Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. Musze popracowac, wpadne pod koniec dnia, jesli zdaze. Milego dnia
  2. isa32Lema tak mi się przypomniało z tym zabieraniem dziecka do łóżka itp. W poniedziałek byłam u okulistki, znamy się od 10 lat więc prywatnie też trochę o sobie wiemy. I pyta mnie jak Ala. Ja, że dobrze, tylko brak snu mnie wykańcza. A ona na to, a nie lepiej zabrać ją do łóżka, wiem, że to nie jest wychowawcze, ale u mnie tak było do 7 roku życia Tzn. młody miał łóżeczko, swój pokój a co noc przychodził do nich. I ona pewnego dnia go zapytała kiedy zacznie spać u siebie i da im się wyspać, a mały na to: jak pójdę do szkoły Jak powiedział tak było. Zaczęła się szkoła, skończyło spanie w łóżku rodziców. Dzisiaj ma 13 lat i jest ok. Poza tym ona ma jeszcze jednego, już dorosłego syna, już po studiach, tego miała krótko przed 40 i był dla nich wielką niespodzianką Wiesz, tak jak mowie mi czasem zatli sie jakas mysl, ale w grucie rzeczy to dobrze mi tak jak jest, bo wyspana to moze nie jestem, ale na pewno bardziej niz gdybym nad nim siedziala. Poza tym takie pobudki jak mi Franus teraz robi sa warte tych nocnych niedogodnosci... Caluje mnie, przytula sie, robi moja moja i tak dobre pol godzinki Dobrze, ze tak wczesnie sie budzi i mamy na to czas kazdego poranka O, tym tez sie martwilam, ze Franus taki nieprzytulasny byl, a teraz taka mala przylepka zrobila sie z niego
  3. babeczqaisa32DziubalaIsa – współczuję tempki. U nas Maciek też ma tempkę z ząbkowaniem choć wcześniej tempki przy ząbkach nie miał.Tym się pocieszam... Tylko nie wiem, czy jak jutro też będzie miała czy iść do pediatry. Boję się na dzieci chore ją zaprowadzić, bo w sumie poza temką nic jej nie dolega. W sumie ładnie je, bawi się. A Priorix po takim czasie może się jeszcze "odzywać"? mi powiedzialo w przychodni ze priorix od 5 do 20 dnia po szczepieniu. A jak wysoka ma temp? Czyli to moze byc Priorix...
  4. babeczqaLemaAha, Kwiaciarko czytalam, ze Twoja Ela nie mowi mama. Ku pocieszeniu powiem Ci, ze Franus tez od niedawna mowi mama, tak od okolo tygodnia. Wczesniej niby umial powiedziec, poproszony ladnie powtarzal, ale tak sam z siebie ani na moj widok ani zeby mnie zawolac,. Tata i owszem i wiele innych, wcale nielatwych slow jak bomba czy tędy, mama nie. A jakis tydzien temu jak zaczal tak od rana do wieczora niewiele slow slychac poza mama Mama, mama, mama, cudnie Takze kochana nic sie nie martw, doczekasz sie i Ty Ja tez niemoge sie doczekac mama z samoistnienia tylko jak powie sie ze ma powiedziec to jeszcz ez w ielkim oporem Doczekasz sie kochana Tez wyczekiwalam, a teraz tylko na pol kroku sie oddale to jest mama i mama.
  5. isa32W ogóle to witam Was Kochane Ala gorączkuje nie wiem co jest grane, nic więcej się nie dzieje. Wczoraj pozwoliła sprawdzić dziąsła, wyszła PD4 a góra spuchnięta. Tyle, że do tej pory nie miała temp. przy ząbkowaniu. Dałam jej przed snem panadol, ale usypiała 1,5h temp. nie chciała spaść, w końcu usnęła, później było ok, o 3.30 oczy jak 5 złotych i rączki wyciągnięte, żebym ją wzięła do łóżka. Położyła się obok na poduszce i zasnęła w sekundę. Noc w noc tak jest, że nad ranem chce do mnie... Także Lema łączę się w "bólu". Ja z tym nie walczę. Nie mam sił na nic, jak mam słuchać wycia przez godzinę albo dłużej, do tego dziecka jakby nie było chorego to mam w nosie mądre rady. Mam ważne pytanie: jakich termometrów używacie. Chodzi mi o elektroniczne. Wiem, że tylko niektóre sprawdzają się w 100%. Dajcie namiar proszę, bo ja mam jakiś szajs, a rtęciowym bardzo trudno Ali zmierzyć... No i ja tez nie walcze. Zabieram go do siebie, a co jakis czas zadzwoni mi w glowie mysl,ze jak sie przyzwyczai... A tak powaznie przyjdzie jeszcze czas na zmiane nawykow. A jesli chodzi o temke to tak moze byc wedlug mnie, zreszta Franus przy niektorych zabkach goraczkowal, przy innych nie. Mysle, ze to zabki. Termometr mam do ucha, beznadziejny taki, ze szkoda gadac, co pomiar to inny wynmik, wiec uzywam rteciowego.
  6. DziubalaWitam środowoWczoraj popołudniu Maciek jednak nie chciał spać, tempki do tej pory nie było. Ale nocka była fatalna. Maciuś biedny płakał, krzyczał, a miał czopek na noc założony, w nocy dostał jeszcze Nurofen i miał posmarowane dziąsełka. Biduś się wymęczył A przed chwilą był sąsiad, że znów się leje u nich w łazience . Myłam włosy ale ja mam sucho w łazience, w rurze przy ścianie też sucho. Co jest grane Biedaczek malunki Jak mi szkoda tych naszych dzieciakow, ze tak sie musza wymeczyc czasem...
  7. Aha, Kwiaciarko czytalam, ze Twoja Ela nie mowi mama. Ku pocieszeniu powiem Ci, ze Franus tez od niedawna mowi mama, tak od okolo tygodnia. Wczesniej niby umial powiedziec, poproszony ladnie powtarzal, ale tak sam z siebie ani na moj widok ani zeby mnie zawolac,. Tata i owszem i wiele innych, wcale nielatwych slow jak bomba czy tędy, mama nie. A jakis tydzien temu jak zaczal tak od rana do wieczora niewiele slow slychac poza mama Mama, mama, mama, cudnie Takze kochana nic sie nie martw, doczekasz sie i Ty
  8. Kwiaciarko- jakie wiesci po wizycie u alergologa?
  9. Najlepsze zyczenia urodzinowe dla meza Babeczqi
  10. RenataOsloHello, wstałam i oczom nie wierze!!! u nas pada śnieg!!!! U nas szaro, buro i ponuro.
  11. A tak w ogole dzien dobry moje mile forumowiczki U nas noc jak wszytskie ostatnio - od 2 spalismy razem. Gdzies tam w tyle glowy tli mi sie, ze powinnam z tym zawalczyc, ale nie mam sil. Jak probuje Francia uglaskac to placze i placze, a jak wezme go do lozka to blyskawicznie sie uspokaja. Ja spie jak tzw. zajac pod miedza, bo rejestruje kazdy jego ruch, ale i tak to wygodniejsze niz siedzenie nad jego lozeczkiem
  12. kajochaLemo ważne, że Franiowi się nic poważniejszego nie stało. Uczymy sie na własnych błędach Nie ma co się zadręczać, ale sama widzisz, że Franio maluszek jeszcze. Świetna z Ciebie mamusia jest Pewnie, ze wiem, ze Franio maluszek i ze wrazliwy i ze tylko z mama. I dlatego nie zostawilismy go z moja kolezanka, ktora czesto widuje i zna tak jak wczesniej palnowalismy tylko zabralismy go tam, dlatego dopoki spac nie poszedl nie tanczylam, nie rozmawialam w zasadzie z nikim tylko zajmowalam sie synem itp. itd. I gdyby nie to, ze babci sie cos pomylilo to wszystko byloby git. Znalalzlabym sie przy Franiu blyskawicznie i nie mialby takich traumatycnzych przezyc. Wyrzucam sobie to, ze nie poprosilam tej koleznaki, zeby przyjechala i z nim spala. A jesli chodzi o moja babcie to strasznie to przezyla i absolutnie nie mam do nie pretensji, uwazam, ze lepiej, ze go zostawila na chwile w pokoju, w ktorym stalo lozko i komoda, wiec nic mu sie stac nie moglo niz schodzila z placzacym i wiercacym sie dzieckiem po kretych schodach.
  13. kajochaLemo ja żeby uniknąć takich i innych ewentualnie sytuacji zakończyłam impreze wraz z mężem i Alusią o 21. Broń mnie Panie Boże nie potępiam, ale to się tak kończy a jak dziecko jest mamowate (jak i zresztą Lalka też) to dopiero nieciekawie. A tak w ogole na zadne inne wesel bym nie poszla z Franiem, tylko dlatego, ze to wesele mojego brata tak to zorganizowalismy. Zreszta w samym wrzesniu i pazdzierniku mielismy zaproszenie na trzy, to znaczy na cztery- z trzech zrezygnowalismy, a na Kasi i Tomka poszlismy, ale wiadomo- brat.
  14. DziubalaLemakajochaLemo ja żeby uniknąć takich i innych ewentualnie sytuacji zakończyłam impreze wraz z mężem i Alusią o 21. Broń mnie Panie Boże nie potępiam, ale to się tak kończy a jak dziecko jest mamowate (jak i zresztą Lalka też) to dopiero nieciekawie.Ech, jakos nie przemyslalam tego jak nalezy i nie przewidzialam, ze tak to sie potoczy. Lema - takich rzeczy nie da się przewidzieć No, ze babcia nie poradzi sobie z telefonem moglam przewidziec. Niby jak jej pokazywalismy wszystko bylo ok, kilka razy przerabialismy jak zadzwonic i za kazdym razem jej sie udawalo. Ale jak byla zaspana to widocznie cos jej sie pomylilo i tyle... My caly czas mielsimy telefon w reku, wiec gdyby zadzwonil to kwestia sekund, kiedy znalazlbym sie przy Franiu, a tak...
  15. kajochaLemo ja żeby uniknąć takich i innych ewentualnie sytuacji zakończyłam impreze wraz z mężem i Alusią o 21. Broń mnie Panie Boże nie potępiam, ale to się tak kończy a jak dziecko jest mamowate (jak i zresztą Lalka też) to dopiero nieciekawie. Ech, jakos nie przemyslalam tego jak nalezy i nie przewidzialam, ze tak to sie potoczy.
  16. DziubalakajochaDziubalaMaciek dalej śpi . Zaglądam co chwilę, ale śpi mocno, co jakiś czas zmienia pozycję. Do wieczora chyba nie będzie spał nie, do 14 myślę i wstanie A Maciuś śpi cały czas od 8.00 regeneruje sily...
  17. DziubalaAlutka7912LemaWidzicie kochane, kazdy kij ma dwa konce- z jednej strony super impreza z drugiej ten Franus biedny. Nie zapomne tego widoku do konca zycia- jak stoi rozhisteryzowany pod drzwiami i wyje mama, mama... I tych oczek wlepionych we mnie pozniej, jak za wszelka cene walcza ze snem, zeby nie stracic mamy z oczu...Lema No fakt, z jednej strony wesele udane a z drugiej trochę biegania było Wiesz, tak sbie mysle że może dla Frania to było zbyt wiele, za duże przezycie. Mnóstwo nowych ludzi, głośna muzyka, śmiechy, krzyki...zbyt dużo bodźców.... A Franio wrazliwy chłopiec jest Też tak myślę Pewnie, ze tak. Zdecydowanie za duzo jak na takiego malucha.
  18. kajochaLemaA teraz czas na opowiesc pt.: "Wesele wujka wedlug Franciszka Z." Otoz moj syn, specjalnie na wesele wujka zaplanowal sobie niespanie w ciagu dnia i wycie przez cala impreze...No mial tak paskudny humor jak chyba nigdy dotad. Oprocz mszy, na ktorej miala wyborny humor, biegal z piskiem po kosciele i klekal co chwile, czym wszystkich rozsmieszal to byla jedna wielka maskara. Wszystko na nie i tylko mama, nikt sie nie mogl do niego dotknac, nikt nie mogl spojrzec w jego strone, no po prostu zastanawialam sie czy mi dizcka ktos nie podmienil. Bylismy przekonani, ze on bedzie caly w skowronkach, a tu taki zonk Poszedl sapc o 21, polozyla sie z nim moja babcia, ktora juz nie chciala dluzej byc na weselu i zostawilismy jej telefon, ze jak sie Franio obudzi to zadzwoni. Czulam, ze babcia moze nie umiec zadzwonic, wiec co jakies 10-15 min. biegalismy na gore sprawdzic czy cicho pod drzwiami. I akurat miedzy jednym podsluchiwaniem a drugim Franek sie obudzil, oczywiscie wpadl w histerie , bo nie bylo mamy, babcia naciskala niby ten przycisk, ktory miala nacisnac ale cos jej nie wyszlo, probowala go uspokoic, na prozno, w koncu zostawila go samego i zeszla po mnie. Oboje przezyli straszy stres, Franek byl w takich spazmach jak do niego pobieglam, ze nie do opisania. Przez jakies pol godziny lezal jak trusia z otwartymi oczkami i wpatrywal sie we mnie, a jak tylko probowalam sie poruszyc to zaczynal plakac... A potem niby zasnal, ale przyklejony do mnie i nie bylo mowy, zeby dal sie odkleic. Tak spedzilam oczepiny cale i bylam przekonana, ze to bedzie dla mnie koniec wesela. Ale w koncu o 2 zasnal na dobre, zeszlam na dol i bawlismy sie do 6, po kazdej piosence biegajac na gore. I w niedziele na poprawinach bylo to samo- czyli tylko mama...nie no brak mi słów... rozespane dziecko zostawić samemu... płaczący, biedny chłopczyk chcący mamy... to musiałobyć dla niego strszne !!! Nie miala innego wyjscia, to moja wina. Powinnam przewidziec, ze nie poradzi sobie z zadzwonieniem i kogos innego zorganizowac do opieki nad Franiem. Co miala zrobic?
  19. I bardzo sie ciesze Dziubalko, ze badanie ok
  20. Dziubalko- alez slodki Macius Nie mozna sie nie cuieszyc na jego widok
  21. Widzicie kochane, kazdy kij ma dwa konce- z jednej strony super impreza z drugiej ten Franus biedny. Nie zapomne tego widoku do konca zycia- jak stoi rozhisteryzowany pod drzwiami i wyje mama, mama... I tych oczek wlepionych we mnie pozniej, jak za wszelka cene walcza ze snem, zeby nie stracic mamy z oczu...
  22. A teraz czas na opowiesc pt.: "Wesele wujka wedlug Franciszka Z." Otoz moj syn, specjalnie na wesele wujka zaplanowal sobie niespanie w ciagu dnia i wycie przez cala impreze...No mial tak paskudny humor jak chyba nigdy dotad. Oprocz mszy, na ktorej miala wyborny humor, biegal z piskiem po kosciele i klekal co chwile, czym wszystkich rozsmieszal to byla jedna wielka maskara. Wszystko na nie i tylko mama, nikt sie nie mogl do niego dotknac, nikt nie mogl spojrzec w jego strone, no po prostu zastanawialam sie czy mi dizcka ktos nie podmienil. Bylismy przekonani, ze on bedzie caly w skowronkach, a tu taki zonk Poszedl sapc o 21, polozyla sie z nim moja babcia, ktora juz nie chciala dluzej byc na weselu i zostawilismy jej telefon, ze jak sie Franio obudzi to zadzwoni. Czulam, ze babcia moze nie umiec zadzwonic, wiec co jakies 10-15 min. biegalismy na gore sprawdzic czy cicho pod drzwiami. I akurat miedzy jednym podsluchiwaniem a drugim Franek sie obudzil, oczywiscie wpadl w histerie , bo nie bylo mamy, babcia naciskala niby ten przycisk, ktory miala nacisnac ale cos jej nie wyszlo, probowala go uspokoic, na prozno, w koncu zostawila go samego i zeszla po mnie. Oboje przezyli straszy stres, Franek byl w takich spazmach jak do niego pobieglam, ze nie do opisania. Przez jakies pol godziny lezal jak trusia z otwartymi oczkami i wpatrywal sie we mnie, a jak tylko probowalam sie poruszyc to zaczynal plakac... A potem niby zasnal, ale przyklejony do mnie i nie bylo mowy, zeby dal sie odkleic. Tak spedzilam oczepiny cale i bylam przekonana, ze to bedzie dla mnie koniec wesela. Ale w koncu o 2 zasnal na dobre, zeszlam na dol i bawlismy sie do 6, po kazdej piosence biegajac na gore. I w niedziele na poprawinach bylo to samo- czyli tylko mama...
  23. Aha, zdjecia beda pozniej, bo bylo tyle wrazen, ze zapomnnielismy o fotografowaniu Byl fotgraf, ktory cykal fotki przez cala noc, wiec jak tylko nowozency dostana zdjecia i zgraja mi je na plytke to wstawie Wam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...