Justyna o masz Ci los
ale biurokracja kawunie chętnie!!! ja pracowalam w duzej korporacji miedzynarodowej
i zatrudnili tam ksiegowa - jakas sikse
zero miala wiedzy o ksiegowosci, przepisach itd
moj wniosek wysłała do Inspekcji pracy
i wyszła na totalną idiotkę bo to ja mialam racje, pracownik tak mi sie jakos przypomnialo przy okazji buurokracji
a jeszcze starala mi sie udowodnic, ze poprzednia kadrowa sie myliła, ze łamała przepisy
ech.... myslalam, ze powiem prezesowi aby przeszkolil ksiegowosc, ale olałam ;)
na szczescie juz tam nie pracuje