Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. Alutka7912LemaA w ogole to dzien dobry Noc jak zwykle ostatnio, od polnocy z Frankiem. Nie wiem czy on sie nauczyl, ze mama go zabiera do lozka i dlatego sie budzi czy zeby go mecza... Nie chce mi sie nad tym w zasadzie zastanawiac, jak wyjda mu wszystkie zeby to wtedy o tym pomysleMoże się nauczył Ale skoro lepiej tak mu sie śpi..... Chociaz Ci powiem że ja wtedy gdy W. przynosi do nas Julę czekam aż ona sie uspokoi i usnie i wtedy odnosze ja spowrotem do łóżeczka gdzie smacznie śpi do rana Czasem usypiam jednak z nia i wtedy śpi z nami (ale to sie zdarza bardzo rzadko) Wiesz co, ja tez czasem go odkladam z powrotem, ale to bardzo rzadko ostatnio sie zdarza, bo jak go zabieram do lozka to on przez jaksi czas sie kreci, wierci, pozniej uspokaja i zasypia, wiec chce jeszcze chwilke poczekac az na dobre zasnie i dopiero wtedy go przelozyc i zazwyczaj w tym czasie sama zasne. A jak ponownie sie obudze to dlatego, ze Franus znow zaczyna sie krecic, wiec to znow nie jest dobry moment na odkladanie. I tak to wyglada...
  2. Alutka7912Lema Jeszcze mama podgrzewala atmosfere, bo ciagle powtarzala, ze on takie histerie to tylko przy mnei urzadza, ze u niej taki grzeczny, a ja go rozpuszczam itp. Tlumaczylam po raz kolejny, ze on byc moze tak reaguje na moja obecnosc, nie umie sobie poradzic z roznymi emocjami- ze nie mam mamy, ze jest, z tesknota, z radosciaitp. Mama mi niby przyznaje racje, ale to juz ktorys raz z kolei bylo przerabiane. Jelsi dzis bedzie znow taki histeryk z Franka to znow te same teksty bedzie wstawiala. A mi cisnienie rosnie jak tego sluchamLema współczuję tego że stresujesz sie przez Frania i tego że mama niepotrzebnie jeszcze podnosi Ci ciśnienie Swoja droga mogłaby juz dać Ci spokój i przynajmniej powstrzymac się od jakichkolwiek komentarzy Franio tak jak piszesz swoim zachowaniem odreagowuje Twój brak....pamietasz jak ja pisałam że Jula sie na mnie gniewa jak wychodze do pracy albo jak wracam.....mysle że to normalne....przeciez nasze dzieci czują ale są za małe zby do końca zrozumiec te uczucia...reaguja jak reagują....Gdyby ktos mi codziennie suszył głowe i powtarzał że moje dziecko jest histerykiem i maminsynkiem to bym chyba nie wytrzymała. Jestes cudowną mamą i sama wiesz najlepiej jak to z Franiem jest i to jest najważniejsze Moja mam zupelnie inaczej nas wychowywala niz ja Frania.... Rozumiem, szanuje, ale chcialabym, zeby ona tez uszanowala moje podejscie. A z tym roznie bywa... To znaczy jak o tym rozmawiamy i cos jej tlumacze- moje zdanie, motywy, ktore mna kieruja to mnie rozumie niby, przyznaje racje, ale za dwa-trzy dni gada znow to samo, jakby tej rozmowy nie bylo...
  3. A w ogole to dzien dobry Noc jak zwykle ostatnio, od polnocy z Frankiem. Nie wiem czy on sie nauczyl, ze mama go zabiera do lozka i dlatego sie budzi czy zeby go mecza... Nie chce mi sie nad tym w zasadzie zastanawiac, jak wyjda mu wszystkie zeby to wtedy o tym pomysle
  4. DziubalaLema - miłego popołudnia z Franiem Nie bylo zbyt mile niestety... Franus chyba odreagowywal dzien bez mamy, byl strasznie placzliwy i na "nie". Zaczelo sie jeszcze u babci, jak tylko przyjechalam to zaczal kaprysic, a ubieranie to byla jakas trauma,. Jeszcze mama podgrzewala atmosfere, bo ciagle powtarzala, ze on takie histerie to tylko przy mnei urzadza, ze u niej taki grzeczny, a ja go rozpuszczam itp. Tlumaczylam po raz kolejny, ze on byc moze tak reaguje na moja obecnosc, nie umie sobie poradzic z roznymi emocjami- ze nie mam mamy, ze jest, z tesknota, z radosciaitp. Mama mi niby przyznaje racje, ale to juz ktorys raz z kolei bylo przerabiane. Jelsi dzis bedzie znow taki histeryk z Franka to znow te same teksty bedzie wstawiala. A mi cisnienie rosnie jak tego slucham
  5. Moja Za niebolesne @! Za przespane nocki! Za zdrowie naszych bliskich i nasze!
  6. kajochaHej !Nie mam sił. Noc była koszmarna, jakoś spałam, ale cięzko. Nawet nie wiedziałam kiedy... wstałam i zaraz cała pościel do pralki... Mam tak mocno@, że płakać mi się chce... Ala od rana zadowolona, ale te kupki brzydkie robi czasem, dziąsełka spuchnięte i idą obie 3-ki dolne... Ide po jakiegoś antybóla bo mnie rozerwie!! Wspolczuje Kajoszko. Ja od porodu mam zuplenie niebolesne @, ale wczesniej to jakis koszmar byl... Czolgalam sie z bolu doslownie. Teraz za to mam strasznie obfite @, ale to i tak o niebo lepsze niz ten potworny bol...
  7. Alutka7912Witam wtorkowo Jula pół nocy spała z nami bo płakała i oczywiście W. ją wpakowała do naszego łóżka co skutkowało tym że dla mnie miejsca zabrakło i spałam w pół zawieszona hahahahahahahaha. Masakra normalnie Po drugim śniadaniu W. zabiera Jule do siebie do pracy więc pewnie wrócą po południu.[ Babeczqa - dobrze że nocka przespana i udanych zakupów Jula juz zaszczepiona Priorixem - nawet juz zapomniałam o tej szczepionce Nie szczepiona jest jeszcze Elunia Kwiaciarki i Maciuś Dziubali. I Franek Lemy Wspolczuje nocki Alutko, ja juz nie pamietam, kiedy ostatnio spalam z mezem, a nie z Franiem. Czasem nawet nie rejestruje tego, kiedy przenosze Franusia i od kiedy z nim spie...
  8. No dobrze moje drogie zbieram sie do domu::); Ciekawe jak Franus spedzil ten dzien beze mnie, rano wolal nie, nie jak go zostawialam u babci, pozniej jak dzwonilam mama mowila, ze ok, nie plakal jak pojechalam, ale co jakis czas mowi mama. Mam nadzieje, ze zasnal bez problemu, bo ostatnio zdarza mu sie u babci przy zasypianiu na drzemke uderzyc w zalosny placz i wolac mnie.... Mialam napisac do psycholog w tej sprawie, ale ciagle nie mam na tyle czasu, zeby spokojnie zebrac mysli i ulozyc jakiegos logicznego posta.... Milego popoludnia, do jutra
  9. DziubalaMaciuś uwielbia jak się go goni po mieszkaniu . Najpierw zaczepia a potem ucieka, oglądając się po drodze czy na pewno ktoś za nim biegnie. A ile śmiechu po drodze. Nieraz tak się śmieje do rozpuku, że aż się przewraca i na czworaka biegnie (raczkuje) . Przesłodki jest Franek identycznie Tylko to jest taki strus pedziwiatr, ze jak sie rozszaleje to biega na oslep doslownie, nie wyrabia sie w futrynach, ledwo wchodzi w zakrety Ja tylko oczy przymykam i prosze: synu zwolnij
  10. isa32LemaNic sie nie dzieje, po prostu widze, ze czasem nie trzeba byc taka Matka Teresa, bo wyrabia sie zle nawyki Ja zawsze z tych, co wszystko same i ze wszystkim sobie dadza rade, nigdy o nic nie prosilam, jelsi maz sie domyslil i sprzatnal, odkurzyl- ok, jesli nie, robilam sama. A prawda jest taka, ze najczesniej nie mial okazji sie domyslac, bo wczesniej sie tym zajelam. A jak maz tylko wspominal, ze w pracy impreza wyjazdowa to ja zawsze jeszcze go namawialam, kochanie, wyjedz odpocznij, zrelaksuj sie itp. I sie biedaczek przyzwyczail zanadto A teraz juz nie czekam na domysly tylko mowie: robisz to czy to? I tak powinno byc od poczatkuPodpisuję się obiema rękoma... tyle, że ja sobie mogę powiedzieć do D. co ma zrobić, skoro i tak go nie ma dobrze, że chociaż w weekendy sobie odbijam. Wczoraj wieczorem Ala była bardzo zmęczona, ale nie chciałam kłaść jej spać o 17.30 tylko trzeba było ją przetrzymać do 19 i mówię do D. rób co chcesz, biegaj za nią, noś, tylko ma nie zasnąć a ja mam leżeć... udało się, o 18.30 poszła z tatą do wanny (taki rytuał weekendowy, który młoda uwielbia) darła się w niebogłosy, że już ją wyciągam, zachwycona tak, że cała łazienka była zalana Ja tez tak naprawde moge sobie nawydawac polecen mezowi, ze hoho Co drgi tydzien L. pracuje po poludniu, czyli do 22, wiec do domu sciaga ok. 22.30 (zajezdza do mamy wyprowadzic psa na spacer). W takie tygodnie wszystko robie sama. Rano L. zajmuje sie dodatkowa praca, czasem mame wyrecza przy Franku jesli ma wolny czas. W tygodnie, kiedy pracuje do 14 zajmuje sie dodatkowa robota, czasem wraca o 18, czasem o 21, roznie. Jak wraca wczesniej to bawimy sie z synem po prostu, Franus uwielbia zabawy z tata, ale pod warunkiem, ze jestem w poblizu, jak znikam gdzies to po chwili wszczyna poszukiwania wolajac zalosnie mama, mama. Nie chce zeby mu sie kojarzylo, ze jak jest tata to mama organizuje sobie inaczej czas, wiec po prostu spedzamy go we trojke
  11. Bardzo niemila atmosfera sie u mnie w pracy zrobila Dzieki temu juz nie bede mogla wychodzic wczesniej w piatki, tylko codziennie godzine krocej pracuje. Sa takie osoby, ktore czepiaja sie wszytskiego, specjalizuja sie w dociekaniu swoich praw, a rozliczaniu cudzych obowiazkow. Normalnie nie mozna tu wytrzmac. Dobrze, ze mam forum i moge gwizdac na nich
  12. aida77RenataOsloAlutka7912Buszowałam w internecie i znalazła stronke mojej siostruni, nawet nie wiedziałam że taką posiada Ta czarna chuda laska to moja siostra hehehehehe 10 lat młodsza 2 - Kawałek mnie... - Fotoblog psiosia w photoblog.plAno, laska!! Bardzo ładna Kobieta, podobna do starszej Siostry! No super dziewczyna, i fajne zdjęcia :) Piekna kobieta
  13. DziubalaLemaDziubalaA co się dzieje? Nic sie nie dzieje, po prostu widze, ze czasem nie trzeba byc taka Matka Teresa, bo wyrabia sie zle nawyki Ja zawsze z tych, co wszystko same i ze wszystkim sobie dadza rade, nigdy o nic nie prosilam, jelsi maz sie domyslil i sprzatnal, odkurzyl- ok, jesli nie, robilam sama. A prawda jest taka, ze najczesniej nie mial okazji sie domyslac, bo wczesniej sie tym zajelam. A jak maz tylko wspominal, ze w pracy impreza wyjazdowa to ja zawsze jeszcze go namawialam, kochanie, wyjedz odpocznij, zrelaksuj sie itp. I sie biedaczek przyzwyczail zanadto A teraz juz nie czekam na domysly tylko mowie: robisz to czy to? I tak powinno byc od poczatku Prawie jakbym o sobie czytała , z wyjątkiem tego, że nigdy na wyjazd nie namawiam K, wręcz przeciwnie Co innego np. wyjście na piwo z kolegami, sama wiem jak mnie dobrze robi wyjście z koleżankami więc tu nie protestuję Odkad jest Franek tez juz nie namawiam, ale kiedys- tak
  14. DziubalaLemaWicie co, moj Franus to w ogole nie chce bawic sie zabawkiami, az mnie to troche wczoraj zasmucilo, bo stawalam na uszach, zeby mu wymyslec zabawe- a to klocki, a to ksiazeczki, a to pileczka, a to wyscigi samochodami. No kombinowalam jak moglam, ale wszystko na marne- on chce sprzatac, scierac kurze, podlewac kwiaty, w najlepszym przypadku bawi sie w karmienie maskotek. Aha, jedyna zabawa, ktora go interesuje to w chowanego lub w berka. Tak jakby nikt sie z nim nie bawilTo taki etap, minie . Póki co schowaj zabawki i wyciąg je np. za 2 tygodnie. A na razie daj mu pobyć kurą domową Ubawilas mnie kochana Dzieki
  15. Alutka7912Lema Nic sie nie dzieje, po prostu widze, ze czasem nie trzeba byc taka Matka Teresa, bo wyrabia sie zle nawyki Ja zawsze z tych, co wszystko same i ze wszystkim sobie dadza rade, nigdy o nic nie prosilam, jelsi maz sie domyslil i sprzatnal, odkurzyl- ok, jesli nie, robilam sama. A prawda jest taka, ze najczesniej nie mial okazji sie domyslac, bo wczesniej sie tym zajelam. A jak maz tylko wspominal, ze w pracy impreza wyjazdowa to ja zawsze jeszcze go namawialam, kochanie, wyjedz odpocznij, zrelaksuj sie itp. I sie biedaczek przyzwyczail zanadto A teraz juz nie czekam na domysly tylko mowie: robisz to czy to?Dobre podejście Ja mówię do W. tak samo np. dajesz Julci kolacje czy ją kąpiesz Zazwyczaj daje jej kolację, kąpie i usypia hihihihihihi A teraz to nawet w nocy do niej wstaje w końcu ma wolne hehehehehehe A jęsli chodzi o te wyjścia na piwo....zdarzaja się bardzo rzadko tak więc jest ok Gdyby to było cześciej to juz bym sie buntowała U nas zajmowanie sie Franiem w wykonaniu meza wieczorem odpada obecnie, ani w lazience nie zostanie z tata beze mnie, ani kolacji nie zje od ojca o usypianiu to nawet nie ma co gadac... Jak maz jest w domu to kapiemy Frania razem, pozniej ja go ubieram, L. przygotowuje kaszke, ja karmie i usypiam, a wczesniej wydaje polecanie co ma zrobic w tym czasie L. W nocy tez tylko ja wstaje do Franka, bo wiadomo- na widok taty jest histeria Ech, tylko, ze tak naprawde L. czesciej jest poza domem niz w domu, wiec glownie wszytsko robie sama. Takie zycie...
  16. Wicie co, moj Franus to w ogole nie chce bawic sie zabawkiami, az mnie to troche wczoraj zasmucilo, bo stawalam na uszach, zeby mu wymyslec zabawe- a to klocki, a to ksiazeczki, a to pileczka, a to wyscigi samochodami. No kombinowalam jak moglam, ale wszystko na marne- on chce sprzatac, scierac kurze, podlewac kwiaty, w najlepszym przypadku bawi sie w karmienie maskotek. Aha, jedyna zabawa, ktora go interesuje to w chowanego lub w berka. Tak jakby nikt sie z nim nie bawil
  17. Alutka7912DziubalaJa i K Sylwestra lubimy spędzać nie na balach ale na imprezach domowych. Najczęściej są u nas, bo mamy duży pokój . W zeszłym roku mieliśmy pojechać do naszych przyjaciół, ale dzieci nam zachorowały i nigdzie nie pojechaliśmy, mimo że teściowa zaoferowała się z nimi zostać. Jakby były zdrowe to co innego, z chorymi dziećmi powinni zostać z rodzice. Na ten rok jeszcze nie wiemy gdzie spędzimy Sylwestra, mamy już jedno zaproszenie, ale wyjazdowe. Jeszcze poczekamy na rozwój sytuacji To tak jak ja i W. Dla mnie moze byc kazda impreza, byleby dalo sie tanczyc, bo uwielbiam Ja w ogole jestem model towarzysko-imprezowy, chwilowo w stanie zawieszenia Ale jak tylko Franio dorosnie to odbije sobie z nawiazka
  18. DziubalaLemaWiecie, ja zawsze bylam bardzo wyrozumiala zona i teraz sie to troche na mnie msci. Chyba juz nie bylabym taka laskawa i wspanialomyslna, gdybym mogla cofnac czas i zaczac nasze malzenstwo raz jeszcze.A co się dzieje? Nic sie nie dzieje, po prostu widze, ze czasem nie trzeba byc taka Matka Teresa, bo wyrabia sie zle nawyki Ja zawsze z tych, co wszystko same i ze wszystkim sobie dadza rade, nigdy o nic nie prosilam, jelsi maz sie domyslil i sprzatnal, odkurzyl- ok, jesli nie, robilam sama. A prawda jest taka, ze najczesniej nie mial okazji sie domyslac, bo wczesniej sie tym zajelam. A jak maz tylko wspominal, ze w pracy impreza wyjazdowa to ja zawsze jeszcze go namawialam, kochanie, wyjedz odpocznij, zrelaksuj sie itp. I sie biedaczek przyzwyczail zanadto A teraz juz nie czekam na domysly tylko mowie: robisz to czy to? I tak powinno byc od poczatku
  19. Wiecie, ja zawsze bylam bardzo wyrozumiala zona i teraz sie to troche na mnie msci. Chyba juz nie bylabym taka laskawa i wspanialomyslna, gdybym mogla cofnac czas i zaczac nasze malzenstwo raz jeszcze.
  20. A propos Sylwestra to my mamy propozycje pojscia na duza impreze z fajnymi ludzmi, ale raczej z niej nie skorzystamy. No chyba, ze Franio sie zmieni i bedzie chetnie zostawal beze mnie wieczorem, ale watpie, zebym sie odwazyla i wybrala na impreze. I tak pewnie zabawa bylaby srednia bez Frania, bo ciagle myslalabym czy nie placze...
  21. Kajocha- lepszego samopoczucia zycze Alutka- ale dalas czadu z dedykacja poprzedniej stronki Super
  22. RenataOsloMój T pojechał na 12.00 podpisać umowy kupna mieszkanka. Się cieszę ogromnie! Super Zaprosisz na parapetowke?
  23. kajochadziewczynki co jest ? co tak pustkami wieje ? Pracowalam w terenie
  24. RenataOslokajochaMowa o filmach... Ja to bym z chęcią obejżała "Ostrożnie, pożądanie" Ja nie znam. Ale przedwczoraj był piękny film w tv, ZIELONA MILA. Az sie poryczałam na koncu. Piekny film, ogladalam go juz kilkakrotnie Za kazdym razem placze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...