Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. k8i anulka,starletka-wiecie, że razem z Ann należycie do grona WYBITNIE WYTWAŁYCH i DZIELNYCH KOBIET!!!!!wielki szacun dla Was!! Co nas nie zabije...a poza tym co mamy zrobić?albo nauczymy się z tym zyć albo przyjdzie nam zwariować
  2. justyna@[proszę a mnie dzis czeka płaskodupie i nuda patrząc na zajęcia w takim razie marzę o płaskodupiu i nudzie dzień dobry, zapraszam na kawkę bo za mną 4 godziny snu...chodzę juz jak cyborg Patusia zdrówka dla Zuzy
  3. Pierwsza planowana - czas oczekiwania 7 miesięcy, druga nie planowana
  4. Anulka

    Niejadek

    najgorsze co można robić to biegać za dzieckiem z jedzeniem...jeszcze do niedawna sama panikowałam i płakałam, ale się zawzięłam i wygrałam walkę...Miki nie przegryza miedzy posiłkami...no chyba że jakiegos biszkopta albo jogurcik, ma 5 posiłków, a jak chodzi do przedszkola to i więcej...jak wraca to szuka jedzenia po lodówce
  5. jak brzydki zapach to może ropne zapalenie gardła lub migdałkow...
  6. NuSiAaaAnulkaa nie możesz dla spokoju do lekarza zadzwonic?zrobiła bym to gdyby mój szanowny lekarz dal mi do siebie numer
  7. a nie możesz dla spokoju do lekarza zadzwonic?
  8. Niusiaa hormony buzują, zmeczenie materiału i stąd ta płaczliwość... Ale nie zapominaj by byc czujną. Licho nie spi
  9. może się pojawić taki skrzepik...pewnie kawałek czopu wypadł, ale dla spokoju jedź do lekarza trzymam kciuki, póki co weź nospę i odpoczywaj
  10. kaśka27Jak widzi, że się położyłam i oczy mam zamknięte, przychodzi do mnie i palce wciska do oczy żebym je otworzyła. Jak już otworzę oczy to włazi na mnie i "patataj" ujerzdża jak konia. skąd ja to znam
  11. martusiapytanko:czy puszczacie duzo muzyki swoim dzieciom? jak tak to jaka to muzyka czy czytacie im juz ksiazeczki? ja probowalam czytac ale bartek zawsze wyrywa mi ksiazeczki i nic z tego nie wychodzi... u nas na topie Arka Noego i Kołysanki Bobasa...na książeczki brak skupienia u Majusi, u Mikuli nie ma spania bez czytania
  12. starletkaAnulkai na nic pozytywne myslenie jak nie ma się komu wypłakać za kołnierz...dokładnie ja nie mogę w realu ale chociaż czasem wirtualnie :) nie trzeba sie widzieć...wystarczy, że się czuje to ciepło które od Was bije...lżej na serduchu się robi od samej świadomości....
  13. Jagulec witaj! Pozdrawiam Męża Anioła i dzieciaczki
  14. i na nic pozytywne myslenie jak nie ma się komu wypłakać za kołnierz...
  15. Aniu nie skomentuję bo i po co...wszystko juz napisałaś... dodam tylko tyle, ze gdyby nie forum, gdyby nie WY to pewnie dawno już poszła bym na dno...
  16. inka_80U nas to sa nagminnie parowki jedzenie ze sloiczkow uwazam ze powinno byc bezpieczne wiec przewaznie na wyjazdach dostaje. A z powodu tego ze mieszkamy w GB nie mamy za wiele kontaktu z lekarzami ale istnieje taka instytucja jak health visitor ktora plecila mi jak moja corcia miala jakies 6.5 miesiaca frytki (chyba to mialo nauczyc ja samodzielnego jedzenia) i paluszki rybne czyli dla mnie samo zlo jak rybka to tylko z folijki z piekarnika i tylko swieza. A moze ktos ma jakies propozycje na drugie snaidanko dla dziecka kolo roczku, bylabym wdzieczna. Inka sprawdź na kulinariach albo załóż nowy wątek
  17. Anulka

    a jak wasz "popędzik" ?

    roniapo mydełko też się nie schylaj to już Ci mówię Ja też wczoraj poległam, najpierw była kłótnia a później godzenie się chociaż moja psycha nie jest do tego dostosowana, nie wspomnę o tym żem starego 4 razy z łóźka zrzuciła bo sie ze mną siłował a to on był z brzega
  18. starletkamadalenkaStarletka pewnie nikt Ci nie da logicznej odpowiedzi na to pytanie Ja juz jakis czas temu doszlam do wniosku, ze wszystko jest kwestia podejscia. Ogladalam wczoraj jakis durny film i w nim babka potrafila najgorsze rzeczy jakie jej sie przytrafialy jakos sobie przetlumaczyc. Najlepsze jest to, ze tak w zasadzie jej podejscie powodowalo, ze problemy same odchodzily. Psychologiem nie jestem, ale pewnie latwiej sie zyje beda pozytywnie nastawionym....mnie sie to jeszcze nie udalo mam nadzieję że kiedyś się uda ja próbuje cały czas myslec optymistycznie, ale co sie pojawi swiatełko z nadzieją na lepsze jutro to nagle zamiast światełka w tunelu widze pociąg towarowy
  19. nie będe wdawać się w szczegóły STRONKĘ DEDUKUJĘ NAM BY NA DOBRE ZAGOŚCIŁO SZCZĘŚCIE I RADOŚĆ W NASZYCH DOMACH A ZDROWIE NAS NIE OPUSZCZAŁO :36_3_16::36_3_16::36_3_16: martusiaja wlasnei czasami ciesze sie ze pracuje bo mam od tego wszystkiego odskocznie. oczywiscie nadal musze prac, prasowac, sprzatac i gotowac po pracy wiec mam kuuupe roboty .... ale w pracy odpoczywam....no ale tak naprawde to chcialabym wiecej czasu spedzac w domu z bartusiem i tak źle i tak niedobrze ja wiem tylko tyle, ze jak pracowałam to obowiązkami dzieliłam się z S po powrocie z pracy, z Mikim była niania...a teraz wszystko na mojej biednej głowie niestety i to najbardziej męczy...siedzisz cały dzień w domu i bijesz się z myslami
  20. starletkaAnulkamadalenkaTez odpoczywam z kawka - dziecko spi. Nie chce mi sie dzisiaj biadu gotowac....codziennie to samo - pranie, sprzatanie, gotowanie, pilnowanie gnoma...jak tu byc normalnym... to ja mam to samo razy dwa...inny obiad dzieciom inny nam (niestety nie doprawiam im tak mocno potraw jak nam), sprzątanie po dwójce dzieci bo Miki więcej w domu niż w przedszkolu, prania za dziesięcioro prasowania że głowa boli...i wszystko to na nic...budze sie nastepnego dnia i znowu to samo...a jeszcze strach przed tym co przyniesie kolejny dzień potęguje niechęć.... u mnie podobnie wiecie tak się zastanawiam od dłuższego czasu dlaczego mi tak życie kłody pod nogi rzuca... i jeszcze nie doszłam do żadnego logicznego wniosku Starletka ja już przestałam zadawać sobie to pytanie, bo działa jak magnes,,,przyciąga kolejne cholerstwa...cały czas się pocieszam tym, że każdy worek ma swoje dno
  21. Mada dobra z Ciebie matka...to tylko przeciwnosci losu zabieraja nam chęć do czegokolwiek...Maja też często dostaje słoiki i rosnie baba jak na drozdżach, a wcina aby sie jej uszy trzęsą...Waży już 11,2kg więc sporo...
  22. dziewczynki nie będę dziekowac bo tym dziekowaniem i radością kolejne cholerstwa przywołuję...napisze tylko tyle: dziekuje że jesteście
  23. madalenkaTez odpoczywam z kawka - dziecko spi. Nie chce mi sie dzisiaj biadu gotowac....codziennie to samo - pranie, sprzatanie, gotowanie, pilnowanie gnoma...jak tu byc normalnym... to ja mam to samo razy dwa...inny obiad dzieciom inny nam (niestety nie doprawiam im tak mocno potraw jak nam), sprzątanie po dwójce dzieci bo Miki więcej w domu niż w przedszkolu, prania za dziesięcioro prasowania że głowa boli...i wszystko to na nic...budze sie nastepnego dnia i znowu to samo...a jeszcze strach przed tym co przyniesie kolejny dzień potęguje niechęć....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...