u nas na szczeście jest inaczej...nawet jesli mamy odmienne zdanie to wyrażamy je na osobnosci albo sciszonym głosem...najgorsze co mozna zrobic to spowodowac sytuacje, w której mama powie nie a tata zrobic tak jak chce dziecko...wtedy zaczyna sie problem...
A u ciebie, dopóki ta nerwowość nie przeradza się w klapsy chyba nie jest taka groźna. Musisz porozmawiać o swoich obawach z mężem ale na spokojnie, bez obecnosci dziecka i nie w trakcie gdy dzieje sie taka sytuacja tylko wtedy, gdy emocje juz opadną, na spokojnie....
Życzę powodzenia!