Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. isabelahej kochane :) Dziekuje Wam za kciuki, zyczenia i piekne smsy, jestescie kochane.Dopiero co odstawilam Mia do kolyski. Urodzilam glonojada normalnie. Na nic sie nie zdalo moje maltretowanie brodawek bo juz mam tak umeczone po 10 godzinnym moczeniu ich w buzi malej, ze nie wiem. A mala ciagle gloda, wlasnie nie wytrzymalam i zrobilam jej mleczko dla noworodkow, matko zjadla az 30 ml... a cycka ssie caly dzien i mam pokarm, moze nie duzo, ale wydawalo mi sie, ze jej starcza. Ale widocznie byla glodna bo w koncu usnela po 4 godzinnej walce. Co do porodu, na razie nie bede pisala bo bylo to najgorsze przezycie ostatnimi czasy. Powiem Wam jedno, nie mialam zadnego znieczulenia, mala wyciagali ze mnie szczypcami(to opowiam jak ochlone), ma poraniona cala glowke, a ja krocze jak rozgwiazda ;P - masakra ... szyli mnie na zywca, ale to juz mi zwisalo. Najgorsze, ze mam takze zmasakrowany odbyt i krwiaki po szyciu wielkosci sliwek, usiasc nie moge... Najwazniejsze, ze Mia juz jest z nami. Moje dziewczyny byly dzielne, choc widok nie byl napewno atrakcyjny. Momentu pojawienia sie Mia nie byly ze mna, bo mala stracila puls i zrobilo se zamieszanie, musialy opuscic pokoj bo wpadla ekipa lekarska "kretynsko-debilna" Powiem jedno, jesli kiedykolwiek sie zdecyduje na kolejne dziecko (w co watpie) to NIGDY WIECEJ nie urodze go w TYM POJEBANYM KRAJU! A poki co zmykam spac bo od prawie 3 dni nie spie :) Buziaki kochane dziewczyny\ Kochana Isabelko masz prześliczna małą kobietkę - Mia jest cudowna. Ja cały czas myślałam (i myślę) jak ty się masz po tak ciężkim porodzie - szczerze to jak bym mogła pojechała bym teraz do Polski żeby urodzić. Jesteś bardzo dzielną kobietą i chwała ci za to . Poród kleszczowy to chyba to co w Polsce jest ostatecznością , a tu używają tego jak noża i widelca do obiadu. Płakać mi się chciało kiedy dostałam sms od Dagi z info że już po wszystkim i co cie spotkało. Mama nadzieję że szybko dojdziesz do siebie - życzę Ci tego z całego serca.
  2. elwiraJa nadal mam huśtawki hormonalne ale to niebawem powinno się uspokoić, ma nadzieje:) Musze przyznać ze mój M ma niesamowita cierpliwość cala ciąża i nadal to znosi, no ale cóż jakoś dajemy rade.jeśli chodzi o Adasia to mam wrażenie ze on ma już miesiąc, gdyby nie nadal ten dyskomfort po porodzie to bym pewnie w to uwierzyła;) a to fotka z kąpieli, a i już bez pępka odpadł na 4dzien po porodzie!!!! Elwira on jest śliczny - w tej kąpieli naprawdę wygląda jak by miał już miesiąc.
  3. mama2dorciaa25Ewcia nie dziwie Ci się ze nie możesz juz się doczkac porodu...a powiem Wam,ze ja zrobiłam się taka marudna i nieznośna, nie wiem jak mój m ze mna wytrzymuje Dorcia ja tez mialam ostatnio takie dni ze bylam wrecz zagrozeniam dla otoczenia, nic sie nie martw to hormony i zblizający sie poród:)) Coś w tym jest bo mój mąż schodzi mi z drogi - dostaje mu się po uszach za wszystko. Źle się spojrzy, nie dostane buziaka, herbata za słaba - on ma mnie dość. Dzisiaj mnie nazwał Lady Zgaga
  4. elwiradziewczyny muszę wam się pochwalić osiągnięciami adasia, w środę będzie dopiero 2tygodnie a on jest tak silny ze aż nie mogę w to uwierzyć:) Elwira jestem w szoku - 2 tygodnie i taki siłacz z niego.
  5. catdeplejola22mama2To zostalo nas 4 a i na dniach EWCIA , JA, DORCIA, JOLA przy czym na dniach odejdzie nam EWCIA i zostaniemy we trzy na polu bitwy hihi A ja jeśli przenoszę ciąże to wyląduje w czerwcówkach - o matko tylko nie to. Ale czerwcówki to bardzo fajne dziewczyny :) Nie, ja nie miałam na myśli że one niefajne - ale ja nie chcę przenosić ciąży, mogę już rodzić
  6. mama2To zostalo nas 4 a i na dniach EWCIA , JA, DORCIA, JOLA przy czym na dniach odejdzie nam EWCIA i zostaniemy we trzy na polu bitwy hihi A ja jeśli przenoszę ciąże to wyląduje w czerwcówkach - o matko tylko nie to.
  7. lutkaJolcia no ja juz będąc na fotelu porodowym nie wierzylam - dopoki nie zaczęły sie te koszmarne bóle. Wybaczcie wrycie się w kolejkę :) Ja pewnie tez nie uwierzę dopóki nie zobaczę Julki. Wrycie się w kolejkę wybaczone oczywiście.
  8. lutkaDziewczyny, dziękuję Wam za smski, za zyczonka, za gratulacje. Jesteście kochane i jedyne w swoim rodzaju!!!! A wszystkim które urodziły w miedzyczasie GRATULUJĘ a pozostałym życzę jak najkrótszego czekania na dzieciaczki. Lutka nie dziękuj, nie dziękuj - w polu odrobisz. A tak na serio to zaskoczyłaś nas wszystkie na maksa - mi szczęka opadła na podłogę i długo nie mogłam jej z niej zebrać.
  9. mama2corunLutka kochana gratuluje Szymus sliczny!!!!nie kochane dzis M tez pracuje...ja wiem ze drgawki od piersi ,to niechodzi o drgawki...ale o mnie...usmiecham sie bo jestem mama dwoch aniolkow a to wielkie szczescie.ale ja tez chce zeby M z nami choc czasem byl...dlaczego zawsze musza mnie spotykac jakies przykrosci??dlaczego niemoge byc nietylko szczesliwa mama.... kochane trzymam kciuki za wszystkie brzuszki zeby niedlugo dzieciaczki byly z wami zdrowe i zebyscie byle szczesliwe a mamusia z maluszkami wszystkiego dobrego w roli mamy.caluski. Mama2cor wiem co czujesz - ja mam męża tylko w weekendy, w tygodniu też ale późnym wieczorem i do tego tak zmęczonego ze nawet mu się gadać ze mną nie chce. Nie dziwę się mu - w pracy ma tyle na głowie że szok. Dziś na dodatek okazało się że jego urlop stoi pod wielkim znakiem zapytania - wyć mi się chce, bo mieliśmy jechać do polski załatwić sprawy związane z budowa domu, ogrodzić działkę, kupić plan, zamówić ekipę i nie wiadomo co z tego będzie. Pewnie będzie tak ze pojedziemy z Julka we dwie. Ech to życie czasami jest bardzo ciężkie - ale co zrobić. Tule mocno - bardzo mocno.
  10. Ewcia właśnie o Tobie myślałam - jak było na komunii ???
  11. A my właśnie ze spacerku wróciliśmy - niezły kawał byliśmy - stopy troszeczkę mniej spuchnięte, ale dłonie to mam większe od mojego M.
  12. Widzę że mamuśki nam powoli wracają na forum - super. A ja się zdrzemnęłam - i nuda. Dobrze chociaż że mój mąż jest zemną. Katja ja słyszałam że to normalne, ze dzidzia robi kupę w każdego pampersa.
  13. lutkaoto fotki naszego śmiesznego Szymusia: Jaki on śmieszny - on jest prześliczny.
  14. lutkaWitajcie kochane moje :) Jednak wyszliśmy dzisiaj. Młody po pierwszym karmieniu w domu śpi teraz więc skrobnę co nieco. Jak wiecie skurcze zaczęły się w czwartek rano, ale później ucichły. Ok 21 znowu przybrały na sile, i znów były w miare regularne i juz nie raz całkiem silne. Po pólnocy poszlam pod prysznic i mama zaproponowała zebyśmy pojechały do szpitala. Na izbie przyjęć kobiety od razu uznały ze rodzę - choc ja ciągle wierzyłam w to, ze sa to skurcze przepowiadające Na sali porodowej okazało się ze mam slabe skurcze i 2-3 cm rozwarcia. Położna kazała iść spać twierdząc ze jutro czeka mnie ciężki dzień, wiec powinnam nabrac sił. No ale nie poleżalam: skurcze były coraz częstrze i bardziej bolesne. Wyszlam na korytarz i tam spedziłam 3 h spacerując, kucając i stękając. O 4 w końcu pielęgniarka zawołala poożną ktora mnie badała i poszlysmy sprawdzic co sie w tym czasie wydarzyło. Mialam już 6 cm. O 7 godzinie 7 cm i czekałam na ten najgorszy podobno (wg SR) 8 kryzysowy cm. Nadszedł i o dziwo stwierdzilam, ze nie jest tak źle (spodziweałam się duzo gorszych bóli). Myslę: luzik Zresztą do tego momentu ciagle nie wierzyłam w to co sie dzieje, gdzies w glowie siedziała mysl, ze to mozna cofnąć, ze to jeszcze nie porod Od 9 rozpoczoł się dla mnie najgorszy moment porodu. Krzyczałam, wyłam, piszczałam i wydawałam wszystkie mozliwe okrzyki jaki przyszły mi do głowy. Sorki dziewczyny te które nie rodziły jeszcze ale dla mnie too był koszmar. W końcu ordynator przyszedł i zaproponował mi DOLARGAN. Lekrza uprzedził ze może powodowac skutki uboczne u dziecka (jednozcesnie mówiąc ze lekarze dadzą sobie z tym radę gdyby cos się wydarzyło) - ale szczerze mialam to w d***e w takim stanie byłam. Dostalam 2 dawki, i mimo tego ze nadal bolało to w przerwach odlatywałam. Parte pamietam jak przez mgłę. W sekundę oprzytomniałam jak połozyli mi mlodego na brzuchu. Miał kudlata głowkę, był fioletowy i spokojny. Misiek był przy mnie od 8 h. Zniósl to dzielnie, naciągałam go, sciskałam mu rękę, pomagał mi sie podnieśc gdy nadchodziły bóle. naprawde mnie zaskoczył swoim spokojem. Wybaczcie ze opis mojego porodu ni ejest wzruszający, ale tak go nie widze i nie widziałam:/ Wzruszenie nadeszło jak zeszly ze mnie leki, i jak zobaczyłam ten maleńki pycholek strąjący smieszne minki przez sen. Lutka a dla mnie twój poród jest wzruszający - na swój sposób. Pięknie to opisałaś - naprawdę.
  15. mama2kurcze u nas dzis upał i oczy mi sie kleja ale Klaudia non stop gada do mnie , nie mam szans na drzemke zrobie sobie kawke mrożoną z likierem kawowym...mniam Jak Maksiu zaraz nie wyjdzie z brzucha to zle sie to skonczy , wczoraj piwo dzis likier...ale mamusi tez cierpliwosc do abstynencji sie skonczyła))) Ja o zimnym piwie to mam już sny - i o kiełbasce z grilla.
  16. mama2Zapomniałam wam powiedziec ze dzis spałam jak dziecko, wkoncu po tylu nieprzespanych nocach...wogóle jakos tak nadzwyczajnie dobrze sie czuje , taka spokojna wogole nie umiem sobie wyobrazic ze mam niedlugo rodzic, niedociera to do mnie... A jeśli chodzi o to że dobrze spałaś - to super wiadomość, oby to nie była ostatnia taka noc.
  17. mama2Zapomniałam wam powiedziec ze dzis spałam jak dziecko, wkoncu po tylu nieprzespanych nocach...wogóle jakos tak nadzwyczajnie dobrze sie czuje , taka spokojna wogole nie umiem sobie wyobrazic ze mam niedlugo rodzic, niedociera to do mnie... Nie tylko do Ciebie to niedociera - ja sobie myślę że mam jeszcze czasu, a czasu.
  18. Katju właśnie obejrzałam Twoja galerię na NK i jestem pewna że Maja ma oczka po Tobie.
  19. mama2jola22Zaraz spadam na zakupy z mężem - więc mnie nie będzie przez jakiś czas - kupić wam coś???, może masło albo jaja???ja poprosze zimne piwo Mamacia2 piwo chłodzi się w lodówce - wskakuj w autko z Klaudią i Maksem i zaraz Cie tu widzę
  20. Zaraz spadam na zakupy z mężem - więc mnie nie będzie przez jakiś czas - kupić wam coś???, może masło albo jaja???
  21. mama2teraz jak nas tak malo to trudno sie zgrac zebysmy razem siedzialy na forum dlatego pozwolcie ze poprowadze sobie monolog mam nadzieje tylko ze czytacie moje wypociny Ja czytam - tylko byłam pod prysznicem a tam z lapkie niebardzo.
  22. isabelapiszę od mamy bo ja mam za mało postów, żeby linki wrzucić a inaczej nie umiem za bardzo ;)ImageShack - Image Hosting :: mianjw.jpg ImageShack - Image Hosting :: mia2r.jpg ImageShack - Image Hosting :: mia3c.jpg mama wraca około 13-14 polskiego czasu więc jak tylko będzie w stanie to na pewno Wam to wszystko dokładniej opisze ;p ja powiem tylko, że już na niczyj poród oprócz swojego nie pójdę i po prostu Was podziwiam !!! dziękujemy strasznie za kciuki i wszystko, kochane jesteście ;*** Daga Mia jest śliczna - a jak sie świetnie uśmiecha - szok. Ja tez was kobietki podziwiam. Isabelka czekamy na Ciebie
  23. mama2corunwitam Isabela Pola Daga Gratuluje narodzin ksiezniczki MIa w niedziele!!! a ja wczoraj wieczorem tak sie poplakalam ze az sie zanosilam od placzu....naprawde niezycze nikomu zeby byl sam po porodzie kiedy ma sie ochote poprostu razem z tata cieszyc malenstwem moja siostra jednak nieprzyjedzie bo zalapala sie do jakiejs pracy tymczasowej i nieprzyjedzie :( wiec ja sama dalej ze wszystkim.Wczoraj mialam znowu goraczke dostalam takich drgawek ze niemoglam utrzymac malej .... bardzo sie wystraszylam wpakowalam pod koldre wzielam paracetamol i godz z Olenka przespalam i przeszlo.ale samopoczucie poprostu kiepskie.Ja szczesliwa ze mam te moje coreczki ale bycie samej to naprawde cos potwornego w pierwszych chwilach kiedy wszyscy sie poznaja ucza siebie ..... Mama2cor a co się stało że byłaś sama - gdzie twój M??? A te drgawki to normalne - może powinnaś do lekarza iść. Buziaczki kobietko - ja też będę sama po porodzie, pewnie nie od razu ale po 3-4 dniach mąż będzie musiała wrócić do pracy i zostanę jak kołek.
  24. Ewciaajola22Ewciaaa ja ide na komunie....zaraz zaczne się szykować.....tak wszyscy będą z dziciakami swoimi a ja sama bo mąż gra dziś mecz.....kuzynka która urodziła w styczniu, ciotka która urodziła w kwietniu a ja nadal w dwupaku....i co gorsza ŻĄDNYCH OBJAWÓW PORODU już widze te pytania: "kiedy urodzisz", "dlaczego ty nie w szpitalu" "a ja myślałam że już jestes po" bllablablablablablablaEwcia proszę cie po raz ostatni - jeśli ktoś zapyta dlaczego jeszcze nie urodziłaś to powiedz że JEST CI TAK DOBRZE W CIĄZY ŻE ZDECYDOWAŁAŚ JESZCZE TROCHE POCHODZIĆ Z BRZUSZKIEM. KONIEC MARUDZENIA. no tak ja tu wam ciągle marudze że pewnie macie mnie dość Ewcia grabisz sobie - nikt Cie nie ma dość i nawet jak będziesz marudzić 100 razy bardziej to nadal nie będziemy miały Cie dość - przynajmniej ja.
  25. Ewciaajola22Ewciu jeśli nie przestaniesz się smucić to dostaniesz ode mnie po dupsku - jak Zuzia ma się urodzić jak mama taka smutna.Jolciu jak się rodzi kolejne majowe słoneczko to łapie mnie dół, ciesze się szczęściem dziewczyn, ale ja czuje się samotnie ....to już 5 dni PO Ewciu to ja powinnam mieć doła giganta - ja jestem na koncu tej kolejki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...