Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,054
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Ania, szperasz jeszcze po necie? Jest już po północy więc ja zmykam do kąpania i do spania. Dobrej nocki :) PS. Na Liście Mamowych Kontaktów z aktywnych mam brakuje jeszcze Bia i Ingi.
  2. Blania, buziaki dla 5 mies. Boryska! :* A pomysł z kartkami na I urodziny rewelacyjny!!! :) Święta też lubię, ale nie pod kątem religijnym ;), tylko za to oczekiwanie, atmosferę, spotkania, prezenty, radość dzieci :) Wczoraj mimo zasapania wszyscy zdążyli tam gdzie mieli ;) Anka, patrząc na Twoje fotki smutno mi się zrobiło, że ja ciągle nie mam zdjęcia rodzinnego całej naszej piątki. Muszę to jak najszybciej „naprawić”! :). Fotorelacja świetna, a porównawcze fotki maluchów na kłapouchu kapitalne! :) Zazdroszczę męża grającego na gitarze, uwielbiam gitarzystów ;). Na razie żaden ze starszaków nie wyraża zainteresowania nauką grania, może Jaś się nauczy ;) A Twój Adaś, to dobrze jakby poszedł do psychologa, tak przegadać to i owo (chodzi o te strachy), i niech potem psycholog powie czy trzeba jakieś jeszcze spotkanie zrobić czy nie. Kartki ręcznie robione uwielbiam :). Jak kupuję kartkę na jakąś okazję, to zawsze wybieram właśnie coś z made in hand :) A wiesz, że mój Adaś to też okularnik ;). Tylko dziad mały nie chce ich nosić cały czas a powinien. Kia, wymiękłam ze Stasia – Kilara . I już wiem jak wyglądasz, choć wyobrażałam sobie Ciebie z krótkimi włosami ;) A co do kręgosłupa, to u mnie w klubie na osiedlu, gdzie chodzę na zumbę, są też zajęcia pt. "zdrowy kręgosłup”. Chciałabym chodzić ale dni mi nie pasują, może Ty skorzystasz :) Tusia, cudny Mikołajkowy Hanutek :) Ania, a z tym wynajęciem mieszkania, to możecie trochę pogrymasić z wielkością czy lokalizacją, czy musicie wziąć to co Wam zaoferują? W obecnym domu mieszkacie z rodzicami T. i jego siostrą? A ubranek nie chcesz sobie zostawić dla rodzeństwa Fifiego? ;) Marcosia, przyszła @? ;) A siostrę to rozumiem, że wzięła ten odsysacz skoro jej córka też ma katar a to jej własność więc ma pierwszeństwo ;). Insza inszość, że mogła to dyplomatyczniej załatwić. Bia, Jaś też dotyka twarzy, „gada”/głuży/piszczy, przesłodkie to, gdy do tego jeszcze jest we mnie wpatrzony z uwielbieniem i miłością w oczach, to cała się rozpływam… :))) Beacia, ja ofkors czytam wszystkie Twoje eseje :) Nie wiedziałam że otworzyli sklep internetowy F&F, dobrze wiedzieć, choć wolę kupować „na żywo”, ale dzięki za info :) Aerobik w wodzie super sprawa, mam na sąsiednich osiedlach takie zajęcia, ale dojazd komunikacją kijowy, a samochodem nie jeżdżę. Jaś w kombinezonie był na razie 2 razy, ale leży zawsze na kocyku i kocykiem go też przykrywam. Jakby się ociepliło to wtedy kocyk można odkryć :) "Dziubala wiele twarzy ma" – chodzi Ci o kolor włosów i fryzurę? ;) Nicca, z siekierki padłam , to się nazywa oryginalne hobby Inga, nie mam czegoś specjalnego do smarowania buzi na wyjścia, ale jak przyjdą mrozy, to kupię jakiś krem w aptece, co tam dobrego polecą, choć wystarczy coś jak „Nivea, krem na każda pogodę”. A czym jej buziaczka teraz smarujesz? Jak Olusia ma czerwoną buźkę po powrocie do domu, to nie smaruj jej następnego dnia, żeby sprawdzić czy zaczerwienienie ma związek z kremem czy z samą pogodą. Jeśli Mała na policzkach czerwone i zimne placki, to obejmij delikatnie buzię dłońmi i ogrzej. I co ważne, to taki krem po powrocie do domu trzeba zmyć z buzi! Pati, takie krzesełko ze stoliczkiem do karmienia będzie miał Jaś, o ile mu kuzynka w końcu odda ;). Starszak dostał je w prezencie od moich rodziców a Jaś będzie 5-tym dzieckiem, które je użyje i na pewno nie ostatnim ;) Pipi, dobrze, że się odezwałaś, dzięki temu jesteś usprawiedliwiona . A teraz idź spać i niech się Mały budzi jak najrzadziej.
  3. Dobry wieczór beaciaW Dziubala, odezwij się Czyżbyś nie mogła się po zumbie ruszyć? Haha, ruszam się normalnie, zumba jednak mnie nie wykończyła . Ale było super, czułam się rewelacyjnie, rozćwiczona od stóp po głowę :). Nie mogę się doczekać kolejnych zajęć. Zakwasów nie mam, więc cellulit nie krzyczał , może to zasługa porządnych ćwiczeń rozciągających na koniec ;) Ania92 Dziubala: Ty lubisz w tych godzinach przychodzic, moze na koniec prania czekasz? Jaka Ty spostrzegawcza jesteś z tym praniem ;). Ale dziś nie ma prania . Wczoraj było, ale poprosiłam K., żeby rozwiesił, bo ja padłam, a planowałam tu zajrzeć :), ale laptop przegrał z łóżkiem ;) A dziś miałam intensywny dzień, bo i gościowy, a potem jeszcze lekarski. Mam rozpisane masaże na kręgosłup szyjny i lędźwiowy i fizjoterapię. Zobaczymy teraz kiedy będą wolne terminy. A dzień jeszcze miałam emocjonujący, bo Starszak miał konkurs matematyczny Alfik i całkiem dobrze mu poszło, więc jestem dumna :)
  4. Czytam o skokach, bo co prawda na razie ich nie czuję/nie widzę, ale dobrze wiedzieć co potencjalnie może mnie czekać ;) Skok czwarty, czwarty/piąty miesiąc Kryzys z nim związany może trwać już od 14 tygodnia. Od tego momentu okres „spadku nastroju” poprzedzający skok może się wydłużać. Dziecko jest coraz bardziej komunikatywne. Zaczyna rozumieć proste komunikaty. Zaczyna głużyć, śmieje się w głos, odpowiada dźwiękiem, gdy do niego mówisz. Reaguje na swoje imię i odbicie w lustrze. Potrafi zupełnie celowo sięgnąć po zabawkę, potrząsnąć nią i na koniec, włożyć do „dzioba”. Wyciągnie ręce, gdy będzie chciało trafić w twoje ramiona. Jak nie będzie miało ochoty jeść, odepchnie pierś lub butelkę. Jest coraz sprawniejsze ruchowo i ciekawe świata. Lubi leżeć na brzuszku i być noszone tak, by móc obserwować otoczenie. Skok piąty, szósty/siódmy miesiąc Kryzys związany z tym skokiem najczęściej objawia się dużą płaczliwością, krzykiem, problemami ze snem. Maluch zaczyna grymasić przy jedzeniu. Ubieranie i przewijanie również nastręcza kłopotów. Pojawia się lęk separacyjny, który swoje apogeum osiągnie w okolicach ósmego miesiąca. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że między 6 a 9 miesiącem życia dziecko jest w stanie permanentnego kryzysu, a krótkotrwałe polepszenia nastroju służą jedynie zasygnalizowaniu rodzicom osiągnięcia nowych umiejętności. Maluch, który skończył pół roku, widzi świat bogaty w detale. Poświęca dużo uwagi obserwacji tasiemki przy bluzie, a metka na pluszaku na pewno będzie ciekawsza od samego pluszaka. Z zainteresowaniem śledzi wszystko, co nowe i inne. Jest w stanie oglądać z tobą obrazki w książeczce. Zdaje sobie sprawę, że sam potrafi do pewnego stopnia kształtować otoczenie, wpływać na nie. Gdy dasz mu możliwość zabawy włącznikiem światła, na pewno odda się jej bez reszty. Gaworzy, czyli świadomie i celowo naśladuje dźwięki. Nie lubi zostawać bez mamy czy taty. Boleśnie odczuwa zwiększający się dystans, szczególnie gdy sam nie ma możliwości jego zmniejszenia. Zaczyna dostrzegać zależność pomiędzy wydarzeniami, sytuacjami. Kolejnych nie wstawiam, bo jest na nie jeszcze czas ;)
  5. Nicca, popatrzyłam sobie z ciekawości na tę autostradę, na moment zapomniałam co oglądam i zastanawiałam się co to za układ krążenia Dzięki za słowa o podobieństwie 2 dzieci do mnie, ale jak jesteśmy całą 5-tką, to każdy mówi, że dzieci bardziej do K. podobne a nie do mnie, choć ja na siłę doszukuję się jakiś podobieństw ;) Za usunięcie nadżerki spora kwota, faktycznie zapisz się jak najszybciej na NFZ, a w międzyczasie poszukaj tańszego gina. Jak nie znajdziesz, to zostanie „państwowa opcja” :) Chandry współczuję ale pogoda i natłok różnych spraw swoje robią, byle Ci przeszło nim małż do domu wróci ;)
  6. Cześć Dziewcznyny :) U nas dalej deszcz pada i pada, śniegu ni widu ni słychu, choć w radiu usłyszałam, że biało jest w Warszawie i Lublinie. Na rtg nie pojechałam, bo nie cierpię chodzić w deszczu a co dopiero jeszcze z wózkiem ;). Pojadę najwyżej w przyszłym tygodniu. Ale na zumbę dziś się wybiorę, tu nawet deszcz mnie nie odstraszy My dziś zaspaliśmy!!!, chyba pierwszy raz całą rodzinką, haha. Aż dziwne, bo starsi synkowie to skowronki. A obudziła mnie sąsiadka, bo nagle usłyszałam stukot jej obcasów na korytarzu, a wiem, że codziennie wychodzi z domu o 7.25, normalnie zegarek można ustawiać ;). Jak się zerwałam z łóżka, to w szoku byłam, że wszyscy jeszcze śpią. Co by było gdyby nie te obcasy ;) Monika, kuchnię pewnie dziś ogarniesz a grunt, że 2 pokoje już zrobione :) Co do ilości jedzenia, to sprawa dość indywidualna. Jak czujesz, że ten słoik 180g jest za duży, bo i tak potem ma jeszcze dodatkowo pierś, to albo kupuj mniejsze słoiczki (125g) albo dawaj mu połowę tego dużego słoiczka. A ile Aaronek waży i jak często zjada? Lili, z tym nowym kolegą jesteś umówiona na kolejne kino albo kawę? ;) Z alimentami na pewno wiesz co robisz, ważne by Wam było dobrze i bezproblemowo ze strony ex. A łazienka to z dużym remontem będzie związana skoro nawet kucie ściany będzie. Nastąpi niesamowita metamorfoza :). Kiedy planujesz ten remont? :) Dianeczka, a jak duże przerwy między karmieniami ma Zuzia i czy je regularnie? Może nie zdążyła zgłodnieć po nocy, dlatego zjadła tylko 40ml. Blania, u mnie śniegu brak. Tylko deszcz, ble. Anka, czyli większa porcja mleka pomogła w spaniu, super :) Lęki u dziecka w tym wieku dobrze byłoby przegadać z psychologiem. Jakby Adaś porozmawiał ze specjalistą to może byłoby mu łatwiej oswoić te strachy. Myślałaś o tym?
  7. Kot już obkupiony, do końca roku mam jego zakupy już z głowy ;) Anka, ooo, skoro Małgo więcej zjadła to jest szansa, że dłużej pośpi. Nie wszystkie dzieci tak mają po większym posiłku, ale większość tak, może Mała też się do nich zaliczy. Zobaczysz :) Adaś (najstarszy) takie lęki z zasypianiem sam w pokoju miał w wieku ok. 2,5-3l., nie pamiętam dokładnie. Było to związane z jego strachami, bo wszędzie widział… wilki. Nie wiem skąd te strachy się wzięły i dlaczego akurat wilki, ale te lęki (potem już niewilkowe) trwały chyba ze 2-3 lata. Czasem trzeba było być w pokoju podczas zasypiania, a tak to obowiązkowo musiało się świecić światło do jego zaśnięcia, na szczęście zasypiał szybko, bo max. kilka minut i spał do rana. A Twój Adaś ma takie lęki teraz? Bia, a może Piotruś nie jest głodny tylko spragniony. Próbowałaś picie podać? Ja smoczka bym nie żałowała dziecku jeśli go potrzebuje, to czemu mu na siłę zabierać? W tym wieku to nieszkodliwe, to dla maluszka taki rodzaj przytulanki i czegoś co mu zapewnia bezpieczeństwo, jakkolwiek to brzmi. A na oduczanie przyjdzie jeszcze czas :). Łatwiej czegoś oduczyć gdy i dziecko, ale przede wszystkim rodzic są na to gotowi. Jeśli czujesz, że Piotruś płacze za smoczkiem, to nie jest na to gotowy. Lepiej poczekać na lepszy moment, bo ten chyba nie jest zbyt dobry, biorąc pod uwagę jego "problemy" z jedzeniem. Oczywiście nie chcę się wtrącać ;), tak tylko piszę swoje przemyślenia patrząc też przez pryzmat Jasia, który też jest smoczkowy. Tak czy owak sił Wam życzę! Ania, chodziło mi o to czy wynajmując mieszkanie z pomocą miasta (?) możecie dalej czekać w kolejce na swoje mieszkanie (to socjalne), czy będziecie wynajmować dopóki nie kupicie mieszkanie za swoje pieniądze? Z Fifim powoli dojdziecie do konsensusu, na wszystko przychodzi właściwa pora. Ja z kolei mówię, że dziecko to nie robot, nie ma się na zawołanie wszystkiego co by się chciało. Z przegrodą, to nie zawracaj sobie głowy, zwłaszcza, że cenowo wychodzi podobnie jak u nas. Pogadam z K. i się zastanowimy czy kupić czy nie, bo jeszcze chciałabym tę matę z siedziskiem ;) Zmykam do łóżka :) Dobrej nocki :)
  8. Jasiek dziś zadebiutował w kombinezonie. I dobrze, że mu ubrałam bo było naprawdę zimno, dało się poczuć takie zimowe powietrze. Jutro ma padać deszcz ze śniegiem (teraz pada sam deszcz), a ja muszę (chcę) jechać zrobić rtg kręgosłupa. Nie wiem czy pogoda mnie nie odstraszy skoro mam jechać z Jaśkiem (K. z nim zostanie na czas rtg, a potem sami wrócimy a K. do pracy). Zobaczymy jak to rano będzie wyglądać... Co do obiadków z mięskiem, to Jaśko je słoiczki, gdzie są różne dania, wiadomo. Te po 5m. oprócz warzywek mają mięsko, więc ma nakupowany zapas i mogę mu podawać do wyboru do koloru Nie chce mi się gotować specjalnych porcji i wymyślać codziennie pełnowartościowych dań dla maluszka, więc wolę podawać „gotowce”, póki co. Jaśkowi bardzo smakują więc luz :) Beacia, 1,5 dnia na fo bez Ciebie to bardzo dużo, ale jak jest I. na wieczór to rozumiem ;). No i jutro aquaarobic, super. Ja mam nadzieję, że dotrę na zumbę Z tabelką to chodziło mi to to gdzie „stanąć”, by ją z powrotem pobrać, ale już mi się udało, dzięki ;) A taką studentkę do okien, to może u siebie też znajdziesz :) Blania, ale masz teraz rozpakowywania ;). Dobrze, że men na fotce już rozpakowany ;) to pomoże ;) Marta, jak zębolki idą to posmaruj dziąsełka, a jak to nie pomaga, to możesz podać coś przeciwbólowego. Dianeczka, w sklepach teraz spore przeceny kombinezonów i można kupić nawet za 30 zł ;) Z nockami na pewno sobie dasz rade, początki są niefajne a potem człowiek przywyka :) Ania, mój wpis w tabeli też już jest ;) Posiłki to spokojnie, będą się ilościowo zmniejszyć, sama widzisz, że z 8 zeszłaś już na 7. Lepiej nie zmniejszać nagle tylko stopniowo. Możesz delikatnie próbować wydłużać przerwy między posiłkami, w dzień do 4h, a w nocy dłuższe, jeśli tylko ją prześpi. Kupujemy pampki z Pampersów. U nas nie ma +3, więc po 3 są 4. Na serię nie zwracam uwagi, kupuję z Pampersa to co jest najtańsze na dany moment ;), nawet nie zwróciłam specjalnie uwagi, że serie się jakoś różnią między sobą . Tzn. ja nie zauważyłam, może inne mamy widzę różnice. Popatrz po ile te przegrody do wanny są, ja znalazłam za 110 zł z przesyłką gratis, jak u Was są sporo tańsze to może zamówisz też dla nas :). Oczywiście oddam kasę :) A z tym mieszkaniem nie możecie wynajmować a w międzyczasie czekać na „swoje”? Co do dźwięków piszczących to Jasiek nie wydaje takich przy wciąganiu powietrza gdy siedzi czy leży, tylko jak „gada”, wtedy cała plejada dźwięków piszczących się pojawia Pati, Jaśkowi na razie żadne warzywko czy mięsko nie zaszkodziło, ale jakby tak się stało, to bym na jakiś czas odstawiła i potem do niego znów wróciła. Odpuść marchewkę np. na tydzień i potem znów mu podaj, zobaczysz czy będzie lepiej. A może po marchewce podaj mu do picia wodę. W spadające gwiazdy kiedyś wierzyłam, jak się nie spełniło to przestałam. Ale dzieciom mówię, że spadające gwiazdy spełniają marzenia ;). Takie nieszkodliwe placebo :) Veronica, stronkę można mieć też po polsku, fajnie, ale maty z siedziskiem czy przegrody do wanny tam nie znalazłam, szkoda . A może nie umiem znaleźć? ;) Biorę się za zamówienie żwirku i mięska dla kota, bo rano zapomniałam ;)
  9. Beacia, nie piszę PW, bo mi się nie otwiera, dopiero na mailu zobaczyłabym treść tej wiadomości, dlatego tu mam prośbę :). Napisz jak to jest z zapisywaniem info (choćby w tej tabelce), a potem z uaktualnieniem jej, żeby już nasze dane tam były. Wiesz o co chodzi ;)
  10. Ania, ja konto na FB założyłam, żeby koty u hodowców pooglądać ;). Potem mi się przydało, bo mamy tam swoje "forum" z wątku średniego syna. A tak to zdjęć tam nie wklejam i w ogóle mało co tam mam na swoim koncie, żeby nie powiedzieć, że nic
  11. emwro Alleluja! ululał się smokiem, nie wierzę. Brawo :)
  12. Beacia, świetny pomysł z listą kontaktową na Dropie :) A gdzie Ty będziesz, że tak długo Cię tu nie będzie? ;)
  13. Witam poniedziałkowo :) Jaś w weekend miał kolejne "nowości" :). Przeszedł na pampki „4”, bardzo wygodnie się je zakłada w porównaniu do „3”, które były tak już na styk ;). Zaczął też jeść obiadki mięsne i pić soczki :). Wczoraj przymierzaliśmy Jaśkowi kombinezon, żeby się nie okazało, że jakiś za mały jest ;), na szczęście Jaś się zmieścił, ale jak będzie rósł w takim tempie to na całą zimę nie starczy, więc niech lepiej zima niech będzie krótka . Jak się dziś nie ociepli, bo jest +1st., a odczuwalna to -4st., to dziś będzie debiut kombinezonowy. Sporo napisałyście przez weekend, znów paręnaście stron do poczytania, ale wszystko nadrobiłam :) Buziaki dla półrocznej Wandzi! Lili, zaskoczyłaś mnie, że nie chcesz walczyć o alimenty dla Aleksa, to jest coś co się Wam, znaczy synkowi, należy, nie powinnaś odpuszczać, żeby potem nie żałować... No ale chyba wiesz co robisz. Co do pojawienia się @, u mnie chyba po 2 albo po 2,5 miesiącach po urodzeniu się pojawiła. Powiadasz, że z kolegą w kinie byłaś, i na kawie?! Super! Wracasz do życia :) Beacia, mnie filmiki nie wnerwiają, bo żeby je oglądać, to każdorazowo musiałabym kliknąć we wtyczkę Adobejakąśtam, a że nie mam jej zaktualizowanej, to dobrze, bo filmiki same się nie otwierają Wagą córci już nie musisz się przejmować :). Teraz dzieci przybierają nawet 2 razy wolniej niż wcześniej, Jasiek przez ostatni miesiąc przybrał pół kilo i to też jest ok :) Ooo, przypomniałaś mi, że mięsko i żwirek dla kota muszę zamówić. Dobrze, że Wy już zdrowi i że Iśki nie złapało. Na mycie okien chętna nie jestem , ale mogę Ci polecić pewną studentkę, która pięknie je wymyje za niewielkie pieniądze ;) Anka, dziękuję za miłe słowa :) Ja nie mam nic przeciwko temu, że jesteś na Dropie :), wstawiłaś też swoje fotki więc tajniakiem nie jesteś ;) Często Ci się Mała budzi, a w nocy karmisz mm czy piersią? A jakbyś podała Małej większą porcje mleka/kaszki na noc (np. 150 ml), to może by dłużej pospała niż 3h? Spróbuj :) Jaśko jeszcze bezglutenowy więc nie podzielę się spostrzeżeniami. Ania, stronka z gadżetami jest boska!!! Bardzo mi się spodobał ten konwerter do wanny :). Nie mogłam go znaleźć w necie pod nazwą "konwerter do wanny" (nie powiem co mi się pokazywało ), ale jak wpisałam "przegroda do wanny" to znalazłam coś podobnego http://www.mall.pl/wanienki-wiaderka/babydam-przegroda-do-wanny Może go zamówimy, zobaczę co na to K. :) Rozgałęziacz do prysznica dla dzieci też suuuper pomysł, ale go nie znalazłam nawet pod innymi nazwami. Jak przypadkiem trafisz to wklej linka koniecznie. Nie wiem czy masaż rozgrzewający przed ćwiczeniami np. z kamforą byłby ok? Kamfora może być uczulająca, chyba lepiej spróbować ze zwykłą oliwką, albo podpytać jakiegoś rehabilitanta. Marcosia, po pierwszej @ następną dostałam po 30 dniach, a kolejne już regularnie niestety co 25 dni. Wiesz, może zrób... test ;), stres będziesz mieć z głowy ;) Bia, mąż szwagierki jest fanem schabowego, mógłby je jeść codziennie. Mamy nawet taką anegdotkę z tym związaną ;). Kiedyś pojechaliśmy na długi weekend do Zakopanego i ON miał codziennie jeść co innego, tak sobie postanowił . Tymczasem w każdej restauracji, w której byliśmy (codziennie dla testowania w innej), to pro forma sprawdzał menu, po czym zamawiał schabowego i tak dzień w dzień . I tyle były jego testowania nowych potraw ;) A z piciem Piotrusia, to pokombinuj czy woli może zimniejsze albo cieplejsze. U nas Jaś miał etap, że pił jakie mu się dało, a potem musiało być wyłączne ciepłe ;) Lili, dobry pomysł z powiększeniem łazienki, żeby oprócz prysznica wstawić też wannę :). A ile metrów ma teraz łazienka? Nicca, coś w tym jest, że pierwsze dziecię podobne do taty. U mnie również drugie i trzecie dziecię bardziej tatusiowe, no ale może jak będą starsi to coś i ze mnie będą mieć. Często słyszę, że Starszak ma mój uśmiech, to już coś :). Uśmiałam się z pocieszenia twojego męża, że Krzyś ma też coś z Ciebie - kształt małżowin usznych, to też coś A propos Tomka, to mój brat tak ma na imię :) Blania, może bliskość teściów nieraz Ci się przyda, więc może i dobrze że blisko zamieszkają ;). Plusem wynajmowanych mieszkań jest to, że w razie wu, znów można się gdzie indziej przenieść ;) A mieszkanko całkiem duże jak na kawalerkę. Na pocieszenie Ci powiem, że ja z 2 rodzeństwa i rodzicami od mojego 10rż. dopóki nie wyszłam za mąż, to mieszkałam na niecałych 29 m.kw. Teraz sobie tego nie wyobrażam, ale wtedy daliśmy radę :) Marta, Werka, brawo dla maluszków, że robią takie piękne postępy, duma jak najbardziej uzasadniona :) Dianeczka, też wolę jak K. jest w domu na noc, choć przez kilkanaście lat jak jesteśmy razem, to może tylko z tydzień by się zebrał jak nie było go w domu, z czego 4 dni przypadły na wyjazd do Dani na komunię jego chrześnicy. My nie pojechaliśmy, bo trzeba było wtedy poświecić dni szkolne, a dla mnie szkoła ważniejsza ;). Bałam się w nocy sama spać (mam pewną traumę), dlatego pozwoliłam synom spać w moim łóżko i było mi raźniej ;) Z jedzeniem Jasia, to teraz jest ok. 900ml (3 butle mleka, 1 obiadek, 1 butla kaszki), miesiąc temu było 750 ml. Monika, wpisałam w wyszukiwarkę „mata z siedziskiem do wanny” i znalazłam tylko 1 – używaną :( A gdzie Ty swoją kupiłaś? Pokazywałam tę matę starszakom i też uznali, że Jaś by się z niej ucieszył, dlatego Adaś wpisał ją do listu do Mikołaja na prezent dla Jasia. No i co ma zrobić Mikołaj jak jej na necie nie może znaleźć? ;) Monika, Blania, nie przeklinajcie tak mocno na fo ;), wiem że czasem się nie da, to wstawcie wtedy za jedną literę np. x ;) Pati, gratki auta :)!. A nadrabianie km też znam . Kiedyś na trasie Wadowice - Kraków, zamiast chyba 40 km, w drodze do domu siostra zrobiła chyba z 80 km, bo skręciła za wcześnie, a może za późno, zresztą za moją podpowiedzią, haha , ale co się wtedy uśmiałyśmy to nasze, obie miałyście przez te parędziesiąt km mega wielki atak śmiechu, szczęki i brzuchy nas potem bolały, że ho ho, do dziś to z rozrzewnieniem wspominamy Kia, wiiitaj po dłuższej przerwie :) Sporo się u Was dzieje, oby wszystko wyszło na prostą :* A nasze dzieciaczki oczywiście, że są najpiękniejsze i najkochańsze na świecie :)
  14. Zmykam do spania, bo już po północy... Dobrej nocki :)
  15. Inga, ja mam wannę :). Prysznica nie miałam i nie chciałam mieć ;). Pamiętam jak się z K. wykłócałam, bo w tym mieszkaniu on chciał mieć prysznic a ja wannę - ze względu na dzieci ;), no i go przekonałam :) Ale moja siostra ma teraz prysznic u rodziców i on jest z brodzikiem. Jej synek jak tylko wyrósł z wanienki (miała tą mniejszą), to bez problemu kąpał się pod prysznicem w tym brodziku. Teraz w nowym mieszkaniu będą mieć wannę, bo z kolei jej mąż się uparł, a siostra wolała prysznic ;). Trochę ją też przekonał mój argument, że fajnie jest jak potem 2 dzieci kąpie się razem w wannie ;) Szwagierka z kolei ma prysznic bez brodzika, tylko taki z odpływem w płytkach i kąpali córkę w wanience (mają od nas tą większą), którą wkładali pod prysznic i tak się Mała kąpała do prawie 4rż., mimo, że zrobili potem drugą łazienkę z wanną ;) Tak więc czy się ma wannę czy prysznic, to się da radę dzieci wykąpać :)
  16. Mania, ach zapomniałam, a dziś Piotruś kończy 5 m-cy! Buziaczki dla Niego!
  17. Musiałam zrobić przerwę na rozwieszanie prania ;) Mania, słyszałam o zielu ostrożenia. Jak mój średni synek był w wieku naszych maluszków to koleżanka z fo doradziła bym w nim go wykąpała, bo pomaga. Byłam ciekawa więc spróbowałam, ale nie... zadziałało ;). Kąpałam 2 razy w odstępie kilku dni, ale woda i tak była czysta. Teściowa też mi potem polecała to ziele, ale ją uprzedziłam, że nie zdało to egzaminu. Wtedy dowiedziałam się, że ono działa, gdy ktoś jest chory, wtedy ostrożeń wyciąga chorobę, dlatego woda mętnieje. Czy tak jest naprawdę, nie wiem, słyszałam o tym z drugiej ręki. Monika, suuuuper ta mata, nie widziałam jeszcze czegoś takiego. Jak ona się nazywa, żebym ją mogła znaleźć na Allegro. Chyba, że masz linka, to wklej, plizzz :). A tak w ogóle, to jesteś z niej zadowolona, zdaje egzamin, warto ją kupić?
  18. Ania, niby mam 2 dni na aerobik czy zumbę, ale problem, że to dzień po dniu, więc mało efektywne dla ciała. Drugi problem, że niekoniecznie będą wtedy zajęcia, które mi odpowiadają. Trzeci problem, że K. w środę ma piłkę, no i nie wiadomo, które z nas będzie miało wtedy „wychodne” ;). Będę walczyć o siebie Ze szczepieniami wolę jak najdłuższe odstępy, jest na te szczepienia duuużo czasu, więc nie ma się co spieszyć. Ostatnio usłyszałam w TV takie zdanie: „Jak zaszczepisz dziecko szczepionką danego koncernu, to ono już jest jego klientem do końca życia”. Daje do myślenia… A z tym filmem o koniu trojańskim, to mam gdzieś krytyków ;). Mnie się podobało samo wspomnienie zamierzchłych czasów i wtedy faktycznie nie do pomyślenia było, że będziemy nosić telefony przy sobie. Albo zaskakujące było to, że nie można było zameldować się w hotelu, który był w mieście, w którym się mieszkało. Teraz takie rzeczy są nie do pomyślenia ;) Nie wiem na jakim mleku są kaszki Nestle. Ale skoro kaszki są dostosowane do określonego miesiąca, to mleko też powinno być. Jasiek zjada już drugie opakowanie kaszki Bobowity, ale inne niż poprzednie (choć obie po 4mż i obie bez cukru). To poprzednie było na mm (do 150 ml wody wsypywałam 3 miarki mm i 3 łyżeczki kaszki), a tą obecną kaszkę ma do robienia na wodzie (do 180 ml wody wsypuję 4 łyżki kaszki). Jak się ta kaszka skończy, to przechodzimy na kaszkę Hipp po 5mż. i ona jest z glutenem i jest do robienia na wodzie, fajnie :) Marcosia, też czytałam o tym, że wit. D można wkropić do butli, ale jak potem przeczytałam, że osiada na powierzchni butli, to przestałam wkrapiać. To jeszcze było z czasów Starszaka ;) A czas przy pracy etatowej bezcenny. Choć ktoś kiedyś powiedział: „Jak Ci brakuje czasu, to znajdź sobie jeszcze 1 zajęcie”. Coś w tym jest, bo im więcej mamy zajęć, tym lepiej jesteśmy zorganizowani. Byle nie przegiąć w jedną czy drugą stronę ;) Werka, nieźli Ci wychodzi pisanie na telefonie :). Będąc w szpitalu pisałam na telefonie i tylko wtedy, tak to wolę laptopa ;) Jajko mam podać jak uznam, że Jaś jest na nie gotowy, przede wszystkim intuicją mam się kierować. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, teraz myślę, że najwcześniej po 8-9mż. dostanie całe jajo. Pięknie Cię Maksio wita o poranku, ale Ci nie zazdroszczę, bo Jaś też mnie tak wita :). Cudne to jest, normalnie miód na serce :) A Starszak wygląda na pogodnego nastolatka :) Beacia, ja na razie pewny mam wtorek na jakiś fitness, chcę zumbę, więc na to się wstępnie zapiszę. Potrzebuję też drugie zajęcia w inny dzień tygodnia, najlepiej pod koniec, ale czwartek i piątek nierealny, bo akurat obaj starszaki się wtedy dublują, więc ani wcześniej ani później nie ma jak wyjść. Będę musiała poczekać aż siostra się wprowadzi i będę jej Jasia podrzucać, wtedy będę przebierać w zajęciach jak w ulęgałkach Co do miodu, to ja też czytałam, że można dawać po 1rż. Staszkom tak dawałam, nie byli uczuleni i po dziś dzień go uwielbiają. Mam nadzieję, że Jaś też tak polubi miodek :) A dzieci jedzące na dzień po 10 czy 15 razy zdarzają się. I nie chodzi o to, że dziecko tyle je stałych posiłków, tylko tyle razy dziennie COŚ zjada, a raczej podjada. Takie dzieci nie czują głodu i mama (czasem babcia) co pół godziny coś podtyka. Np. pół jabłuszka, a dziecię więcej nie zje, a skoro tylko zjadło pół jabłuszka, to pewnie głodne i za kolejne pół godziny podtyka się mu zupkę. Dziecko zjada kilka łyżeczek, bo głodne nie jest, więc znów za pół godziny mu coś dają, bo skoro zjadło tylko kilka łyżeczek zupy to głodne. I tak w kółko, dzień po dniu. Dla mnie to abstrakcja, no ale się zdarza...
  19. Werka, nic nowego z artykułów się nie dowiedziałam ;), bo ja, to jak Monika, czytaczka, i już to przewałkowałam ;), ale myślę, że inne mamy skorzystają :). Dobrze, że wkleiłaś :) Choć ten schemat z ostatniego artykułu już tu był tu w linku wklejany kilka razy ;). Czytasz wszystkie posty? ;) O jajku wcześniej tu pisałam, że już moja siostra miała zalecenie podawania swojemu synkowi całego jajka a nie tylko żółtka. Natomiast nasza lekarka powiedziała ostatnio, by najpierw podawać żółtko, a z białkiem się wstrzymać kilka miesięcy, bo przychodzi dużo niemowląt, które okazuje się, że ma uczulenie na białko jaja kurzego. I ona jest zdania, że poprzedni schemat żywienia dotyczący jajek był lepszy. I w tej kwestii się z nią zgadzam :) Anka, a już myślałam, że czytałaś te 500 stron od deski do deski ;) Jasia nie budzę gdy za długo śpi, natomiast jak ma ostatnią drzemkę w okolicach 17.30-18.00 i śpi dłużej niż 40 minut (standardowo śpi wtedy 20-30 min.), to zaczynam delikatnie hałasować w pokoju, w ten sposób poniekąd sam się przebudza ;) Marcosia, Jasiek też swój język z zamiłowaniem wystawia, zawija w rulonik, zasysa wargi, itd. Komicznie to wygląda Ja wit. D ciągle zapominam dać ;), dobrze że Jaś ma mm i dużo spacerów, to niedoboru jakiegoś większego nie powinien mieć ;). A tej wit. D, to czytałam, że nie zaleca się wkrapiać do butli, bo ta witamina jest tłusta i osiada na powierzchni butli a nie miesza się z mlekiem. A nie wiem czy wiesz, ale jest fajna wit. D w pojemniku na pompkę (można ją kupić bez recepty) i od razu do buziaka można wygodnie wkropić właściwą ilość. A że czasu Ci brakuje, to nie ma się co dziwić, przy pracy etatowej to normalne. Inga, tak, zumbę się tańczy ale nie tak do końca, bo też się ją „ćwiczy”, to takie połączenie tańca z aerobikiem ;). Ale pewnie też zależy od prowadzącego jakie układy powymyśla, czy bardziej taneczne czy aerobowe. Jak dobrze pójdzie, to we wtorek pójdę na pierwszą zumbę w tym roku
  20. Cześć Dziewczyny :) Dziś też nici z aerobikiem MelB, w domu nie mam czasu na ćwiczenia, bo ciągle coś po drodze staje, mimo chęci. Tak więc muszę wyjść na zewnątrz. W pobliskim klubie osiedlowym są fajne zajęcia, w tym moja ulubiona zumba, ale biorąc pod uwagę zajęcia chłopaków, to nie mogę chodzić kiedy chcę, tylko kiedy będę mogła, czyli zostaje mi tylko wtorek i może środa. Buu. Co do szczepień, to takie miałam dziś przemyślenia, że z każdym dzieckiem mam inne wspomnienie z tym związane. Ze Starszakiem takie, że na pierwsze szczepienie poszedł tatuś, bo ja bałam się widoku igieł. Ze Średnim synem takie, że na MMRII (świnka, odra i różyczka) miał odroczone szczepienie i pomimo że był szczepiony mając 3 lata, to fatalnie je zniósł :(. Z Jasiem będzie najmilsze wspomnienie, że podczas szczepienia śmiał się w głos :) Werka, szalika nie zakładam. Na ile pamiętam to żadnemu synowi jak był na etapie gondoli, to nie zakładałam szalika ;) Z rękami to Jasiek do kilku dni jak go biorę na ręce to rozkłada swoje na boki, jakby nie chciał nie przytulić. Gdzieś przeczytałam, że dziecię robi tak dla utrzymania równowagi. Nie zaważyłam jeszcze przestraszenia się u Jasia, więc nie wiem czy wtedy ręce też tak rozrzuci. Anka, u mnie też były w tym tygodniu 2 wywiadówki, ale fajnie mam, bo w 2 dni ;). A Ty się nie martw 3-cią wywiadówką, bo zanim Magło dorośnie do szkoły, to u najstarszej córki zebrań już nie będzie ;) A 19.30 to nie jest późna pora na kąpiel ;) Też się czuję dużo młodsza niż metryka wskazuje ;) Przeczytałaś 500 stron naszego wątku??? Z przytulaniem jak potrzebuję to sama się przytulam do K. :), ale i on od siebie też mnie przytula :). Kiedyś K. lał z mojego tekstu „psitul mnie” . Teraz już tak nie mówię ;) Pipi, super, że Dominiś podczas szycia był taki grzeczny, widać zaintrygowało go to zajęcie :). Ciekawe na jak długo ;) Ania, szczepień tych obowiązkowych nie wiedziałam ile jest dokładnie, ale znalazłam info: „W kalendarzu szczepień obowiązkowych dla dzieci do lat dwóch figuruje 25 pozycji”. Niektóre są podawane kilka na raz. Przerwa między kolejnymi szczepieniami wynosi min. 6-8 tygodni. Jasiek miał dłuższą przerwę w szczepieniu 5w1, bo nie można było jej kupić. Jak chcesz zobaczyć to tu jest kalendarz szczepień http://www.osesek.pl/zdrowie-i-pielegnacja-dziecka/szczepienia-dziecka/954-kalendarz-szczepien-obowiazkowych.html Oglądałam "Ile waży koń trojański", bardzo mi się podobało to przeniesienie w czasie, bo też uświadomiło nam ile się zmieniło przez te lata, super były teksty telefonach o komórkach Mania, dobrze że Mały jest pod kontrolą i ma rehabilitację. Jak się wcześnie ją zacznie to dzieci szybciej wychodzą z tego. Monika, ale miałaś qpowe przygody Fajny pomysł z kombinezonem 2-częściowym, jest wygodny w użyciu. Jak nocka, pomógł ten Pedicetamol? I jeszcze chciałam zapytać jak wygląda mata z siedziskiem do wanny? Lili, fajnie z pracą, będziesz mieć więcej kasy :) A Eks płaci alimenty? Veronica, u mnie plus minus są stałe godziny karmienia i spania. Od początku tak „uczyłam” Jasia, żeby mu rytm wyrobić i żeby potem nam wszystkim było łatwiej, bo wiemy kiedy jest głodny i kiedy będzie spał ;). Ale oczywiście bywają wyjątki ;). Generalnie jestem za "unormowaniem", dla dziecka to też łatwiej :)
  21. Cześć Dziewczyny :) Dziś Jaś zaliczył szczepienie 5w1, wreszcie mamy je z głowy, kolejne będzie już po nowym roku. Jasiek chyba nie poczuł nawet wkłucia, bo cały czas "gadał" do pielęgniarki i lekarki, a na koniec zaśmiał im się z radości . Mówiły, że pierwszy raz spotkały się ze śmiejącym się dzieckiem podczas szczepienia. Jaś waży 7940g i ma 70 cm :). Lekarka dawno go nie widziała (od sierpnia), ale była bardzo zadowolona z tego, że Jaś bardzo ładnie się rozwija, w ogóle nie choruje, nawet katarku nie miał. Powiedziała, że jedzonko ma prawidłowo wprowadzane. Mówiła, że gluten mogę wprowadzać, potem jajko, ale samo żółtko i żeby się nie spieszyć z białkiem od jajka. Lili, dziękuję za życzenia dla małego Maseraka ;) Gratuluję pracy! Masz zmianową, tak jak chciałaś? Przekręcające się dziecko z brzuszka na plecy w wieku 2 m-cy to wyjątkowy wyjątek ;) Beacia, jak tam kaszelek Iśki, minął? Anka74 Zmiany snu od niedzieli: Po kąpieli zdrzemnie się godzinę i wstaje, łobuzuje do 23.00 a rano śpi do 9.00. Jak ją tego oduczyć? Anka, o której kąpiecie Małgo? Może przenieście kąpiel na późniejszą godzinę, a wcześniej Mała niech zrobi sobie jeszcze drzemkę. Blania, dziś też nie ćwiczyłam, bo nie miałam kiedy. Znów przenoszę chęci na następny dzień ;) Jasio śpi, ale nie posiedzę na fo, bo Starszak przyszedł z kolegami...
  22. Zmykam do spania, bo już bardzo późno jest. Dobranoc :)
  23. Monika, 10 zł to całkiem ok, piszę tak, bo ja mam o jakąś 1/4 mniej, aż trudno uwierzyć A jeszcze jak masz luzy i możliwość wyjścia kiedy potrzebujesz to super, bo to też istotne "elementy" pracy.
  24. Ania, nie dawaj chrupek, bo po co? To tylko zapychacz i tłumi naturalny głód. Jak będzie starsze to wtedy takie chrupki razem z np. soczkiem czy jogurtem można dać na podwieczorek. A teraz nie ma sensu dawać, choć oczywiście jak to zawsze piszę - każda mama robi jak uważa :) Polecam naprawdę fajny artykuł do poczytania o jedzeniu dzieci http://dzidziusnews.pl/?letId=6,103822139,t2
  25. Monika, jak story dostałaś to co innego ;) Niezłą miałaś dniówkę skoro na zakupy codziennie mogłaś wydać stówkę, ekstra miałaś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...