Skocz do zawartości
Forum

Mama_Monika

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama_Monika

  1. zana skocz po truskaweczki jak będziecie na spacerku i sobie zapodaj obiadek ;)
  2. Moja tak zeczęła w nocy w łózku wędrować że szok, o 360 stopni. Nawet jak zasypia to musi jogę odprawić dopiero zaśnie :) na brzuch , na plecy, na boki, tu gdzie głowa nogi i odrotnie i dopiero zasypia. Tak wierciocha sie zrobiła ;)
  3. Jestem! Moja wczoraj tez jadła truskawki, tyle że z ryżem, śmietaną i cukrem :)
  4. madzia wszystko mozliwe super by było, na szczęście w wiekszości przypadków dzieciaki wyrastaja ze skazy. U mnie piecze słoneczko od rana, takze popołudniu ide z dziewczynami na lody, lenusia dostanie wafelka od loda ;)
  5. Mnie też szarpie finansowo kupowanie co rusz to nowych butelek kubeczków i żaden "nia działa" :/ moja z kubka tez wypije, ale pół rozleje i tez tylko parę łyków i koniec, moim zdaniem mało. Wczoraj widziałam chłopczyka w wieku moje Lenki jak tata podał mu pełna butlę soczku a on ochoczo pił, normalnie z zazdrością patrzyłam
  6. madzia gratulacje za ząbka! Jestem jestem zagladam cały czas i nie ma nikogo także witaj kobieto!
  7. mmadzia to niezła agentka z Twoje Anusi hehe ja tez bym nie zasnęła z czkawką ;)
  8. ja tez juz nie wiem, co robic z tym piciem, tym bardziej że teraz gorąco wiec nie wierzę, żeby sie jej pić nie chciało, i jeszcze moja cyca tez nie chce, więc wogóle lipa :/ tyle co na wodzie mleko pije :/ muszę ją jakoś nauczyć.
  9. agusia ja w pierwszej kolejności rezygnowałam z karmień w ciągu dnia, teraz nie jest to łatwe, bo chodzimy tzn. o tej porze roku, bo chodzimy w bluzkach z dekoltami i dzidzie widząc nasze cyce przypominają sobie o dojeniu ;) jak moja sie dopbierała to szybko odwracałam jej uwagę"o ptaszek leci" albo " zobacz co to jest", "ktoś idzie choć zobaczymy" i takie tam ;) Potem nocne dojenie (najtrudniejsze) aczkolwiek stosunkowo krótko trwało, bo tylko 3 noce. Pomocny okazał sie tat, to on wstawał w nocy do małej, ja sie wogóle nie pokazywała i nie odzywałam (płakałam w tym czasie w poduszkę :/) głaskał ją, przytulał, nosił, uspokajał i zasypiała. Troszeczke płakała, marudziła, wołała cyca, mamę, ale przeszło. Moja tez nie chce pić, ani z butelki ani z niekapka, kupiłam taki z Tommiee Tippiee ale nawet do buzi nie chce wziąść :/
  10. agusia ślicznie BRAWO dla Malutkiej!!!!!
  11. ania być może ;) w moje majty to by cała weszła, a jedna miseczka od stanika to jak jej cała głowa hehehehehehehe, więc jeszcze troszkę ;)
  12. Ja musze na szuflady zabezpieczenia kupić, bo to one teraz są w kręgu zainteresowania ;) Wczoraj Lena zrobiła mi w komodzie segregację moich majtek i staników hehe
  13. agaa rzeczywiście pocą sie dzieciaki bardzo i rzeczywiście przeciera sie przemywa a i tak bez kapieli na wieczór nie da rady, wtedy to aż miło :)
  14. Weekend lux , pełen wrażeń i wycieczek z atrakcjami dla dzieciaków, pogoda dopisała :) A u Was?
  15. zana moja jest w samym bodziaku z krótkim rękawkiem, bez skarpetek, abo w sukieneczce na ramiączkach albo w jakims kompleciku: bluzeczka z krótkim i krótkie spodenki. Koniecznie emulsja od słońca i coś na główke przy takim słońcu.
  16. Ja polecam emulsję z Ziajki z filtrem 50+. W Rossmannie w promocji kosztuje ok. 20 zł. Bardzo ładnie sie wchłania, skórka jest gładziutka i dobrze zabezpieczona przed słońcem i ładnie pachnie:)
  17. U mnie dzis znów będzie prażyć, wczoraj to był taki gorąc że szok, podobno idzie jakaś fala upałów.
  18. Witam wszystkich! Miło popatrzec na duuuużo weekendowych postów :) Pogoda w weekend dopisała także wycieczki były, Roksana wczoraj wieczorem usnąć nie mogła tak przezywała, że w tyle miejsc pojechałyśmy i tyle atrakcji miała :) Lenie kolejne dwa zęby wychodzą, gryzie mnie z tego tytułu po rękach i nogach i oczywiście nie jedynki na górze ale dwójki na dole i trójki na górze :/ Bardzo lubi książeczki ogladać, pokazuje sobie paluszkiem i "opowiada" "mmmmba..." , "mmmmmm da" :) I jak je z kimś to juz jak przeżuje to mówi "ammm da" :) W sobote okna myłam i zostawiłam otwarte, na chwilę się odwróciłam, patrzę a mój pies stoi na zewnatrz na parapecie :-OOO złapałam i ręce mi sie trzęsły strasznie, nie wiem czy by sobie tak stała czy by wypadła, ale stracha miałam :/ Kurcze ani teraz siąść na chwilę, moje dziecko teraz tylko by skakało stało chodziło, siedzi tylko przy jedzeniu a tak to sie produkuje cały czas a ja za nią w pół zgięta :/, no i moja nie raczkuje, także sama się nie przemieszcza. Ja jakies nieraczkujące te dzieci mam hehe
  19. Dziewczyny ja dzisiaj wczesniej do domciu zmykam, więc Życzę wszystkim udanego długiego weekendu, usmiechu, odpoczynku i słonecznej pogody na spacerki! Do poniedziałku!
  20. Dobra widzę, że i tak nikogo nie ma :/ a ja zmykam wcześniej do domu i w takim razie Życzę wszystkim udanego długiego weekendu, dużo usmiechu, odpoczynku i słonecznej pogody. I dołączam skromne życzonko dla siebie, żeby w poniedziałek pełny skład na forum ujrzeć :) Cześć.
  21. marcysia ja tez bym skoczyła do lekarza ze względu na długi week. Moze byc trzydniówka moja też zaraz powyżej 38 stopni miała. My mieliśmy grilla w niedzielę, jak była piekna pogoda i ciepełko, czyli lena w samym body, więc nam sie udał :)
  22. Moja tez jak była na piersi samej to było różnie, tzn, starsza córka mogła tez po kilka dni nie robić a potem kilka razy dziennie, młodsza za to miała dosyć regularne wypróżnienia, aczkolwiek kilka razy zdarzyła się zielonkawa kupka, ale ponoć może sie zdarzyc na samym cycu ;)
  23. zana27Mama_Monikazana moja jak mówi nie to z takim znakiem zapytania jakby sie pytała nieee? hehe i robi wtedy oczka kota ze Shreka hehe cudne są te nasze dzieciaczki :))) Coraz fajniejsze, każdego dnia cos nowego! :)
  24. Oj dziewczyny rozumie Was bardzo dobrze, bo sama te nocki przeszłam i wiem jak to jest. Powiem Wam, że niektóre dzieci daja się oszukiwać:smoczkami, wodą itp. ale to są tak naprawde wyjątki. Najczęściej dziecko musi samo dojść do wniosku, że nie warto w nocy wstawać, to przychodzi samo, ale niestety nie wiadomo jak długo to może potrwać, u mnie 2 lata trwało i z dnia na dzień sie skończyło, a nam skoro nic nie pomaga pozostaje czekać.... :/
  25. Ja mojej starszej córce w ten sposób uatrakcyjniałam jedzenie, że zawsze wszystko ciekawie układałam na talerzu, kroiłam w kwardaciki, trójkąciki, układałam srduszka, słoneczka, buźki itp. :) Mimo, że nie była niejadkiem, ale miałam wtedy dużo czasu i tak sie bawiłam ;) Małe dzieci sa wzrokowcami i jak jest cos ładnie, kolorowo podane to lepiej smakuje :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...