-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
a ja za niedługo do ginki wybywam...mam nadzieję, że mi tam przez ten rok żaden kalafior nie urósł, jak to kiedyś Izulka nazwała
-
Asiu szok, jaka Zuzanka jest śliczna Napisz które fotki umieścić na pierwszej stronie... Asiu widzę, że samopoczucie do bani i jakiś dołek..co się stało?
-
Mania czad normalnie
-
to i ja się witam :) dzień dobry Atenka jak tam walka na froncie chorobowym?
-
Marysiu fotki REWELACJA!!!! Dzieci co raz bardziej podobne do siebie Izulka a co chcesz zmieniać? Dzień w którym zrobicie przyjęcie? Jaki będzie tort? Jak nocka? Sweetka co u Was? Joasia dawaj fotki z urodzin Zuzanki!!!! Wybierz też fotki na pierwsza stronę! Aga co u Was? Pojawiasz się i znikasz Dawaj fotki zaraz po urodzeniu i teraźniejsze. wkleimy na pierwszej stronie! A poza tym wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!!!!!
-
dzien dobry wpadam się przywitać i zyczyć chorującym zdrówka
-
no tak tak...jedynie ślizgać się na pupie może...a do tego to tak wiercące dziecko nawet jak jest zdrowy a mowa posadzić go w miejscu
-
Andzia nie ukrywam, że ciężko utrzymać tą moja małą bestię na pupie...ucieka, biega często na złość...podejrzewam, że w środę nic się nie wyjaśni i dalej będzie musiał siedzieć w domu...
-
HappymamaAnulkaAnnAnulka przy moim wymiarze pracy (gdybym wróciła na mój etat) to bym przekroczyła kwotę podaną przez Ciebie, licząc opiekę tylko dla Szyma nawet (moj nienormowany czas pracy czyli min 10-11 godzin dziennie poza domem). Panie z ktorymi spotykalam sie w parku (zajmowaly sie jednym dzieckiem) mialy 1200-1500 zl (pensja - nie za godziny) i pracowaly po 7-8 godzin dziennie u mnie wchodził w grę czas od 8 do 18, a więc 10 godzin dziennie i 2 godziny z dwójką dzieci...do Majeczki mogła bym znaleźć nianię za około 1700-1800 zł, ale przy dwójce dzieci i w perspektywie siedzenie z dwójka w przypadku choroby własnie taki scenariusz, który opisałam byłby realny...czyli około 2200 zł...kochana przy przy opiece dwójki tak dużej róznicy w cenie nie ma chyba...myslę że do 2000 to znalazłabyś lux nianię ;) może i bym znalazła, tego nie wiem, swoje wnioski opieram na rozmowach z nianiami i ich oczekiwaniach finansowych... dobrej i spokojnej nocki życzę
-
ruch tu dzisiaj jak w ulu, zatem dobrej nocki życzę
-
AnnAnulka przy moim wymiarze pracy (gdybym wróciła na mój etat) to bym przekroczyła kwotę podaną przez Ciebie, licząc opiekę tylko dla Szyma nawet (moj nienormowany czas pracy czyli min 10-11 godzin dziennie poza domem). Panie z ktorymi spotykalam sie w parku (zajmowaly sie jednym dzieckiem) mialy 1200-1500 zl (pensja - nie za godziny) i pracowaly po 7-8 godzin dziennie u mnie wchodził w grę czas od 8 do 18, a więc 10 godzin dziennie i 2 godziny z dwójką dzieci...do Majeczki mogła bym znaleźć nianię za około 1700-1800 zł, ale przy dwójce dzieci i w perspektywie siedzenie z dwójka w przypadku choroby własnie taki scenariusz, który opisałam byłby realny...czyli około 2200 zł...
-
Dobry Wieczór Za nami leniwie spędzona niedziela z racji uziemienia Mikusia, co i tak nie było łatwe. Nie będę wymieniać z imion, ale wszystkie fotki i dzieciaczki na zdjęciach cudne Aniu to miałaś szczęście spotykając takie Panie. Ja dwa miesiące temu próbowałam szukać niani...niestety chcą 12 zł za godzinę, gdzie w grę wchodzi opieka nad Mają i przyprowadzanie Mikołajka z przedszkola i pilnowanie dwójki dzieci po jego powrocie... Koszt wyniósłby mnie ponad 2200 zł, co dla mnie było zupełnie nie opłacalnym przedsięwzięciem...
-
mi lekarz kazał brać castagnus - lek ziołowy, bez recepty wspomagający płodność...może warto spróbować
-
Justyna Zdrówka dla Gajuni!
-
Aniołek Łysegow ogóle to nie zobaczę się z M. w ten weekend... zgubili nam prośbę o dodatkowe widzeniew ogóle to coraz częściej mam w głowie myśl jak wytrzymam jeszcze te niecałe 7 miesięcy... niby to nic do minionego ponad półtora roku ale powoli zaczyna mi brakować sił... a jeszcze tak mało prawdopodobne jest że wyjdzie z tej pierwszej wokandy współczuję Aniołku
-
Natalia76justyna@Natalia76Tylko niania niestety, bo jak synek w przedszkolu jakąś chorobę złapie, to awaryjnie też z nianią zostanie, nie musielibyśmy brać non stop zwolnień, tylko co jakiś czas, albo przy poważniejszych sprawach niż katar. A druga rzecz, u nas dostać się do żłobka to zupełna masakra - znajoma zapisała dziecko w 9 miesiącu ciąży, teraz ma dwa lata, a jeszcze się nie dostało :( Synek też chodzi do przedszkola w innej dzielnicy, to u nas się do żadnego przedszkola nie dostał:( Natalia to gdzie ty mieszkasz jeśli można wiedzieć??? W Warszawie, dzielnica Ursus. Mnóstwo nowych osiedli, mnóstwo dzieci - mniej jest mam bez wózków niż tych z wózkami. Podobno 3 tys. dzieci w wieku przedszkolnym, a tylko 600 miejsc w przedszkolach. Dużo jest prywatnych, no ale jakbym miała 1500 zł płacić za przedszkole, to chyba nie miałabym po co do pracy iść:( to podobnie jak na Ursynowie i Białołęce
-
wpadam na chwilkę życzyć miłej niedzieli i pokazać kilka fotek moich łobuzów a teraz kilka fotek jak tylko mama wychodzi Maja znajduje co raz to nowe miejsca na które można się wdrapać a tak wyglada pokój gdy mama wejdzie na 3 minuty do toalety mała modycha i słodki buziak na dobranoc Sorki że wklejam duże zdjęcia, ale te miniaturki strasznie długo sie otwierają...
-
Aniu i jeszcze raz Wszystkiego Co Najlepsze Dla Natalki :36_3_16::36_3_16::36_3_16::36_3_16::36_3_16:
-
Dzień Dobry Natalko 12 buziaków z okazji roczku :36_3_16::36_3_16::36_3_16::36_3_16:
-
boskie
-
monikouetteaaaaaaaaa, no masz racje anulka, wszystko wina tego kija no i dalej się leje
-
jak bym się tyle po łepetynie waliła to też bym sie tak bujała między wątkami
-
Małgosiaogarnę się :36_1_19::36_1_19:
-
albo Jacksona tańczy na stole
-
Gosia daj jeszcze "Nie jesteś sama" Krajewskiego to juz tak na amen będziemy płakać...Muszkieterki od siedmiu boleści