Elżbietta
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Elżbietta
-
Anela to tak jak u mnie :-) pobudka z rana i dwie kupy. Juz takie gęste i śmierdzące po zupkach chyba. A teraz cyc i spanko a ja?????? Ja tak myślałam ze po 3 miesiącach ssak odpuści ale jak emagdalenka wczoraj napisała ze jej nadal tak ssie a ma 5 miesięcy. Dominika a pamiętasz w ktorym tygodniu Lenka tak marudzila i miała ten skok?
-
Dobre :-))) Emagdalenka szczęśliwej podróży Ja dzis padam po tych paru nocach ze ssakiem. Piatek godz. 20.00 a ja w łóżku. Kto by mnie zagonil jeszcze ponad rok temu ? Dopiero sie wieczór zaczynal. Mam chyba jakiś dol bo mysle ze to się nigdy nie skończy. A podobno takie myślenie to pierwszy krok do depresji :-((( Mam wrażenie ze maly zatrzymal sie w miejscu i zachowuje się znów jak noworodek :-((( buuuuu.....
-
Wisienka ja nie z Warszawy :-( wiec zostaje mi serniczek z cukierni :-) na pocieszenie zjadłam lody trudtawkowo - bezowe . Mniammm i kawka inka do tego. Sylwunia ja mysle tak jak ty. Chrzest ma sie raz w zyciu, mysle ze nie ma co żałować. Podlicz mu ile przepala co miesiąc to może przyzna Ci racje :-)
-
No Anela myślałam ze u Ciebie Zuzia juz troche odpuściła :-). No to zapraszam do klubu ssaków. Dziewczyny czy u was tez tak bylo ? Mój zaczął teraz 16 tydzień i mam wrażenie ze mniej gada niż wczesniej, zaczynal sie juz śmiać w glos i nagle teraz nijak go rozśmieszy . Jedyne co to zaczął robic taki dziwny łuk, niby chyba do przekręcania sie ale ogólnie robi mniej niż jeszcze tydzień czy dwa temu. Ladnie bawil sie zabawkami a teraz wszystko go nudzi i marudzi. Nie wiem ? Może to ten skok.? Ale on zamiast robic coraz więcej to robi coraz mniej :-(
-
Co do zumby to ja tez chodziłam przed ciążą . 2 razy w tygodniu plus raz na aquaareobik. Teraz tez mam zamiar choc na ten aqua ale to jak z tym cycem sie unormuje.
-
Co do rozszerzenia diety to na razie jemy zupkę marchwiowo kartoflaną ale to tak ze 100 ml i niezależnie od cyca. Tylko po to żeby pomalu uczyć jesc lyzeczka. Więcej zacznę dawać po 4 misiacu. No może jeszcze jabluszko teraz spróbuję. A w 5 kazala kaszke mannę wprowadzić. Wogole to jak wczoraj poszłam do pracy i zobaczyłam ten Sajgon to chyba skusze sie i na to 60% i zostane dłużej. Ale czas pokaze :-)
-
No nareszcie was nadrobilam od wczoraj. Ale juz mam mętlik w glowie. Panifiona daj spokój. Jak cie to pocieszy to moje podlogi tez nie myte od dwóch tygodni. Okna od świat wielkanocnych i dużo by wymieniać. Dobra wróżko może natrzyj amolem mi to zawsze pomagało. Emagdalenka i Sylwunia witam w klubu nocnych ssaków. U mnie to juz trwa ponad tydzień. Non stop cyc w buzi. Na szczęście w dzien troche odpuscil i udalo mi sie wczoraj wyskoczyć do pracy zobaczyć co tam słychać i później na wywiadówkę. Oczywiście maly uśpiony w wózku i dziadek bujał :-) A my dzis po pneumokokach. Wiktorek wazy 7 kg. Anela pamiętam łyżeczkę i jabluszko. Ile sie zmienilo przez te 16 lat. Dominika podziel się sernikiem. Uwielbiam serniki :-)
-
No hej! No i pozbyłam sie kilometrowych odrostów. Ja tez robię swoją marcheweczke z ziemniakami i blenderem z odrobiną wody i oleju lub masełka. Dzis zjadl juz prawie 100ml i poprwil cycusiem. A dziadek jest boski. Wiktorek go uwielbia.
-
A mój Wiktor pobil dzis rekord. Zaplanowałam sobie na dzis fryzjera. Uspilam go u dziadków i pędem robic te kilometrowe odrosty. A ze się zeszlo to z mokrymi włosami pędem do dziadków. A Wiktorek co ? Śpi tak jak go uspiłam w wózku. Dziadek buja. Od 12 do nadal :-) uwierzycie ? Kochane dziecko pozwolilo mamusi zrobić sobie włosy.
-
Dzieki dziewczyny. To i ja się zaloguje :-) Dominika i ola śliczne niunie :-) A Lenka można powiedziec je całą sobą :-)) ha! ha! Fajnie sluchac jak dzieciaczki starsze o dwa , trzy tygodnie robią juz takie postepy. Az się milej czeka :-) No widzę ze za chwile rozpęta nam się kolejna dyskusja fb kontra forum. Ja skwituję - każdy niech pisze gdzie mu sie podoba i nikt nikogo na sile nigdzie nie trzyma. Po prostu szkoda żebyśmy skończyły jak majówki 2014.
-
Zielona a co trzeba zrobić żeby dostać taki prezentowy box. Czy to przysylaja na podstawie tych ankiet co sie w szpitalu wypelnialo? Czy trzeba wejść na ich stronę i cos uzupełnić ?
-
Dzieki Sylwunia. Jak byś mogla fotkę to wysle mojemu K bo dzis miał kupic i nie kupił. A tak mnie zakręcił ze juz sama zgłupiałam jaki miał być ten smok. Wisienka, nie jesteś sama :-) u mnie mój cycoch tez uwielbia spać przy cycusiu. Dzis byla druga proba jedzenia zupki i zjadł nawet sporo jak na drugi raz bo z 50 ml. Ale zaraz musial poprawić cycusiem. Co do FB to pewnie skończymy jak majówki 2014. A szkoda :-(( Jakby co to ja zostaje tutaj :-)
-
Dziewczyny ten smoczek z Rossmana to kauczukowy ? Czy lateksowy ?
-
Doris pewnie ze cie pamiętamy :-) Mandragora może idźcie do lekarza ? Emagdalenka 100 lat !!! Zuzia przepiekna. No i chyba juz odpuscila troche cycusia :-) No ja niestety tez jak nie wrócę od listopada to czeka mnie 60% macierzyńskiego. Dominika może patrz na sloiczki co ? Od którego miesiąca, zawsze to jakas podpowiedz. Tym bardziej ze to się ciągle zmienia.
-
Anela może twoja będzie pierwszą dziewczynką ktora siadzie. No to dzimi niezły numer ci wykręcił. Dominika przy karmieniu zazwyczaj ubranka są od razu do prania. Choc dobry śliniak daje rade. U mnie chłopaki dzieki bogu nie pluli wiec nie bylo zle.
-
Kwasna ale śmieszek :-) Co do pokarmów to mój dostal dzis pierwsza łyżeczkę zupki ziemniaczek z marchewką. Byl bardzo zdziwiony bo wczesniej lyzeczka dosyawal czasem pic ( woda z glukoza ) a dzis bylo co innego. Po troszeczku dalam mu w sumie ze dwie czy trzy łyżeczki. I nie sloiczek tylko swoje. Jak na pierwszy raz to nie bylo tragedii. Będę próbowała po troszeczku ale nie na siłę.
-
Czy tylko ja widzę Sylwunia u ciebie takie wielkie buźki ? I nasze dane pod spodem? Cos się zmienia na forum ?
-
Zdolne te maluchy :-)
-
A mi sie wydaje ze może one są coraz starsze i bardziej głodne i dlatego tak wiszsza na cycu. Dlatego ja zacznę tak jak mi pediatra podpowiedziala rozszerzać wczesniej dietę. Może to przyniesie efekt.
-
Sylwunia ja juz właśnie sie smialam do mojego K ze jak byśmy opatentowali taki sztuczny cycek to bylibyśmy bogaci :-)))) rozchodziłby sie jak świeże bułeczki. Co do chorób to idzie jesień czyli najgorszy okres przeziębień. Przynajmniej u nas zanim zaczną grzać w domu ( mieszkam w bloku i nie ja decyduje ) to jest zimno i często wtedy dzieciaki chorują. Ale zapowiadają cieply wrzesień wiec zobaczymy ? Na razie zimno i pada deszcz. Brrrr... My w łóżeczku. Wiktorek przy cycusiu drzymie a ja na forum ;-) Asik zdrówka dla męża. I sily dla ciebie.
-
Sylwunia to chyba wyprobuje jeszcze ten smoczek :)) Ja tez nie uciekam z forum. Mam fb ale dla mnie forum to forum i tu zostaje. H-m wszystkiego najlepszego. To tak naprawde twój szkrab jest mlodszy od mojego dwa dni . Licząc datę poczęcia :-) ha!ha! Co do rotawirusa to może mnie olśniło bo mój ostatnio tez cale noce sie wiercil i chcial byc non stop przy cycu. A dzis juz troche lepiej. Tez często sie budzil ale nie musial miec caly czas cyca. Chwile possal i usypial. Może to tez po rota bo szczepilismy ale nie skojarzyłam tego. A szczepiliscie juz na pneumo ? Bo ja jeszcze i tak sie troche boje. Jakie reakcje po pneumo? Panifiona nie zadręczaj sie. Mi tez się wydaje ze ja zrobię wszystko najlepiej ale pozwalam babci czy dziadkowi sie chwile zajac. W końcu jak wrócę do pracy to oni będą z dzieckiem i wtedy to byłby szok dla dziecka. Pozwól sobie pomoc bo się wykończysz
-
Anela super ze wszystko się udalo. Ma_górka juz zaczelam po mału jeść wszystko. Bez szaleństw oczywiście. Tez mam nadzieje ze jak zacznę małemu wprowadzać nowe pokarmy to ten cyc się unormuje.
-
Anela piękny torcik. Dominika wszystkiego najlepszego dla Lenki Fajnie tak powspominać :-) Sylwunia mój tez nieraz jak ssie cyca na leżąco to tak wierzga nogami ( góra - dół ) jak by miał odlecieć. Wogole teraz je na raty bo jak cos uslyszy to od razu odrywa sie od ssania i musi wszystko zobaczyć. Ciekawski sie strasznie zrobił.
-
No widzę ze na wspomnienia nam się wzielo. To ja chyba jestem ostatnia. Bo dzis mija rocznica poczęcia. A test robiłam dopiero 24.09 bo byliśmy w górach i myślałam ze przez to mi sie opóźnia okres. Bylam pewna ze nie jestem w ciąży bo bylo juz po dniach plodnych a tu psikus. Na poczatku troche bylam przerazona no bo dzieci juz duże ja 40 lat i od nowa w pieluchy. Ale teraz się cieszę . Wszyscy mi mówią ze ubylo mi z 10 lat dzieki tej ciąży. Wiktorek może nie jest aniołkiem ale jest przesłodki. No i jak chłopaki wyjdą z domu ( jeden juz za 3 lata na studia ) to chociaż on mi zostanie w domu. Co do chrzcin to ja Anela właśnie przez takie akcje jeszcze nie zaczelam nic załatwiać. Ja jestem po rozwodzie. Wiec na wstępie będzie zgrzyt. Chrzesni są po cywilnych wiec w ogóle nie wiem jak to ogarnę. Dlatego narazie nie chce się denerwowac bo i tak mam nie za dużo pokarmu w cyckach i nie będę się stresować .
-
Właśnie w tym jest tez problem ze mój nie chce butli. Może jakies sprawdzone sposoby ?