
Leosiowa
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Leosiowa
-
Byłam u lekarza. Obowiązkowo mam zrobić jutro badania podstawowe, bo prawdopodobnie "przeleciał mnie" jakiś wirus. Zmordował na maksa i porzucił, a osłabienie zostało, bo temperaturę mam już całą dobę 35-36,0 st.C. Lekarka podejrzewa anemię. Nic mi nie dała do zażywania, no bo karmię. Jak będzie źle to paracetamol. Idę spać, bo ledwo żyję. Miłego wieczoru.
-
Siunia ja też tak karmię jak Ty i moja pediatra powiedziała, że tak trzeba, zwłaszcza że teraz dzieciom może chcieć się pić, albo są już ciekawe innych rzeczy i nie dojadają. Dlatego szybko potrzebują. A ja jestem umówiona do lekarza, bo coś ze mną nie tak :(
-
dzięki dziewczyny ... i wyłączam komp. bo mi chce głowę rozsadzić :(
-
Krejzolka, w nocy myślałam, że umrę. Na zmianę gorączka, dreszcze, zimne i gorące poty. Mam 39,5 st gorączki. Zbijam to paracetamolem. Obdzwoniłam położną, bo pediatra nie odbiera (w końcu to sobota). Moja położna akurat była w szpitalu i obok siebie miała lekarza i mi doradziła żeby zażywać paracetamol 2 tabl. co 8 h. Karmić mogę, ale przed karmieniem chodzę się umyć, bo Leoś nie chciał jeść. Prawdopodobnie przez pot byłam po prostu słona. Generalnie czuję się jak kupa.
-
Jula niestety Cię nie pocieszę, teść będzie co raz gorszy, tak się dzieje z ludźmi na starość. Na szczęście mieszkamy sami. Broń Boże mieszkania z teściową! Niestety tak może się zdarzyć, gdy ona już zaniemoże na starość. zwariuję! jestem chora, mam gorączkę i mnie trzęsie zimno, gardło boli, co ja mogę zażyć??? karmię piersią i miód, czosnek, cytryna odpadają! Zażyłam paracetamol, pomogło na chwilę... ale czuję wszystkie kości, nawet te w powiekach ;)
-
Co do alkoholu, to ja pilnuję i żadna impreza dziecięca (chrzest, urodziny) jest absolutnie bez alkoholu. Jest tyle innych imprez domowych, gdzie można pić, że te dni odpuszczamy i są tylko dla dziecka, o soczku;)
-
Co do alkoholu, to ja pilnuję i żadna impreza dziecięca (chrzest, urodziny) jest absolutnie bez alkoholu. Jest tyle innych imprez domowych, gdzie można pić, że te dni odpuszczamy i są tylko dla dziecka, o soczku;)
-
Ja polecam zestawy pajacyków i ubranek z tesco firma chyba F&F. Naprawdę fajne, nogawki takie, że dziecko nie wyciąga nogi na zewnątrz. Dobre i wytrzymałe. Leoś chodzi w pajacach po siostrze (np. dzisiaj miał na sobie pajacyk w RÓŻOWE kropki ;)
-
Magda z lasu, moja 4 letnia córka chciała smoczek i udawała dzidziusia. Nawet zapytała: "mamo, kiedy będę miała sraczkę"???;) a ja zdziwiona i o co chodzi, a córka na to: "bo wtedy założysz mi pieluchę" :) (owszem tak było, jak miała biegunkę, ale to chyba rok wcześniej). Ona jest już duża, więc szybko jej przeszło. Teraz przewija, tuli i karmi lalki. Raz zauważyłam, że podniosła sobie bluzkę i na kanapie, na leżąco, karmiła swoją lalkę. Oczywiście nie przerywałam, tak ważnej czynności. Muszę się pochwalić Leoś przespał 8h. Niestety ma katar :( ... i już czuję co nas czeka ... fukanie, odciąganie i męczenie przy jedzeniu. Oczywiście złapał od starszej siostry, bo przywlokła z przedszkola.
-
Dzięki babki za rady :)
-
Krugerka jeżeli maluszek nie cierpi, daje sobie radę z purkami, to nic nie rób, żadnych czopków. Moja córka zdarzyło się, że nie zrobiła kupki 2 tygodnie i wtedy moja pani pediatra powiedziała, że to normalne, jak karmi się piersią. A czopków żeby bez potrzeby nie używać, bo dziecko nie będzie samo "parło kupy" tylko będzie chciało żeby mu pomóc, b dzieci szybko się przyzwyczajają. A ja zastanawiam się, jak wygląda u Was procedura usypiania? Bo my mamy trochę niewesoło, Leoś najchętniej zasnął by sobie przy cycu, a w łóżeczku samemu to płacz. Jeszcze bujanie w foteliku pomaga, no ale z fotelika też wyrośnie. Problem jest, bo nie chce smoczka i pewnie tak już zostanie...
-
Coś Wam opiszę, odnośnie diety, bo uważam, że to są sprawy indywidualne i nawet jak ktoś ma gdzieś coś za dużo, to nie powinno się komentować i dogryzać. Po pierwszej ciąży dogryzała mi teściowa, że jestem "wielkich gabarytów" i że mam "otłuszczone plecy". Uwielbia czarownica używać górnolotnych słów. Nie odzywałam się nic, ale ... tym razem trafiła kosa na kamień ;) Powiedziała wczoraj do mnie: "powinnaś sobie udka wymodelować", a ja jej na to "swoje sobie wymodeluj". No i w końcu się zatkała. Dodam, że moja teściowa pomimo iż zajmuje sporą powierzchnię globu, we mnie zęby wbija. To taka anegdotka na wieczór ;)
-
Ja karmię piersią 2,5 mca, okresu nie mam. Moja koleżanka nie miała okresu przez 8 miesięcy karmienia. Po pierwszym dziecku, okres dostałam od razu, czyli miesiąc po połogu. Ja owszem po pierwszym dziecku w czasie karmienia schudłam trochę, później waga się zatrzymała i tak naprawdę schudłam dopiero jak przestałam karmić, bo wtedy można intensywnie poćwiczyć (nic się nie trzęsie, nie boli w klacie), można zjeść dietetycznie (surowe warzywa i różne owoce), a przy karmieniu nie bardzo. Tak po karmieniu w 2 miesiące schudłam 10 kg. Teraz jest identycznie, schudłam do wagi 73 kg i od miesiąca waga ani drgnie, a ja czuję się jak morświn. Jak skończę karmić, to dopiero wezmę się za siebie.
-
Malinowa zazdroszczę, bo ja jeszcze nie mogę tak intensywnie ćwiczyć. Po pierwsze jestem po cc, a po drugie karmię piersią i mógłby się pokarm skwasić ;) Naprawdę zazdroszczę. Jak już będę mogła, też mam zamiar zarzynać się ćwiczeniami i dietką (a już raz dałam radę schudłam 40 kg i tak wyglądałam, że z żalem patrzę na zdjęcia z tego okresu). Wszystkim babkom na diecie i ćwiczącym wytrwałości życzę!!! Elka - co do patronów, ja też nieraz mówię "Antoni pomóż mi to qu...rcze znaleźć, bo mi diabeł ogonem przywalił" O dziwo wysłuchuje, pomimo moich przekleństw pod nosem.
-
Xewcia dziękuję bardzo!!! Opisałaś się, że hoho :) Mnie popuściło w nocy, teraz już nie boli. Jednak wczoraj co chwilę masowałam ten zastój, nawet jak karmiłam. Pod prysznicem pół godziny (mocno ciepły prysznic) i lałam po piersi, aż zaczęło się z niej lać. A w nocy spałam z liściem kapusty na cycku. Wyglądałam bardzo ponętnie ;) Nawet pytałam męża, czy nie ma takiego fetyszu, bo mogę okładać się kapustą dla niego ;) Xewcia jeszcze raz dziękuję, każda rada się przydaje, nawet na przyszłość. A Leoś spał dzisiaj w nocy 6h - hura i już tak gada fajnie, śmieje się pełną paszczą i cieszy na mój widok (pewnie myśli "o jest ta z cycem, sterroryzuję ją to mi od razu da" ;)
-
No ja zmieniam na wieczór, rano nowa i w ciągu dnia 1 raz. Czyli wychodzi 3 x 2 na dobę. Schodzi sporo. Dzisiaj dostałam jakiegoś zastoju pokarmu w jednej piersi,aż dziwne, bo przecież leje się i dziecko wyjada. Mogłam w nocy jakoś na piersi leżeć, no nie wiem. Boli jednak bardzo, obkładam kapustą, ale i tak boli :(
-
Xewcia sama radość z tymi naszymi cudeńkami. Poza tym też mamy taki fotelik i bardzo jestem zadowolona z niego.
-
Mnie też tak strasznie pokarm leci, mogłabym strzelać z cycka w lany poniedziałek ;) Ja sobie radzę tak, że jak widzę, że Leoś nie daje rady, to wyjmuję mu z buzi i łapię chwilę do wkładki laktacyjnej (którą później wyrzucam), no i jemy dalej. Nasza pediatra powiedziała, że tzn. że mamy drożne kanaliki i przeważnie matki 2 dzieci tak mają. Mój Leoś też 5 minut i po karmieniu. A mnie dzisiaj coś lewa pierś boli, więc nie wiem czy coś się nie przytkało :(
-
Xewcia no to sto lat dla Piotrusia :) Tak się zastanawiam, bo jeżeli zawsze masz ten paseczek z imieniem i ile dziecko ma ... no to ja ślepa byłam ;)
-
Xewcia gratuluję takiego dużego chłopczyka!!! A ja narzekam na kręgosłup ... słodkie 6 kg dźwigam. Ile Twój Piotruś już ma?
-
Xewcia, pewnie znowu podpadnę, ale nie jestem zwolennikiem takich gryzaków. Gryzak to gryzak, a jedzenie to jedzenie. Gryzaki są ok i jest ich mnóstwo na rynku. A jeśli chodzi o jedzenie - córce dawałam wszystko do rączek i dawała radę. To pewnie jakiś niepotrzebny gadżet. No ale może ktoś to sprawdził. Ja mam np. już 8 różnych smoczków w domu i dalej lipa ;)
-
Mój Leoś też nie śpi tak długo, ale to dlatego że jest na samym cycu, a mleko matki jest szybciej przyswajane i szybciej dziecko jest głodne. Tak wyczytałam. Najdłużej spał 6 godzin, ale obudził się tak głodny, że aż się trząsł jak cycka zobaczył ;) Dobrze, że mamy chłodniej w domu, bo na zewnątrz jest masakra! Miłego dnia :)
-
Dzięki dziewczyny. Jak coś się zmieni, to się pochwalę.
-
Jamelka, Kasyi, Krejzolka ale macie małych zuchów :) A ja mam pytanie. Ponieważ, za jasną ch ...ę ;) nie mogę nauczyć Leośka ssać smoczka uspokajacza (już 5 przetestowanych), Leoś postanowił umilić sobie czas ssąc swoją rączkę i kciuka. Wiem, że to nie jest do końca dobre, bo później wady zgryzu i gorzej dziecko odzwyczaić, niż od smoczka. No to powiedzcie mi - co robić? Pozwolić ssać palce i rączkę, czy zabraniać i dalej walczyć o smoczek? Czy Wasze dzieci może tak robią? Ale mnie synuś szkoli, z córką tak nie miałam, a mówią, że z drugim dzieckiem łatwiej ;)
-
Siunia, mój synek się nie przewraca jeszcze (ma 2 miesiące i 2 tygodnie), silny jest, ale jakoś nie chce mu się obyrtać ;)