Emilka23
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Emilka23
-
Dzięki Dziewczyny :) a może i Wy się pochwalicie? :) Co do golenia, to z nogami jeszcze daje radę, ale do miejsc intymnych będę musiała poprosić o pomoc mamę, bo mój A powiedzial, ze się boi, ze mi krzywdę zrobi... Ach Xi faceci ;)
-
-
Ja o wadze już nie mysle nawet bo się boje ze mi nie starczy skali jak na nią wejdę ;) chociaż dzisiaj jak byłam na pobraniu krwi, to przede mną były dwie kobiety w ciąży na krzywej cukrowej i myślały, że ja tez na krzywa, a jak im powiedziałam, że juz miałam i ze to u mnie juz 8miesiac to mi uwierzyć nie chciały, bo stwierdziły, że mam malutki brzuszek i że zgrabnie wyglądam :) co do brzuszka - wolałabym miec większy, ale miło było usłyszeć, że zgrabnie wyglądam ;) Dzisiaj albo jutro mój A skręci łóżeczko ja będę musiała je jeszcze tylko umyć i przyszykować. Sytuacja Patki dobrze na niego podziałała, bo do tej pory cały czas mówił, że przeciez mamy na wszystko jeszcze tyle czasu, a tu proszę. Okazało się, że nie znamy dnia ani godziny i trzeba być gotowym na wszystko. Jutro jak wrócę do domu (jestem u mamy:)) to zrobię ostatnie pranie- pieluch tetrowych, flanelowych, pościeli itp. Później prasowanie i spakuję nas od razu do szpitala. Miałam to zrobić po świętach, ale stwierdziłam, że im szybciej, tym lepiej. Na szczęście już wszystko co najpotrzebniejsze mam, wiec dużo do ogarnięcia mi nie zostało ;)
-
Patka gratulacje :) Trzymaj się dzielnie, bo Zuzia Cie teraz najbardziej potrzebuje :) najważniejsze, że jest silna i zdrowa :) uściski dla Was i dawaj regularnie znać co i jak :*
-
Cześć Wam, Mamuśki :) Ja już na nogach od 7 i byłam oddać krew i siusiu do badania :) po drodze do domu wskoczyłam do sklepu po świeże bułeczki i jem sobie pyszne śniadanko :) pogoda dzisiaj super i oby teraz tylko cieplej było :) A my dzisiaj kończymy 32 tydzień, a to oznacza, że jutro zaczynamy 33 Miłego dnia Kochane :)
-
Na szczęście mój A jest w tych sprawach w miarę ogarnięty... On to będzie załatwiał, bo ja się do tego nie nadaje... Dzisiaj strasznie źle się czuję - pobolewa brzuch, ciężko mi oddychać i jest mi niedobrze :( Idę spać Dziewczyny. Już dość narzekania na dzisiaj... Ileż można..? Sama siebie słuchać czasem nie mogę. Dobrej nocki Wszystkim
-
Mam nadzieję, że tez będę miała geny po mamusi mojej, która po pierwszych dwóch ciążach ani brzucha-flaka, ani za dużych rozstępów nie miała - dopiero po trzeciej ze mną dostała większych rozstępów i troszkę brzuszka jej zostało, ale jakby mi tylko tyle zostało, to bym była bardzo zadowolona :)
-
Ja mam wannę u mamusi i jak tylko jestem na weekend to pierwsze co robię to sobie pełną wannę wody napuszczam :) uwielbiam kąpiele w wannie :) z moim A w mieszkaniu niestety mamy prysznic, ale mam nadzieję kiedyś dorobić się wanny z kabiną prysznicową ;) ach marzenia... Dobrze, że za nie nie karają...
-
No niestety nie czuje się komfortowo nie pracując tyle czasu, ale nic w tym momencie na to nie poradzę. Jak mały będzie na świecie, to będę szukać pracy jakiejkolwiek, bo nie wyobrażam sobie być na utrzymaniu mojego A tyle czasu, ale tez nie zostawię dwu- czy trzymiesięcznego dziecka z kimkolwiek, bo to moim zdaniem za wcześnie... Minimum 6 miesięcy chciałabym być z nim w domu. Z kolei patrzę też na to, żeby jak najszybciej zacząć prace i być samowystarczalną, bo wiem, jakie to jest ważne.
-
Tyle, że po pierwsze my się zabezpieczaliśmy (mimo, że lekarze nie dawali mi praktycznie żadnych szans na zajście w ciążę), wiec to nie było pójście na żywioł. Chcieliśmy się starać o dzidziusia tak za rok, może dwa jak będziemy mieli właśnie stabilną syt. finansową... Co nie zmienia faktu, że ogromnie się ucieszyłam z faktu samego zajęcia w ciążę, bo dla mnie jest to prawdziwy cud. Wiem tez niestety, że za niewiedzę się "płaci" a to tyczy się tego, że będąc na umowie zlecenie miałam opłacane niestety tylko składki zdrowotne, bo nie wiedziałam, że w sytuacji zajścia w ciążę będą potrzebne składki chorobowe... Nie interesowałam się tym, bo wcześniej nie było mi to kompletnie potrzebne... No niestety różne sytuacje w zyciu się zdążają i człowiek z wiekiem jest coraz mądrzejszy. Ja nigdy od pracy się nie migalam w lo sobie dorabiałam jak tylko mogłam, żeby miec na swoje wydatki cale studia pracowałam, żeby opłacić sobie bilety i szkole, bo niestety do państwówki się nie dostałam i mało co mi z tych pieniędzy zostawało, a jak w końcu chciałam zacząć życie "na swoim" i normalną prace na siebie i swój dom to stał się cud o którym zawsze marzyłam. Nie wiem sama ile nocy przepłakałam z myślą o tym, że moje największe marzenie nigdy się nie spełni i choć w najgorszym i najmniej spodziewanym momencie zaszłam w ciążę to cieszę się z niej i z tego, że mój syn jest cały i zdrowy ... I oby wszystko do końca było z nim jak najlepiej to wszystko inne jakoś ogarniemy.
-
Wyobraźcie sobie dziewczyny taką sytuację: Ja w maju 2014 straciłam prace. W czerwcu miałam ostatnią sesje na studiach, w lipcu obroniłam pracę licencjacka. Szukalam pracy w zawodzie równocześnie pracując w Carrefour na kasie na umowę zlecenie. Pod koniec lipca moj A wziął kredyt na mieszkanie 150 tysięcy - rata miesieczna 850 zl. Pod koniec sierpnia jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży zaczęłam pracować w sklepie spożywczym. Dostałam umowę o prace na okres próbny od 1 do 30 wrzesnia, a 5 września dowiedziałam się, że jestem w ciąży, przy czym 8 września trafiłam do szpitala z podejrzeniem ciąży pozamacicznej i dostałam L4. Niestety za kolejne L4 nie otrzymałam pieniędzy z ZUSu, bo zabrakło jednego dnia, aby otrzymywać świadczenia... W grudniu jeszcze nie było widac ciąży wiec nie mówiąc pracodawcy przepracowałam cały grudzień w sklepie z zabawkami, co tez lekkie nie było... Powiem Wam szczerze, że mój A zapierdziela na 2 etaty i ledwo nam starcza na opłaty i życie... Gdyby nie moja mama i rodzice A nie dalibyśmy sonie ze wszystkim rady. Powiem Wam, że w naszej sytuacji 1000 zl miesięcznie ratuje nam życie. Po roku mogę dziecko dać czy do opiekunki, czy do żłobka. Przez rok oczywiście szukałabym pracy na początek jakiejkolwiek, byle by pieniążki dodatkowe były, a później w zawodzie (księgowość). Moim zdaniem po prostu trzeba by było sprawdzać rodziny, które starają się o takowe zapomogi, bo wiadomo, że różne historie się zdarzają, ale wielu rodzinom naprawdę te pieniążki by się przydały...
-
Hej Dziewczyny :) u mnie sytuacja unormowana, ale z dobrą kolacją i filmem czekam, aż mój A będzie miał wolne popołudnie, bo jak na razie to popołudniówki w pracy a w weekendy dorabia w ochronie po 14-16 godzin, wiec nawet nie miałby siły na film czy "coś" ;) myślę, że w tygodniu coś dla niego przygotuję fajnego :) chociaż mam nadzieję, że on też coś wymyśli niedługo i dla mnie, bo w sobotę mam urodzinki i nie wyobrażam sobie nie spędzić z nim tego dnia, albo chociaż wieczorku :) Wszystkim Wam dużo zdrówka życzę, a tam, gdzie dzisiaj słonka brak przesyłam ciepłe promyczki z Poznania :) P.S. Zajrzałam dzisiaj do marcowych mamusiek - dodały piękne zdjęcia swoich uśmiechniętych pociech :) a ja jeszcze bardziej bym chciała miec mojego Kacperka juz przy sobie, a tu jeszcze cały kwiecień przed nami i troche maja (na 18tego mam termin...)
-
Asiu dziękuję za miłe słowa :) miłego weekendu Tobie i Twojej rodzince :* Naatashaa chyba tak zrobię. Coś dobrego ugotuję (jego ulubione spaghetti?) ściągnę jakiś fajny film i sobie obejrzymy... Mam nadzieję, że będzie ok, ale kontrola po cichu i tak będzie...
-
Dziękuję w ogóle Wam wszystkim za wsparcie. Jesteście kochane :* Zielizka - super wieści teraz już będzie wszystko dobrze :) Nie pamiętam już która z Was pytała o wózek - śliczny :) ja mam od koleżanki odkupiony. Mi się podoba i kolorystyka i to, że leciutko się nim prowadzi :)
-
Dziewczyny nie wiem co mam myśleć. Przed chwilą oznajmił mi, że on chyba jednak nie pójdzie na żadną imprezę, zapytałam dlaczego to powiedział, że mu się nie chce... Po czym usiadł na kanapie i widzę, że z kimś pisze, wiec zapytałam z kim, a on na to, że z dawną kumpelą, z którą ostatnio na fb pisał i że ona chce się z nim na kawie spotkać, wiec mu powiedziałam, żeby ją zaprosił do nas, a on na to, że on nie ma dla siebie czasu a co dopiero na kawkowanie z kimkolwiek... Teraz juz nie wiem, czy to ja jestem przewrażliwiona, czy on mi czegoś nie mówi...
-
Nooo... To już jestem prawie pewna. Przejrzałam telefon. Dzwonił do niej kilkanaście razy w przeciągu kilku ostatnich dni, z smsów wiem, że umówili się na sobotę (to taka ma być ta impreza integracyjna...) nie wiem co mam robić. Przecież nie będę go szukać po całym Poznaniu w sobotę w nocy...
-
Dzięki dziewczyny. Będę musiała dorwać jego telefon do przeszukania... Hasło do fb znam. Staram się nie denerwowac żeby nie zaszkodzić ani sobie ani tym bardziej Kacperkowi, bo bym sobie nie wybaczyła gdyby jemu się cos stało! Z tego wszystkiego głowa mnie zaczęła boleć, więc leżę i pachnę P.S. I mój "cudowny" teść jeszcze raczył dzisiaj mnie zaszczycić swoją obecnością...
-
Dominika widzę po pieluchach, ze podobne gusta mamy ;) hehe A kocurek śliczniusi i gdzie on się tam schował?? Hahaha A ja piorę w samej loweli proszku też żadnego płynu nie używam. Ale się uśmiałam z tego tekstu nathally "weź się ciągnij..." A tak ogólnie dziewczyny to mam dzisiaj mega doła. Właśnie odkryłam że mój A prawdopodobnie mnie zdradza... Jednego dnia pisze z koleżanką, drugiego okazuje się że nagle został zaproszony w pracy na imprezę integracyjną i kolega zaproponował mu nocleg wiec nie wróci na noc, a jak chciałam przejrzeć jego fb to okazało się, że całą rozmowę z "koleżanką" usunął... Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Jestem przybita i zdołowana. Ech idę odgrzać wczorajszy obiad, bo nawet tego dzisiaj nie zrobiłam...
-
Mi mój A na poczatku ciąży wspomniał, że w ramach oszczędności nie pampersy, tylko tetra to go wyśmiałam! Powiedziałam mu wprost, ze w takim razie on to będzie pral, gotowal, prasowal itp... I zgodził się na pampersy :) Zieloona poproszę kilka krokietow, bo i mi smaka narobiłaś ;) a tak w ogóle to jak masz ich za dużo to zawsze można zamrozić chociaż część :)
-
naatashaa - spróbuj zmniejszyć zdjęcie :) elżbietta - http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=34600672 oto link do użytkownika na allegro, od którego kupowałam pieluchy :) Właśnie oglądałam zdjęcia mojego chrześniaka (takie te najstarsze - od narodzin do roczku) i się popłakałam, jak uświadomiłam sobie, że we mnie jest takie maleństwo, i że już niedługo będę je tulić i całować i opiekować się nim jak najlepiej będę potrafiła... :)
-
-
Majóweczka śliczny :) ale Wy dziewczyny zdolne jesteście :) tez bym tak chciała...
-
Elzbietta niestety nie pomogę, bo ani jednego, ani drugiego nie używałam :( Emilia1984 moi teściowie jak usłyszeli, że moja mama kupiła nam w styczniu wózek, łóżeczko i materac to byli wręcz zażenowani"jak to? Tak wcześnie? Tylko mieszkankę sobie zagracisz na tyyyle czasu" ech to samo z ust 3/4D za które tez płaciła moja mama "po co wam to? Niepotrzebny wydatek. Przecież na zwykłym tez widac, czy dziecko jest zdrowe..." A niedługo potem w tv była historia kobiety, która po 7 usg u różnych lekarzy urodziła dziecko z nierozwiniętymi kończynami... To przekonało i tak tylko moją przyszłą teściową, bo teść to (jak to któraś z Was napisała) z innej planety jest i żadnych przygotowań by nie robił najlepiej, bo oni tez wszystkiego nie mieli i dali radę... Ech. Szkoda słów. Dziewczyny a będziecie zaćmienie oglądać ?
-
Takie pobudki to ja lubię - dzwonił kurier, że będzie między 9-9:30 z paczką dla Kacperka pieluchy flanelowe i tetrowe zamawiałam tez na allegro - ze sprawdzonego źródła - jak już będę je miała to oczywiście pochwale się zdjęciem :) kupiłam 5 tetrowych i 5 flanelowych w sumie tetrowych mam 8 - w tym dwie białe, a jak będę potrzebowała więcej to wtedy się kupi :) Miłego dnia :)
-
Dominika - faktycznie słodziara z niej :) mój chrześniak podobnie reaguje na kuzyna, a jak się dowiedział, że będzie miał rodzeństwo to skakał i krzyczał z radości :) ma 6 lat i wszystkim mówi, że mama "ma w brzuszku jego dziecko" :) hehe niemożliwy jest :) Darka witaj :)