-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez renataki84
-
Hej Dziewczyny. Kompletujecie juz moze ubranka dla dzidziusiów? Ja poki co mam 5 par pajacykow, kombinezon i 2 pary body. Stawiam bardziej na pajacyki, body, spodenki dresowe, pólspioszki. Zadne kaftaniki, bluzeczki itd. Ile potrzeba sztuk na poczatek? Naczytalam sie wszedzie zeby nie onwestowac za duzo w rozmiar 56, dlatego kupuje rozmiar 62 i pare sztuk na 56. Ja chyba cala wyprawke zrobie w next. Chcialabym to pozniej sprzedac, a slyszalam, ze jakosc jest dosc dobra. Jak z rozmiarowka (czy zanizona, czy zawyzona- nie wiem..). Chcialabym sie pochwalic, ze odkrylam byc moze swoje nowe hobby
-
Dziewczyny, wróciliśmy z badania połówkowego- będzimy mieli śliczną dziewczynkę:):) Lilianka, Lili moja:) No..nasza znaczy się :):)
-
Hej Eszel. O jakie "rozejscie" chodzi? Tez moewam takie uklucia
-
Hej:) to i ja dorzuce moich narzekan. Mnie bola plecy i zebra jak dluzej posiedze w pracy przed komputerem. Taki to urok naszego stanu. Jutro na wizycie moze poznam plec naszego dzidziusia ( intuicja podpowiada mi chlopca). Oby tylko zdrowe bylo- to najwazniejsze.. Strasznie wolno leci ten czas ( mi przynajmniej). To dopiero polowa. Dlatego czasem ( ale tylko czasem;P) mysle, ze to dobrze, ze pracuje, bo jakbym byla tylko w domu to te 9 miesiecy byloby dla mnie jak dwa lata. Z drugiej strony mam juz dosyc jazdy pociagami, siedzenia przed kompem, stresu i przebywania na dworcach- gdzie nie wiadomo co komu przyjdzie do glowy. Tu w Niemczech robi sie troche niefajnie- zwlaszcza jak jest sie zmuszonym codziennie korzystac z takich dobrodziejstw jak srodki komunikacji publicznej... Marzy mi sie powrót do Polski. Nie zarabiam tutaj Bog wie ile, do tego zdala od rodziny i przyjaciol.. Tak mi sie zebralo na zwierzenia:) Buziaki
-
Hej dziewczyny, jutro o 16:40 mam badania połówkowe i dam znać po wizycie co i jak. Martwi mnie jedna rzeczy- nie czuje jeszcze ruchów dziecka... Kilka razy wydawało mi się, ze może to to ale pewna nie byłam. Nie wiem, może trochę panikuje...Dalej też boli mnie brzuch jak na okres - też tak macie? (z informacji na ten temat z internetu dowiedziałam się, ze to raczej dotyczy pierwszego semestru, dlatego się zastanawiam..). Buziaki!
-
Hej Kornelia, hej Dziewczyny, Kornelia- wcale ale to wcale się nie obraziłam :) Mogłabyś mi przypisać nawet 10 dzieci i byłoby spoko:):) Powiedzcie mi jeszcze dziewczyny gdzie kupujecie ubranka dla maluszków. Ja mimo, ze mieszkam i pracuje w Niemczech to zaopatrywać się będę w Polsce. Jakoś przez ostatnie parę lat moja rodzina nie chciała za bardzo się rozmnażać i nie mam za bardzo nikogo, kto mógłby mi taniej odsprzedać rzeczy (czego żałuje). Ja myślałam o zakupie ubranek z nexta (3 paki pajacyków na allegro kosztują 60-90 zł), słyszałam, ze jakościowo są b. dobre. Mają także fajną kolorystykę- takie bardziej neutralne kolory (strasznie nie lubię jak jest nadziabane czegoś pełno). A może znacie jakieś tańsze gdzie jakość jest równie dobra? Dzięki za wszystkie opinie czy sugestie. Buziaki!!
-
To moja pierwsza ciąża, także póki co trochę mierze siły na zamiary :) Oczywiście jeśli forma nie bedzie mi dopisywać (co jest całkiem prawdopodobne biorąc pod uwagę to, że dojeżdżam do pracy 150 km w jedną stronę codziennie) to pójdę wcześniej na zwolnienie (mam nadziej, że lekarz nie będzie robił problemów). Póki co czuję się dobrze, dojeżdżam tak już ponad rok, przeprowadzać się nie opłaca na te kilka miesięcy. Wytrzymałam już tyle, mam nadzieje, ze dam rade jeszcze troszkę, ten kawałek... Trochę mnie zmartwiłaś z tymi siedzeniami kubełkowymi, przeczytałam mnóstwo komentarzy i nie spotkałam się z taką opinią. Będę musiała teraz bardziej zgłębić temat..Dzięki
-
A łóżeczko takie bym chciała (tylko, że białe). Z tego co widziałam to bardzo podobne (o ile nie takie same) ma w swojej ofercie Piętrus (model "Misza"). Podoba mi się jak nie wiem :):)
-
Hej dziewczyny. Zawsze jak wracam pociągiem z domu do pracy to nadrabiam z przeglądaniem Waszych postów (rzadko co prawda się udzielam no ale wrócę do "żywych" w połowie października- wtedy to skończę prace:). Widziałam, ze poruszyłyście kwestię wózków. Mam dwóch faworytów: Joolz Day lub Geo *ma większy kosz) oraz Quinny Modd, przy czym ten pierwszy jest już w ogóle baaardzo drogi i raczej pozostanie w sferze marzeń. Ceny trochę powalające, ale mamy juz odłożone trochę kasy i chcemy kupić wózek, który będzie funkcjonalny, wytrzymały i który nie będzie problemem przy późniejszej odsprzedaży. Strasznie podoba mi się usytuowane wysoko siedzisko w Joolzie. Zobaczcie same. Za tydzień w poniedziałek mam badanie połówkowe, z tej okazji wzięłam dzień urlopu bo inaczej nie ma szans żebym poszła czy zrobiła cokolwiek.. Buziaki:):)
-
Hej Dziewczyny. U nas chlopczyk bedzie Aleksander lub Filip, a dziewczynka Lilianna lub Laura ( to drugie imie to kiedys mój faworyt byl, teraz mniej)
-
Dlatego pozwoliłam sobie nazwać ten okres "urlopem macierzynskim", bo L4 to nie jest :)
-
Hej Kornelia, urlop macierzyński w Niemczech wynosi 14 tyg, z czego 6 przed porodem. Do tego zakładam, ze zostanie mi 3 tygodnie urlopu wypoczynkowego co łącznie daje 9 tyg przed porodem (połowa października jak nic:):).
-
Aaa i jeszcze jedno- widać mi już brzuch- i powiedziałabym, ze niemały:):) Przez ostatni okres starałam się trzymać moją ciąże w tajemnicy, i z czasem stawało się to coraz większym wyzwaniem.. Ostatnio na hali produkcyjnej podszedł do mnie pracownik, z pytaniem "czy aby czasem nie jestem w ciąży". Też już u Was tak widać?
-
Hej dziewczyny, a mi przedłużyli umowę...o pół roku, ehh dobre i to.. W październiku zawijam się już na macierzyński i będę miała gdzieś to wszystko... O dwóch dni boli mnie głowa. Myślałam, ze to wina niewyspania, ale wczoraj spałam 9 godzin, a i tak rano obudziłam się z bólem. Tak poza tym to ok: w czwartek mam wizytę u gina (przełożyłam z dzisiaj na czwartek- przez prace). Za 1, 5 tyg zaczynam też urlop i ta myśl trzyma mnie jeszcze przy życiu, mam już dość tych dojazdów, roboty, wszystkiego... Tym optymistycznym akcentem zegnam się dzisiaj z Wami, tzn. napisze coś w sobotę :):) Buziaki!!
-
Paulinkaa, wszystko ok. Dzidzia jest duza i miesci sie w normie.
-
Asia001, chyba dobry pomysl z tymi cwiczeniami☺ ja juz jestem 3 kg do przodu. Jak utrzymam takie tempo wzrostu, to na koniec ciazy zostanie mi tylko kupic sobie wage przemyslową:) Dziewczyny powiedzcie mi jak wasza odpornosc, bo ja juz drugi raz przeziebiona...dzidzia zabiera wszystko co najlepsze :* W kuchni robi sie wlasnie syrop na kaszel z cebuli, miodu i cytryny, wypilam tez dzisiaj ok pol kubka mleka z miodem i czosnkiem ( mając po drodze z 10 odruchów wymiotnych). Jak dla mnie to paskudztwo, pozostala mi trauma jeszcze z dziecinstwa:)
-
Hej dziewczynki. Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Sama z siebie oczywiscie nie chce amniopunkcji. Lekarka na drugim usg nie powiedziala jaka jest przyziernosc. Przygladala sie wszystkim narzadom i skwitowala to tylko: " normalne dziecko, wszystko idealnie" , po czym sama dodala, ze ze wzgledu na pierwsze usg, w ktorym byla lekko podwyzszona przeziernosc, " zaleca amnio". Tylko, ze w tym przypadku ryzyko zwiazane z poronieniem jest wyzsze niz ryzyko wady genetycznej... Zrezygnuje z amnio. Uwazam jedynie, ze czesto niepotrzebnie lekarze zalecają cos "mimo wszystko". No cóż moge powiedziec: zasiala we mnie ziarno niepewnosci tym, ze powiedziala: "ale zalecalabym mimo wszystko". Tak jak pisalam, nie bede kusila losu... A na waszym miejscu dziewczyny, jesli jestescie pewne, ze urodzilybyscie mimo wykrycia jakiejs np. wady genetycznej, doradzilabym darowanie sobie prenatalnych w ogole... Ja sie zdecydowalam , z tego względu, ze w takim przypadku rozwazalabym byc moze możliwość usuniecia...
-
Tak w kazdym bądz razie podsumowuje moje badania prenatalne: im więcej wiem, tym więcej nie wiem ( tym mam więcej wątpliwości). Serio
-
Choco z mojej strony moge Ci powiedziec, ze mialam taki moment, ze zalowalam troche tych prenatalnych. Z drugiej jednak strony- ja wolalam wiedziec. Czytalam w internecie, ze b czesto jest tak, ze usg wychodzi ok ale Pappa beznadziejnie (lub odwrotnie). Czytalam wiele historii, ze zarówno przeziernosc jak i Pappa bylo ok, a dziecko rodzilo sie z ZD ( to dopiero masakra). Jesli zrobisz usg i wyjdzie ok, to juz bym chyba nie mieszala sobie w glowie testem Pappa...
-
Hej dziewczyny. Dzisiaj bylam na powtornym usg i odebraniu wyników testu Pappa. Okazalo siw, ze wynik z krwi jest bardzo dobry (1:1400, dla porownania z piatkowego usg wyszlo 1:89- chodzi mi o ZD). Lekarka wykonala ponownie usg i stwierdzila, ze wszystko wyglada dla niej idealnie, ale jesli chce to moge wykonac amniopunkcje. Zgodzilam sie na wstepny termin 22.07. Zadzwonilam do mojego partnera ale on jest przeciwny amnio w obecnym stanie rzeczy ( ryzyko poronienia 1:100). Kurde zastanawiam sie bo faktycznie boje sie tej amniopunkcji... Czy to nie jest troche takie " kuszenie losu" z mojej strony....
-
Eszel Rentaki kochana wiem, że nie łatwo ale spróbuj odpuścić chociaż do poniedziałku. Nie szukaj swoich błędów, na takim wczesnym etapie nie można zaszkodzić dziecku . A na choroby genetyczne tym bardziej. Ale pamiętaj Twoje dziecko jest zdrowe! Ta wartości co podałaś to też jest na granicy, a czytałam, że np dziecko może mieć zgiętą głowę za bardzo i już wartości błędne. Ja w poprzedniej ciąży bardzo przeżywałam każde zwątpienie lekarza, np jak mierzył kość udową w 30 tyg dwa razy mierzył i później w wydruku kość była na wcześniejszy tydzień niż głowa i brzuch i oczywiście zaczęłam sama interpretować w internecie, diagnoza karłowatość, oczywiście synek urodził się zdrowy. Teraz postanowiłam już nie czytać i samej się nie nakręcać i tak to nic nie zmieni. Gin kazał Ci powtórzyć to trzeba powtórzyć widocznie wie, że czasami usg się myli bo inaczej po co by kazała powtarzać. Masz całkowitą rację Eszel. Poczekam do poniedziałku bo pomimo mojego ciągłego zastanawiania się i szukania- nie wiedzieć czemu, mam dobre przeczucie...:)
-
Haj dziewczyny, tak się zastanawiam właśnie...Na samym początku ciąży (po ok. tygodniu od zapłodnienia) przechodziłam grype z gorączką 40 stopni, brałam w tym czasie antybiotyk ok 3 dni, jeszcze nie wiedziałam, ze jestem w ciąży... Zapomniałam powiedziec to na ostaniej wizycie (z tego wszystkiego). Czy myślicie, że mogło się to przełożyc w jakikolwiek sposób na podwyzszoną przezierność?? Buziaki dziewczynki!
-
Hej Malgocha. Dziekuje za slowa otuchy. Ja takze mieszkam w Niemczech. Wczoraj mialam pobierana krew na Pappa i to nieszczasne usg, podczas ktorego wyszla ta powiekszona przezierność. Ponowne usg wyznaczyli mi w najblizszy poniedzialek, wiec byc moze jest mala szansa na otrzymanie wynikow z testu Pappa. Zobaczymy..Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje :)
-
2dwójeczka Hej kobietki! Renataki84 wiem co to znaczy sie bac,ja już boję się od 3 tygodni i juz nie raz płakałam tylko ja z powodu podejrzenia toxoplazmozy juz 3 razy miałam badane IgG drugi raz awidnosc IgG i teraz jeszcze Igm i znów czekam na wyniki i tak 3 tygodnie zeszły ,we wtorek mam znow wizytę u lekarza od chorob zakaźnych i u ginekologa,to też mu pokaże wynik testu Pappa bo samemu to się nie znam na tych medycznych opisach,mam nadzieję ,ze choć to jest ok.Mnie jeszcze czeka w ciazy za pewne holestaza ciążowa bo w pierwszej ciazy ja miałam i każdy lekarz mi mowi,ze w tej sie powtórzy. Brzuszek już mi sie ładnie zaokraglil,ale cycki przebijają wszystko takie balony i nie stety rozstępy też już się pojawiły,kupiłam krem i smaruję.Na sutkach pojawia mi sie bialo-żółta wydzielina. Hej, lekarka się mnie dzisiaj wlaśnie zapytała czy miałam robioą toksoplazmozę i jaki jest jej wynik, powiedziałam, że mój lekarz prowadzący robiła, ale wyniki poznam dopiero 21.06 (prenatalne miałam robione gdzie indziej- skierował mnie tam mój gin prowadzący). Nie wiem sama co już o tym myśleć. czytam z jednej strony, ze w niektórych krajach przezierność na poziomie 2,7 to absolutna norma i na chwile się uspokajam. za godzinę przychodzi dół i płaczę i znów czytam. Wszyscy doradzają aby o tym nie myśleć, ale nie da się zwyczajnie. To moja pierwsza ciąża bardzo to przezywam pomimo iz staram się żyć normalnie (pracuje, jestem aktywna). Wszystko ok tylko ta przezierność..Tylko i aż. Bede miała powtarzane usg w poniedziałek, muszę znów poprosic o urlop. Próbowała przesuwać malutkiego (malutką?) bo żle się ułożył. zobaczymy... Do ok 3/4 czasu badania wszystko było ok. Tłumaczyła nam (byłam z moim partnerem): tu jest serce, mózg itp. Póżniej jednak przestała sie odzywać i była taka bardzo skoncentrowana.. Po chwili przekazała nam tą wiadomość, że niepokoi ją podwyzszona przezierność i bardzo by chciała abym powtórzyła USG w poniedziałek, tj. na początku przyszłego- trzynastego tygodnia. Pobrano mi także krew i zlecono kilka dodatkowych badań. Masakra...:/
-
Dziękuję dziewczyny za dobre słowa. Ewelinchen, wydaje mi sie , ze jeżeli chodzi o długość dziecka to jest tutaj dość duża rozpiętość (jedne dzieci są większe inne mniejsze, pożniej może tak być, że te mniejsze doganiają większe itd.). Jeśli lekarz nie zauważył żadnych nieprawidłowości to jestem pewna, ze wszystko jest ok! Pozdrawiam Was wszystkie