Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. U nas Maciuś znów chciał iść do Adasia sali, ale na szczęście nie odstawił takiej sceny jak w piętek Dziś Maćka przekonało to, że może sam zanieść pościel do spania i piżamkę do swojej sali i poszedł :) Asia - Stefan ma zwyczajny kryzys. Z czasem minie :) A Kwiaciarka ma opiekę na Elę do czwartku.
  2. Witam poniedziałkowo Ja też chętnie wypiję kaffkę, rozpuszczalną z mleczkiem i odrobiną cukru :) Dziwnie się czuję bo jestem SAMA w domu . Pusto mi było przy stole, bo jadłam śniadanie w samotności, ale to krótki stan, bo pewnie za parę dni zmieni się plan dnia. Mam trochę pracy do zrobienia ale bez problemu mogę tu zaglądać. Mam parę godzin spokoju :)
  3. Agatacha - koniecznie podpytaj. Dobry pediatra powinien rozpoznać co to jest. Powodzenia!
  4. Agatcha - potówki to nie są, bo były by to wtedy takie krostki z jasnym czubkiem. Trudno powiedzieć czy to skaza, bo zaskakujące jest to, że czerwone plamy pojawiły się na karku. Jak masz możliwość to pojedź do szpitala, tam gdzie mają dyżur dermatologiczny i poproś o radę. A jak nie pomogą to wybierz się do alergologa, powinien pomóc. A nie zmieniałaś proszku/płynu do prania?
  5. My czekamy na K i jedziemy kupić czepki na basen dla chłopaków. Dobrze, że dziś sobie o nich przypomniałam a nie jutro Jutro Adaś i Maciuś z "rozrywki" mają basen a my teatr Miłego weekendu :)
  6. My też Megan ściskamy i tęsknimy!
  7. Isa - zazdroszczę pogody! Miłego weekendu :)
  8. Witam piątkowo :) Dziś Maciuś też z przedszkola zadowolony więc w poniedziałek zostanie już na "cały etat" :) Zubelek – 13 lat to już poważny wiek, ja w tym wieku czułam się już dorosła Zdrówka dla Rozalki! I powodzenia z biznesem! Monika – wow, ale poszalałaś . Mnie by się tyle nie chciało siedzieć w kuchni . Podziwiam za zacięcie kulinarne Miłego weekendu :)
  9. Witam piątkowo :) Ja już mam 2 dzieci w domu, bo odbierając Maćka po obiedzie ten poszedł po Adasia i wyciągnął go z sali Zdążyliśmy do domu wrócić przez ulewą :). Fajnie, że już z domu nie trzeba wychodzić ;-) Żal mi Tadzia, biduś sie nacierpi :(. Od razu mi się przypomniało jak mi pękały żyły gdy byłam w szpitalu (w ciąży z Adasiem), okropny ból :(
  10. Witam piątkowo :) Odebrałam po obiedzie z przedszkola i Maćka i Adasia. Adasia miałam odebrać popołudniu ale jak rozmawiałam z panią od maluszków, to Maciek poszedł do sali Adasia, zawołał go i za rękę zaprowadził do szatni. Może i dobrze się złożyło, bo już z domu nie trzeba będzie wychodzić . Jak wracaliśmy to tylko kropiło, a teraz mocno pada deszcz . Popołudniu musimy wybrać się po czepki na basen ale poczekamy na K i pojedziemy do galerii handlowej :) A Maciek dziś w przedszkolu ok, nie licząc porannej sceny gdzie Maciek chciał wejść do Adasia sali a nie do swojej. No i na twarzy ma kolejny ślad, tym razem od uderzenia autkiem. Dobrze, że jest weekend to buzia mu się trochę podgoi W poniedziałek zostanie już na cały dzień, jeśli zdarzy się kryzys przed spaniem to pani do mnie zadzwoni i odbiorę go przed drzemką, ale liczę, że taki kryzys się nie zdarzy.
  11. Pusto tu dziś :( Zmykamy zaraz po Adasia :) Miłego popołudnia :)
  12. Witam czwartkowo :) Maciuś dziś zadebiutował w przedszkolu :). Poszedł 2 tygodnie później niż inni, bo musiał mieć przerwę po wycięciu migdałów. Z przedszkola wrócił bardzo zadowolony, zresztą nawet nie brałam pod uwagę, że mogło by być inaczej Bożena – z tego co widzę na naszych marcówkach to w przedszkolu wszystkie 5 latki mają książki. U nas kosztowała 68 zł. Rosalinada – w Polsce od lat mówi się o szkodliwości chodzików dla malutkich dzieci. Ponoć w Kanadzie i jeszcze w jakimś kraju są całkowicie zakazane w sprzedaży. Chodziki niekoniecznie wpływają na szybkość chodzenia ale niepotrzebnie przyspieszają pionizację, na które dziecko w tym wieku nie jest gotowe! Natura tak nas przygotowała, że najpierw leżymy, pełzamy, siedzimy, raczkujemy, wstajemy, chodzimy itd., a używając chodzika niepotrzebnie przyspiesza się proces, który może niekorzystnie wpłynąć na rozwój fizyczny dziecka. Poza tym chodzik wyrabia zły nawyk, bo dziecko nie chodzi tylko się odpycha, a do tego są używane inne mięśnie i ruchy (chodzenie w chodziku ma niewiele wspólnego z nauka chodzenia. To tylko możliwość przemieszczania się z miejsca na miejsce przez odpychanie nogami - wyjęte z chodzika dziecko nie potrafi samo iść więc zdziwiłabym się, gdyby ktoś napisał, że w chodziku nauczył się chodzić). Polecam wszelkiego rodzaje pchacze. Dziecko wtedy samo decyduje kiedy chce wstać, chodzić i przez jaki czas, bo jest do tego wtedy gotowe. A poza tym uczy równowagi, nie tak jak chodzik. Co do gotowania zupek to się nie wypowiem, bo u nas były słoiczki do 1 rż., ale możesz zadać to pytanie naszej forumowej ekspert - dietetyczki :) Zubelek - tak, nadal czuję się sielsko . Chętnie się z Tobą podzielę Miłego popołudnia :)
  13. Witam czwartkowo :) Adaś po wczorajszym judo już nie był tak zachwycony jak po poniedziałkowym . Spodziewał się innego rodzaju ćwiczeń, bo te co robił ma takie jak w przedszkolu. Ale na kolejne zajęcia chce iść, to dobry znak A Maciuś z przedszkola bardzo zadowolony. Rano wszedł na salę jak do siebie . Jak go odbierałam po obiedzie to pani zaczęła od tłumaczeń, że... guz na czole i siniak na nosie zrobił się w wyniku zderzenia z dziewczynką w ogrodzie. Poza tym wszystko ok, Maciuś ładnie zjadł, ładnie się bawił, choć raz się przestraszyły bo Maciuś wołał na zmianę „ratunku” i „ałć”. Panie myślały, że się skaleczył zabawkami, a tymczasem Maciuś robił wypadki z autami i udawał ranne autka . Tak więc Maciuś dał się dziś poznać z różnych stron, i mówiły, że na pewno one i dzieci nie będą się przy nim nudzić Dzielna Megan, a biedny Tadzik, trochę go leżenia czeka :( Ann – powodzenia szukaniem odpowiedniej opiekunki. Mru – mogę we wtorek, mam nadzieję, że nic minie wypadnie. Czekam na info o miejscu i godzinie :)
  14. Witam czwartkowo :) Adaś po wczorajszym judo już nie tak zachwycony jak po poniedziałkowym. Spodziewał się innego rodzaju ćwiczeń, bo te co robił ma takie jak w przedszkolu. Zobaczymy jaki entuzjazm będzie po kolejnych zajęciach. Po drodze w sobotę ma basen więc może trochę odreaguje zawiedzenie judem A Maciuś z przedszkola bardzo zadowolony (nawet nie brałam pod uwagę, że mogło by być inaczej ). Rano wszedł na salę jak do siebie, jak rozmawiałam z panią przekazując jej podstawowe info o Maćku, to on w tym czasie wziął jakąś zabawkę i odchodząc w głąb sali powiedział mi tylko „pa”. Jak go odbierałam po obiedzie to pani zaczęła od tłumaczeń, że... guz na czole i siniak na nosie zrobił się w wyniku zderzenia z dziewczynką, troszkę krwi z nosa poleciało ale szybko minęło. Tłumaczyły, że po prostu Maciuś jest żywy i szybko biega a w ogrodzie jest sporo miejsca i mimo, że miały go na oku, to jednak nie były w stanie być przy nim non stop. Ja to rozumiem i wcale nie mam pretensji, bo wiem jaki Maciuś jest . Poza tym wszystko ok, chwaliły, że Maciuś sam chodzi do wc, sam ładnie zjada, ładnie się bawi, sam ubiera buty i kurtkę itd. Aaa, raz się przestraszyły na sali, bo Maciuś wołał na zmianę „ratunku” i „ałć”. Panie myślały, że się skaleczył zabawkami, a tymczasem Maciuś robił wypadki z autami i udawał ranne autka . Tak więc Maciuś dał się dziś poznać z różnych stron, i mówiły, że na pewno one i dzieci nie będą się przy nim nudzić Lema – ups, to brawo dla Frania za dzielne płukanie buzi szałwią Asia - to masz dziś luzy w domu Kwiaciarko – zdrówka dla Eli, oby to nic poważnego nie było! Babeczqa – współczuję takich bóli. Dobrze, że idziesz do lekarza, niech się wyjaśni co Ci jest! Isa – dzielna Alunia!
  15. Kropelki żołądkowe pomogły, brzuch już nie boli. A dla mnie to nauczka by jednak tak nie mieszać Czekam na Adasia i K, ciekawa jestem wrażeń z pierwszych ćwiczeń "judowych". A jutro będę czekać na pierwsze wrażenia Maćka z przedszkola :) Miłego popołudnia :)
  16. Nie mogę się doczekać K i Adasia, bo ciekawa jestem wrażeń z judo, dziś mają być prawdziwe zajęcia. Hehe, a jutro będę czekać na wrażenia Maćka z przedszkola Miłego popołudnia :)
  17. Byliśmy z Maćkiem na lodach i rozbolał mnie brzuch. Wzięłam krople żołądkowe i trochę przechodzi. Nie ma się co dziwić, że bolał skoro mu taką mieszankę dziś zrobiłam starletka Dziubala, Ann u mnie nie ma zainteresowania samą postacią Montany ale za to wszystkim co ma jej wizerunek. A dlaczego? Bo inne dziewczynki mają i Natalia też chce. Mi właśnie nie chodziło o samą osobę tylko o różne rzeczy, na których ona jest, typu bluzki, torebki, piórniki itd. Marketingowcy nieźle się postarali Puszek - dasz radę! Będziemy mocno trzymać kciuki
  18. Biduś Tadziu :( Niech szybko zdrowieje! Ann – ja też nigdy nie oglądałam tej Montany i też byłam zaskoczona, że takie małolaty (5-7l.) interesują się wszystkim co z nią związane. A Ula się nią interesuje?
  19. isa32 Mnie też trochę boli - ze zdenerwowania - jeszcze godzina. I ktoś tu mówił o odciętej pępowinie chyba zagłaszczę dzisiaj to moje dziecię A ja się nie mogę doczekać jutrzejszego dnia, tyle że Maciusia odbiorę po obiedzie. Bardzo jestem ciekawa co pani mi powie i czy Maćkowi spodoba się po kilku godzinach w przedszkolu :)
  20. asia78Mam odruch wymiotny na krople zoladkowe Ja tylko nos zatykam, bo ta mięta mi strasznie w nosie świerzbi
  21. asia78Dziubalko mam dla Ciebie przykra wiadomoscMam nowego ziecia. Oswiadczyl sie i zostal przyjety, jutro slub O rany, aż się przestraszyłam jak zaczęłam czytać początek zdania. Adaś chyba już zapomniał o żonie z Lublina więc dobrze, że Pola będzie miała nowego, na miejscu Życzę zadowolenia z nowego zięcia . I wstaw fotki ze ślubu
  22. Asia - herbatek nie piję . Wypiłam krople żołądkowe z cukrem, powinny pomóc, bo to ból taki z niestrawności . Teraz czekam aż minie ból. Tańszych fotelików nie znam, jeszcze nie byłam na rekonesansie fotelikowym ale póki co nastawiam się na Maxi Cosi, ale on do tańszych raczej nie należy. Weź dzieci do sklepu z fotelikami, niech usiądą na kilku wybranych i weź najtańszy z najwygodniejszych albo zamów na Allegro, bo pewnie będzie jeszcze taniej
  23. Isa - przeczytałam ten artykuł, nie dowiedziałam się nic nowego, ale serce mocniej mi zabiło, zwłaszcza w tym akapicie z pytaniami. (...) Jak będzie biło jego serce? O czym będzie myśleć? Czego pragnąć? Jak będzie postrzegać nową-obcą dla siebie przestrzeń i znajdujące się w niej osoby? Jak zareaguje, gdy któreś z dzieci zacznie płakać, szlochać, głośno wyrażać swoją tęsknotę za domem, za bliskimi? (...)
  24. PATUSIA, WITAM I GRATULUJĘ!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...