Skocz do zawartości
Forum

MaZos

Użytkownik
  • Postów

    46
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MaZos

  1. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Edysia to super Ci wyszło z tą położną! Ja nie miałam i teraz też nie mm. Za to o Madalińskiego słyszałam tylko dobre opinie i moja kuzynka (bardzo wybredna i sfilmowana) tam też rodziła i zadowolona. Także chyba dobry wybór! Night doczekasz się :) Jak my wszystkie ;)
  2. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Patrycja zgadzam się z Panda - i mam nadzieję, że lekki poród Ci wynagrodzi! BOŻKA2408 Dziewczyny ją jutro o 10.40 mam planowaną cc.Trzymajcie kciuki. o raaany!!! Powodzenia i trzymamy kciuki żeby wszystko było w jak najlepszym porządku i z Tobą i synkiem! :) Edysia83 Mazos a na który ostatecznie się zdecydowałaś? no właśnie nie wiem jeszcze tak na 100% ale chciałabym dotrzeć do Orłowskiego na ul. Czerniakowskiej. Mało popularny w opiniach 'warszawskich' ale ma bardzo dobre opinie. Znajoma tam rodziła i ludzie (położne i lekarze) są naprawdę zaangażowani i pomocni - a na tym mi właśnie zależy - na dobrej opiece. W ostateczności Międzylesie no ale zobaczymy :)
  3. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Cześć Dziewczyny! Katia88 zatem trzymam kciuki żeby dzidziuś grzecznie siedział do poniedziałku! Kasiaa88 nie przejmuj się bo jeszcze ma czas się przekręcić a w razie czego zrobią Ci cesarkę. To też jest dobry poród bo zaplanowany, szybki i pod pełnym nadzorem. Pomyśl co było kiedyś jak cesarek nie robili i kobiety były zdane na siebie. Zgroza! My chociaż mamy pewność, ze tak czy inaczej dzidziuś jest monitorowany i się urodzi! :) Ja po wizycie - byłam u innego gina niż mój prowadzący i ten sie oburzył, że w ogóle do niego przychodzę bo 'on odpowiedzialności brać nie będzie' hahahaha A ja prowadzę ciążę w LuxMedzie i generalnie to mnie to g...no obchodzi co on sobie myśli Zbadał, zrobił USG no i stwierdził, że wszystko dobrze, córka już główką nisko ale rozwarcia nie ma. Za to dowiedziałam się nieco o szpitalach w okolicy (bo on był kiedyś ordynatorem w jednym z nich) no i teraz wiem, że będę walić na Warszawę jak już się zacznie - zgodnie z tym co mój mąż już dawno powiedział. Ciekawe tylko czy M nerwowo to wytrzyma bo do Wawy mamy godzinę drogi :) A no i powiedział ginek żeby pojechać do tego mojego szpitala co o sobie wybiorę na KTG - normalnie powiedział żeby iść na IP i powiedzieć, że przyszłam na ktg i już. Może jutro się wybiorę.
  4. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    ~Katia88 Edysia83 Tak mam szpital w swoim miescie ale robia problemy jak sie chodzi do lekarza z innego szpitala.. 6 lat temu po urodzeniu syna nawet nie chcieli mi zdjac szwow po cc bo powiedzieli zebym sobie pojechala do tego szpitala gdzie rodzilam Ja pierdzielę!!! Żeby w XXI wieku takie rzeczy jeszcze odwalali - no naprawdę... Tylko do telewizji taki szpital zgłosić i do Rzecznika Praw Pacjenta i jeszcze wszędzie gdzie się da. Masakra!
  5. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Katia Ty im w tym szpitalu powiedziałaś, że masz 100 km?? Aż dziw bierze, że Cię odesłali! Może myślą, że Ty masz 10 minut do nich... Ja pierdziu naprawdę to jest niepoważne i w ogóle jak tu ze skurczami takimi jechać tak daleko?! Może zadzwoń do tego gina i mu coś nagadaj. W końcu kurdę kasy tyle wziął to by się mógł postarać w tym swoim szpitalu! Zakochana ależ masz przejścia ciągle :/ Ale jak już do domku wyjdziesz to będzie inaczej. Bo odpoczniesz i u siebie będziesz. To co innego niż szpital. Kasiaa88 nie łam się. A może będzie psikus i się odwróci jak u bławatek :) Trzymam za to kciuki! A to przekręcanie to ja czytałam, że bardzo rzadko się to praktykuje i tylko naprawdę doświadczony lekarz może takie rzeczy robić bo to przez brzuch się wykonuje. Generalnie tego się nie robi odkąd jest możliwość wykonania cc. Wg mnie to bezpieczniejsze dla dziecka i matki niż to całe przekręcanie. Monikacz dobrze, że mąż ma takie samo podejście do tematu porodu i informowania jak Ty! My w pierwszej ciąży nikomu nic nie pisaliśmy ani nie dzwoniliśmy nigdzie właśnie po to żeby tabun ludzi nam się nie zwalił do szpitala - bo po co?! Albo telefony czy smsy 'czy to już'. Oszczędziliśmy teo sobie i super wyszło. Nikt się nie obraził. Iwona ale rozczarowanie dla Ciebie jeśli nastawiałaś się na szybszy termin :/ No ale cóż Ci pozostaje....tylko czekać. Marii266 witamy nową Mamusię! Michalinka fajne imię dla córci :) I super, że 3 dziewczynki - ja mam dwie siostry to wiem co piszę :P
  6. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Koza dokładnie - musisz się zebrać wsobie i twardo postawić warunki teraz. Bo jak odpuścisz na początku to potem teściówka wejdzie Ci na głowę. Ja na szczęście nie mam tego problemu bo pomimo tego, że blisko mieszka to zapracowana jest i ciężko jej nam odwiedzić (nawet teraz) a co dopiero potem. Pewnie wpadną na godzinkę o i tyle. Ale ona tak samo jak moja mama (na nasze szczęście) zawsze pytają czy czegoś potrzebujemy i proponują bez narzucania, że może to czy tamto - obiad przywieźć czy zakupy czy coś innego. I to jest na prawdę super! Powodzenia Ci życzę z całego serca! night dobrze, że już nie jesteś sama! Cyśka współczuję Ci z tym pessarem ale nie pomogę z objawami bo też nie miałam założonego. A ja odwozłam córkę do p-kola i na ostatnią morfologię poszłam. Potem jeszcze na targ po owocki i do pepco po skarpetki dla starszej. I tak mi się zeszło, że niedawno wróciłam dopiero a już za 2-3h muszę jechać z powrotem. Po narodzinach też będziemy sami zapraszać jak coś a najbliższa rodzina (moja i męża) to na pewno szybciej sama na chwilę wpadnie albo do szpitala na 15 minut. Mam to szczęście, że nikt nam się nie narzuca tylko pytają.
  7. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    arlusiek pisz jak Ci źle - to pomaga. A komu masz się pożalić jak nie nam? :) Ja też mam już dość chociaż do terminu mam jeszcze aż 3 tygodnie!!! Ale ze u mnie dzieci rodzą się przed terminem to spodziewam się że jeszcze tydzień i może się coś zacząć dziać. Ale czy tak będzie...? Nikt tego nie wie oprócz tego małego Bąbelka w brzuchu. Ja gdzieś czytałam że dwa dni po terminie jak się nic nie dzieje to warto ktg zrobić. Ale czy to prawda i jest konieczne.. Jedyne czego bym się na Twoim miejscu nie obawiała to wyśmiania w szpitalu - w końcu jesteś matką i masz święte prawo martwić się o siebie i dzidziusia. I na pewno nikt Cię nie oleje. Co najwyżej odeślą do domu tak jak dziewczyny piszą. No i co? Badania na pewno Ci zrobią a o to w tym przecież chodzi :)
  8. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Bławatek to super wieści!!! :) Jaka miła niespodzianka na sam koniec :)
  9. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Sandra to Ty możesz już lada chwila na porodówkę jechać! :) Zazdroszczę Ci trochę ale trzymam kciuki za Was! :)
  10. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Ja podczas porodu zmieniałam pozycje - jak Cobra pisze. Na początku najlepiej mi było opierać się przedramionami o blat stolika. Potem już nie było tak wygodnie ale położna podpowiadała jakie pozycje mogą pomóc. Rodziłam kucając podtrzymywana przez położną albo męża (nie pamiętam kto mnie trzymał! :)) i faktycznie było tak wygodnie ale potem nie miałam siły, więc położna zaproponowała leżenie na boku i wtedy mąż przytrzymywał mi nogę bo ja nie miałam siły. Zdajcie się na instynkt i położne - one wiedzą co robić i kiedy. I nawet jeśli teraz wydaje Wam się to czy tamto to w trakcie porodu zapomnicie o wszystkim i będzie Wam naprawdę wszystko jedno Wtedy liczycie się tylko Wy i maluszek :) I to jest piękne!
  11. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Cześć dziewczyny! Ja wczoraj wzięłam się za mycie drzwi wejściowych bo mieszkamy w domu już 3 lata a one ciągle były upierdzielone betonem po budowie. Myłam je już milion razy i nie chciało zejść ale tym razem kupiłam sobie taki preparat specjalny (atlas shop) - to są jakieś kwasy. Lałam bezpośrednio na drzwi (w rękawicach rzecz jasna) i zeszło!!!! Jestem z siebie taka dumna Niestety wieczorem bardzo kiepsko się czułam przez to - chyba się przeforsowałam trochę :/ MamaRadzia o kurcze - już poród?! Ja mam termin na 10/08 ale już tak często mam twardnienie brzucha i mała się pcha w dół aż boli (takie straszne kłucie), że pewnie urodzę za jakiś tydzień czy coś. W czwartek mam wizytę u gina - zobaczymy co powie bo póki co szyjka była długa i zamknięta. Katia ale pech z tym przeziębieniem - może Cię puści wreszcie. Ja mam wydanie e-gazety 'Będę mamą' i tut też jest artykuł o cesarce - wklejam screeny (to tylko 2 strony). Może któraś skorzysta.
  12. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    koza1 Ja już też po wizycie. Rozwarcie się robi i wszystko idzie pomału do przodu. Mały ma teoretycznie 3,1 kg więc na termin powinien mieć te 3,5 kg. Jeśli nie urodzę to za dwa tygodnie mam przyjść na wizytę, dzień przed terminem ale stwierdził że coś czuję ze do tego czasu nie dotrwam. I kazał mi stosować metodę SSS czyli sprzątanie, spacer, seks :) nawet jeśli trzeba będzie wywoływać to do trzech tygodnie maluch będzie już ze mną :)) czyli dobre wiadomości! W takim razie trzymamy za Was kciuki :) Niezła nazwa metody na 'wywołanie dzidziusia'
  13. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Cyśka ale super Wam się udało z tą sesją!!! Piękne zdjęcia! Nie stresuj się - tak jak zakochana musisz przetrwać dla dobra dzidziusia. Chociaż wiem, co możesz czuć bo szpital to szpital a nie dom :/ Za to jesteś pod dobrą opieką a to teraz najważniejsze dla Was! Trzymaj się!
  14. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Jeszcze a propos ubierania dzieci - na szkole rodzenia położne mówiły (i to jest prawda), że dzidziuś dostosowuje się do nas i naszych warunków mieszkaniowych. Zatem nie ma co dogrzewać specjalnie mieszkania/domu bo dziecko poprostu nauczy się funkcjonować w naszych warunkach i tak jak my lubimy. Wyjątek oczywiście to kąpanie - bo jednak jak woda paruje z ciała to jest chłodniej, więc tu trzeba trochę zadbać ale tak to nie za bardzo. U nas się sprawdziło.
  15. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Larissa dużo sił i zdrówka dla Ciebie i córeczki! Ale super! Zaczęło się u nas na dobre inome nie stresuj się na zapas. A może dzidziuś zrobi Ci niespodziankę dzisiaj...? Nie denerwuj się (wiem wiem, że łatwo mi mówić ale spróbuj) :) Patrycjaaa rzeczywiście zgubiło się Twoje pytanie o ciuszki. Jak już wiesz, że tylko na wyjście potrzebujesz dla dziecka to już masz łatwiej :) Z tego co pamiętam to u nas na szkole rodzenia zalecali o jedną warstwę ubranek więcej dla dzidziusia niż my zakładamy. Ja to stosowałam z córką i pierwszy katar załapała dopiero jak rok skończyła. Ale prawda jest taka, że każdy dzidziuś (jak i każdy dorosły) ma inne potrzeby jeśli chodzi o ciepłotę, więc ja Ci radzę polegaj na swojej intuicji i obserwuj dzidziusia (najlepiej sprawdzać karczek, nie rączki - ma być ciepły /nie gorący, nie mokry, nie zimny/, wtedy jest ok).
  16. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Dzidziuś się wtedy przemieszcza -miało być.
  17. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Iwona najłatwiej sprawdzić czy to wody to położyć się i za trochę wstać - wtedy przemieszcza i łatwiej rozpoznać czy to wody czy nietrzymanie. Jak leci po położeniu się i potem trochę po wstaniu to raczej wody. Wtedy rekomenduje wizyte na IP i to już koniecznie z torbą :)
  18. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    zakochana dobrze, że nie wyszłaś do domu jednak! Super wieści :) Gratuluję i życzę Ci duuużo siły. Ale zobaczysz, że dasz radę - jak my wszystkie
  19. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    koza gratulacje ciociu! :) No i wszystkiego dobrego dla mamy i dzidziusia! mamaRadzia to faktycznie dobrze że to tuż przed samym porodem takie bóle Cię dopadły. Szybko minie ten czas. Iwona nie stresuj się. Ja z moim M już wiele razy się pozarlismy ale zawsze potem daje radę przegadać na spokojnie jak już emocje miną. U Was też tak będzie na pewno. A ten szczególny czas i hormony wcale nam nie pomagają żeby być spokojnymi i nie reagować emocjonalnie. Ja czekam na siostrę - już ją mąż z córką zgarnęli z dworca więc lada chwila będą :) Miłej soboty laseczki!
  20. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Edysia83 Mazos podziwiam Was z tymi dojazdami mi też się marzy domek ale mąż stwierdził że dojazdy by nas wykończyły tym bardziej że ma pracę po drugiej stronie Warszawy. A Ty jak coś to chyba w moją stronę mieszkasz:) Ja lubię jeździć a na wsi mi się bardzo podoba więc dojazdy mnie tak nie męczą :) Ja pomiędzy Kołbielą a Celestynowem mieszkam. Ja dzisiaj o dziwo całkiem nieźle się czułam więc postanowiłam zrobić porządek w szafie z butami w przedpokoju -zeszło mi się kilka godzin Ale za to zimowe wyczyszczone i schowane, męża wszystkie buty wypastowane i schowane, moje to samo i córki poukłądane jak trzeba. Jestem zadowolona ale padam na twarz zatem zaraz się kładę. Jutro siostra mnie odwiedzi bo chce jeszcze brzuch zobaczyć :) Sandra dałaś czadu dzisiaj! Masz krzepę dziewczyno! Night ja też myślę, że u Ciebie to może być już oczyszczanie przed porodem. Spokojnej nocy Laseczki!
  21. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Zakochana nie łam się dla Dzidziusia! Współczuję Ci bardzo bo ja nie lubię szpitali i nawet po porodzie chciałam stamtąd wynieść się najszybciej jak się da. Ale pomimo tego jednak tam jesteś pod obserwacją i w razie czego szybko lekarze mogą zainterweniować. Myślisz, że w domu będziesz się mniej stresować? Bo, że odpoczniesz to na pewno. Mocno trzymam za Was kciuki i daj znać co ordynator powiedział - jak już się pojawi.
  22. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    cyska o kurczę! Ale lepiej że do specjalistycznego szpitala Cię wysłali bo Maluch najważniejszy więc i dobrą opiekę będzie miał w razie czego. Rany jak dobrze że już wszystko przygotowałaś! Ale tak jak cobra piszę mam nadzieję że jednak z tym rozwarciem 'pochodzisz' jeszcze jak najdłużej. Dawaj znać! No właśnie dziewczyny zakochana i Bożka - co u Was? skakanka mieszkamy na wsi bo się ze stolicy wynieśliśmy ale mamy 50 km do niej. Maz pracuje w Konstancinie (40 km od domu) więc tam zapisaliśmy córkę do p-kola - inaczej nie dalibyśmy rady logistycznie tego rozwiązać. A tak młoda przynajmniej nie siedzi sama poza domem 12h tylko 8,5 Do końca czerwca chodziła do żłobka w Wawie bo ja ją woziłam jak do pracy jeździłam :) więc teraz ma nawet bliżej
  23. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Ja dzisiaj cały dzień poza domem. Najpierw córkę do p-kola zawiozłam (jakieś 40 km w jedną stronę mamy ), potem poszłam na kawkę, do wielkiego auchana i obi (dokupilam se kwiatki na taras), oczywiście milion pierdół nakupilam bo teraz chodzę jak żółw to wszystko widzę i przez to straciłam poczucie czasu! Jechałam jak wariat po córę, potem tak samo szybko na szczepienie a na koniec 2h na nowym placu zabaw na ogródku spędziłam bo córka z sąsiadką (5lat) tyle grasowaly! Jestem padnięta. Ja też jeżdżę bo mam adapter do pasów więc mi wygodnie. Ale jak brzuch twardnieje to muszę bardziej na dziury wszelkie uważać bo wszystkie wstrząsy bolą. Mój mąż za bardzo ciążą się nie interesuje chyba że go zawołam żeby na brzuch ręce położył. To wtedy tą minutę poświęci :) Oni w ogóle nie czają bazy! Wyprawką też się nie interesował ani za pierwszym razem ani teraz. Chyba tylko zapytał o wózek i łóżeczko a że wszystko od mojej siostry dostaliśmy to chyba w głowie odhaczyl to sobie że załatwione i już. Faceci tacy juz są. Za to w trakcie porodu i po bardzo pomagał więc w sumie jest ok.
  24. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Dziewczyny wszystkie Wasze obawy są normalne na tym etapie. Też je miałam przed urodzeniem córki. I o ile na początku jest ciężko bo trzeba sobie wszystko przeorganizować i dostosować się do różnych rzeczy to teraz nie wyobrażam sobie życia bez dziecka! Wszędzie ją zabieramy i uczestniczy we wszystkich czynnościach codziennych o ile wykazuje tylko chęci :) U Was będzie tak samo! Dzieci to skarb chociaż tyle nerwow, stresu, wyrzeczeń i poświęcenia nas kosztują Bożka trzymaj się dzielnie w tym szpitalu i obys szybki dowiedziała się co dalej i kiedy. Koza super że jednak okazało się że synek tylko się zmęczył bo poszalał i stąd wyniki :) A u nas córka przeszczęśliwa jak zobaczyła domek i huśtawki na ogródku. Dziś ledwo oczy rano otworzyła to już pytała czy idziemy się pobujać :) hehehe Jadę z nią na szczepienie po południu więc po powrocie szybko zapomni o bólu :) Miłego dzionka!
  25. MaZos

    Sierpnióweczki 2019

    Bergamotka cieszę się, że Ci się udało! :) doti gratulacje dla mamy i cioci! Patrycjaaa ale lipa u Was :/ Jakoś tak mają w nosie ciężarne - niefajne to :( Obyś dała radę wytrwać do porodu i życzę Ci żeby dzidziuś przed terminem mamę zechciał zobaczyć :) Koza oby to był tylko jednorazowy przypadek. Trzymam kciuki za Was!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...