Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Mru - a jaką konsultację masz na myśli, że pytasz czy już po? ;-) Po 11-tym dam znać, tylko mi przypomnij. Może wpadniesz na kaffkę A co do mieszkania to te 80m. to byłoby takie minimum , teraz co prawda mamy tylko 60, ale to kolejne wolałabym większe, tylko nie wiem na ile nas będzie stać, a chciałabym takie 90-100m. A ten kolega to gdzie ma dokładnie to mieszkanie? Pytam z ciekawości bo teraz i tak byśmy nie kupowali, nie dojrzałam jeszcze do nowego psychicznie i finansowo I co po wizycie logopedki, jakieś nowości?
  2. isa32Dziubala wstaw w wolnej chwili przepis na ciasto To przepis koleżanki z Mamutek . Wezmę kiedyś jeszcze od teściowej i porównam przepisy ;-) Ciasto maślankowe ze śliwkami ale może być i z jabłkami Do ciasta: - 2,5 szklanki mąki - 1 szklanka cukru - 1 cukier waniliowy - 2 łyżeczki proszku do pieczenia - 1 szklanka maślanki - 1/2 szklanki oleju - 3 jajka - śliwki (przekrojone, skórkami do dołu) albo inne owoce Kruszonka: w misce wymieszać 150 g masła lub margaryny, na oko mąka, cukier - w równych częściach, żeby przy zagniataniu nie kleiło się do rąk. Włożyć "kulkę" na chwilę do zamrażalnika jak mało czasu, albo do lodówki na jakąś godzinę. Wymieszać w misce suche składniki: mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek. Wymieszać mokre: maślankę, olej, jajka. Połączyć suche z mokrymi, wymieszać, wylać na blachę, ułożyć owoce, kruszonkę, wstawić do piekarnika. Piec w 175 st. (blacha 25x40), ok. 40 min (sprawdzać przez nakłucie). Smacznego
  3. Ciasto się piecze, w domu pięknie pachnie
  4. Lema - chwilowo mi to tak nie przeszkadza, być może Maciuś wieczorami potrzebuje naszej bliskości i nie chce sam zasypiać w łóżku, ale na dłuższą metę tak nie będzie Idę robić to ciasto, bo czas szybko leci
  5. Skończyłam pić kolejną kawę, to zbieram się za ciasto. Będę je robić drugi raz . K tak się ucieszył, że nawet poszedł wczoraj wieczorem do sklepu po maślankę, mimo deszczu
  6. Kwiaciarko - u nas po takich wariacjach w Maćka wstępuje 2-gie życie i potem przez godzinę nie ma mowy o zaśnięciu. Wolimy jak chodzą osobno spać , co nie znaczy, że to się np. lada dzień nie zmieni
  7. kwiaciarkaDziubalakwiaciarkano wlasnie? Nie z jakiegoś konkretnego powodu. Ale skoro zapisujesz Kubę i zastanawiasz się czy zapisać też Elę, to czemu by od razu nie wziąć 2 dzieci i je skontrolować :) bo 1 to 80 zl a dwa 160 Zrób zatem wedle uznania albo wedle finansów
  8. kwiaciarkaa dlaczego K. upiera sie przy zasypianiu w taki sposob? bo zeby Maciusiowi isc na reke? zeby nie plakal? A Adas tez widzialam na zdjeciu ,ze zasypia na kanapie, czy to jednorazowo bylo? Jesli Adas zasypia w swoim pokoju, a przeciez maja chlopaki wspolny pokoj , to Maciek tez niech maszeruje do pokoju spac do lozka wtedy co Adas - chlopcy maja chodzic spac o jednej porze? jesli tak, to ja zmieniam zdanie, juz bym od dzis Maciusia wysylala razem z Adasiem do lozek. No właśnie tu jest problem, bo K po prostu idzie na rękę Maciusiowi żeby m.in. nie płakał. Razem też nie mogą iść spać bo się wygłupiają Na tym zdjęciu Adaś zasnął bo nie mógł się doczekać aż Maciek pójdzie pierwszy spać, a czekał żeby miał mieć czas tylko z nami Kiedyś (do czasu operacji migdałów) było tak, że Maciuś szedł spać pierwszy, a pół godziny później Adaś. I teraz robi się kółko zamknięte, bo albo Adaś czeka aż Maciuś pierwszy zaśnie albo idzie spać do siebie jako pierwszy, nie czekając na Maćka. To rozchwiało nasz rytm wieczorny i mnie to w sumie przeszkadza (a czasem nie przeszkadza, bo to takie słodkie jak Maciuś się całym sobą przytula), zresztą widzę, że dla dzieci to też nie jest dobre. Poczekam jeszcze do 2 tygodni i zobaczę czy coś się zmieni, jak nie, to będę musiała przeforsować na K powrót do wcześniejszych wieczorów gdzie dzieci zasypiały w swoich łóżkach.
  9. kwiaciarkaLemaDziubalaMoje nie były ale zapisałabym Elę :) Dlaczego? no wlasnie? Nie z jakiegoś konkretnego powodu. Ale skoro zapisujesz Kubę i zastanawiasz się czy zapisać też Elę, to czemu by od razu nie wziąć 2 dzieci i je skontrolować :)
  10. NetaIta po głębszej analizie stwierdzam, że masz racje z tymi miejscami z tyłu.Grunt to wiedzieć czego sie chce:)
  11. kwiaciarkae tam Dziubalo, jak spi cala noc dobrze, to jak zasnie o tej 20 na kanapie to sie nic nie dzieje, co innego jakby na tej kanapie zamiast spac wariowal do 22 Przesypia cała noc od dawna . To nie o to chodzi Jak zaśnie na kanapie na którymś z nas, to do razu go przenosimy do jego łóżka. Tylko ja nie chcę by zasypiał na kanapie, tylko w swoim łóżku. Dam mu jeszcze trochę czasu, bo może tego potrzebuje i za jakiś czas wrócimy do zasypiania w łóżku. Szkoda, że znów z K mamy odmienne zdanie :(
  12. Neta, Ita – będę piec ciasto maślankowe, proste w zrobieniu i pyszne :) Neta - dla każdego co innego oznacza auto rodzinne . Dla mnie nie musi być kombi czy sedan by było dla mnie rodzinne. Na ten moment, to ważne by było małe gabarytowo (więc tylko hatchbacki wchodzą w rachubę) i miało duży bagażnik (niejeden hatchback ma większy bagażnik od sedana czy kombi ). Jakby Mazda 3 miała więcej miejsca z tyłu to byśmy ją kupili, bo cała reszta była ok. A jakbym miała większą rodzinkę to chciałabym jakiegoś suwa Jeszcze pomyślałam, że może kiedyś zmienię zdanie o kombi, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Ita – ok, poczekam na przepis, choć wydaje mi się, że go kiedyś kopiowałam.
  13. kwiaciarkao, a ja zaraz zadwonie zapizse Kube do ortopedy na kontrole, sluchacie a Ele tez zapisac? nie wiem ,czy na kontrole powinna isc, Wasze byly? Moje nie były ale zapisałabym Elę :)
  14. kwiaciarkaDziubalakwiaciarkaz innej beczki - ogladalyscie wczoraj Tuska u Lisa ?Widziałam kawałek programu, potem przysnęłam. Ale kilka razy Tusk zagiął Lisa. A zresztą Lis też zagiął ładnych parę razy Tuska no raz mi sie szczegolnie nawet podobalo jak zagial Lisa - nt. cięć No, mnie też się to podobało :)
  15. LemaDziubalko, a jak Macius ze spaniem? Lepiej niż jeszcze tydzień temu, ale do "normy" chyba nie wróci. Zasypia ostatnio k. 20.30-20.45 więc ok, ale problem w tym, że nie zasypia w swoim łóżku, tylko na kanapie jak się wgramoli na mnie lub na K. Ja chcę z tym walczyć ale K niweczy wszystko więc nie będę Maćkowi na razie mieszać w głowie. Poczekam kiedy K zacznie to męczyć. Dziwne są też poranki, bo Maciuś raz wstaje o 5.00, a następnego dnia o 6.00. Poczekamy, aż emocje z nowymi wydarzeniami ostygną, może wtedy coś się zmieni.
  16. Popołudniu muszę pojechać z chłopakami do przychodni na drugi koniec Krakowa (jeszcze nie zmieniliśmy przychodni), bo nie ma naszej pediatry, a inny lekarz nie chce wypisać Adasiowi zaocznie zaświadczenia na judo. Musi zobaczyć dziecko osobiście (dobrze to świadczy o lekarzu) więc czeka nas wyprawa. A potem 7 października znowu wyprawa na szczepienie. Szkoda, że trener nie może poczekać jeszcze parę dni, no ale w sumie też go rozumiem. K ma nas odebrać z przychodni, a jak się wyrobi ze spotkaniem to pojedziemy razem, tylko musimy do biura dojechać. Byle nie padało, bo nie cierpię chodzić w deszczu Po ostatnim szczepieniu Adasia zmieniamy przychodnię, bo nawet jeśli rzadko z niej korzystamy to te dojazdy są męczące.
  17. kwiaciarkaz innej beczki - ogladalyscie wczoraj Tuska u Lisa ? Widziałam kawałek programu, potem przysnęłam. Ale kilka razy Tusk zagiął Lisa. A zresztą Lis też zagiął ładnych parę razy Tuska
  18. Piję kolejną kawę i zbieram się za ciasto. Będę je robić dopiero drugi raz (ja z tych co nie pieką bo nie lubią albo/i nie mają ręki ). K tak się ucieszył, że nawet poszedł wczoraj wieczorem do sklepu po maślankę, mimo deszczu Popołudniu muszę pojechać z chłopakami do przychodni na drugi koniec Krakowa (jeszcze nie zmieniliśmy przychodni), bo nie ma naszej pediatry i inny lekarz nie chce wypisać Adasiowi zaocznie zaświadczenia na judo. Musi zobaczyć dziecko osobiście (dobrze to świadczy o lekarzu) więc czeka nas wyprawa. Neta – właśnie na lipcówkach dyskutowałyśmy o autach rodzinnych i o kombi . Ja osobiście nie lubię kombi i nie chciałabym go mieć. Fakt, że za jakością idzie cena, choć w Toyocie niekoniecznie można to o wszystkich modelach napisać Mnie się Mazda 3 też podoba, bardzo. Niestety ma za mało miejsca z tyłu i odpadła :(
  19. Neta - ja też kojarzę wyprzedaże z nowym rokiem, ale jak się jest w temacie kupna auta, to oczy szerzej się otwierają i opinie na tematy motoryzacyjne zmieniają się o 180 stopni My auta nie bierzemy w leasing , wymagań strasznych też nie mamy , a i tak jesteśmy zaskoczeni, że na auto trzeba tak długo czekać. W większości salonów czas oczekiwania to 2-4 tygodni. Aaa, co mnie zaskoczyło, to to, że np. w Toyocie mieli sporo aut na wyprzedaży i to jeszcze z... 2009 roku!
  20. Mnie z "rodzajów" aut, to najbardziej podobają się suwy i terenówki, potem hatchbacki . Ale jakby np. nam się rodzina powiększyła, to hatchback raczej by był tym drugim autem w rodzinie. Kwiaciarko - faktycznie godzina to dużo dla takich dzieci. W naszym przedszkolu w zależności od grupy to są zajęcia 15 i 30 min.
  21. Dzięki Dziewczyny za odpowiedzi. Megan fajnie, że odpowiedziałaś, bo też miałam Cię właśnie pytać :) Tak podpytuję jakbym już miała mieć 3 dzieci
  22. Babeczqa - szkoda :( Kwiaciarka - super gmina :)
  23. LemaDziubalko, a dlaczego nie lubisz kombi? Bo są duże. Za duże (no są też mniejsze i większe kombi, wiadomo). W związku tym zajmują dużo miejsca na parkingach (w Krakowie to ważne), w garażach itd. Argument, że ma duży bagażnik więc przydaje się dla rodziny, już nie nie przekonuje, odkąd zobaczyłam bagażnik naszej Almery, a to sedan. Zatem nie trzeba mieć kombi żeby mieć duży bagażnik Pomijam argumenty, które są już mniej ważne typu, że są to auta ciężkie, bardziej paliwożerne w porównaniu do niekombi.
  24. puszekDziubalaIta - ja jestem z gorącym kubkiem kawy :) Napisz jak to jest z 3 dzieci . Np. logistycznie jest trudniej? A w ogóle z czym jest najtrudniej?to takie wstępne przymiarki?? Ciągle są tylko wstępne. Nie wiem czy się kiedyś te "przymiarki" zrealizują ale pomarzyć mogę Megan - super z wagą Ita - super z tym x 3 A Wy macie 2 auta? I czy w związku z tym 2 komplety fotelików, czy je w razie czego przekładacie?
  25. kwiaciarka A ja Wam tez humor powiem : w przedszkolu u znajomych ( chyba u nich , oni opowiadali) pani zrobila dzieciom pogadanke o zwierzatkach i kazde dziecko ktore ma zwierze mowila co ma itp. i jednego chlopca pani pyta a ty co masz, no mam pieska jest czarny i bialy, a jak na niego wolacie - tatus wola siersciuchu jeb......y /QUOTE] Ja to kiedyś słyszałam jako kawał Dzieci to mają teksty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...