dzisiaj badanie obciążenia glukozą i płyn, który dali mi do wypicia miał smak winogron. Smakował bardzie jak kompot- taki troszkę bardziej posłodzony. Wypiłam to za jednym razem, bez żadnego problemu. Podłączyli mnie pierwszy raz do KTG i tutaj też wszystko "idealnie" (tak to określili). No i żeby nie było za miło: jestem już 8 kg do przodu, na szczęście wszystko idzie w brzuch. Pozdrawiam Was wszystkie:):)
  10. Obcielo mojego posta...:/ gratuluje Chochlik potrojnego szczescia i duzo zdrowia i sily- przede wszystkim dla rodzicow!:)
  11. Hej, wydaje mi sie ze jestes jedynym takim " przypadkiem" na tym i innych parentingowych forach w ogole
  12. Hej, wydaje mi sie ze jestes jedynym takim " przypadkiem" na tym i innych parentingowych forach w ogole
  13. A co do kłuć w pochwie, też czasami takie miewam (rzadko bo rzadko, ale miewam). Też się zastanawiam co to jest..
  14. Hej Ewelinchen, słyszałam, ze o tyle o ile same skurcze są rzeczą normalną w ciązy, o tyle jeśli są regularne to lepiej udać się do lekarza. Rozmawiałam ostatnio z moją koleżanką z Polski, ma termin na sam początek listopada. Też dostała regularnych skurczy, brzuch twardy jak skała. Poszła do lekarza, a ten jej mówi, ze rozwarcie jest już na 3 cm. Leżała 3 dni w szpitalu na podtrzymaniu. I ona się oszczędzała, cała ciąże siedzi w domu. Ja naprawdę się dziwie, ze to moje dziecko takie silne i cierpliwe (odpukać), ponieważ mój tryb życia pozostawia naprawdę wiele do życzenia.. To także potwierdza też, ze ciąża ciąży nierówna
  15. Hej, ja także polecam kosmetyki z rosmana. Jak dla mnie są rewelacyjne!
  16. Hej dziewczyny Eszel, urlop macierzyński trwa 14 tyg (z czego 6 przed porodem, 8 po). W tym okresie obowiązuje 100 proc. wynagrodzenia (jeśli kobieta jest zatrudniona). Natomiast można wnioskować o urlop wychowawczy, ja bede wnioskowała o rok takiego urlopu. W moim przypadku otrzymam 65 proc wynagrodzenia plus Kindergeld- ok 190 e na miesiąc (to 190 e juz do ukończenia bodajże 18 r.z.)
  17. Dlatego śmiać mi się chce jak czytam czy słysze, ze Polacy to taki chamowaty naród bez kultury (dodam jeszcze, ze piszą to lub mówią sami Polacy). Ze "wystarczy jedynie przekroczyć granice obcego kraju, i ze jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ludzie nagle stają się mili, życzliwi, każdy się do siebie uśmiecha". Jasne :) Zapomniałam na początku dodać "za górami za lasami":):) Ludzie są wszędzie tacy sami. Wierzcie mi lub nie.. I tym optymistycznym akcentem...
  18. Hej Kornelia, z tym ustępowaniem miejsc to racja:):) Tutaj w Niemczech to samo. Przechodzę środkiem wagonu widze, ze ludzie patrzą na brzuch, ale zaraz jak dostrzegą mój wzrok to przypomina im się, ze muszą wysłać ważnego maila z telefonu lub popatrzeć przez szybę na rozpościerające się pola. Z siatkami na drugim siedzeniu już tez nie raz miałam do czynienia. Ostatnio szukam wolnego miejsca i patrze: "Jest!!". Prawie biegnę w tamtym kierunku- bo wszystko inne zajęte. I co widzę? Plecak na pustym fotelu:) Pytam się pana drzemiącego obok czy miejsce jest wolne, pan (celowo z małej litery:) odpowiada "nie" (nawet nie otwierając oczu). Myślałam, ze może to czyiś plecak, nie tego pana. pan wysiadł razem ze mną w Hannoverze (razem ze swoim plecakiem). Ja natomiast cała drogę spędziłam na podłodze, pomiędzy przedziałami :) Ile to już było takich historii...Ale mam to już gdzieś, nauczyłam się z tego śmiać, choć niekiedy zmęczenie daje o sobie znać i jest to irytujące... Cóż takie zachowanie wynosi się z domu..
  19. Kupiłam ostatnio na OLX po bardzo okazyjnej cenie kosz Mojżesza, Musze dokupić do niego materac, baldachim uszyję sama. Pomyślałam sobie, ze przyda sie dodatkowo do dużego pokoju :):P Zobaczymy..Jak nie to najwyżej sprzedam
  20. wysłałam na naszą wspólną pocztę zdjęcie mojego ciążowego brzuszka i zapomniałam sie podpisać.. Zdjecie zostało zrobione 3 tyg temu (bez dwóch dni :P)
  21. A co do kosmetyków: ja osobiście nie kupiłabym Johnsona, Strasznie uczula. I to opinia wielu moich znajomych- nie tylko moja. Ja używam na sobie tylko oliwek i olejów i tak się składa, ze tylko Johnsona nie używam bo mnie uczula (poza Johnsonem chyba żaden kosmetyk tego nie robi- póki co).
  22. hej, popatrzylam do ksiazeczki: hcv, toxo i przeciwciała tez jednak miałam (chyba na samym początku). Troche mnie zastanawia tylko ta krew. Dwa razy pobrana- to nie za mało? W poniedziałek wybieram sie do lekarza. będą mi robic cukier (więc jak mniemam- nic przyjemnego mnie nie czeka). Idę także poprosić (bądź wymusić- zwał jak zwał) zwolnienie. Szef zaproponował mi teraz prace w takim oto systemie: tydzień w domu- praca zdalna, tydzień dojazd i znowu w domu i dojazd. Ale ja już nie mam siły więcej dojeżdżać, no i nie mam na to kasy. Uważam, ze w siódmym miesiącu mogę udać się na zasłużony odpoczynek. Nie mam siły już wstawać, w nocy budzę się i kręcę dwie godziny- z boku na bok, później w pracy jestem ledwo żywa. Od siedzenia za biurkiem bolą mnie plecy i zebra. I do tego ciągła bieganina od pociągu do pociągu. Mam już dość.. Mam nadzieję, ze tym razem mój lekarz okaże się wspaniałomyślny..
  23. Dziewczyny, intryguje mnie jeszcze jedna sprawa. Oni badają wam te szyjki palpacyjnie u przy pomocy usg dopochwowego tak? Ja miałam badanie przez pochwe tylko i wyłącznie na pierwszej wizycie (8 tc). I krew pobieraną tylko jeden raz (przy tej samej, pierwszej wizycie). Trochę mnie zastanawia jak mój lekarz kontroluje poziom żelaza we krwi (po tym, ze mi "dobrze" z oczu patrzy?). Piszecie też, że macie zlecone mnóstwo badan, bierzecie witaminy. Ja przez cała ciąże nie brałam nic, tylko i wyłącznie kwas foliowy. Po tym jak w 12 tc wyszał powiększona przezierność drugi lekarz, który wykonywał prenatalne pobrał mi krew (badanie na cytomegalie). I to było wszystko. Dodam, ze tutaj w Niemczech usg przez powłoki brzuszne wykonuje sie co wizytę. Nie spotkałam się z innym podejściem (u znajomych także), więc to chyba standard. No i mocz i badanie ciśnienia- co wizytę.
  24. Hej dziewczyny, a mnie sie wydaje, ze jak jestescie przykładowo w 29 tyg i 3 dniu, to zaczęłyście już 30 tydzień (29 tyg upłynęło oraz 3 dni z 30 tyg). Czy się mylę może...?
  25. Hej, ale tutaj cicho.. Widzę, że niektóre z nas już zaczęły 3 trymestr :) Ja czuję się ok, mam tylko kłopoty ze snem (ale raczej nie jestem z tym problemem odosobniona:). 19.09 mam kolejną wizytę (na której będę miała sprawdzany cukier) i tak jak już mówiłam będę się starała o zwolnienie z pracy. Zobaczymy co lekarz powie, bo tutaj to problem... Tak poza tym to kompletuje wyprawkę, a mój luby obiecał, ze w końcu zabierze się za malowanie (nie pierwszy raz z resztą obiecał), tak więc zobaczymy..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...