Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Puszek - fakt, że miałaś już parę sytuacji gdzie auto było potrzebne więc życzę byś następnym razem pojechała już własnym :). Mnie się wydawało, że auto mi się przyda po urodzeniu drugiego dziecka, ale potem mi minęło . Było już parę momentów gdzie nawet K mnie namawiał na auto dla mnie, ale ja nie chcę, bo jak widzę te korki, to jednak wolę MPK, a zwłaszcza tramwaje
  2. Puszek – jeździliśmy benzyniakiem, bo diesla nie bierzemy pod uwagę Wiesz, każdy ma inny punkt odniesienia głośności, ja go porównuję do naszej Almery, a ona ma już swoje lata. Na pewno kupisz w końcu autko, widać jeszcze nie byłaś pod przymusem
  3. Puszek - i Auris i Lancer wystarczyłyby dla naszej rodziny, ale jak kupować nowe auto to niech będzie nie tylko komfortowe ale i ciche . Mnie się bardziej Auriska podobała . K z kolei wolał Lancera, ale on jest tak głośny (głośniejszy od Aurisa), że jak ja siedziałam tyłu, to żeby usłyszeć rozmowę z przodu to się musiałam do nich nachylić. Nawet w opiniach fachowców można przeczytać, że Lancer jest najgłośniejszym autem wśród kompaktów tej klasy. Ładny wygląd to nie wszystko
  4. Witam czwartkowo :) Też macie piękną pogodę u siebie? Aż chce się żyć Miłego dnia :)
  5. Witam czwartkowo :) U nas piękna pogoda, byłoby wspaniale gdyby cała jesień taka była :) Sliffka – zdrówka dla Wojtusia i pomyślnej readaptacji w poniedziałek. Renia – chcemy auto kompaktowe (hatchbacka), już widzieliśmy kilka: Mazdę 3 (z tyłu za ciasna), Toyotę Auris (za głośna), Opla Astrę IV (najfajniejsza ale K przeszkadza ostateczna cena), VW Polo i Golfa (nie ma szans na kratkę homologacyjną), Hyundai i30 (ok, ale to Hyundai), Mitsubishi Lancera Sportback (za głośny). K najbardziej był nastawiony na tego Lancera, ale jak po jeździe powiedziałam, że za głośny, to się poddał z szukaniem aut. Został jeszcze Fiat Bravo, ale K nie chce o nim słyszeć, szkoda Ann – współczuję z opryszczką. Ciebie w ilości chyba nie przebiję , ale na pocieszenie Ci powiem, że mi się robi co najmniej jedna w… nosie. Jestem przed @, a zauważyłam ostatnio, że zimno niemal zawsze mi wychodzi właśnie przed @ Ita – niesamowite, że to już prawie 3 lata!
  6. Witam czwartkowo :) U nas piękna pogoda, byłoby wspaniale gdyby całe jesień taka była Dzieci w przedszkolu :), ja już mnóstwo spraw załatwiłam od rana :), a teraz mam trochę czasu dla siebie :) Isa – jak tak piszesz o swoje Ali, to przypomniało mi się jak Adaś poszedł do przedszkola (wcześniej chodził do żłobka), też było ciągle „nie i nie” :(. Okazało się, że... nie lubi pań. W żłobku na grupę ok. 20 dzieci było 5 ukochanych cioć, co jedna to fajniejsza. A w przedszkolu nie dość, że grupa większa (25 dzieci) to tylko 1 pani (w sumie były 2 ale każda była sama przez pół dnia) i nie było drzemek, bo była to grupa mieszana 3 i 4 latków. Rano był kłopot żeby go pozytywnie nastawić do pójścia do przedszkola, za to wychodził z przedszkola zadowolony. Ja mu się nie dziwiłam, że nie lubił pań, bo panie były takie zimne z wyrazu twarzy, bez pozytywnego podejścia do dzieci, przynajmniej tak się je odbierało. Wielu rodziców skarżyło się na nie, chcieliśmy nawet je zmienić (były ciągłe interwencje u dyrektorki), ale potem panie się trochę zmieniły i Adaś po kilku tygodniach chodził już w miarę bezproblemowo :) Potem jak zmieniliśmy przedszkole, to bałam się, że początki znów będą trudne i nie będzie chciał do niego chodzić, bo dzień otwarty nie zrobił na Adasiu wrażenia. Na szczęście jak poszedł we wrześniu, to od pierwszego dnia Adaś był zadowolony, żeby nie napisać zachwycony :) Piszę Ci to żebyś zobaczyła, że nie wolno się poddawać od razu, trzeba dać sobie i dziecku parę tygodni czasu na adaptację. W Adasia przypadku pomogły kontakty z dziećmi i to dla nich chodził do przedszkola a nie dla pań. Daj sobie i Ali trochę czasu, jak nic się nie zmieni np. do października to wtedy pomyśl o rezygnacji. Może jak Ala pozna jakieś fajne koleżanki to łatwiej jej będzie z uśmiechem pójść od przedszkola, czego Aluni życzę
  7. Zbieram się po dzieci :) Miłego popołudnia :)
  8. Pa Lema, mam nadzieję, że dziś Franio będzie radośnie opowiadał o leżakowaniu :)
  9. Kaskasto - uczucie stresu w takiej sytuacji jest zupełnie normalne , ale jak zaczniesz pracować to pewnie od razu poczujesz się jakbyś tam od dawna pracowała. Głowa do góry, będzie dobrze :)
  10. Oj, biedny Tadzio :( Serce się kraje, że tyle Biduś musi leżeć w tym szpitalu :( Kaskasto - to super, że opiekunka już znaleziona :)
  11. Isa - to może kładźcie ją w weekendy wcześniej na drzemkę żeby sama nie padła dopiero o 15.00.
  12. Witam środowo :) A ja w wczoraj wieczorem spotkałam się moimi koleżankami z N. Popiłam, pojadłam, pogadałam i wróciłam wypoczęta do domu Puszek – niezłe miałaś przejścia tuż przed egzaminem, ale grunt, że w końcu dotarłaś i zdałaś . Masz to już za sobą i teraz w spokoju możesz się skupić na dzieciach :) Justyś – tak, chcemy kupić nowe 4 kółka , ale nie dla mnie tylko ogólnie jako tzw. rodzinne :) U nas chłopcy na basenie też są w innych grupach. Maciuś ma zajęcia o 10.15, a Adaś o 11.00. Zależało mi żeby jeden miał zaraz po drugim zajęcia, a nie w różne dni, bo to ułatwia logistykę :) Karola – super spontan . Ale teście musieli mieć minę Kaskasto – zdrówka dla Oskara! A z pracą na pewno sobie poradzisz, na początku każdy ma takie myśli czy da radę itd. Będziemy trzymać kciuki, niech tylko znajdzie się odpowiednia opiekunka.
  13. Alutka7912Cześć kochane Ściskam was bardzo mocno My też Cię ściskamy
  14. Moja :) ZA NASZE KOCHANE DZIECI! I ŻEBY CHORÓB NIE ŁAPAŁY W PRZEDSZKOLU! I ZA WIĘKSZĄ TU FREKWENCJĘ!
  15. Kwiaciarko - najważniejsze żeby El się spodobało , bo rodzice to czasem za dużo by chcieli
  16. Kwiaciarko - no to super Kuba miał w przedszkolu :) I dobrze, że pani z grupy Eli tak Cię zauroczyła :). Pozytywne wrażenie jest ważne nie tylko dla dzieci ale dla rodziców też
  17. kwiaciarkaA sluchaj, Kuba to jeszcze mial taki okres, ze musial byc 1szy w przedszkolu, bo jak nie byl 1szy to byl obrazony i nie chcial zostac, wiec z samego rana gonilismy hehe. No ale ja mialam do pracy na 7:30 wiec wszystko sie dobrze skladalo. Adaś ze dwa razy chciał być pierwszy, szybko mu przeszło . Teraz lubi być np. 4-ty albo 5-ty. Nieraz mnie wkurza jak się pyta "ile dzieci jest już w przedszkolu?". A skąd ja mam wiedzieć . I czasem z K dla świętego spokoju mówimy, że np. "już czworo dzieci jest w przedszkolu" . Gorzej jest jak się czasem okaże, że przyszedł ostatni
  18. kwiaciarkaOgladacie rewolucje kuchenne z Kessler ? czytalam na pudelku ze sanepid jej zarzuca ,ze nie myje rak i nie zwiazuje wlosow. Widziałam parę odcinków. Mnie samej nie podoba się, że ona przy gotowaniu ma rozpuszczone te swoje włosiska. Nie myje rąk? Fuj
  19. Kwiaciarko - Maciuś wczoraj nawet nie leżakował tylko siedział sobie przy stoliczku i się bawił, wbrew zasadom , bo jak dziecko nie chce spać to powinno chociaż leżakować. Ale panie mówiły, że w pierwszym miesiącu trochę odpuszczają dzieciom, bo dla nich jest ważne żeby dziecko polubiło miejsce i przyzwyczaiło się do nowych zasad. Oczywiście namawiają dzieci do spania/leżakowania, ale Maćka trudno namówić czy do czegoś zmusić, bo indywidualista przez duże "I" A o tym, że on drzemkujący to panie wiedzą, zresztą w Karcie Informacyjnej też to wpisałam. Ale rozumiem, że nie mogły go przekonać do spania . Od dziś sama będę pytać czy spał czy nie. Z drzemek to wolałabym żeby nie rezygnował, ale jak się okaże, że parę dni z rzędu nie spał to je odpuścimy.
  20. kwiaciarkaDziubalko Macius nie chce wychodzic z przedszkola , jak czytam o Maciusiu to tak jak bym malego mojego Kube widziala . Duzo maja wspolnego :) Ciekawe jak długo to potrawa . Adaś też miał taki etap ale mu minął
  21. Kwiaciarko - a dla mnie to byłaby bardzo ważna informacja czy Maciuś spał czy nie spał. Mnie nawet przez myśl wczoraj nie przeszło, że on nie miał drzemki i jego "niegrzeczne" zachowanie, najpierw zwalałam na karb jego chęci robienia co mu się podoba na złość mi, bo ja mu nie na wszystko pozwalałam, a potem pozmyślam o zmęczeniu dlatego się zwinęliśmy z placu zabaw, bo już mi było szkoda zmęczonego Maćka, a i ja też już miałam dość jego humorów.
  22. Kwiaciarko - super Ela ma podejście do dzieci i przedszkola :) Bidusia całą sobą nie może się doczekać tego przedszkola. Ale to dobrze rokuje ;-)
  23. Witam środowo Wczoraj Maciuś wyjątkowo padł już o 20.00, Adaś zresztą też . Jak odebrałam chłopaków z przedszkola (Maciuś znów nie chciał wyjść z sali), to poszliśmy na plac zabaw gdzie Maciek przechodził samego siebie . Chwilę był radosny a za minutę już burczący, niezadowolony itd. Po 2h czułam się jak po całodniowym wysiłku fizycznym. Poszliśmy jeszcze szybko do sklepu i tam spotkaliśmy panią z Maciusia grupy. Dzięki niej dowiedziałam się skąd u Maćka takie zachowanie. Ona zapytała Maciusia czy jest śpiący więc zapytałam czy mało spał, a ona na to, że w ogóle nie spał, bo wolał się bawić. To teraz wiem czemu taki nieznośny był na placu zabaw, po prostu był zmęczony. A na panie jestem zła bo powiedziały przy odbieraniu, że wszystko ok, a przecież powinny powiedzieć, że nie spał.
  24. Zbieram się po dzieci :) Miłego popołudnia :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...